Widok
Miałam też ten dylemat i praktyczniejsze jest dla nas jednak mieszkanie w mieście, mamy tutaj dobrą szkołę i dobre przedszkole, basen, zajęcia dodatkowe dla dzieci, lekarzy rehabilitację i pracę praktycznie pod nosem. Wyprowadzka wiązałaby się z dowozem dzieci do szkoły, na zajęcia do lekarzy dojazdami do pracy. W aucie spędzalibyśmy czas spędzany teraz jako nasz wspólny na spacery czy bycie razem.
Oboje z mężem wychowaliśmy się w domach i jednak brak nam podwórka i przestrzeni. Jednak na razie zostajemy przy mieszkaniu w mieście.
Siostra bez żalu porzuciła miasto i nie narzeka twierdzi, że jest jej dobrze i nie cofnęła by czasu. Jednak jej dzieci nie maja basenu tańca dodatkowego języka, teatrzyków, i wielu innych rzeczy które mają moje dzieci.
Nie widzę aby były tego powodu jakoś nieszczęśliwe, no ale może by je jednak lubiły
Oboje z mężem wychowaliśmy się w domach i jednak brak nam podwórka i przestrzeni. Jednak na razie zostajemy przy mieszkaniu w mieście.
Siostra bez żalu porzuciła miasto i nie narzeka twierdzi, że jest jej dobrze i nie cofnęła by czasu. Jednak jej dzieci nie maja basenu tańca dodatkowego języka, teatrzyków, i wielu innych rzeczy które mają moje dzieci.
Nie widzę aby były tego powodu jakoś nieszczęśliwe, no ale może by je jednak lubiły
A ja nie. Jeden lubi jedno, drugi coś innego. NIe ma co polemizować a zastanowić się tak naprawdę, co jest lepsze dla mnie. Ja mieszkam w mieście w bloku z wyboru bo miałabym możliwość mieszkania na wsi w domu. Mam świadomość minusów mojego rozwiązania ale minusy byłyby też w przypadku drugiej opcji. Tak samo wygląda sytuacja z plusami. Akurat w moim przypadku bilans jest na plusie po stronie miasta. U kogoś innego może być przecież odwrotnie.
Ja mieszkam w szeregowcu ale w mieście. I jak dla mnie dużo zalezy od wieku dzieci jeśli to nastolatki to wolalabym mieszkać w bloku, jesli male dzieci to w szeregowcu. Powód jest prosty nastolatki wyfruna z domu i zostaniesz sama z wielka powierzchnia ;) Co do sąsiadów to w bloku mozesz trafic na różnych, ale ja tez mam roznych bo jedni uwazaja ze dizeci powinny byc cicho na ogrodku ;) Druga sprawa w domu jaki by on nie byl ponosisz wieksze koszty utrzymania typu wymiana instalacji, dachu itp wiekszosc ludzi martwi sie tym dopiero jak problem ich dotyczy. Jesli chodzio moje zdanie to wolalabym mieszkac w miescie - zawsze mzona kupic duze dwupoziomowe przestrzenne mieszkanie :)
2 lata temu przeprowadziłam się z mieszkania w samym centrum Gdańska na wieś do domu. Przez 2 lata nie mogłam się przyzwyczaić - wieczorem nie ma gdzie wyjść, a jeśli to tylko samochodem, bezprzecznie słabsze szkoły, dzieci musisz wszędzie wozić - wczoraj notabene wróciłam do domu ok. 21 bo syn na piłkę, córka na angielski i robisz za taksówkę.
Teraz już się przyzwyczaiłam, a nawet polubiłam życie na wsi.
Niemniej dzieci są zachwycone. Mają swoje podwórko, są cały dzień na dworze, w domu ogromną przestrzeń i jak twierdzi starsze dziecko nie tęskni za miastem.
Zobaczymy co będą mówili, gdy zostaną nastolatkami.
Niemniej jednak Luzino to bardzo daleko, wybrałabym coś blizej Trójmiasta.
Teraz już się przyzwyczaiłam, a nawet polubiłam życie na wsi.
Niemniej dzieci są zachwycone. Mają swoje podwórko, są cały dzień na dworze, w domu ogromną przestrzeń i jak twierdzi starsze dziecko nie tęskni za miastem.
Zobaczymy co będą mówili, gdy zostaną nastolatkami.
Niemniej jednak Luzino to bardzo daleko, wybrałabym coś blizej Trójmiasta.
Tak daleko od Trójmiasta ale wlasnie chcicalam poznac argumenty dlaczego ludziom tak zależy żeby byc blisko Trójmiasta? Mnie tutaj w sumie nic nie trzyma, ani rodzina ani praca.
Drugi aspekt, niestety na dwupoziomowe wielkie mieszkanie w mieście mnie nie stać, za ta cenę + wykończenie miałabym dwa domy w luzinie. dlatego tak sie przymierzam do tej szeregówki bo tanio a wiem ze dobrze tylko boje się jak sobie poradzę na wsi. Choć tam w promieniu 2km jest wszystko....
dzieci mam male i dlatego tak zależy mi na ogrodzie jak i na przestrzenie w domu...
co do opłat z tego co mówią sąsiedzi ale nie wiem na ile można wierzyc no to opłaty mam mniejsze niż w bloku , w ktorym teraz mieszkam ( wielka płyta). Co do remontów i grzania wiem i przygotowywuje się - pewnie to najgorsze w tym wszystkim...
no już sama nie wiem:( mysle od kilku m iesięcy bardzo intensywnie, to nie jest para butów która można po roku wyrzucic:(
Drugi aspekt, niestety na dwupoziomowe wielkie mieszkanie w mieście mnie nie stać, za ta cenę + wykończenie miałabym dwa domy w luzinie. dlatego tak sie przymierzam do tej szeregówki bo tanio a wiem ze dobrze tylko boje się jak sobie poradzę na wsi. Choć tam w promieniu 2km jest wszystko....
dzieci mam male i dlatego tak zależy mi na ogrodzie jak i na przestrzenie w domu...
co do opłat z tego co mówią sąsiedzi ale nie wiem na ile można wierzyc no to opłaty mam mniejsze niż w bloku , w ktorym teraz mieszkam ( wielka płyta). Co do remontów i grzania wiem i przygotowywuje się - pewnie to najgorsze w tym wszystkim...
no już sama nie wiem:( mysle od kilku m iesięcy bardzo intensywnie, to nie jest para butów która można po roku wyrzucic:(
Mieszkam w szeregowcu w Gdyni ale planujemy przeniesc sie do mieszkania w bloku. Koszta mniejsze beda. U nas teraz kazda naprawa czegos wspolnego z sasiadami np. dach, rynny, ogrodzenie graniczy z cudem. Nie mozemy dojsc do porozumienia. My chcemy robic bo nam dach przecieka a sasiedzi nie, bo im nie leci ( a wiemy ze woda leci do nas z ich czesci dachu i rowniez ich strych zalewa bo syn sasiadow sie wygadal). Malowalismy ogrodzenie, bylo uzgodnione ze wspolna czesc tzn koszta pokryjemy wspolnie. Oczywiscie po robocie sasiedzi zapomnieli o dolozeniu sie. Mozna wymieniac i wymieniac ;) my mamy sasiadow z jednej jak i drugiej strony wiec ustalic cos jest podwojnie ciezko ;)
W domu sa wieksze koszta napraw, odsniezanie itp
Tylko ogrodka bedzie mi zal ;)
W domu sa wieksze koszta napraw, odsniezanie itp
Tylko ogrodka bedzie mi zal ;)
jak masz na skraju to też mozesz miec sasiadów tylko dzielic bedzie was płot ;) Kolejna sprawą jest kwestia parkowania - u nas sasiedzi burza sie jak ktos z gosci stanie im przed domem ;) Koszenie trwnika na początku jest przyjemnością a potem trzeba się uganiać za domownikami kto skosi trawę ;) W szeregowcu na odludziu wypuscisz dzieci na ogrodek a w bloku przed blok i zleca sie dzieci sasiadów jest zabawa i - mnie wkurza to ze nasze sa male by mogły isc gdzies dalej same. W bloku dla mnie minusem jest to ze sasiedzi wszystko widza i slysza :)
rodzin, osiedle które jest szeregowe ma Hehe, powi sztuk czyli em tak ze chyba podswiadomie juz jestem zdecydowana na ten dom szeregowy bo wszystko co piszecie ma sens i przemawia a ja i tak w głowie znajduja kontry do wszystkiego:D:D
akurat w miejscu gdzie chce kupic szereg stoi juz osiedle domów bliżniaczych szeregów wiec dzieci jest mnóstwo:) bo same młode małżeństwa
bede miec tylko jednego sasiada bo po drugiej stronie jest droga
koszenie zostawiam tylko iwyłącznie mężowi zreszta koszenie w każdym domu jest wolnostojącym, bliżniaczym czy szeregowym:)
hehe co wy na moje kontry pewnie napiszecie po co ja sie pytam jak juz i tak wiem i nie widze minusów:) ale dzieki tej rozmowie uświadomiłam sobie ( chyba) ze chce tam zamieszkać:D dziekuje!!!:*
akurat w miejscu gdzie chce kupic szereg stoi juz osiedle domów bliżniaczych szeregów wiec dzieci jest mnóstwo:) bo same młode małżeństwa
bede miec tylko jednego sasiada bo po drugiej stronie jest droga
koszenie zostawiam tylko iwyłącznie mężowi zreszta koszenie w każdym domu jest wolnostojącym, bliżniaczym czy szeregowym:)
hehe co wy na moje kontry pewnie napiszecie po co ja sie pytam jak juz i tak wiem i nie widze minusów:) ale dzieki tej rozmowie uświadomiłam sobie ( chyba) ze chce tam zamieszkać:D dziekuje!!!:*
Przepraszam cos mi klawiatura odmówiła posluszeństwa na samym początku miało być hehehe chyba już jestem zdecydowana itd....
a potem mialo być ze jest juz 9 bliźniakow czyli 18 rodzin a na osiedlu szeregowym powstaje 36 szeregów i juz wiekszość wykupiona przez młode małżeństwa z dziećmi więc dzieci jest duzo
a potem mialo być ze jest juz 9 bliźniakow czyli 18 rodzin a na osiedlu szeregowym powstaje 36 szeregów i juz wiekszość wykupiona przez młode małżeństwa z dziećmi więc dzieci jest duzo