Widok
A mi nie pierwszy. Ja tu byłam wcześniej w tym wątku (pisałam o swoim synku), a potem Ty sie pojawiłaś jako Miśka i jeszcze ktoś (jakiś 1970?). Masakra. Innych nie możecie sobie wpisać jak w danej rozmowie jest już nick zajęty? Potem ja dostaje opieprz, że na kogoś jakiś bzdur napisałam, już miałam takie jazdy chociaż to nie byłam ja. Nie podszywajcie sie pod innych.
Xzy nie masz czym sie martwic. Na forum zamiast sie wspierac to kazda dogryza na kazdy temat jaki by sie nie rzuciło. Moja corka rocznik w 2002 waga urodzeniowa 4100 bilans 2latka 22kg w zerowce ok30 jak sie nie myle a teraz ma 14 lat 160cm wzrostu i jakies 55kg wiec przestańcie dyskutowac o jakiejs nadwadze! Nadwaga moze byc w 4 5 klasie bo do tegp czasu dziecko moze sie sporo wyciagnac!
Moja córcia 4 latka i 3m. 106cm i zaledwie 12,5kg wagi, jest b. drobniutka. Lekarz z powodu częstych chorób wysyłał nas do różnych specjalistów m.in leżałyśmy 4 dni na diagnostyce niskiej masy w szpitalu wojewódzkim, córa przebadana od góry do dołu i taki jej urok (dodam że okropny niejadek, nawet kanapek z nutellą nie chce, czas nad posiłkiem jaki spędza to 1h, nie odczuwa głodu). Najgorzej że ja w domu córę dopilnuje, aby śniadanie obiad i kolacja były zjedzone całe, ale wiem że w przedszkolu się z nią nie szczypią, jest 15 min. -20 min na posiłek i koniec, nikt nad nią nie siedzi, nie pilnuje, więc Wiem, że pewnie nic nie je, albo skubnie jak wróbelek:( No ale co zrobić między dziećmi też musi być.
Moja córka 4 lata i 7 miesięcy, 119cm wzrostu i 22,5kg. Podobnie jak autorka, zawsze martwiłam się jej wagą i wzrostem, ale w drugą stronę. Martwię się zwłaszcza wzrostem bo dla dziewczyny może to być problem. Ale wszyscy w rodzinie mojej i męża są wysocy. Co do wagi to nigdy nie była z tych szczuplejszych ale u nas tak wszystkie dzieci w obu rodzinach do około 3-4 roku życia. Teraz przez ostatnie pół roku urosła ok 4cm a nic nie przytyła, wygląda bardzo dobrze przy swoim wzroście. Numer buta 31;) ale już stópka nie rośnie tak szybko;)
Każde dziecko rozwija się we własnym tempie i trzeba patrzeć też na rodziców. Jeśli wyniki ma dobre (morfologia, tarczyca) i je normalnie to nie ma co panikować.
Każde dziecko rozwija się we własnym tempie i trzeba patrzeć też na rodziców. Jeśli wyniki ma dobre (morfologia, tarczyca) i je normalnie to nie ma co panikować.