Widok
bongiorno
Miały sie znaleść i się znalazły (dokumenty). U bokela nic nie zginęło i nie zginie. Teraz i na wieki...
Ifciu, strasznie miło się czyta miłe słówka płynące z Twojego "kabla", ale nalezy się mała korekta. Żoncia nie do Poznania a do Lublina pojechała. Ale rozumiem... to chyba po tych strumykach pifffcia co wychyliła Iffcia. hehe.
Wielkie dzięki za wszysto, cieszę się, że są jeszcze ludki na których mozna polegać. Nie patrzcie tak, to o Was mowa. Gosia, jak mówiłem zawsze- równiacha, na parkiecie od początku do końca.
Zabawa była przednia a ci co siedzieli przy stole okryci płaszczami... nie wiedzą co stracili. Wielkie dzięki za wszystko, do miłego następnego (o ile baszta wytrzyma kolejną imprezkę), na którą juz teraz serdecznie zapraszam. No i oczywiście jak będą fotosy, dam znać.
Buziaki dla najblizszych i tych mniej też...
ps. Żoncia, jesteś teraz ponad 500 km ode mnie... eee co ja gadam zawsze jesteś przy mnie, wracaj prędko, kocham, tęsknie i dziękuje za wszystko
Ifciu, strasznie miło się czyta miłe słówka płynące z Twojego "kabla", ale nalezy się mała korekta. Żoncia nie do Poznania a do Lublina pojechała. Ale rozumiem... to chyba po tych strumykach pifffcia co wychyliła Iffcia. hehe.
Wielkie dzięki za wszysto, cieszę się, że są jeszcze ludki na których mozna polegać. Nie patrzcie tak, to o Was mowa. Gosia, jak mówiłem zawsze- równiacha, na parkiecie od początku do końca.
Zabawa była przednia a ci co siedzieli przy stole okryci płaszczami... nie wiedzą co stracili. Wielkie dzięki za wszystko, do miłego następnego (o ile baszta wytrzyma kolejną imprezkę), na którą juz teraz serdecznie zapraszam. No i oczywiście jak będą fotosy, dam znać.
Buziaki dla najblizszych i tych mniej też...
ps. Żoncia, jesteś teraz ponad 500 km ode mnie... eee co ja gadam zawsze jesteś przy mnie, wracaj prędko, kocham, tęsknie i dziękuje za wszystko
kolejna zima, śniegu nie ma...
loserq, doszły mnie słuchy, że kilka dni temu obchodziłeś urodzinki. Z tego miejsca składam Ci najserdeczniejsze zyczenia.
Byczek, byczek... i po byczku.
Wczoraj parapetuffka u brata, kolejna noc zarwana. Dziś wraca Żoncia, żeby tylko wystarczyło sił na powitanie hihi.
Całuski dla wszystkich milusińskich...
Byczek, byczek... i po byczku.
Wczoraj parapetuffka u brata, kolejna noc zarwana. Dziś wraca Żoncia, żeby tylko wystarczyło sił na powitanie hihi.
Całuski dla wszystkich milusińskich...
wicherek
czym sie dziwisz moj wicherku? mozesz wyrazac sie jasniej, sloneczko? JESTEM SPAKOWANA; TRALALALALALALALA!!!!
I bylam z Norwegami na imprezie, i dziewczyna, ktora napisala o nas ze jestesmy nietowarzyskie PRZEPRASZALA!!! A, tak! I wszyscy ze mna chcieli gadac i nadal chca, i... az zal stad wyjezdzac... Czeka mnie szalona zabawa jak tu wroce po swietach. Chcialabym cie zabrac ze soba w walizce, ale cos cie chyba trzyma, no nie?
I bylam z Norwegami na imprezie, i dziewczyna, ktora napisala o nas ze jestesmy nietowarzyskie PRZEPRASZALA!!! A, tak! I wszyscy ze mna chcieli gadac i nadal chca, i... az zal stad wyjezdzac... Czeka mnie szalona zabawa jak tu wroce po swietach. Chcialabym cie zabrac ze soba w walizce, ale cos cie chyba trzyma, no nie?
wow
wow ktoś do mnie napisał aż miło Jenny i R. to były loty (nieco czasem niskie) może ktoś chodzi do rock cafe
i wychodzi po 3.00 bo potrzebuję obstawy i dostawy do domu (Wrzeszcz przystanek Zaspa)
wszystkiego najsłodszego z okazji Świąt i oby Dziadek Mróz był hojniejszy niż przed rokiem a nowy rok o rok młodszy i bardziej uśmiechnięty ;)
i wychodzi po 3.00 bo potrzebuję obstawy i dostawy do domu (Wrzeszcz przystanek Zaspa)
wszystkiego najsłodszego z okazji Świąt i oby Dziadek Mróz był hojniejszy niż przed rokiem a nowy rok o rok młodszy i bardziej uśmiechnięty ;)
:(
Jest mi smutno. Moja przyjaciolka, ktara przeprowadzila sie niedawno do Krakowa z Toronto bedzie samotnie obchodzic swieta. Jestem z daleka od rodziny, ale jade do nich na Gwiazdke, no i pisalam do nich tysiace razy, czy ta dziewczyna moze spedzic swiateczny czas z nami. nie odpowiadaja. Dlaczego? Rozumiem, z e moga nie chciec, ale czemu trzymaja mnie w niepewnosci? No i ona do mnie pisala tam smutnego maila, chcialam jej szybko odpowiedziec, ze ja zapraszam do siebie, ale nie chce nic postanawiac bez uzgodnienia z rodzicami. A oni nie pisza do mnie, wiec ja do niej nie, a w srode juz wyjezdzam... Sprawa beznadziejna. jest mi smutno i jestem bardzo zla.