Widok

Dlaczego akurat ten dzień? :)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Wątek o dacie ślubu jest.

Ale z pewnością ;) u wielu z Was wiąże się z tą datą ciekawa historia...

Dlaczego akurat ten dzień wybraliście na dzień Waszego ślubu?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
28 rocznica slubu moich rodzicow ;))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my dlatego że moja mam nie zyje a chiałam żeby była w ten dzień razem z nami. Urodziny ma w marcu wiec odpadł ten miesiac a data smierci ( lipiec) jakos nie przemawia

23 czerwca ma imieniny i to była dla niej prezent a dla nas świadomośc że była z nami. Wim ze tak czy inaczej była ale tak jakos uczcilismy fakt że jest z nami tylko duchowo.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miał być poczatek roku :) a ta data, bo taka fajna, dzien kobiet ,bez jakiś szczególnych względów :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tonya, to tak jak u nas :)

Planowaliśmy, że ślub będzie 15 października (22 rocznica ślubu moich Rodziców) lub 10 września (22- rodziców Męża)
W roku 2005 oba dni wypadły w sobotę i potraktowaliśmy to jako mały znak :)

Sprawa z dokładnym wyborem daty rozwiązała się sama- w sierpniu Mama wylądowała w szpitalu, więc bezsprzecznie stanęło na 15.10.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mial byc 15 wrzesien (dzien po moich urodzinach) ale sala byla juz zajeta przez asienke :))) wiec stanelo na 22,09

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beata.tr napisał(a):

> Tonya, to tak jak u nas :)
>
> Planowaliśmy, że ślub będzie 15 października (22 rocznica ślubu
> moich Rodziców) lub 10 września (22- rodziców Męża)
> W roku 2005 oba dni wypadły w sobotę i potraktowaliśmy to jako
> mały znak :)
>
> Sprawa z dokładnym wyborem daty rozwiązała się sama- w sierpniu
> Mama wylądowała w szpitalu, więc bezsprzecznie stanęło na
> 15.10.
>



to fajowo :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asienka nieco Wam pokrzyżowała plany :) :) :)

ps.ja też z września :) -> 27

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asienka przeprasza za przypadkowe pokrzyzowanie planów :)

Ja wybralam 15,09 z przypadku. Bardzo podobala mi sie Maciejka - zapytalam wlasciciela jakie terminy z konca sierpnia poczatku wrzesnia sa wolne i padlo na 15,09 :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza data zupełnie przypadkowa i nie związana z niczym :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asienka, juz sie pogodzilam z tą mysla...

:)))))))))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
07.07.07 17.00 to dokładnie 2 lata po tym jak dostałam pierścionek. Chcieliśmy w 2007 bo tak kończyłam studia i mogłam sie przenieśc do Niemiec gdzie mieszkamy a cywilnego to przypadek - po to żeby zmienić dokumenty póki jeździlam jeszcze między Polską a Niemcami, no i dyplom na nowe nazwisko

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja tez jest przypadkowa..akurat byla wolna sala na 30czerwca wiec padlo na 30 czerwca :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u nas to trzy lata od kiedy lukasz przylecial do mnie do chicago (od wtedy jestesmy razem) i dokladnie rok od kiedy sie oswiadczyl:) tak wiec data zupelnie nieprzypadkowa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
magnesh ja tez mieszkalam w Chicago :) razem z moim Krzyskiem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo prosze :))) a teraz jestescie w polsce? my juz od dwoch lat - jak to szybciorem zlecialo...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
25,08 bedzie rok jak jestesmy w Polsce. Mieszkalismy tez w Melrose Park ( porażka) i Northlake :) a pozniej w Chicgao niedaleko Irving Park / Narraganset, a Ty?
Jak dlugo tam byliscie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bylam w stanach 5 lat,lukasz lacznie 4,ale on czesto wracal i przyjedzal.ja pierwsze 3 lata w chicago,on w n.y.,pozniej razem w chicago (kolo loyola university),a ostatni rok razem na florydzie (naples) - ja ciagle troszke zaluje ze musielismy wrocic,lukasz za to wogole:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my przez kilka m-cy mieszkalismy tez w Harrisburgu PA. Lacznie w USA bylismy prawie 2,5 roku... ja tylko czasem zaluje, ze wrocilismy, a moj Krzysiek z checia by wrocil... :) ale mysle, ze ten rozdzial mamy juz za soba :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh my tez poznalismy sie w Stanach.

mieszkalam w Wisconsin - 6h od Chicago ale czesto tam bywalam - ze wszystkich miast w US chyba najbardziej mi sie podobalo (i to nie dlatego ze tam jest duzo Polonii - akurat to nie bylo zbyt mile zjawisko)

moj mąż żałuje ze wyjechalismy, ja juz nie moglam tam wytrzymac chociaz czasami lezka mi sie zakreci jak sobie pomysle o "trochę" łatwiejszym zyciu...

a nasza data 7.7.7 wybrana zostala przypadkowo. Przy szukaniu sali Pani z Zaścianka powiedziala ze w zasadzie duzo dat z 2007r. ma jeszcze wolnych tylko 7.7.7 ma zajety bo to taka fajna data i akurat w sobote wypada. no i dlugo juz sie nie musielismy zastanawiac - tez nam sie spodobala :))) a jak sie jeszcze okazalo ze Orchidea w tym czasie jest wolna no i DJ Robert to juz wogole pełnia szczęscia!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry