Widok
Dziewczyny, ja jestem zdecydowana przeciwniczka takich diet. za to polecam bardzo urozmaicona i bardzo logiczna diete strukturalna Dr. Bardynia. Bez wyrzeczen, jedzac po prostu zdrowe i smaczne rzeczy mozna naprawde schudnac. Sa tez wersje weekendowe dla tych co prowadza nieregularny tryb zycia.
Ja do tych diet jestem najbardziej przekonana, bo one dostraczaja organizmowi po prostu zdrowe produkty i sa bardzo urozmaicone. I najwazniejsze, ze juz stosujac dwa posilki strukturalne podczas dnia sie chudnie. Ja siedze dlugo w pracy i obiad jem w kantynie. Tak wieci nie bylam w stanie jesc wszystkicj posilkow, a i tak schudlam.
wrzucie sobie w wyszukiwarke i same poczytajcie. Ja kupilam sobie dwie ksiazki (jedna dieta weekendowa polegajaca na piciu koktajli przygotowanych z owocow i warzyw, a druga to odchudzajaca ksiazka kucharska, gdzie podane sa przepisy na potrawy). i co najwazniejsze, dieta jest dostosowana do naszego klimatu oraz naszych przyzwyczajen kulinarnych. do mnie ona naprawde przemawia i sa efekty. tak wiec bardzo polecam.
Ja chcialam schudnac jakies 3-4 kilo i bez zadnych wyrzeczen mi sie udalo. Plus te przepisy sa dodatkowa inspiracja w kuchni, bo czasem nie bardzo wiem co przygotowac na obiad czy kolacje. polecam
Ja do tych diet jestem najbardziej przekonana, bo one dostraczaja organizmowi po prostu zdrowe produkty i sa bardzo urozmaicone. I najwazniejsze, ze juz stosujac dwa posilki strukturalne podczas dnia sie chudnie. Ja siedze dlugo w pracy i obiad jem w kantynie. Tak wieci nie bylam w stanie jesc wszystkicj posilkow, a i tak schudlam.
wrzucie sobie w wyszukiwarke i same poczytajcie. Ja kupilam sobie dwie ksiazki (jedna dieta weekendowa polegajaca na piciu koktajli przygotowanych z owocow i warzyw, a druga to odchudzajaca ksiazka kucharska, gdzie podane sa przepisy na potrawy). i co najwazniejsze, dieta jest dostosowana do naszego klimatu oraz naszych przyzwyczajen kulinarnych. do mnie ona naprawde przemawia i sa efekty. tak wiec bardzo polecam.
Ja chcialam schudnac jakies 3-4 kilo i bez zadnych wyrzeczen mi sie udalo. Plus te przepisy sa dodatkowa inspiracja w kuchni, bo czasem nie bardzo wiem co przygotowac na obiad czy kolacje. polecam
dziewczyny dacie sobie spokój z tą dietą.efekt jo-jo gwarantowany mówi Wam to weteranka tej diety. Co z tego, ze się szybko chudnie (zwłaszcza za pierwszym razem i w pierwszych dniach jej stosowania), skoro pozbawiacie swój organizm wielu potrzebnych mikro- i makroelementów. Nie warto tak katować swojego organizmu!
Jeżeli ktoś mimo wszystko decyduje się na tę właśnie dietę, niech lepiej dotrze do oryginału z przed 10 lat. W necie krążą teraz takie odmianki, które (podejrzewam) wprowadziły dziewczyny dla których ta właśnie dieta była zbyt rygorystyczna.
Tam nie ma wyborów jogurt lub szynka tylko jest i jedno i drugie. Owoc =jabłko, pomarańcz lub grapefruit (ok. 100 - 150 gram). O żadnych gruszkach i bananach nie ma nawet mowy. Poza tym podany jest sposób przyrządzenia i waga każdego produktu.
Jeżeli ktoś mimo wszystko decyduje się na tę właśnie dietę, niech lepiej dotrze do oryginału z przed 10 lat. W necie krążą teraz takie odmianki, które (podejrzewam) wprowadziły dziewczyny dla których ta właśnie dieta była zbyt rygorystyczna.
Tam nie ma wyborów jogurt lub szynka tylko jest i jedno i drugie. Owoc =jabłko, pomarańcz lub grapefruit (ok. 100 - 150 gram). O żadnych gruszkach i bananach nie ma nawet mowy. Poza tym podany jest sposób przyrządzenia i waga każdego produktu.
Robiłam już chyba wszystkie "diety" i wiem,że guzik to daje! Na kopenhaskiej zgubiłam 6 kilo tylko co z tego? Wróciłam do mojego starego żywienia i wszystko wróciło! W czasie takich głodówek schodzi woda z organizmu,a nie tłuszczyk! Poza tym dieta to nie dwutygodniowa męczarnia i głodówka tylko prawidłowe odżywianie!
Zmiana złych nawyków żywieniowych! Co z tego,że jem bardzo mało jak robię to na noc bo w dzień ciągle brakuje czasu. Całe dnie na kanapeczce,a na wieczór pyszny obiad i leżenie na kanapie!
Teraz uczę się tego co najważniejsze: 5 małych posiłków dziennie,ostatni ok 19, próbuje nie podjadać i jest dobrze.Jem wszystko,nie jestem głodna,a kilogramy spadają! w trzy miesiące 4 kilo mniej:)
POLECAM!
Zmiana złych nawyków żywieniowych! Co z tego,że jem bardzo mało jak robię to na noc bo w dzień ciągle brakuje czasu. Całe dnie na kanapeczce,a na wieczór pyszny obiad i leżenie na kanapie!
Teraz uczę się tego co najważniejsze: 5 małych posiłków dziennie,ostatni ok 19, próbuje nie podjadać i jest dobrze.Jem wszystko,nie jestem głodna,a kilogramy spadają! w trzy miesiące 4 kilo mniej:)
POLECAM!
Dziękuję bardzo, bardzo za pomoc!
Ja wiem, że dieta do najzdrowszych nie należy, ale jeśli mam już zgubić jakieś zbędne kilogramy to właśnie w taki rygorystyczny sposób. Wszystkie diety gdzie mogę "jeść wszystko tylko mało i w odpowiednim łączeniu" nie zdają u mnie kompletnie egzaminu :))
Podoba mi się ta dieta, właśnie dlatego, że są te wyrzeczenia, że jest bardzo ścisła i nieskomplikowana (mówiąc o potrawach).
W zasadzie równie dobrze mogłabym codziennie przez 13 dni chodzić na siłownie i wyciskać z siebie 7 poty ;) ale skoro nie mam i raczej nie będę mieć prywatnego trenera który będzie nade mną stał jak kat to musi mi wystarczeć to ;P
O dodatkowych witaminach wiem, już mam :) Mam nadzieje, że uda mi się zacząć od poniedziałku :D Nie mogę się doczekać nawet :P. O efekt jo-jo się nie martwie, nigdy nie miałam z nim problemu. A jeśli poczuje w trakcie, że to nie był najlepszy pomysł, to dam sobie z tym spokój. A może i przerwe szybciej, jak uznam, że schudłam wystarczająco :P
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie odpowiedzi :) Jesteście niezastąpione. Pozdrawiam
Ja wiem, że dieta do najzdrowszych nie należy, ale jeśli mam już zgubić jakieś zbędne kilogramy to właśnie w taki rygorystyczny sposób. Wszystkie diety gdzie mogę "jeść wszystko tylko mało i w odpowiednim łączeniu" nie zdają u mnie kompletnie egzaminu :))
Podoba mi się ta dieta, właśnie dlatego, że są te wyrzeczenia, że jest bardzo ścisła i nieskomplikowana (mówiąc o potrawach).
W zasadzie równie dobrze mogłabym codziennie przez 13 dni chodzić na siłownie i wyciskać z siebie 7 poty ;) ale skoro nie mam i raczej nie będę mieć prywatnego trenera który będzie nade mną stał jak kat to musi mi wystarczeć to ;P
O dodatkowych witaminach wiem, już mam :) Mam nadzieje, że uda mi się zacząć od poniedziałku :D Nie mogę się doczekać nawet :P. O efekt jo-jo się nie martwie, nigdy nie miałam z nim problemu. A jeśli poczuje w trakcie, że to nie był najlepszy pomysł, to dam sobie z tym spokój. A może i przerwe szybciej, jak uznam, że schudłam wystarczająco :P
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie odpowiedzi :) Jesteście niezastąpione. Pozdrawiam
hej Indie. Ja tez miałam zacząć od poniedziałku i już nawet mam w lodówce szpinak i sałatę ;-) ale wczoraj spotkałam dawno nie widzianego kolegę, który zawsze miał problemy z nadwaga i dużo schudł. Okazało się,że poszedł do dietetyczki w Sopocie z jemzdrowo.pl. Jego zona mówiła mi,że miał tak ułozone menu,że zjadał wprost góry jedzenia i nikt mu nie wierzył,że jest na diecie. W 2 miesiące pozbył się 10 kg. Ja chyba też się zdecyduję,ale w innym wątku zadałam pytanie czy ktoś jeszce ma takie dobre doświadczenia, bo warto się upewnić. Wiem,że pierwsza wizyta kosztuje 90 zł, co dalej to nie wiem,ale do nich napisałam. Mój znajomych chodził od tej Pani co 2 tyg na pomiary i ważenie i po nowy jadłospis,żeby się nie znudziło.
No nic, jak mi sie uda to dam znać. Ja mam mierzenie do sukienki w styczniu i do tej pory chciałabym juz być laska ;-) Może 10 kg to za dużo dla mnie,ale tak 5-7 byłoby super i mam nadzieję,że ta dietetyczka sobie z tym poradzi ;)
pozdrowienia
No nic, jak mi sie uda to dam znać. Ja mam mierzenie do sukienki w styczniu i do tej pory chciałabym juz być laska ;-) Może 10 kg to za dużo dla mnie,ale tak 5-7 byłoby super i mam nadzieję,że ta dietetyczka sobie z tym poradzi ;)
pozdrowienia
Ta dieta działa, ale jest nie tylko masakrycznie trudna to i szkodliwa. Do tego efekt jojo jeśli po jej skończeniu wrócisz do starych nawyków żywieniowych. Tu masz poradnik jak wychodzić z tej diety, żeby nie przytyc http://kopenhaska.info.pl/jak-nie-przytyc-po-diecie-kopenhaskiej-czyli-unikamy-efektu-jo-jo/