Widok
mnie bedzie prowadzil tata - to jest takie symboliczne i nie wyobrazam sobie zeby bylo inaczej, co prawda nie konsultowalam tego z ksiedzem ale w sumie to chyba ksiadz nie powinien w tym przypadku miec za bardzo nic do gadania, co za roznica dla niego jak idziesz do oltarza? a jakbym sie polozyla na ziemi i zaczela turlac, albo skakala na jednej nodze do oltarza ;P to co nie udzielil by mi slubu ? :D
a ja czytałam o takim orszaku na wejście do kościoła, że:
pannę młodą prowadzi jej ojciec, pana młodego prowadzi jego mama, ojciec pana młodego prowadzi mamę panny młodej
nie spotkałam się z tym jednak w praktyce
ja chcę wchodzić do kościoła razem z narzeczonym - tłumaczę to jako symbol tego, że RAZEM wstępujemy na nową drogę życia, a nie tata mnie ODDAJE narzeczonemu (ale jak większość rzeczy w tym dniu, do wszystkiego można nadać różną symbolikę)
pannę młodą prowadzi jej ojciec, pana młodego prowadzi jego mama, ojciec pana młodego prowadzi mamę panny młodej
nie spotkałam się z tym jednak w praktyce
ja chcę wchodzić do kościoła razem z narzeczonym - tłumaczę to jako symbol tego, że RAZEM wstępujemy na nową drogę życia, a nie tata mnie ODDAJE narzeczonemu (ale jak większość rzeczy w tym dniu, do wszystkiego można nadać różną symbolikę)