Widok

Dylematy moralne.

Dowiadujecie się że ktoś z waszego otoczenia popełnia czyn niezgodny z prawem i naganny moralnie.
Jak reagujecie?
Czy w takim przypadku powiadomienie właściwych osób/instytucji czyni nas donosicielami?
Czy zachowanie milczenia czyni nas współwinnymi?
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafiłeś Manson:))
Finał taki ze kontakt sie urwał.
Dodam, ze bez prawka osoba ta woziła swoje dzieci.
A finał tej historii zakończył sie interwencja policmajstrow, ale nie z mojej inicjatywy:) I tak zakończyła sie ta jazda bez trzymanki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgaduję, powiedziały: szanowna koleżanko, zaiste nie są zbadane intencje dla których próbujesz się wtrącić w nasze czyny, nie mniej nie rób tego prosimy uprzejmie. No, może trochę lapidarniej. Byłem blisko? :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podpisuję się pod sadylem

Wszystko zależy od "czynu"

Temat ciekawy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś zwróciłam uwage komus, ze wsiada po kilku głębszych za kółko, innej osobie,że jeździ bez prawa jazdy.
Zgadnijcie jak zareagowały te osoby........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trudna sprawa.W zasadzie przestępstwo powinno być ukarane bo czymże byłoby prawo gdybyśmy go nie respektowali.Ale istotne jest jakie to przestępstwo,jakiej wagi,wobec kogo i jak bliska jest mi osoba która je popełniła.Czy byłabym donosicielem?W oczach ludzi ,którym karalny prawem czyn nie powinien być ujawniony zapewne tak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba wszystko zależy od tego, co taki ktoś zrobił bądź robi. A jak wsiada notorycznie po pijaku za kierownicę? Albo maltretuje rodzinę? Są sprawy i sprawki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak mawiał Szwejk: jest wiele rzeczy, których nie wolno, ale można.

I komu Crossie mamy donieść? Władzy, z którą się nie identyfikujemy i która na nas żeruje?
Oczywiście, że nakablowanie na ktosia to donosicielstwo, a co innego?

Ja mam na drugie imię "nieposłuszeństwo obywatelskie".
To znaczy, że ja bym nie doniósł.
I w zależności od relacji z ktosiem albo bym z nim pogadał (bo warto wiedzieć, dlaczego ktoś coś zrobił) albo odhaczyłbym jako niewartego uwagi.

Mam szansę na 3= ? :)))

A tak na poważnie to skoro nie mówisz o co chodzi, to trudno wyrokować. Znam ktosia, który hoduje majeranek (pozdrawiam). Dla siebie i znajomych. Czyn niewątpliwe niemoralny i niezgodny z prawem. I co z tego?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na ile się orientuję w polskim KK, osoba mająca wiedzę o popełnieniu przestępstwa, ma ustawowy obowiązek złożenia zawiadomienia. Inaczej sama może odpowiadać karnie.
Co do typowych przestępstw, ze szkodą na czyimś mieniu, zdrowiu czy życiu, raczej nie miałbym skrupułów.
Z drugiej strony - z pewnością nie podpierdzieliłbym kogoś za np. lewe dochody czy przemyt - czyli czyny, gdzie poszkodowany jest wyłącznie Skarb Państwa ;)
Inna sprawa, jeśli dotyczy to czynów nagannych moralnie, ale nie kodyfikowanych karnie. Tutaj wychodzę z założenia, że nie mam kompetencji Supermana i nie do mnie należy prostowanie czyichś krętych ścieżek życia. Jeśli postępowanie danej osoby mi nie odpowiada, a jest ona mi w jakiś sposób bliska - mogę o tym z nią porozmawiać i/lub od niej się odsunąć. I tyle.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

Grajdołki (239 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry