Widok
Depresja
Od kilku tygodnia jestem leczony z powodu depresji , będącą wynikiem stresu związanego z diagnostyką w kierunku choroby nowotworowej. Na szczęście nowotworu nie ma. Towarzyszy bezsenność, która jest bardzo dokuczliwa , obniża sprawność zawodową. Może ktoś na forum miał ten problem , mógłby podzieli się że mną .
Nie znam nikogo z depresją ale moja kuzynka leży w szpitalu z cieżką psychozą a zaczeło sie od bezsenności. Nie chce Cie straszyć tylko zwrócić uwagę że koniecznie musisz sobie pomóc psycholog jej nie pomógł. Sprawdź tarczyce bo ona czesto powoduje bezsenność i jeśli nic nie wyjdzie a nadal nie będziesz spać to odwiedź psychiatre żeby zapisał coś na sen.
Wiesz, wydaje mi się że po prostu musisz trochę poczekać. Chyba że już długo się leczysz i nic to nie daje, wtedy warto pomyśleć o zmianie leków. Przede wszystkim jednak psychoterapia i zwrócenie uwagi czy oprócz depresji nie masz także nerwicy. To też może być przyczyna. Nie faszeruj się tylko uspokajaczami. Nie można ich brać zbyt długo regularnie bo każdy lek tego typu wreszcie uzależnia. Każdy. Podyskutuj ze swoim lekarzem o tym. Tak będzie najlepiej.
Psychoterapia jest dobra w każdym wieku. Przeszłam dwie terapie z powodu nerwicy. Bardzo mi pomogły i nawet obyło się bez leków. Ważne tylko, żebyś nie zraził się jeśli pierwszy psycholog Ci nie pomoże. To niestety czasem chwile trwa, żeby trafić na "swojego" psychoterapeutę. Nie wiem jak u Ciebie kwestia finansowa, jeśli ok to najlepiej poszukać opinii o dobrych psychologach prywatnych, na psychologa w ramach NFZ czeka się dłużej. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w walce o zdrowie i dobre samopoczucie :)
Psychoterapia to nic innego jak rozmowa. Lekarz będzie chciał poznać tło Twoich lęków, będzie Cię pytał o rodzinę, choroby, pracę, przyjaciół, jakie są objawy, jak często, kiedy się najczęściej pojawiają. Być może zrobi Ci testy. U Ciebie i tak chyba jest łatwiej bo jak sam piszesz problem zaczął się od zagrożenia śmiertelną chorobą. Często jest tak np. w moim przypadku, że nerwica zaskoczyła mnie nagle, bez konkretnej przyczyny i wtedy lekarz musi dopiero odgadnąć, które wydarzenia w moim życiu spowodowały tak nagłą zmianę mojego stanu. Nigdy nie korzystałam z terapii grupowej. Tutaj pierwsza wizyta u lekarza powinna pomóc - porozmawia i doradzi, co akurat dla Ciebie będzie lepsze. Co do wieku to jesze raz podkreślę, że nie ma on znaczenia. Tylko istotne jest to, żeby być świadomym, że psycholog to nie czarodziej czy cudotwórca. Pomoże zrozumieć pewne mechanizmy myślenia, nauczy innego patrzenia na siebie czy otaczający świat, ale nie spowoduje w dosłowny sposób, że staniesz się kimś innym :)
Mi osobiście bardzo pomogło to, że lekarz mi dokładnie wytłumaczył skąd moja choroba się wzięła, jakie obszary ciała/umysłu są za to odpowiedzialne. Ta choroba przestała być jakąś mroczną tajemnicą, tylko czymś co jak się okazuje można oswoić. Znając mechanizmy, które nią rządzą potrafię z nią walczyć. Zachorowałam jako młoda dziewczyna (ok 20 lat), teraz mam 36 lat i dalej gdzieś mnie dopada ale to jest bez porównania w stosunku do tego co było kiedyś. Sama sobie potrafię z nią poradzić. A dodam, że właściwie skupiłam się tylko na psychoterapii, bez brania psychotropów.
Mi osobiście bardzo pomogło to, że lekarz mi dokładnie wytłumaczył skąd moja choroba się wzięła, jakie obszary ciała/umysłu są za to odpowiedzialne. Ta choroba przestała być jakąś mroczną tajemnicą, tylko czymś co jak się okazuje można oswoić. Znając mechanizmy, które nią rządzą potrafię z nią walczyć. Zachorowałam jako młoda dziewczyna (ok 20 lat), teraz mam 36 lat i dalej gdzieś mnie dopada ale to jest bez porównania w stosunku do tego co było kiedyś. Sama sobie potrafię z nią poradzić. A dodam, że właściwie skupiłam się tylko na psychoterapii, bez brania psychotropów.
A co do bezsenności to nie pomogę ale jeśli miałabym doradzić to póki co skup się na znalezieniu psychologa/psychiatry (psycholog nie prżepisuje leków). Nie wiem czy pracujesz i na ile bezsenność utrudnia Ci funkcjonowanie, ale ja miałam taki sposób, że na wszystko dawałam sobie czas. Czyli jeśli mi dokuczały bóle brzucha to ustalałam sobie plan działania. Czyli umawiam się na wizytę u psychologa, jeśli to nie pomoże przez np 2 tyg to idę na badanie, jeśli to nie pomoże, to idę na konsultację do tego specjalisty... To oczywiście taki przykład. U Ciebie depresja, u mnie nerwica - podobne ale to jednak nie to samo, chodzi mi tylko o to, że takie myślenie powodowało, że czułam, że mam kontrolę nad sobą, dzięki czemu objawy w końcu mijały. Zmierzam do tego, że jeżeli Twoja bezsenność jest związana z depresją to takie usilne szukanie doraźnej pomocy w postaci leków, wcale nie pomoże a wpędzi Cię w jeszcze gorszy nastrój. To może wydać się kontrowersyjne ale jeżeli oczywiście możesz to ustał sobie, że póki co cierpisz na bezsenność ale rozpoczynasz leczenie, które z pewnością przyniesie efekty i w końcu będziesz spał jak dziecko. Takie rzucanie się jak ryba, szukanie sposobów na siłę, na szybko, byle zasnąć raczej nie pomoże.
Na koniec zaznacżam, że moje "rady" wynikają tylko z subiektywnych zmagań z podobnymi zaburzeniami. Nie jestem żadnym specjalistą w tej dziedzinie, dlatego jak najszybciej do profesjonalisty :)
Na koniec zaznacżam, że moje "rady" wynikają tylko z subiektywnych zmagań z podobnymi zaburzeniami. Nie jestem żadnym specjalistą w tej dziedzinie, dlatego jak najszybciej do profesjonalisty :)
Mi na problem bezsenności bardzo pomogły kapsułki konopne cbd. Może spróbuj na początek czegoś naturalnego i poczytaj o tym olejku. Jeśli się zdecydujesz na zakup, polecam sklep https://cbdzdrowie.pl/kapsulki-cbd - mają bardzo korzystna ofertę.