Widok

Do ołtarza - prowadzi Tata czy Narzeczony?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jak postanowiłyście dziewczyny? Ja chciałabym żeby mnie Tata zaprowadził do ołtarza gdzie czekać będzie mój Narzeczony, ale podobno nie każdy ksiądz się na to zgadza. Podzielcie się opiniami i uwagami - jak to będzie albo jak to u Was było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
alicja wysłałam Ci maila:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beciak - ja podobnie jak Ty zrezygnowałam z fotografa i kamerzysty przy błogosławieństwie i też je zrobimy chyba dzień wcześniej. A z księdzem spróbujemy się jakoś dogadać żeby ten amerykanizm jednak wypalił i Narzeczony zobaczył mnie dopiero w dniu ślubu czekając pod ołtarzem. Mam nadzieję, że Tobie również się to uda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo napisz mi na maile cholinka5@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mary_25 a powiedz mi jakiego bedziesz miec fotografa i jaki zespol/dj bedziesz miala??
a te "bajery"sa naprawde niewinne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak najbardziej Daddy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam błogosławieństwo tego samego dnia w moim domu- będzie mama, rodzice narzeczonego, i nasi rodzice chrzestni, kamerzysta i fotograf :) obiad wspólny już był i to nawet 2, jutro jest 3:) oo jakbym teściowi zaproponowała żeby mnie do ołtarza poprowadził to chyba by uciekł:) bo on nie lubi takiech wystąpień publicznych:)

ja z kolei z takich innych rzeczy na mszy będę chciała aby czytania były czytane przez moich znajomych z oazy a dary będą niesione przez naszych rodziców i rodziców chrzestnych- do czego już ich namówiłam:)
modlitwę powszechną chcę mieć śpiewaną - przez kolege księdza, który ma piękny głos, oprócz tego komentarze do darów - tu w grę wchodzi moja przyjaciólka, która poznałam własnie w oazie:)
to tyle z moich "bajerów":)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój tata nie żyje i mnie poprowadzi Teść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mary_25 pięknie powiedziane:)
również mam podobną sytuacje do Twojej więc wyjścia innego nie mam. a blogoslawienstwo dzien wczesniej?? to jak to rodzice Pana Mlodego tez przyjezdzaja?? czy jak to jest?? obiad jakis ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdyby, żył mój tata to pewnie On by mnie prowadził - jako symbol "przekazania" mnie w ręcę przyszłego męża, ale z racji sytuacji będę szła z narzeczonym do ołtarza, w sumie to też wymowne- bo symbolizuje rozpoczynającą się Naszą wspólną drogę:)

Myślę, że nie ważne z kim się idzie do ołtarza - z narzeczony czy tatą, ważne jest komu się składa przysięgę:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie tylko Tata wchodzi w grę :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja chcę by mnie Tatuś poprowadził i "oddał" Narzeczonemu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja idę z narzeczonym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja będę szła do ołtarza z narzeczonym:))))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
My tez z narzeczonym myslelismy o tym ... jednak tak jak pisalyscie wczesniej, nie wiem jak zareaguje na to moj ksiadz... Zapytac napewno zapytam :) uwazam,ze to piekne widziec gdy ojciec prowadzi corke do oltarza... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie równiez poprowadzi tata:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie również Tata będzie prowadził. Co do księdza to przy rezerwacji terminu już to ustaliliśmy, żeby potem nie było niespodzianek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez z Tata :) wiem ze poczuje sie bardzo wazny dzieki temu :) to bedzie dla niego przyjemnosc i wzruszenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja stawiam na tatę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja idę do ołtarza z narzeczonym. Jestem tradycjonalistką ;)
Ale byłam na takim slubie, gdzie oddawał ojciec i na takim, gdzie pannę młodą prowdzaił ojciec a pana młodego matka, ale nie pamiętam, czy przy tym drugim ślubie za nimi szli świadkowie czy czekali przy ołtarzu. To było bardzo dawno temu i wtedy każdy się strasznie dziwił.
Teraz coraz częściej się spotyka takie zwyczaje, więc myślę, że nie powinno byc problemu z księdzem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam nadzieje, ze da sie z księdzem dogadać ;) my chyba w ogole nie robimy błogosławieństwa, ewentualnie dzień wczesniej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry