Widok
jak oszczedzacie ?
witam
dziewczyny napiszcie plis jak oszczędzacie, jakie formy, jakieś rygory, albo na czymś konkretnym, robicie plany zakupowe ?
my się za głowę złapaliśmy wczoraj, do domu nic nie kupione a wydatki były stopniowo robione co dało sporą kwote na koniec miesiąca
ja chyba nie umiem oszczędzać, podpowiedzcie jak Wy to robicie ?
dziewczyny napiszcie plis jak oszczędzacie, jakie formy, jakieś rygory, albo na czymś konkretnym, robicie plany zakupowe ?
my się za głowę złapaliśmy wczoraj, do domu nic nie kupione a wydatki były stopniowo robione co dało sporą kwote na koniec miesiąca
ja chyba nie umiem oszczędzać, podpowiedzcie jak Wy to robicie ?
my zakupy tylko z lista robimy (auchan, biedrona, tesco od czasu do czasu)
poza tym w domu oszczedzamy wode, prad jak tylko mozemy(kwestia nawykow)
Ja nigdy oszczedzac nie potrafilam ale moj mąż jest w tym bardzo dobry;P
Np. na kompie ma wszystko wypisane, tabele z rzeczami jakie kupujemy, zawsze zbiera rachunki i wpisuje a na koniec misiaca wiemy dokladnie na co przepuszczamy kasy najwiecej.
Niestety poki nie moge wrocic do pracy, musimy sie bardziej pilnowac z wydatkami;/
poza tym w domu oszczedzamy wode, prad jak tylko mozemy(kwestia nawykow)
Ja nigdy oszczedzac nie potrafilam ale moj mąż jest w tym bardzo dobry;P
Np. na kompie ma wszystko wypisane, tabele z rzeczami jakie kupujemy, zawsze zbiera rachunki i wpisuje a na koniec misiaca wiemy dokladnie na co przepuszczamy kasy najwiecej.
Niestety poki nie moge wrocic do pracy, musimy sie bardziej pilnowac z wydatkami;/
cytrynka ja ustalam sobie okreslona kwote na tydzien ile na jedzenie i na inne rzeczy, srodki czystosci zaczelam kupowac w jednym sklepiku z oryginalnymi rzeczami z Niemiec - rewelacja ! plyn do naczyn a raczej koncentrat za 5 zl 500 ml mam juz 3 miesiace i jescze starczy na jakies 2 tygodnie - doslownie wystarczy kropelka , proszki do prania itp tez tam kupuje - tez koncentraty
jedzenie - owoce , warzywa na rynku, wedline mieso zawsze wiecej i mroze, wieksze ilosci zawsze to woda i mleko , wykorzystuje maxymalnie co mam w kuchni - aczkolwiek gotuje proste dania , nie kupujemy zadnych drozszych produktow bo nas na nie nie stac , na rynku kupuje rowniez kasze, grochy itp - sa na wage i zupelnie innej jakosci niz pakowane w sklepie
musli robie np sama - kupuje rozne platki, susze owocowe itp i mieszam - pycha a ilosc naprawde spora
staram sie nie przekraczac tygodniowej kwoty ale czasem niestety wyjdzie duzo za duzo np jakies wydatki typu lekarstwa
jedzenie - owoce , warzywa na rynku, wedline mieso zawsze wiecej i mroze, wieksze ilosci zawsze to woda i mleko , wykorzystuje maxymalnie co mam w kuchni - aczkolwiek gotuje proste dania , nie kupujemy zadnych drozszych produktow bo nas na nie nie stac , na rynku kupuje rowniez kasze, grochy itp - sa na wage i zupelnie innej jakosci niz pakowane w sklepie
musli robie np sama - kupuje rozne platki, susze owocowe itp i mieszam - pycha a ilosc naprawde spora
staram sie nie przekraczac tygodniowej kwoty ale czasem niestety wyjdzie duzo za duzo np jakies wydatki typu lekarstwa
A ja wlasnie paradoskalnie zaczelam oszczedzac jak prrzestalam jezdzic do marketów :)
Zakupy robie na bieżąco mięso, pieczywo, owoce, warzywa w sklepach pod domem
Mleko, masło, maki, makarony i takie wieksze rzeczy kupuje w biedronie, ktora tez pod domem, ale w normalnych ilosciach (2 mleka, 2 cukry, zeby nie stalo nie wiadomo ile bo i tak nigdy nie pamietam czy jest w domu czy nie :D)
Do marketów jezdze po zapas przypraw róznych, maki lepsze pelnoziarniste, herbaty lepsze, oliwki czy oliwy i TYLKO Z LISTĄ!! Nie wchodze nawet na te dzialy, ktore mnie nie unteresuja, a to juz sukces :)
I dzieki temu mam w domu to co potrzebuje, bez zalegania w szafkach :)
Wczesniej jak jezdzilam na zakupy do marketów to wracalam z mnostwem niepotrzebnych rzeczy, np. kupowalam jegurty, ktorych nie jemy generalnie, ale mnie kusily :P
Jedno na czym nie potrafie oszczedzac to moja córka :) i ubrania dla Niej, zawsze mi sie wydaje, ze ma za malo i czegos potrzebuje mimo, iz szafa sie nie domyka :D
Zakupy robie na bieżąco mięso, pieczywo, owoce, warzywa w sklepach pod domem
Mleko, masło, maki, makarony i takie wieksze rzeczy kupuje w biedronie, ktora tez pod domem, ale w normalnych ilosciach (2 mleka, 2 cukry, zeby nie stalo nie wiadomo ile bo i tak nigdy nie pamietam czy jest w domu czy nie :D)
Do marketów jezdze po zapas przypraw róznych, maki lepsze pelnoziarniste, herbaty lepsze, oliwki czy oliwy i TYLKO Z LISTĄ!! Nie wchodze nawet na te dzialy, ktore mnie nie unteresuja, a to juz sukces :)
I dzieki temu mam w domu to co potrzebuje, bez zalegania w szafkach :)
Wczesniej jak jezdzilam na zakupy do marketów to wracalam z mnostwem niepotrzebnych rzeczy, np. kupowalam jegurty, ktorych nie jemy generalnie, ale mnie kusily :P
Jedno na czym nie potrafie oszczedzac to moja córka :) i ubrania dla Niej, zawsze mi sie wydaje, ze ma za malo i czegos potrzebuje mimo, iz szafa sie nie domyka :D
I jeszcze chemia, ktora kupuje najczesciej w rossmanie (procz proszkow i plynow bo te kupuje tylko niemieckie)
Jak zobacze, ze cos jest w promocji np dezodorant czy zel pod prysznic i np. kosztuje kilka zlotych taniej to kupuje wiecej i tylko potem wyciagam :)
Srodki czyszczące - kupuje jeden do wszystkiego (np. tym do szyb myje tez zlew, umywalke czy kuchenke :) )
Jak zobacze, ze cos jest w promocji np dezodorant czy zel pod prysznic i np. kosztuje kilka zlotych taniej to kupuje wiecej i tylko potem wyciagam :)
Srodki czyszczące - kupuje jeden do wszystkiego (np. tym do szyb myje tez zlew, umywalke czy kuchenke :) )
ja w sklepikach ktore mam niedaleko domu nie kupuje bo ceny sa dwa razy wyzsze - oczywiscie jak czegos nagle zabraknie to wtedy tak a w marketach kupujemy jak najbardziej ale tylko to czego potrzebujemy i raz na tydzien
ciuchy dla siebie kupuje dosc rzadko a jesli juz to przewaznie w lumpeksach , dla corci tylko w lumpeksach
ciuchy dla siebie kupuje dosc rzadko a jesli juz to przewaznie w lumpeksach , dla corci tylko w lumpeksach
własnie skończyłam czytać zapodany wyżej link z wątkiem o oszczędzaniu i powiem tak, smuci mnie to, że miałabym tak wegetować, naprawdę mnie smuci
nas sporo kosztuje utrzymanie dziecka
dużo czytamy, słuchamy muzyki, ogldamy filmy, mąż jest na diecie więc jada codziennie w czasie pracy obiad w restauracji
niestety nie mam nawyku robienia zakupów w Biedronce bo warzywa i owoce mają kiepskie, a porządne mięso wychodzi drożej niż np.w Bomi
nie wiem, za chatę i media płacimy mało, bo zawsze szanowaliśmy te wydatki i mamy nawet urządzenia do badania jakie przyrządy domowe ile spalają energii. Nawet nie mamy czajnika elektrycznego, tylko na gazie gotujemy bo tak taniej. Prysznicujemy się, nie leżymy w wannie
wniosek taki że najwięcej kaski na jedzenie i boba :)
nas sporo kosztuje utrzymanie dziecka
dużo czytamy, słuchamy muzyki, ogldamy filmy, mąż jest na diecie więc jada codziennie w czasie pracy obiad w restauracji
niestety nie mam nawyku robienia zakupów w Biedronce bo warzywa i owoce mają kiepskie, a porządne mięso wychodzi drożej niż np.w Bomi
nie wiem, za chatę i media płacimy mało, bo zawsze szanowaliśmy te wydatki i mamy nawet urządzenia do badania jakie przyrządy domowe ile spalają energii. Nawet nie mamy czajnika elektrycznego, tylko na gazie gotujemy bo tak taniej. Prysznicujemy się, nie leżymy w wannie
wniosek taki że najwięcej kaski na jedzenie i boba :)
Cytrynka nie przejmuj się mi też jeszcze za dobrze nie wychodzi oszczędzanie :) ale staram się pilnie od czasu kiedy na świecie pojawił się synek, musiałam zostać z nim w domku i iść na urlop wychowawczy..
Ja robię tak, że zawsze małemu kupuję na początku miesiąca rzeczy które są mu potzrebne, bo to dla mnie jest najważniejsze. no i planuje wydatki i rozkładam je w czasie.. nie kupuje np. rzeczy na zimę w jednym miesiącu tylko teraz kombinezon, później buty.. itd. I potem jak nie ma niezapowiedzianych wypadków to zawsze zostaje coś i potem można gdzieś wyjść z mężem spotkac sie ze znajomymi..
U nas jeszcze dochodzą koszty wesela więc jest podwójnie źle ale chyba już odłożyliśmy odpowiednią kwotę więc mam nadzieję że będzie lepiej
Ja robię tak, że zawsze małemu kupuję na początku miesiąca rzeczy które są mu potzrebne, bo to dla mnie jest najważniejsze. no i planuje wydatki i rozkładam je w czasie.. nie kupuje np. rzeczy na zimę w jednym miesiącu tylko teraz kombinezon, później buty.. itd. I potem jak nie ma niezapowiedzianych wypadków to zawsze zostaje coś i potem można gdzieś wyjść z mężem spotkac sie ze znajomymi..
U nas jeszcze dochodzą koszty wesela więc jest podwójnie źle ale chyba już odłożyliśmy odpowiednią kwotę więc mam nadzieję że będzie lepiej
Ja wlasnie tez nie potrafie oszczedzac jakos wielce :) na Mlodej w ogole nie potrafie :D
Nie odmawiamy sobie tez kina czy obiadu na miescie, czesto tez jem w pracy co niestety tanie nie jest... zadne koperty nie wchodza u nas w gre :D
Ale jak zauwazylam, ze wyrzucam maseeee jedzenia to juz sie zdenerwowalam i dlatego robie zakupy na bieząco (tylko wtedy kontroluje ilosci) a w marketach zawsze kupowalam wiecej niz potrzeba zupelnie zbednych rzeczy...
Biedrone traktuje jak osiedlowy supersam :) - mleko, maslo, serki, maka, jogurty, kasze, makarony! Nigdy mieso. Te ww. tylko w potrzebnych mi ilosciach, mam ją pod domem wiec jak czegos zabraknie to ide i kupuje :)
Nie odmawiamy sobie tez kina czy obiadu na miescie, czesto tez jem w pracy co niestety tanie nie jest... zadne koperty nie wchodza u nas w gre :D
Ale jak zauwazylam, ze wyrzucam maseeee jedzenia to juz sie zdenerwowalam i dlatego robie zakupy na bieząco (tylko wtedy kontroluje ilosci) a w marketach zawsze kupowalam wiecej niz potrzeba zupelnie zbednych rzeczy...
Biedrone traktuje jak osiedlowy supersam :) - mleko, maslo, serki, maka, jogurty, kasze, makarony! Nigdy mieso. Te ww. tylko w potrzebnych mi ilosciach, mam ją pod domem wiec jak czegos zabraknie to ide i kupuje :)
a co do kosmetykow to tu sa troche z wyższej półki ale za mniejsza kaskę. http://www.paatal.pl/
cytrynka, mymamy ten sam problem, niestety:(
mamy tez budzet rozpisany na kompie, ale nic z niego nie wychodzi.
nie da sie oszczedzac jeszcze z jednego powodu, bo u nas co miesiac albo co dwa jest jakas okazja typu urodziny, rocznica, niedługo swieta!!!
jeden plus rozpisanego budzetu: wiemy ile musimy zarabiac, zeby zyc:)
eh....
mamy tez budzet rozpisany na kompie, ale nic z niego nie wychodzi.
nie da sie oszczedzac jeszcze z jednego powodu, bo u nas co miesiac albo co dwa jest jakas okazja typu urodziny, rocznica, niedługo swieta!!!
jeden plus rozpisanego budzetu: wiemy ile musimy zarabiac, zeby zyc:)
eh....
tez zbieram sie strasznie dlugo aby oszczedzac
nie mam sily gotowac wracam do domu po pracy okolo 17-18 bawei sie z mloda i o 20 padam na cycki takze niestety czesto jemy kupne zarcie :(
moim problemem jest to ze ja tak naprawde nie wiem ile co kosztuje, nie wiem po ile sa pomidory, po ile ogórki, kiedys kupiłam kalafior za 7zł myslac ze super tanio a w biedronie byly za 3zl :)
za czesto kupuje ciuchy :)
zrobilismy liste ile mamy wydatkow stałych i napewno zyjemy ponad stan takze kurcza sie nasze oszczednosci niestety
nie mam sily gotowac wracam do domu po pracy okolo 17-18 bawei sie z mloda i o 20 padam na cycki takze niestety czesto jemy kupne zarcie :(
moim problemem jest to ze ja tak naprawde nie wiem ile co kosztuje, nie wiem po ile sa pomidory, po ile ogórki, kiedys kupiłam kalafior za 7zł myslac ze super tanio a w biedronie byly za 3zl :)
za czesto kupuje ciuchy :)
zrobilismy liste ile mamy wydatkow stałych i napewno zyjemy ponad stan takze kurcza sie nasze oszczednosci niestety