Widok

Drugie śniadanie do szkoły

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
...co dajecie dzieciom do śniadaniówek oprócz standardowej kanapki , batonika musli i owoców.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Kabanoska, marchewki do chrupania. Przeważnie kanapka, owoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja piekę i daję również ciasteczka owsiane z żurawiną i orzechami, kabanoska, kanapkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie baton nigdy nie był standardem. W moich czasach wszyscy mieli kanapki, czasami jabłko, a nikt na "nudne śniadanie" nie narzekał.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzisiaj Młody dostał kanapkę, garść małych pomidorków(mamy wysyp własnych i wreszcie Dzieć w nich posmakował), marchewkę pokrojoną w słupki i mus owocowy "Bakuś do kieszonki" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak robicie gdy dziecko je obiad w szkole?
też dajecie kanapkę czy np. tylko owoc?

Syn ma lekcje średnio od 9 do 13.30, okolo 12 obiad i wlasnie nie wiem co mu dawac jeszcze oprocz tego do jedzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się zastanawiam czy jest sens dawania kanapek jeśli syn ma na 8 do szkoly i obiad o 11. Dziś włożyłam jemu kiść winogron bezpestkowych, jabłko i wodę. I to nie wiem czy to wszystko zje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mój tez nie je kanapek ale tutaj gdzie mieszkamy trzeba dawać nieważne że dziecko nie je ale musi mieć ,więc oprócz kanapek ,małe pomidorki ,ogórek ,marchewka w słupki ,owoce różne ,batoników nawet musli nie można więc nic z tego, do tego woda bo syn nie pije żadnych soków .

Lekcje ma od 8:15 do 13 obiadów w szkole nie ma ,kanapki wracają owoce zjada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj dzieciaki(szkolna zerówka) rozpoczęły dzień od zjedzenia śniadania(ok 8:20) ;) jedno wyciągnęło kanapki, reszta poszła jego śladem... (nie czekając na oficjalne śniadanie)
Teoretycznie mają razem jeść śniadania ok 9. O 12 mają być obiady(od przyszłego tygodnia). Wczoraj odebrałam Młodego o 13:15 i był taki głodny, że na placu zabaw wytrzymał 5 minut i biegiem do domu ;)

Jak będą obiady - chyba będę robiła 1 kanapkę z chleba razowego z ziarnami(mniejsze kromki) i reszta jak teraz - pomidorki, mus lub jabłko albo marchewka(z innymi owocami i warzywami jest aktualnie problem)

Niestety mamy etap "niejadka" i trudno poszaleć z jedzeniem - żeby mieć pewność że to zje(dosłownie 2 wędliny zamiennie lub ser, bez sałaty)...

Do picia woda :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś moim dzieciakom dałam na sniadanie do szkoły:

tortille posmarowaną serkiem śmietankowym, na to sałata i szynka, zawinięte jak naleśnik
banan
parówka "jedynka"
mus saszetce
woda do picia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 17
Można zapakować dwa plasterki chudej wędliny i plasterek żołtego sera (bez chleba, który jeśli nie piecze się go samemu - jest podłej jakości - ze spulchniaczami i wypełniaczami), do tego warzywa: pomidorki koktajlowe, ogorek, marchewka.

Inna opcja: serek wiejski albo jogurt naturalny do tego garść słodkich owoców suszonych (np. morele niesiarkowane, daktyle suszone) i garść orzechów (nerkowców, włoskich, laskowych, migdałów...)

Inna opcja: mleczko sojowe (w kartoniku ze słomką) i ciasteczko owsiane z pestkami dyni i słonecznika pieczone w domu, do tego jabłko/gruszka/brzoskwina, etc.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 16
~k. Uwierz można kupić pieczywo bez spulchniaczy i zapychaczy, trzeba tylko dobrze poszukać uparcie domagać się składu i niestety więcej zapłacić
Reszta propozycji fajna tylko powiedz czy np. jogurt serek nie skiśnie też chciałam młodej dawać mieszankę muslii, czy owoców i do tego jogurt, ale boje się właśnie, że skiśnie w ciepłej sali

Mama zapodasz przepis na szybkie ciasteczka owsiane?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
pięknie to wszystko brzmi ale pod warunkiem, że Wasze dzieci jedzą owoce, warzywa i generalnie nie są niejadkami.
Moja córka nawet masła nie tknie, więc kanapka po prostu wygląda jak bieda z nędzą bo dostaje suche pieczywo i plasterek wędliny (zje tylko dwa rodzaje wędliny). Nie ma mowy o owocach czy warzywach, nigdy nie jadła, serów czy kabanosów też nie tknie.
Ewentualnie daję jej coś w rodzaju actimela i mus owocowy Leona.
Zazwyczaj wszystko wraca do domu.
Dziś o dziwo zjadła kanapkę.
Chodzi na obiady w szkole ale tam też nic nie chce jeść. Np dziś był makaron z truskawkami to zjadła trochę samego makaronu.
Wczoraj same ziemniaki z obiadu wygrzebała.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakaś tam: o której dziecko wychodzi do szkoły i o której je, żeby miało skisnąć? Nie, nigdy nam się to nie zdarzyło. Jogurt czy serek wiejski wyjęte prosto z lodówki czekaja spokojnie 3 godziny w plecaku i są nawet lepsze dla organizmu w temperaturze pokojowej, a nie wtedy, gdy ładuje się je do żołądka prosto z lodówki.

A gdzie kupujesz chleb na prawdziwym zakwasie, z pełnoziarnistej mąki (najlepiej nie pszennej) i bez spulchniaczy?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie pieczywo ma piekarnia paryska na przymorzu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Teraz będzie wychodzić przed ósmą i spoko nie skiśnie bo śniadanie o 9tej potem obiad i luz jednak za chwilę ruszą zajęcia dodatkowe i np. o 14-15 chciałaby na pewno coś zjeść (jabłko, banan to dla niej za mało, szczególnie po basenie)szukam pomysłu na tę właśnie porę. Idealnie byłoby gdyby pożarła ten jogurt rano i kanapkę później tylko czy tak zrobi? I nawet jak zrobi czy znowu ta kanapka nie skiśnie? Batonami wafelkami itp. nie chcę jej faszerować.

Pieczywa nie jemy dużo, jednak kupuję u Gneby lub w małym osiedlowym sklepiku w którym mają pieczywo z jakiejś malutkiej piekarni z Zaspy

I oczywiście też nie zjadamy wszystkiego prosto z lodówki :-)

Paryską też lubię
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/ tam jest wiele propozycji śniadan do szkoły:))
przepisy za owsiane ciasteczka, babeczki orkiszowe, sałatki, zdrowe batoniki itp.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny zazdroszcze Wam takich zdrowo odzywiajacych sie dzieci,
moja corka pzrez caly zeszly rok nosila w lunchboxie: bulke z maslem i serem ( z tego co wiem serem czestowala innych), banana i truskawkowego danonka do picia. :( i moze kilka razy sie zdarzylo ze zjadla wszystko... a obiady byla zapisana kilka razy zjadla suchy makaron albo suche ziemniaki. i tyle :( ona powietrzem zyje... oczywiscie nie jada zadnych slodyczy poza serkami bez laktozy ;/ i pije tylko niegazowana wode. ja jestem zalamana :( zreszta w domu tez nie za bardzo je ;/ w zasadzie niania odgrzewa jej obiad okolo 16 dopiero... a rao je miske platkow kukurydziaych z kakao...7 dni w tygodniu :( a tak to lubi tylko jajko na miekko (ia forma jest juz beee) kabanosy tylko cienkie i brokuly. oszalec mozna...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
U nas też tak było i pamiętam jak mnie to dołowało, niby też słodyczy nie jadła tylko danonek, i na wszystko zaciskała usta. czasami właśnie brokuł, ale nie te zielone kuleczki, o nie tylko łodyżki i bułka suchy paluszek maślany tylko z jednej piekarni.
Poczytałam troszkę o niejadkach i pustym jedzonku i pewnego dnia zabrałam jej wszystkie smakołyki i zaczęłam stawiać gotowane na parze warzywa serwować kaszę itd.
Moje dziecko nie jadło kilka dni (3-4) tylko piło wodę
już chciałam odpuścić kiedy nagle zaczęła po kawałku skubać i tak z każdym dniem więcej i więcej czasem nie zjadała np. marchewki i ziemniaka, ale zjadała resztę lub na odwrót, ale dieta zaczęła się urozmaicać. Skończyły się okrutne zaparcia, gotowanie zaczęło mnie cieszyć.
Teraz żadne z moich dzieci nie jada kolorowych "owocowych "jogurtów czy serków tylko owoce z jogurtem naturalnym, cukier kupuję dla gości
Niedawno jedna z babć nakupowała serków kolorowych i jogurtów to nie chciały jeść nawet jak babcia dwoiła się i troiła aby wytłumaczyć ze tam są witaminki....
Metoda była drastyczna zapożyczona od innej mamy, ale skuteczna
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja kupuję chleb witalny u Raszczyka, jest drogi-to fakt, ale ma w sobie pełno ziaren i jest przepyszny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

do góry