Widok

Do wieszających psy na PO i Tusku...

Ciągle czytam narzekania/utyskiwania, jaki to rząd indolentny, Tusk bezczelny, kryzys, dramat, bezrobocie, Komorowski nieudaczny...itd.

Ok. To teraz krytycy nad krytykami, bardzo uprzejmie proszę o napisanie, jaką widzicie alternatywę dla "zbawienia" Polski od kryzysu/bezrobocia/itd..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Sadyl, niczego konkretnego nie proponujesz, a wieszczysz, prawie jak Rybiński:)
Czyli wpisujesz się idealnie w to, co napisałem - wieszać psy potraficie(isz), a zaproponować alternatywnych rozwiązań...już nie. Noooo może poza cytowanie brydżysty, który żyje w oparach ekonomicznych absurdów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
> Gdyby jego "pomysły" miały choć cień powodzenia i były realne, to raczej nie osiągałby w wyborach poziomu 0,02% poparcia...nieprawdaż?

Zakładasz, iż społeczeństwo głosuje na tych, co mają najlepszy program gospodarczy?
I kto tu jest utopistą?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Ty Hal pytasz poważnie, czy akurat masz trochę czasu i chcesz się poudzielać na forum?

Bo jeśli poważnie - to odpowiem Ci również poważnie. Rzekłbym nawet: śmiertelnie poważnie!
Nikt rozsądny nie zaprzeczy chyba temu, że obserwujemy agonię socjalistycznej mrzonki życia za cudze i rolowania długu na kolejne pokolenia. Alternatywą dla nieuchronnego (i raczej: dosyć rychłego) całkowitego chaosu gospodarczego jest drastyczne obcięcie wydatków państwowych połączone ze znacznym wzrostem gospodarczym.
Te dwie rzeczy niestety w socjalizmie są nie do pogodzenia. Znaczny wzrost gospodarczy mają jedynie kraje o gospodarce liberalnej.
Czy jest w Polsce partia, która jest w stanie w demokratyczny sposób dojść do władzy i wyprowadzić Polskę na prostą?
Nie ma.
Aby ludzie zrozumieli to, o czym JKM trąbi odkąd pamiętam - czyli, że po to, aby Kowalski dostał od Państwa 100 zł, Państwo musi zabrać Wiśniewskiemu 140 - muszą minąć długie lata. Nie mamy tyle czasu - zatem na korzystne gospodarczo rozwiązania demokratyczne nie ma co liczyć.
Optymizm Korwina u Cejrowskiego w kwestii ew. dyktatury był kilka lat temu.
Teraz nie ma na to najmniejszych szans.
Pomijając zupełnie fakt, że nie ma w Polsce żadnego przywódcy, który mógłby zrobic zamach stanu w stylu Pinocheta, to trzeba popatrzeć szerzej. Skoro Polacy mogą okupować inne kraje, w których "zagrozona jest demokracja", to co stoi na przeszkodzie, abyśmy my sami nie zostali szybko doprowadzeni do porządku przez bratnią, europejską wspólnotę?
Czy naszym sąsiadom jest na rękę, aby Polska "rosła w siłę"?

Wariant najbardziej prawdopodobny: Kiedy eurosojuz się rozleci, jako bliska zagranica, wrócimy pod skrzydła naszych sąsiadów z lewa i prawa. Czy w całości - czy w kawałkach - tego nie wie nikt.
Jednak obserwując umizgi naszych "mężyków stanu" do Anieli i Putina, wydaje się, że część naszej klasy politycznej powoli się na ten scenariusz przygotowuje.

I fakt, czy będziemy głosować na Kaczora, Rudego, Palikmiota czy inne pomioty postokrągłostołowe nie ma dla naszej przyszłości najmniejszego znaczenia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Korwin-Mikke to utopista. Gdyby jego "pomysły" miały choć cień powodzenia i były realne, to raczej nie osiągałby w wyborach poziomu 0,02% poparcia...nieprawdaż?

Czekam na wypowiedzi krytyków rządu i PO - jakie macie realne pomysły na uzdrowienie gospodarki, służby zdrowia, zwiększenie miejsc pracy...czekam z utęsknieniem na możliwość merytorycznej dyskusji z Wami ^_^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9
http://www.youtube.com/watch?v=SJLW-gZhqc0
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wywołać wojnę Stanom Zjednoczonym i na 2 dzień się poddać
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry