Widok

Do kiedy wózek?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej, mój synek w lipcu skończy cztery latka. Na spacery raczej wychodzimy bez spacerówki, ale często kończą się one szybko, bo Mikołaj jest zmęczony. Jeżeli wybieramy się gdzieś dalej, to zbieram spacerówkę. Jest to przede wszystkim wygodniejsze dla mnie, bo nie słyszę co 5 min. bolą mnie nóżki, chcę na rączki. Czy wy też używacie jeszcze wózka przy czterolatkach?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
moja ma 2,5 wózka uzywamy sporadycznie na codzienne piesze zakupy gdy trzeba szybko to ogarnac a z dzieckiem za reke i zakupami w drugiej ciezko, na wiosne pozbywamy sie juz całkowicie wózka bedzie cieplej wiec spacerki jak najbardziej wskazane a poza tym mam juz dosc pchania wózka:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do ukończenia 4 roku warto mieć większą spacerówkę, ale tylko na ekstremalnie długie wyprawy np leśne,plażowe, po zoo, w czasie których dziecko w większości biega na własnych nóżkach a drogę powrotną pokonuje jadąc.
Moja koleżanka woziła swoją córkę do przedszkola na wózku i do głowy nie przyszło mi źle o niej pomyśleć bo chodzi mi głównie o wygodę rodzica, robiła zakupy i nie dźwigała.
W Szwecji widok trzylatka w wózku nikogo nie dziwi, ani nie bulwersuje.

A tak to warto kupić już dwulatkowi rowerek trójkołowy i potem kolejne coraz większe dwukołowe z doczepianymi kółkami dla bezpieczeństwa .

Inna rzecz ma się z pieluchą czy smoczkiem w buzi, tu nie oszukujmy się trzylatek wygląda komicznie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
siostrzenica jakoś na wiosnę czyli miedzy 1,5 a 2 latka, po zimie już nie wróciła do wózka (dwa lata temu)

chociaż tak sobie myślę jak się z nią szlajam, że wózek jest mega poręczny....zakupy położyć, czy dziecko się czymś zajmie (pchaniem wózka itp) picie, kanpka, dodatkowy sweterek, teraz muszę to tachać wszystko w torebce jak idziemy piechotą, co innego jak samochodem - dlatego rozumiem matki bez samochodu że częściej sięgają po wózek
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kinga napisała

...W Szwecji widok trzylatka w wózku nikogo nie dziwi, ani nie bulwersuje...

A gdzie my pasujemy do Szwecji czy innego kraju. W Polsce zawsze ludzie patrzą z pogardą na wszystko i wszystkich i to czego ich nie dotyczy przede wszystkim. Ludzie lubią żyć nie swoim życiem i wtrącać się w wybory innych. Co kogo to obchodzi do którego wieku będzie woził dziecko. Masz ochotę woź do 4 roku i nie patrz na innych
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
2 lata,ale on lubi chodzić..przejdzie po 2,3 km spokojnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj ma 2,5 roku i zalezy gdzie idziemy i jak daleko idziemy i na jak długo, czasami bez wozka a czasami z wozkiem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja 3,5 latka jak wracamy z przedszkola zasypia mi w autobusie.Na początku wracałyśmy na nogach ale po kilku takich akcjach-ja ją tyle nie daję rady nieść potem z autobusu-jeździ z przedszkola spacerówką. Ona ma 98 cm, raczej mając 4 lata nie będzie miała 116 jak ktoś wyżej pisał
w autobusie też czasem taki ścisk,że przynajmniej można sobie miejsce dla wózków zająć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam dwulatke i nie wyobrazam sobie bez wozka. tyle ze ona jezdzi ze mna do przedszkola i mamy jakies 15 min do pociagu. jakby miala isc to by nam to zajelo dwa razy tyle i dojechalabym do pracy na 12.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój synek w maju skończy 4 lata a nadal mamy wózek;) Co prawda bardzo rzadko go już używamy, ale czasem się przydaje np gdy się spieszę i nie mogę iśc powolnym tempem, na wyjście po większe zakupy(wtedy mi jest wygodniej, wrzucam ziemniaki, wodę, mleko itp pod wózek;)) Ogólnie jest drobny nosi rozmiar 98/104, więc nie ma problemu ze zmieszczeniem się w wózku. Do prawie 3 lat to jeździł sporo w wózku(poza wiosną i latem bo wtedy głównie śmiga na rowerku biegowym) ze względu na to że zasypiał i mogłam go nawet śpiącego przełożyc do łóżka i zabrac się za swoje sprawy;) Nie uważam, że tylko chore dziecko może jeździc wózkiem, przecież dziecko ma prawo się zmęczyc na długiej trasie, miec gorszy dzień, oczywiście trzeba zachowac zdrowy rozsądek;) Co do jęczenia to moja starsza córka(prawie 7 lat) mimo iż przestala jeździc wózkiem przed 3 ur. to do dziś potrafi mi całą drogę jęczec że bolą ją nogi albo nie chce jej się iśc, po prostu leniuch z niej i chyba nic na to nie poradzę:P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam 2,5-latka. na spacery i do sklepu idzie pieszo, ale jeśli jedziemy na duże zakupy autobusem czy np. na cały dzień nad morze, to zabieram wózek.
nie muszę wtedy nieść całego majdanu na plecach, dziecko może się zdrzemnąć, a w autobusie/tramwaju siedzi (jazda tramwajem godzinę bez miejsca siedzącego to porażka, a rzadko ktoś ustąpi miejsca). zawsze można pchać wózek i prowadzić dziecko za rączkę.
ostatnio synek zasnął mi w drodze i wcale nie było mi fajnie dźwigać go kawał drogi.
co innego jeśli ktoś ma auto - wtedy chyba wózek mniej potrzebny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

wózek chyba do kiedy sie chce:) wazne zeby dziecko umialo chodzic i tyle :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

W przypadku i starszego i młodszego wózek poszedł w odstawkę zaraz po 2 urodzinach. Nie chcieli wejść do wózka, tylko na nogach. O dziwo potrafili latać kilka godzin jak szliśmy na dłuższe spacery zanim zaczynało się marudzenie, że nogi bolą. Wtedy wyprawy sie po prostu kończyły i tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja zobserwowałam,jakąś nową świecką tradycję ostatnio ,mianowicie 3,5 4 i 5 latki wożone w wózkach i mowa tu o zdrowych dzieciach a nie dzieciach z niepełnosprawnościami,jak dla mnie zgroza.Tym bardziej,że na spacerach można dzieciakowi dać rowerek biegowy ,hulajnogę i t.p. a w centrach handlowych jak już takie mało wytrzymałe w mamusinych zakupowych wojażach tamtejsze wózki.Za chwilę taki dzieciak idzie do szkoły ,zerówki gdzie są lekcje w-f i zapewne mamuśka załatwi zwolnienie żeby się biedaczyna za bardzo nie zmęczyła .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Myślę, że to jest często wygoda mamy a nie lenistwo dziecka. Moje ma co prawda 2.5 i generalnie na dwór w wózku nie wychodzi ale jeśli idziemy gdzieś na dalszy spacer albo mamy konkretne miejsce do którego trzeba dojść to o wiele wygodniej jest wsadzić towarzystwo w wózek niż iść godzinę zatrzymując się nad każdym kamykiem. Chociaż 4 czy 5 latek prawdopodobnie już wykonuje polecenia trochę lepiej niż 2.5 i da się go jakoś przekonać żeby szedł tam gdzie trzeba ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

do góry