Widok
wczoraj minęły trzy tygodnie i na wadze mniej o 2,5 kg, ale jest tak, że mam zastoje a potem waga spada, jeżeli chodzi o kg to 1/3 za mną i jeszcze 5 zostało, ale tempo wydaje mi się bardzo bezpieczne, i jeszcze ja nie podjadam rzeczy niedozwolonych, nutelka mnie ratuje od słodkiego, a to najważniejsze
ale też mi się marzy obiad królewski :)
ale też mi się marzy obiad królewski :)
Aniu zgadzam się z Tobą w 100% tez ciągle słysze o oskarżeniach a jak pytam to się okazuje,że jedna z drugą nic nie piła a potem nerki chore.
Masz pewnie na mysli moje wieczorne twarożki:) cieszę się,że u Ciebie też działa białko na noc.Dziewczyny chodzi o to,żeby zjesć coś co ma b.dużo białka na kolację wtedy rano waga spada,np.jajka,twarożek,tuńczyka albo pierś z kurczaka.
U mnie minus 11kg chwilowy zastój,ale czekam cierpliwie bo mam problemy "łazienkowe" i jak miną pewnie waga spadnie.
Masz pewnie na mysli moje wieczorne twarożki:) cieszę się,że u Ciebie też działa białko na noc.Dziewczyny chodzi o to,żeby zjesć coś co ma b.dużo białka na kolację wtedy rano waga spada,np.jajka,twarożek,tuńczyka albo pierś z kurczaka.
U mnie minus 11kg chwilowy zastój,ale czekam cierpliwie bo mam problemy "łazienkowe" i jak miną pewnie waga spadnie.
Własnie chodzilo mi o coś wysokobiałkowego a nie w 100% białkowego.
Ta dieta jest dla rozsądnych, ktorzy nie stosują jej ze słyszenia tylko czytają książki i rozumieją, że albo dajesz z siebie 100% albo w ogóle się za nią nie bierzesz.
Ja ją uwielbiam bo chudnę chociaż w ogóle nie jestem głodna i właśnie dlatego, że jest taka skuteczna, tak wielu jej nienawidzi.
Ta dieta jest dla rozsądnych, ktorzy nie stosują jej ze słyszenia tylko czytają książki i rozumieją, że albo dajesz z siebie 100% albo w ogóle się za nią nie bierzesz.
Ja ją uwielbiam bo chudnę chociaż w ogóle nie jestem głodna i właśnie dlatego, że jest taka skuteczna, tak wielu jej nienawidzi.
ja podejrzewam, że wiele osób uległo pokusie (nie powiem, mnie też kusiło) ominięcie etapu warzywnego aby waga spadła ;P później się nikt do tego nie przyznaje - sama bym się nie przyznała ;P
trochę i ja złamałam zasad - na trzeciej fazie - mój mąż przywiózł mi pełno smakołyków z Francji - i nie mogę się po prostu tylko na to patrzeć... eh... więc waga trochę wzrosła :(
trochę i ja złamałam zasad - na trzeciej fazie - mój mąż przywiózł mi pełno smakołyków z Francji - i nie mogę się po prostu tylko na to patrzeć... eh... więc waga trochę wzrosła :(
Pewnie ta dieta - jak każda jest dla zdeterminowanych i z silną wolą.
Ale myślę, że jeden grzech to nic takiego, jeśli się potem wraca na dobry tor.
A w ogóle to uważam, że 3 i 4 faza sa najtrudniejsze bo nerwy puszczaja i wydaje się, że wszystko już można, a 60-100-150 dni to baaaaaaaardzo długo. :)
Ale myślę, że jeden grzech to nic takiego, jeśli się potem wraca na dobry tor.
A w ogóle to uważam, że 3 i 4 faza sa najtrudniejsze bo nerwy puszczaja i wydaje się, że wszystko już można, a 60-100-150 dni to baaaaaaaardzo długo. :)
a ja wczoraj nagrzeszyłam, zjadłam pół małej pizzy z pomidorem i pieczarkami, pierwszy raz tak zrobiłam, waga dziś odrobinę w górę, no i mam motywację, żeby więcej tego nie robić
jak pytałam o 100% białka, to to też miałam na myśli wysokobiałakowe, i fakt jak zaczełam jest otręby z jogurtem w ciągu dnia zamiast na kolację, a na kolację mięso albo nabiał, waga lepiej spada
też sobie myślę, że w sumie to odchudzanie będzie trwało nawet do pół roku,bo mimo, że nie mam dużo, to wolno chudnę
jak pytałam o 100% białka, to to też miałam na myśli wysokobiałakowe, i fakt jak zaczełam jest otręby z jogurtem w ciągu dnia zamiast na kolację, a na kolację mięso albo nabiał, waga lepiej spada
też sobie myślę, że w sumie to odchudzanie będzie trwało nawet do pół roku,bo mimo, że nie mam dużo, to wolno chudnę