Widok

Dylematy moralne.

Dowiadujecie się że ktoś z waszego otoczenia popełnia czyn niezgodny z prawem i naganny moralnie.
Jak reagujecie?
Czy w takim przypadku powiadomienie właściwych osób/instytucji czyni nas donosicielami?
Czy zachowanie milczenia czyni nas współwinnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
.k.a. a wiesz ze wg. prawa podatkowego nie jesteś samotną matka??:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale tylko na chwilę chowam Graszka :D))) w sprawach podatków ;):))

i niech pierwszy rzuci kamieniem ten, co jest bez winy ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
mmm chodzi o to czy jak tak naprawdę jestem winna czesiowi, te jabłka , bo formalnie nie jestem - wg prawa jestem samotną matką ( zatajam fakt, ze mieszkam z partnerem, który z resztą nie jest ojcem mojego syna) i nie chcę zeby pieniądze, które mogę zatrzymać w portfelu wypłynęły z niego :)
więc to nie jest bezpośrednie złodziejstwo, tylko oszustwo. ciężar winy i kara są inne ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mmm- K.a właśnie napisała,że godność chowa w kieszeni
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
@.k.a.
a czym sie rozni sytuacja, w ktorej jestes winna dwa jablka panu czesiowi z pierwszego pietra (czyli de facto te jablka sa jego wlasnoscia!), od tej gdy mu te jablka po prostu 'wyciagniesz' z koszyka, gdy idzie po klatce? zakladasz ze one bardziej przydadza sie twojemu dziecku niz sasiadowi ktory jest dla ciebie anonimowy, wiec czujesz sie w pelni rozgrzeszona?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a-czyli kierujesz się dobrem dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co ,tak czytam to wszystko i dochodzę do wniosku,że wszyscy jesteśmy złodziejami;)i tak jak Manson napisał,każdy z nas za coś tam powinien siedzieć w pierdlu bo podobno na każdego jakiś paragraf się znajdzie;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak Majka, nie czuję ciężaru bycia samotna matką i nigdy nie czułam, nawet kiedy byłam sama z dzieckiem. ale korzystam z przywileju odliczenia i to jest łamanie zasad czyli dylemat moralny, Dokładnie to , o czym pisałam - chowanie dobrego imienia do kieszeni, bo wolę wydać te pieniądze na własne dziecko niz oddawać do urzędu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
"pracodawca dowiadując się o kradzieżach dojedzie do wniosku że wszyscy współpracownicy złodzieja też pewnie kradli "
Myślę że raczej nie powinno się stosować odpowiedzialności zbiorowej,a nie da się szablonu dorobić bo każdą sytuację trzeba traktować indywidualnie.Zależy to od zbyt wielu czynników żeby dało się uogólnić.

A tak jeszcze w sprawie tego podkradania i pracodawców,kto z was teraz jest w pracy?:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@k.a. - to nie chodzi o to, bo akurat bardzo dobrze wiem, na czym polega odliczenie na dziecko. Ogólnie rzecz biorąc, mówiąc w skrócie chodzi o kasę. bardziej chodziło o to, że piszesz, iż nie jesteś samotną matką, ale w momencie, gdy masz z tego większa kasę (bo masz) to już nią jesteś...
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Graszka "A jeśli chodzi o kasę to jest już inaczej?"
@ Majka "jak wygodniej??? "

zwróćcie uwagę, ze to nie są pieniadze, które ja wyciagam od urzędu, tylko takie, których nie daję urzędowi. czyli czysty myk podatkowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Cross- jeśli sąsiad cwaniak oszust wiem, że jest pracodawcą który wyzyskuje kombinuje zatrudnia śmieciowo. Pozwalam działać frustratom jeśli sąsiad przyzwoity chłopina to wzywam policję lub go powiadamiam o fakcie .

Miało być to odpisem do posta wyżej, a znalazło się na dole
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
pięknie! teraz mnie do więźnia wsadza! ;)D) po IP dojdą gdzie mnie szukać i jak nic "pójdę siedzieć" ! ;D))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a, jesteś okrutnaaaaaa!!!!
Nie no co Ty:-)))))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka , ale z drugiej strony Ty możesz się rozliczyć z mężem, a ja z konkubentem nie mogę... to korzystam na tym, ze rozliczam się z dzieckiem. Nie wiem czy az taka gruntownie zła jestem...?;):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
dlatego o tym wspomniałam Graszka, ze są sytuacje kiedy działam niezgodnie z zasadami ale dla dobra sprawy.
Majka mój syn jest juz duzy (14l) i nie potrzebuję pomocy, a kiedy był malutki ( do 6 roku życia ) byłam sama. Jedynym wsparciem był ojciec dziecka, z którym nie mieszkałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Majka, kobiety jeszcze nie uderzyłem, ale w dobie gender czemu by nie? :)))

Cross, no czasem trzeba wybrać jakieś tam ryzyko. Nie spotkałem jeszcze złodzieja, który po ostrzeżeniu dalej by kradł, a jak dostanie w papę leciał kablować. Wszystko przede mną.
Ja tam nie jestem taki wyrywny do bicia, bicie to ostateczność. Ale w dobie zniewieściałego (przepraszam Panie) społeczeństwa jasne, logiczne i precyzyjne zasady nie istnieją. Wszystko jest zamazane i przez to każdy pogibany społecznie próbuje się usprawiedliwiać.
I na koniec, jakbym akceptował społeczeństwo, to nie mieszkałbym w głuszy. Ja akurat jestem nieprzystosowany i mam tego pełną świadomość.

I jeszcze jedno - nie jestem szeryfem. Mówię o sytuacjach, które jakkolwiek mnie dotyczą. To czy ktoś okrada sąsiada czy optymalizuje podatki wisi mi zwiędłym kalafiorem, nie moje małpy, nie mój cyrk.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Moja filozofia jest prostacka: ostrzeżenie, a jak nie pomoże to w mordę."

Już widzę sytuację w której złodziej po tym jak dostał w mordę biegnie na Policję i składa doniesienie o pobiciu. Wtedy mimo że facet dostał w mordę w słusznej sprawie przyjdzie Ci beknąć za to pobicie. Co wtedy? Druga sytuacja jaka przychodzi mi do głowy to taka w której złodziej jest twardy i w mordę ostatecznie dostajesz Ty. Co wtedy? No i trzeci wariant: złodziej to złodziejka. Co na to Twoja prostacka (jak sam to ująłeś) filozofia?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka---jakby nie patrzeć, również dylemat moralny:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Graszka - nie wiesz jak to jest??? jak akurat wygodniej. Poza tym skoro .k.a. ma partnera to nie jest sama, nie jest z ojcem dziecka, ale nie wychowuje dziecka sama, przynajmniej jeżeli ma normalnego faceta, to powinien jej w tym pomagać.
A to już nie jest bycie samotnym rodzicem. Ale to temat z innego wątku ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (232 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry