Widok
To chyba zalezy od posrednika. Moja kolezanka nie mogla sie staiwc na wyznaczony termin przez babke i tlumaczy jej ze w tym czasie wyjezdza w sprawach rodzinnych a ta na nia z geba, zaczela sie drzec ze to kpiny jakies... Ale ta babka wogole byla jakas walnieta. Nie pamietam w koncu czy przelozyla czy nie ale to nieistotne bo kumpela juz sie tam nie stawila.
moja pośredniczka mówiła, że można przyjść dzień lub dwa wcześniej jeśli termin Ci nie odpowiada.
kiedyś tak zrobiłam, bo termin wizyty pokrywał się z wizytą u neurologa - więc dla mnie wybór był prosty ;) zresztą właśnie jak pośredniczka wyznaczała mi termin to mówiła, że nie jestem pewna czy to nie ten dzień wizyty u lekarza :] a akurat nie miałam swojego kalendarza w torebce :]
i właśnie wtedy powiedziała, żeby w takim razie przyjść dzień lub dwa szybciej :]
kiedyś tak zrobiłam, bo termin wizyty pokrywał się z wizytą u neurologa - więc dla mnie wybór był prosty ;) zresztą właśnie jak pośredniczka wyznaczała mi termin to mówiła, że nie jestem pewna czy to nie ten dzień wizyty u lekarza :] a akurat nie miałam swojego kalendarza w torebce :]
i właśnie wtedy powiedziała, żeby w takim razie przyjść dzień lub dwa szybciej :]
Agusua i Kasia nie wiem u jakiej jestescie babeczki ,ja trafiłam raz do takiej wysokiej po lewej stronie w pokoju z takim facetem siedziałą /nie za szklanymi /i to dopiero był jest babsztyl!! mówiłam na nią baba drewno ! kiedy poprosiłam ja aby wezwanie mi dała na konkretna godzine bo syn do szkoły na taka i taką a 2 dni w tygodniu córka zejęcia od 10 to myslałąm ze spadne z krzesłą jak sie na mnie wydarła.ze ja tu nie przychodze stawiac im warunków!!i dałą mi na piatek na 8 rano ja niestety nie mogłąm bo na 8 syn do szkły a córka na zajęcia na 10 i byłam ok.11 i nie pzryjełąm mnie na wezwanie tylko kazałą czekac w kolejce nie odebrałam dzieci na czas,tego dnia nie mioałąm nic na koncie w tel. i płacz dzieci gdzie mama! syn w szkole do swietlicy a mnałą siedziałą 20 min w szatni po zajeciach,niby nic ale mozna osiwiec?!