Widok

Dylematy moralne.

Dowiadujecie się że ktoś z waszego otoczenia popełnia czyn niezgodny z prawem i naganny moralnie.
Jak reagujecie?
Czy w takim przypadku powiadomienie właściwych osób/instytucji czyni nas donosicielami?
Czy zachowanie milczenia czyni nas współwinnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Mówicie właścicielowi zdemolowanego auta?

Cross.. wszystko zależy od sytuacji. W przypadku niektórych sąsiadów czasami chciałoby się flaszkę wandalowi postawić a nie donosić :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
no o to chodzi Sadyl - dylemat moralno - rozsądkowy :)
moralność karze płacić podatki i piętnować niepłacących, a rozsądek wie, ze Skarb Państwa i tak nas oszuka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cross, pewnie pod pojęciem okradania swojego pracodawcy, masz na myśli to, jak ktoś z biura wynosi do domu papier do drukarki czy lekarz leczy prywatnie, używając sprzętu i leków szpitalnych, pielegniarka wynosząca z pracy gaziki i wodę utleniona,albo pani pracujaca w sklepie podjada cos nie płacąc za to....
Wiesz, ja uważam, że sama nie powinnam zabierać nic z pracy, nie robię tego(co nie oznacza ze mi się nie zdażyło po uprzedniej konsultacji z przełożonymi)
Pilnuje swojego nosa...zazwyczaj nie mam czasu na to, żeby patrzeć drugiej osobie na ręce. Niestety również milczę w takich sprawach, ponieważ uważam, że co innego jest wynoszenie z pracy bardzo drogich rzeczy, lub pieniędzy, a co innego jakiegoś drobiazgi, który kosztuje grosze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
To musisz mieć złych sąsiadów. ;)

Graszka w dużej firmie drobiazg kosztujący kilka złotych x liczba dni pracujących x liczba pracowników = duża strata dla pracodawcy. Ok ale skupmy się na kradzieżach mienia pracodawcy wartości kilkuset złotych. Kradzieże długopisów itp. zostawmy w spokoju.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sam ma złych sąsiadów, dlatego my nie możemy tam być:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co u Sama ? przepadł na pięć dni, czy będzie się jednak odzywał czasem ? ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ Cross
i znów dylemat moralno - rozsądkowy :) moralność każe zawiadomić o sprawie, a rozsądek mówi, ze będę donosicielem. A jak wiadomo donosicielstwo w naszej kulturze i tradycji jest źle postrzegane, zatem niemoralne...
i jak tu zająć jedno konkretne stanowisko ?:)
to wszystko zależy juz tylko od konkretnego przypadku - nie da się uogólnić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"...to wszystko zależy juz tylko od konkretnego przypadku - nie da się uogólnić."

Chodzi o to że jak złodzieja lubisz to nie doniesiesz?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodzi o to, że jak pracodawca jest fair człowiekiem to doniosę ( oczywiście o ile mem 100% dowody, na bazie podejrzeń tylko - nie było tematu) ale jak pracodawca jest wart tyle samo, ile złodziej , no cóż : jak Kuba Bogu, tak... Bóg kule nisi. ;):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja przyznam, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Niewiem czy bym poszła bezpośrednio do przełożonych, ale znając siebie,zaczęłabym obmyślać plan z innymi pracownikami, żeby stworzyć taką pułapkę lub wymusić sytuację w której pracownik złodziejaszek wpadnie po prostu, a pracodawca sam zauważyłby, kto stoi za zanikaniem drogich rzeczy z firmy:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdyby to był ktoś, kogo lubię - poprosiłabym żeby kradł tak, żebym ja tego nie widziała :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
W myśl zasady że wystarczy problem zignorować to na pewno zniknie?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka ja też nie byłam, teoretyzuję tylko :) co by było gdyby - jak postąpię w rzeczywistości - mogę sama siebie zaskoczyć ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak k.a, a potem z tego ukrywania wyjdzie tak, ze pracodawca obetnie Wszystkim pieniądze z pensji i wszyscy ucierpiał, bo " nie widzieli jak kolega/koleżanka kradnie"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przyłączam się do zdania większości. Ciężko stwierdzić jednoznacznie. Nigdy do końca nie wiemy, jak się zachowamy póki nie znajdziemy się w danej sytuacji.
Czy bym doniosła na kogoś kto wynosi papier, czy długopis? Nie, wiem, że to kradzież, jak każda inna, niemniej jednak myślę, że gra nie warta świeczki. Co najwyżej zwróciłabym uwagę danej osobie. Kradzież większego kalibru - myślę, że bym zgłosiła, chociaż głowy nie daję.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
problem nie zniknie, ale odniosłabym się do tematu w sensie, ze nie jest mój ten problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
"problem nie zniknie, ale odniosłabym się do tematu w sensie, ze nie jest mój ten problem."

Tylko teoretycznie. Sytuacja może rozwinąć się tak że pracodawca dowiadując się o kradzieżach dojedzie do wniosku że wszyscy współpracownicy złodzieja też pewnie kradli albo przynajmniej o kradzieżach wiedzieli co czyni ich współwinnymi i wszystkich zwolni.

A poza tym co z zasadami moralnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dlatego cały czas podkreślam, ze teoretyzowanie zdaje sie być proste, ale co rzeczywistość na to, trudno wyrokować:)

jak pracodawca jest gnojkiem , a złodzieja lubię - to będę sie modliła zeby sie nie wydało ;):D)) i zeby sie podzielił;) :D))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
żyjemy w takich czasach, ze momentami godność trzeba "schować do kieszeni" :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Właśnie dlatego mamy takie czasy---bo dużo ludzi ma w wielkim poważaniu swoją godność.Dlatego nie zamierzam brać przykładu.
Niekiedy ambicje człowiek zmuszony jest chować,ale wartość swoją każdy powinien znać
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Grajdołki (234 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry