Widok
u mnie roznica 18 mcy, bylo ciezko nie ukrywam ale warto bo dzieci maja ze soba super kontakt no i byl to jeden hard core a nie kilka lat przerwy i powrot do pieluch i nieprzespanych nocy...
ciezko bylo bo: dziecko starsze bylo nadal "niesamoobsługowe" gdy urodziło sie drugie, nie rozumiało ze mama musi nakarmic maleństwo i jest po cesarce wiec nie moze wziac na raczki, starsze dziecko nigdy nie bylo wprost zazdrosne o młodsze ale emocjonalnie przezylo bardzo pojawienie sie brata i chcialo tylko do mamy, oczywiscie nalozyl sie pozniej bunt 2latka ale podsumowując zachęcam do takiego rozwiązania, 2 lata wyjęte z życia ale potem już z górki;)
ciezko bylo bo: dziecko starsze bylo nadal "niesamoobsługowe" gdy urodziło sie drugie, nie rozumiało ze mama musi nakarmic maleństwo i jest po cesarce wiec nie moze wziac na raczki, starsze dziecko nigdy nie bylo wprost zazdrosne o młodsze ale emocjonalnie przezylo bardzo pojawienie sie brata i chcialo tylko do mamy, oczywiscie nalozyl sie pozniej bunt 2latka ale podsumowując zachęcam do takiego rozwiązania, 2 lata wyjęte z życia ale potem już z górki;)
Uwazam ze za szybko. Opieka na kilkumiesiecznym niemowlakiem to nie jest lekka praca. Ty bedziesz w ciazy, bedziesz musiala zadbac o siebie, mozesz sie zle czuc a nie daj Boze bedziesz musiala lezec i wtedy jak wyobrazasz sobie opieke nad maluszkiem w dzien i w nocy bo maluch ktory np teraz spokojnie spi a za kilka mcy moze plakac pol nocy. Poza tym ciaza to wysilek dla organizmu i musi on "odpoczac" .
U mnie roznica 16 miesiecy. Teraz dzieci maja 2 i 3 lata i jak dla mnie roznica wieku jest w sam raz. Swietnie sie dogaduja, bawia, rozrabiaja itp itd. Jestem sama bez pomocy babci, maz jest kierowca czesto go nie ma. Radze sobie ok. Ale tez dlatego ze dzieci nie choruja, poki co nie sprawiaja jakis wiekszych problemow. Starsze poszlo do przedszkola jak mial 2,5 roku wiec mialam wiecej czasu dla mlodszej. Wszystko jest do ogarniecia, kazdy musi wypracowac sobie swoj plan dnia, rytm z dwojka:) Sama mam brata rok starszego ode mnie i kontakt jaki mielismy ze soba od malego utwierdzil mnie ze to dobre rozwiazanie.
O w życiu rok po roku z własnej woli. Moja koleżanka bardzo tak chciała. Jak urodziła synka i poczekała do około poło roku to jakos szybko jej przeszło. Sama powiedziała, że nie wyobraża sobie uczyć małego chodzić, taszczyć tyle kilo nra rękach mając już wielki brzuch lub mając noworodka. Wstawać po nocach do dwójki wyjącej na zmianę, bo starszy ma ząbkowanie (a to trwa czasem dłuuugo, jazda może być nawet jak wychodzą ostatnie zęby nie tylko te pierwsze) a młodszy kolki. Często te pierwsze 0-6 miesięcy to pikuś, jazda zaczyna sie potem ;p
Która mama ma małego bąbla to wie jaki to koszmar. Pytanie czy da radę to połączyć na podwójny koszmar, czy ma dużo pomocy ze strony męża, mamy czy teściowej gdy jej zabraknie sił.
Ja zdecydowanie podziękuję na hurt, wolę na raty ;p
Która mama ma małego bąbla to wie jaki to koszmar. Pytanie czy da radę to połączyć na podwójny koszmar, czy ma dużo pomocy ze strony męża, mamy czy teściowej gdy jej zabraknie sił.
Ja zdecydowanie podziękuję na hurt, wolę na raty ;p
hej, wydaje mi się że to za wcześnie pierwsze dziecko wymaga dużo uwagi i zainteresowania swoją osóbką że ciężko by było ci pogodzić to wszystko jakby było drugie dziecko. Ja mam córeczkę co ma 3 latka w tym roku pójdzie do przedszkola i będziemy sie zastanawiali z mężem na drugim, córka jest samodzielna więcej już rozumie i logistycznie to lepiej sobie można pokładać jak dziecko jest starsze i ma się urodzić kolejne.
Paaulinaa_, widzę, że nie dajesz się zniechęcić ;). I słusznie. Ja co prawda miałam dwa na raz, a nie rok po roku, ale podejrzewam, że jednak rok po roku jest trudniej i ciężej ogarnąć niż bliźniaki. Mimo to myślę, że warto, jeśli jesteś pozytywnie nastawiona do tego pomysłu i nie ma jakichś obiektywnych przeszkód, to warto zaryzykować.
I taka anegdotka - u znajomych ponad 30 lat temu urodził się chłopczyk, a po roku bliźniaczki dwujajowe :) Podejrzewam, że była jazda, bo nie było tyle ułatwień w postaci całego asortymentów dla niemowlaków. W wieku szkolnym rodzice posłali całą trójkę do jednej klasy, jako podrabiane trojaczki ;), przynajmniej z tym było ułatwienie - jedna wywiadówka, ten sam komplet podręczników, te same godziny w szkole itd. itp.
Powodzenia!
I taka anegdotka - u znajomych ponad 30 lat temu urodził się chłopczyk, a po roku bliźniaczki dwujajowe :) Podejrzewam, że była jazda, bo nie było tyle ułatwień w postaci całego asortymentów dla niemowlaków. W wieku szkolnym rodzice posłali całą trójkę do jednej klasy, jako podrabiane trojaczki ;), przynajmniej z tym było ułatwienie - jedna wywiadówka, ten sam komplet podręczników, te same godziny w szkole itd. itp.
Powodzenia!
U mnie jest 20 miesięcy różnicy i z tego co słyszałam od innych, to mam chyba lajcik ;-) Starszak jest bardzo samoobsługowy, nie musiałam go nigdzie dźwigać z brzuchem, bo chętnie sam chodził. Był strasznie podjarany dzidzią, zero zazdrości, rozumie że mama nie może podejść, bo karmi dzidzię, podaje mi wodę podczas karmienia. Myślałam, że będzie duuuuuuzo trudniej, ale póki co jestem mile zaskoczona :-)
U mnie 13miesiecy roznicy.. Uwazam ze to byla moja najlepsza decyzja, mlodsza na chwile obecna ma 4 miesiace, wiekszosc czasu leży i śpi..a starszy 17miesiecy. Wiadomo zmeczenie jest, po calym dniu zasypiam jak niemowle ale to jest mega satysfakcja z posiadania dwojki takich szkrabow. Polecam bo póki co ja nie moge narzekać!
Jak dla mnie to przesada. Optymalna różnica wieku to 2-3 lata. Owszem może się zdarzyć, że druga ciąża będzie zdrowa, spokojna, będziesz miała siłę i ochotę na wszystko więc Twoje pierwsze dziecko w tym ważnym okresie jakim jest pierwszy rok nic nie straci. I wtedy taka sytuacja ma dużo plusów. Ale może się okazać, że ciążę będziesz znosić gorzej, może być zagrożona, co więcej może się okazać, że będziesz musiała leżeć albo idąc dalej, konieczny będzie szpital. I co wtedy? Masz kogoś komu w takiej sytuacji bez stresu powierzysz swoje dziecko 24h? Nie chce uprawiać czarnowidztwa ale takie sytuacje się zdarzają i nigdy nie wiadomo jak będzie u Ciebie a zakładanie z góry że na pewno będzie super, jak dla mnie jest naiwnością. Zdaję sobie też sprawę, że podobny stres z pozostawieniem jednego dziecka będzie miał miejsce zawsze...ale jak dla mnie jest ogromna różnica pomiędzy zostawieniem z rodziną 2/3 latka aniżeli kilkumiesięczne niemowlę :(
Dziwię się też opinii lekarza. Moja kumpela wpadła jak jej pierwsze dziecko miało 10 miesięcy i już w takiej sytuacji lekarz objął ją szczególną opieką bo organizm powinien jeszcze odpocząć ale specjalistą nie jestem.
Dziwię się też opinii lekarza. Moja kumpela wpadła jak jej pierwsze dziecko miało 10 miesięcy i już w takiej sytuacji lekarz objął ją szczególną opieką bo organizm powinien jeszcze odpocząć ale specjalistą nie jestem.
Podziwiam Was, my z mężem planowaliśmy półtora roku różnicy, mój synek ma teraz 11 miesięcy i nie wyobrażam sobie być teraz w ciąży, ledwo daje radę bo synek jest bardzo ruchliwy. Gdybym miała pomoc w postaci dodatkowej opieki np. babci to zdecydowałabym się, ale w takiej sytuacji, gdy jesteśmy zdani tylko na siebie, niestety nie damy rady. Chcieliśmy małą różnicę ze względu na moją przerwę w pracy, aby była jednym ciągiem, aby dzieci sie razem bawiły, chodziły o podobnych porach spać, o podobnych porach jadły itp. Moim zdaniem wszystko zalezy od dziecka, jedne potrafią się sobą zająć, sa mniej wymagające, inne bardziej. Ja mam czasem problem, żeby zjeść a co dopiero zająć się maleństwem.
Pomysl jeszcze o pracy? Pracujesz? Może lepiej poczekać chwilę jak teraz dostajesz macierzyński i po skonczonym dopiero zajsc w ciaze i isc dalej na zwolnienie. Wiem, zaraz dostanę ochrzan, że tak się nie robi, ale bądźmy realistami, to też jest ważne. Moje dzieci do 3 miesięcy też ciągle spały i były bezproblemowe, potem były grzeczne, ale bardzo ruchliwe. Pomiędzy nimi jest różnica 3,5 roku i dla mnie to była udealna różnic. Starsze dziecko w tym wieku naprawdę dużo może pomóc, np. Przytrzymać drzwi jak wchodzisz z wózkiem, podać, przynieś, nawet chwile popilnowac młodsze jak musisz iść do łazienki. Za to roczne dziecko to nie bardzo... Nie wyobrażam sobie. To jest moja opinia, wiadomo było by to każda by sobie poradziła, ale z własnej woli to bym nie chciała. A co do więzi pomiędzy rodzeństwem to wszystko od wyhowania rodziców. Mój mąż ma brata 11 miesięcy młodszego od siebie i nawet chwile ze sobą nie rozmawiają....