Widok

Drugie śniadanie do szkoły

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
...co dajecie dzieciom do śniadaniówek oprócz standardowej kanapki , batonika musli i owoców.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Kabanoska, marchewki do chrupania. Przeważnie kanapka, owoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja piekę i daję również ciasteczka owsiane z żurawiną i orzechami, kabanoska, kanapkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie baton nigdy nie był standardem. W moich czasach wszyscy mieli kanapki, czasami jabłko, a nikt na "nudne śniadanie" nie narzekał.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzisiaj Młody dostał kanapkę, garść małych pomidorków(mamy wysyp własnych i wreszcie Dzieć w nich posmakował), marchewkę pokrojoną w słupki i mus owocowy "Bakuś do kieszonki" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak robicie gdy dziecko je obiad w szkole?
też dajecie kanapkę czy np. tylko owoc?

Syn ma lekcje średnio od 9 do 13.30, okolo 12 obiad i wlasnie nie wiem co mu dawac jeszcze oprocz tego do jedzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się zastanawiam czy jest sens dawania kanapek jeśli syn ma na 8 do szkoly i obiad o 11. Dziś włożyłam jemu kiść winogron bezpestkowych, jabłko i wodę. I to nie wiem czy to wszystko zje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mój tez nie je kanapek ale tutaj gdzie mieszkamy trzeba dawać nieważne że dziecko nie je ale musi mieć ,więc oprócz kanapek ,małe pomidorki ,ogórek ,marchewka w słupki ,owoce różne ,batoników nawet musli nie można więc nic z tego, do tego woda bo syn nie pije żadnych soków .

Lekcje ma od 8:15 do 13 obiadów w szkole nie ma ,kanapki wracają owoce zjada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj dzieciaki(szkolna zerówka) rozpoczęły dzień od zjedzenia śniadania(ok 8:20) ;) jedno wyciągnęło kanapki, reszta poszła jego śladem... (nie czekając na oficjalne śniadanie)
Teoretycznie mają razem jeść śniadania ok 9. O 12 mają być obiady(od przyszłego tygodnia). Wczoraj odebrałam Młodego o 13:15 i był taki głodny, że na placu zabaw wytrzymał 5 minut i biegiem do domu ;)

Jak będą obiady - chyba będę robiła 1 kanapkę z chleba razowego z ziarnami(mniejsze kromki) i reszta jak teraz - pomidorki, mus lub jabłko albo marchewka(z innymi owocami i warzywami jest aktualnie problem)

Niestety mamy etap "niejadka" i trudno poszaleć z jedzeniem - żeby mieć pewność że to zje(dosłownie 2 wędliny zamiennie lub ser, bez sałaty)...

Do picia woda :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś moim dzieciakom dałam na sniadanie do szkoły:

tortille posmarowaną serkiem śmietankowym, na to sałata i szynka, zawinięte jak naleśnik
banan
parówka "jedynka"
mus saszetce
woda do picia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 17
Można zapakować dwa plasterki chudej wędliny i plasterek żołtego sera (bez chleba, który jeśli nie piecze się go samemu - jest podłej jakości - ze spulchniaczami i wypełniaczami), do tego warzywa: pomidorki koktajlowe, ogorek, marchewka.

Inna opcja: serek wiejski albo jogurt naturalny do tego garść słodkich owoców suszonych (np. morele niesiarkowane, daktyle suszone) i garść orzechów (nerkowców, włoskich, laskowych, migdałów...)

Inna opcja: mleczko sojowe (w kartoniku ze słomką) i ciasteczko owsiane z pestkami dyni i słonecznika pieczone w domu, do tego jabłko/gruszka/brzoskwina, etc.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 15
~k. Uwierz można kupić pieczywo bez spulchniaczy i zapychaczy, trzeba tylko dobrze poszukać uparcie domagać się składu i niestety więcej zapłacić
Reszta propozycji fajna tylko powiedz czy np. jogurt serek nie skiśnie też chciałam młodej dawać mieszankę muslii, czy owoców i do tego jogurt, ale boje się właśnie, że skiśnie w ciepłej sali

Mama zapodasz przepis na szybkie ciasteczka owsiane?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
pięknie to wszystko brzmi ale pod warunkiem, że Wasze dzieci jedzą owoce, warzywa i generalnie nie są niejadkami.
Moja córka nawet masła nie tknie, więc kanapka po prostu wygląda jak bieda z nędzą bo dostaje suche pieczywo i plasterek wędliny (zje tylko dwa rodzaje wędliny). Nie ma mowy o owocach czy warzywach, nigdy nie jadła, serów czy kabanosów też nie tknie.
Ewentualnie daję jej coś w rodzaju actimela i mus owocowy Leona.
Zazwyczaj wszystko wraca do domu.
Dziś o dziwo zjadła kanapkę.
Chodzi na obiady w szkole ale tam też nic nie chce jeść. Np dziś był makaron z truskawkami to zjadła trochę samego makaronu.
Wczoraj same ziemniaki z obiadu wygrzebała.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakaś tam: o której dziecko wychodzi do szkoły i o której je, żeby miało skisnąć? Nie, nigdy nam się to nie zdarzyło. Jogurt czy serek wiejski wyjęte prosto z lodówki czekaja spokojnie 3 godziny w plecaku i są nawet lepsze dla organizmu w temperaturze pokojowej, a nie wtedy, gdy ładuje się je do żołądka prosto z lodówki.

A gdzie kupujesz chleb na prawdziwym zakwasie, z pełnoziarnistej mąki (najlepiej nie pszennej) i bez spulchniaczy?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie pieczywo ma piekarnia paryska na przymorzu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz będzie wychodzić przed ósmą i spoko nie skiśnie bo śniadanie o 9tej potem obiad i luz jednak za chwilę ruszą zajęcia dodatkowe i np. o 14-15 chciałaby na pewno coś zjeść (jabłko, banan to dla niej za mało, szczególnie po basenie)szukam pomysłu na tę właśnie porę. Idealnie byłoby gdyby pożarła ten jogurt rano i kanapkę później tylko czy tak zrobi? I nawet jak zrobi czy znowu ta kanapka nie skiśnie? Batonami wafelkami itp. nie chcę jej faszerować.

Pieczywa nie jemy dużo, jednak kupuję u Gneby lub w małym osiedlowym sklepiku w którym mają pieczywo z jakiejś malutkiej piekarni z Zaspy

I oczywiście też nie zjadamy wszystkiego prosto z lodówki :-)

Paryską też lubię
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/ tam jest wiele propozycji śniadan do szkoły:))
przepisy za owsiane ciasteczka, babeczki orkiszowe, sałatki, zdrowe batoniki itp.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny zazdroszcze Wam takich zdrowo odzywiajacych sie dzieci,
moja corka pzrez caly zeszly rok nosila w lunchboxie: bulke z maslem i serem ( z tego co wiem serem czestowala innych), banana i truskawkowego danonka do picia. :( i moze kilka razy sie zdarzylo ze zjadla wszystko... a obiady byla zapisana kilka razy zjadla suchy makaron albo suche ziemniaki. i tyle :( ona powietrzem zyje... oczywiscie nie jada zadnych slodyczy poza serkami bez laktozy ;/ i pije tylko niegazowana wode. ja jestem zalamana :( zreszta w domu tez nie za bardzo je ;/ w zasadzie niania odgrzewa jej obiad okolo 16 dopiero... a rao je miske platkow kukurydziaych z kakao...7 dni w tygodniu :( a tak to lubi tylko jajko na miekko (ia forma jest juz beee) kabanosy tylko cienkie i brokuly. oszalec mozna...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
U nas też tak było i pamiętam jak mnie to dołowało, niby też słodyczy nie jadła tylko danonek, i na wszystko zaciskała usta. czasami właśnie brokuł, ale nie te zielone kuleczki, o nie tylko łodyżki i bułka suchy paluszek maślany tylko z jednej piekarni.
Poczytałam troszkę o niejadkach i pustym jedzonku i pewnego dnia zabrałam jej wszystkie smakołyki i zaczęłam stawiać gotowane na parze warzywa serwować kaszę itd.
Moje dziecko nie jadło kilka dni (3-4) tylko piło wodę
już chciałam odpuścić kiedy nagle zaczęła po kawałku skubać i tak z każdym dniem więcej i więcej czasem nie zjadała np. marchewki i ziemniaka, ale zjadała resztę lub na odwrót, ale dieta zaczęła się urozmaicać. Skończyły się okrutne zaparcia, gotowanie zaczęło mnie cieszyć.
Teraz żadne z moich dzieci nie jada kolorowych "owocowych "jogurtów czy serków tylko owoce z jogurtem naturalnym, cukier kupuję dla gości
Niedawno jedna z babć nakupowała serków kolorowych i jogurtów to nie chciały jeść nawet jak babcia dwoiła się i troiła aby wytłumaczyć ze tam są witaminki....
Metoda była drastyczna zapożyczona od innej mamy, ale skuteczna
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja kupuję chleb witalny u Raszczyka, jest drogi-to fakt, ale ma w sobie pełno ziaren i jest przepyszny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakaś tam gdybym miała pewność że u mojego nie zmieni się to w nie jedzenie w ogóle też bym spróbowała.. ale obawiam sie że u niego momentalnie żołądek się skurczy i będzie żył powietrzem :(
o potrafi siedziec nad talerzem i wyć tak długo aż zaśnie, a na kolejny posiłek i tak nie zje jak mu się poda coś czego teoretycznie nie lubi.. :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jej znam to u nas to samo było, jak bym ją chciała jedzeniem mordować i już miałam dość tych akcji po tym jak jednego dnia nie dostałam akurat danio waniliowego i paluszka, a czułam się fatalnie, aby gdzieś dalej biegać bo też w ciąży byłam.
Darła się przy obiedzie jak bym ją biła, a nie obiad nalała na talerz i wtedy trafiłam na taki artykuł, ze to jest po prostu przyzwyczajenie jeśli oczywiście nie ma jakiś alergii i nietolerancji, najczęściej mają tak dzieci z obniżonym napięciem i zaburzeniami sensorycznymi( u nas było) mogłam też popełnić jakiś błąd przy wprowadzaniu stałych posiłków (pewnie popełniłam)i właśnie ten radykalny sposób. Nie powiem też bałam się czy nie zagłodzę jej i nie rozchoruje się.
dało się i wyszło to tylko na dobre
Kategorycznie odmawia miodu (co dziwne jadła go, ale babcia jej wmówiła pewną głupotę i nie chce o tym zapomnieć)I nie jadła ryb. Dopiero zaczęła i dosłownie się nimi objada, a ma 6 lat
Myślę, że dużo pomocą było też moje drugie dziecię które wciągało wszystko jak odkurzacz. Szczególnie warzywa i owoce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakaś tam a ile dziecko mialo lat jak ją zaczęłaś przestawiać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mojej nie smakuje wogóle razowy chleb czy z ziarnami.do szkoły bierze dwie buleczki sniadaniowe ze szczypiorkiem,ogorkiem plus małe pomidorki,dzisiaj akurat kalarepe,jogurt do picia...
sadze ze nie jest tak zle..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja osobiście zawsze na drugie śniadanie przygotowywałam kanapki i jakiś owoc, aczkolwiek ostatnio odkryliśmy kanapki mleczne Monte z kremem orzechowo-czekoladowym. Zastąpiły one typową kanapkę do szkoły :D dosyć, że są one smaczne i nawet po kilku godzinach wyglądają znacznie bardziej estetycznie niż typowa kanapka:D moja rodzinka je uwielbia, a młody zawsze do szkoły bierze jeszcze kilka by podzielić się z kolegami. Uważam, że mają one dobry wpływ na dziecko bo otwierają w kontakcie, a krem orzechowo-czekoladowy dostarcza ważne suplementy(np. magnez).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 17
brzmi jak reklama ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magnez... A cukru w tym ile??
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba lepiej dać dziecku kilka kostek gorzkiej czekolady i garść orzechów do szkoły niż to monte... gwarantuję, że zawartość magenzu większa:)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawartość magnezu większa i kakao bo w takim monte to chyba śladowe ilości prawdziwego kakao .
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale reklama,bzdura totalna.
...bierze kilka dla kolegow... jasne i ...zastepuje kanapke... super.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak dla mnie - dawanie dziecku do szkoły słodkiego rogala, mlecznej kanapki, drożdżówki itp. ZAMIAST kanapki( z czym tam dziecko zje) to objaw lenistwa, wygodnictwa i bezmyślności rodziców.

A potem nic dziwnegi, że te dzieci albo zamieniają się z kolegami na kanapkę z serem/wędliną i warzywami albo zwyczajnie zabierają niejadkom. U nas w klasie jest 2 takich dzieci. Szkoda ich.

Rozumiem - raz, kiedyś. Coś tam wypadło, zaspaliśmy i na szybko w drodze do szkoły kupi się drożdżówkę. Ale nie codziennie.

Miałam kiedyś fajny przepis na batoniki musli :) albo nawet dwa :) bo jeden z forum... Muszę poszukać :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
AgusiaGda a co jeśli kanapki codziennie wracają i lądują w śmietniku? Żeby taka kanapka była super zdrowa to jeszcze warzywa z własnego ogródka i wędlina ze swojskiej świni lub kury musiałaby być zrobiona;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jeśli kanapki codziennie wracają i lądują w śmietniku to prawdopodobnie oznacza to, że dziecko albo próbuje wymusić na rodzicach coś "lepszego" (chociażby wspomniane wyżej batoniki i drożdżówki), albo najnormalniej w świecie nie jest w szkole głodne. Ja należałam do tej drugiej grupy dzieci, pamiętam do dzisiaj jak jadłam kanapki na szybko po lekcjach, albo nawet przed lekcjami, żeby mieć "z głowy", bo nie miałam sumienia wyrzucać jedzenia do śmieci, a za niezjedzone kanapki czekała mnie w domu awantura.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama - a co jesteś zwolenniczką dawania 5x dziennie słodyczy zamiast owoców lub warzyw?

Jakie by te warzywa, owoce, sery czy wędliny nie były(nie mówię o najtańszych wędlinach z 40-50% mięsa) to są zdrowsze od drożdżówek, lizaków itp.

Co bym powiedziała? Że albo dziecko nie jest nauczone jedzenia takich kanapek albo nie jest głodne. Lub jak mój ma fazy na wymyślanie.

Dzieci o których pisałam wyżej najwyraźniej chcą takich kanapek skoro wyjadają je kolegom z klasy. Jedno z nich oddaje swoje kanapki bez warzyw i masła oraz lizaka, batonika(co tam ma słodkiego) za kanapkę z sałatą, papryką, szynką.

Ja też przez całą podstawówkę i ogólniak nie jadłam kanapek w szkole. Mój pierwszy posiłek był po powrocie ze szkoły(przed szkołą nie jadłam śniadania, Mama do pracy jechała na 6:30 więc nie mogła mnie dopilnować). Wcześniej nie byłam głodna.
Nie powiem - na zdrowie mi to nie wyszło. Ale wtedy o tym nie myślałam. Więc rozumiem, że mogą być dzieci, które w szkole nie są głodne...

Ja też toczę walki z moim Synem - sałaty nie, zwykłego pomidora nie, papryki nie, rzodkiewek tym bardziej, kalarepy nie ruszy(sałatę i pomidora zje tylko w domowym hot-dogu lub burgerze). Przez 3 tygodnie jadł nasze działkowe pomidorki koktajlowe, a w ubiegłym tygodniu przynosił rozpaćkane w śniadaniówce... Jedynie ogórek przejdzie w kanapce... Ale wędlina absolutnie nie może mieć ciemnego brzegu(wędzona szynka, schab) i kiełbasa nie może być mocniej zróżnicowana pod względem kolorów(jaśniejsze i ciemniejsze kawałki mięsa)... Marchewkę czasem zje, innym razem nie. Ale nie ulegnę i nie dam słodkiej buły zamiast kanapki. To może zjeść w domu, po zjedzeniu normalnego obiadu.

W pt koleżanka nazwała go psycholem, bo w pudełeczku po landrynkach(fajne, małe, okrągłe) miał suszone żurawiny i orzechy włoskie... W domu też ma w tym pudełku żurawiny, zjada kiedy chce.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
AgusiaGda mój właśnie ma fazę na wymyślanie, ja sporadycznie dajęmu kinder kanapkę do szkoły, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy ma na popołudnia i wtedy dorzucam mu jeszcze mus z owoców lub świeże maliny, winogrona, banana lub borówki. Jak do szkoły ma na rano to zawsze daję mu kanapkę, kabanoska i jakiś owoc, ale jak ma na popołudnia to kanapka na tzw. podwieczorek ląduje w śmietniku;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama - czyli wiesz jak to jest z tymi "fazami" ;)

Mój Młody do ubiegłego tygodnia ładnie wszystko zjadał, śniadaniówka była pusta (no raz wyjątkiem były orzechy nerkowca które Mu nie smakowały). Owocowy mus też zjadał (ok, jest dosładzany - ale nie demonizuję cukru). W ubiegłym tygodniu - za każdym razem mus zostawał + te rozpaćkane pomidorki i skórka z chleba... Mus owocowy zjadał/wypijał(jak to tam zwał) na placu zabaw po szkole.

Za to nie chce pić. Wypija max 100ml wody w szkole. Mam wrażenie, że może to być związane ze stanem toalety... Na początku przedszkola miał lęki przed małymi kibelkami i przez m-c nie siusiał w przedszkolu... Na działce 2 lata były jazdy, bo raz wystraszył się żaby w kibelku. A szkolna toaleta najmłodszych chłopców pamięta mój rocznik... (chociaż szkoła się stara, pomalowali kolorowo ściany żeby było weselej ale mimo tego podłogi, kafelki, armatura... dopiero za kilka m-cy ma być remont)

Całe szczęście u nas jest tylko jedna zmiana :)))))

Ma wykupione obiady w szkole - zupy z reguły nie je, z drugiego dania zależy co jest... Czasem zje wszystko(ziemniaczki, mielony, marchewka z groszkiem albo np. duszona pałka z kurczaka, ziemniaki i jakaś surówka), a innym razem tylko kaszę, bo gulasz mu się nie podobał... (więc z 2 dań zje tylko kaszę)

Chude to takie, że obowiązkowo musi mieć spodnie z regulacją szerokości w pasie :P Bo typowa rozmiarówka, gdzie są dobre na długość - to są za szerokie w pasie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@AgusiaGda, ja w ogóle nie pijałam w szkole, właśnie ze względu na toalety. Uczyłam się zawsze w systemie zmianowym, w podstawówce próbowałam przez kilka dni nosić do szkoły herbatę w butelce, ale znowu "nie miałam czasu" jej pić, więc odpuściłam, bo to zawsze dodatkowe 0,5kg w plecaku :P Niepicie i niesiusianie przez 8 godzin nie było dla mnie żadnym problemem. Nigdy nie miałam żadnych problemów związanych z odwonieniem czy ogólnym niedoborem płynów w organizmie, żadnych zapaleń pęcherza itp, więc nie martw się o synka :) Większość dzieci intuicyjnie wie, czego im trzeba a co nie (pomijając problem słodyczy ;)), dopiero dorosłym odwala i zaczynają się źle odżywiać i bagatelizować potrzeby własnego organizmu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hela - z tym nie siusianiem w szkole to ja tak mam do teraz ;) o ile w podstawówce i ogólniaku piłam mało i spokojnie wytrzymywałam do powrotu do domu ok 13-14:30, to w policealnych już piłam (0,5-1l) i nie siusiałam do 16-18 ;) bo też mam "fisia" na punkcie publicznych toalet(nawet jak są ładne, wyremontowane, czyściutkie i pachnące) ;)
oczywiście wiem, że dla nerek i ogólnie organizmu zdrowe to nie jest...

Jako dziecko jeździłam na kolonie, często na południe Polski lub za południowe granice - na trasie nie korzystałam z toalet...

Ale jednak wolałabym żeby ten mój Dzieć pił i siusiał ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U nas jest jabłko jakieś kanapki. Plus coś słodkiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwykle wkładam to tornistra dla córki kanapki.Lubi kanapki z żóltym serem i sałatą. Kiedyś częściej dawalam jej paczki i drożdżówki ale ostatnio o wiele bardziej woli kanapeczki ( szczególnie,że zajęć ma sporo a tym jednak o wiele łatwiej można się najeść).Zdarza się również,ze daję jej coś słodkiego. Nie codziennie oczywiście, ale raz na jakiś czas. Zwylke jest to albo czekotubka ( córka uwielbia) albo jakiś batonik . Na przykład pawełek z adwokatem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8

Mnie dopiero czeka szkoła córki od września, ale już badam temat. Na szczęście u nas nie ma problemu nie jedzenia owoców i warzyw, ale jak pogodzić fajną zawartość pudełka śniadaniowego z brakiem czasu rano. Jak macie ochotę zajrzyjcie na grupę na Fb Zdrowy Lunchbox - pomysły i inspiracje. Niedawno wystartowała ale razem łatwiej dzielić się sprawdzonymi patentami i pomysłami. Powodzenia wszystkim, którzy starają się dawać zdrowe przekąski :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

dzieciakom zawsze przygotowuje kolorowe lunchboxy do szkoły :) z kanapkami, owocami i warzywami. Czasem też jakieś bakalie im wrzucam np orzech nerkowca. Zamawiam je przez internet https://targroch.pl/pl/orzechy/117-orzechy-nerkowca.html biorę odr razu kilogram bo się bardziej opłaca w sklepie 100 gram to drogo kosztuje. Dodatkowo do 2 śniadania obowiązkowo butelka wody staram się ich zdrowo odżywiać żeby w szkole żadnych chipsy nie kupowały
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Mój synek powoli zaczyna się przekonywać do zdrowych przekąsek, bo jeszcze jakiś czas temu to, co wyglądało na zdrowe zupełnie nie było w jego guście. Teraz się to zmienia, ale muszę kombinować. Robiłam już śniadania i podwieczorki z tych przepisów https://blog-juniorangin.pl/utrzymaj-energie-na-zdrowym-poziomie-proste-propozycje-drugiego-sniadania/ i muszę przyznać, że sama też zjadałam je ze smakiem. Teraz będę musiała coś zaplanować na weekend, żeby znów włączyć do diety kolejne zdrowe produkty, a nie korzystać z niezbyt wartościowych i nie zawsze smacznych gotowców. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Najprościej to jakas kanapka i owoc, a jak nie owoc to mus owocowy tymbark. Właściwie to nawet mus wygodniejszy i bezpieczniejszy, bo nie zacznie się zapomniany rozkładać w plecaku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Ostatnio mój mały oprócz kanapki zabiera mus tymbarka z jabłkiem, cynamonem z kaszą jaglaną, pyszny jest i na prawdę sycący.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

U mnie to samo - ciągle tylko słyszę "mama kup mi tymbarkowy musik" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

A co to niemowlak ,że musi musik czy zęby stracił?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No może próchnica od tych musików zęby zeżarła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

ja tez daje mus w tubce ale z Holle - tam są tylko owoce albo owoce z warzywami bez dodatkowego cukru, konserwantów itd
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jejku jaka wstrętna reklama...odgrzebywanie wątku aby wcisnąć marke firmy...Naprawdę myślałam, ze to poważna firma...ale z takimi metodami reklamy to można na rynku poszukać innych firm z równie dobrymi, zdrowymi produktami!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadzam się. Co za prymitywna reklama!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Ginekolog NFZ (19 odpowiedzi)

Może macie do polecenia jakiegoś ginekologa w Gdańsku lub okolicach? Najlepiej na NFZ i z info...

Szukam torebki (3 odpowiedzi)

9 letnia Martynka zostawiła w parku przy placu zabaw dla dzieci torebkę MK wraz ze "swoimi...

10 miesięczne dziecko nie siedzi i nie raczkuje (18 odpowiedzi)

Witam. Nasz mały dzieciaczek mimo iz skończył już 10 miesięcy nadal nie siada i nie raczkuje. Z...

do góry