Widok
Poli.. Woda z wodą utlenioną zawsze pomaga.. :) ale taraz zostają tylko pastylki do ssania.. Bo nie dam rady płukać, tak mi zawaliło gardło.. Że na wymioty od razu bierze przy próbie płukania..
Na noc czosnku spróbuje.. na kanapkę, może nie będzie mnie cofać- ciężko mi jeść, a co dopiero czosnek, którego nie lubię.. :)
A jeżeli chodzi o ten rok i choroby, to przyznam rację.. Jak wcześniej bardzo rzadko chorowałam, raz na 2,3 lata, ale porządnie wtedy.. Tak teraz w tym roku już kilka razy.. :/
Na noc czosnku spróbuje.. na kanapkę, może nie będzie mnie cofać- ciężko mi jeść, a co dopiero czosnek, którego nie lubię.. :)
A jeżeli chodzi o ten rok i choroby, to przyznam rację.. Jak wcześniej bardzo rzadko chorowałam, raz na 2,3 lata, ale porządnie wtedy.. Tak teraz w tym roku już kilka razy.. :/
antybiotyk dostałam.. Ale jeszcze ratuje się "domówkami" typu wick- szalik (doszły węzły chłonne i gorączka- prawie jej już brak), tabletki do ssanaia, uodparniające i syrop czosnek/cebula.. Pogorszenia nie ma.. :) znacznej poprawy też nie.. Zaczekam do niedzieli, nie będzie przechodzić, pozostanie antybiotyk.. :/
U mnie też tak parę razy było, że z przeziębienia robiło się zapalenie oskrzeli i kończyło się antybiotykiem. Dopiero jak mi internistka poradziła przy kolejnym przeziębieniu, żebym zaczęła od razu brać fosidal przeciwzapalny, to nie tylko obyło się bez antybiotyków, ale przeziębienie szybko się skończyło
U Nas na gardło sprawdzonym rozwiązaniem jest syrop, dzieci bez problemu przyjmują syropki, zdecydowałam się na sambucol kids bo na bezpieczny skład, moje znajome też go stosują i uważają że jest najelpszy, szybko koi podrażnione gardło, do tego pomaga na kaszel i wzmacnia odporność u dziecka, dlatego warto zakupić i mieć w razie awarii.