Widok
A ja myślę dziewczyny że nie jest tak źle, ja nigdy od nikogo nie oczekuję że mi ustąpi miejsca czy to w kolejce czy w tramwaju, a własnie w tramwaju ustępują mi miejsca babki okolo 55-60 i mi to jest wstyd siadać bo ja jestem młodsza, gorsi są faceci , a w sklepie też mnie parę razy spotkała niespodzianka jak pani mówiła że teraz mnie będzie obsługiwać pomimo długiej kolejki; ja myślę że nie powinnyśmy z siebie robić takich ofiar , które chwile nie mogą gdzieś postać ; no chyba że naprawdę czułabym się bardzo źle wówczas bym o miejsce poprosila i też pewnie nikt nie robiłby problemów; co do ustępowania miejsca dla wózków to sie zgadzam ja jak będę jeździć to będę walczyć o miejsce jak ktoś tyłka nie będzie chciał ruszyć
no wtedy w carrefurze to po ostrej wymianie zdań moj maz kontra tamta baba po naszej stronie staneła jeszcze kasjerka. ja wbijam sie na cham i mam w nosie co ludzie gadaja, aby tego nie słuchac nosze słuchawki do telefonu i słucham muzy wtedy nic nie słysze:)))
jesli chodzi o ustepowanie miejsc to niestety jestem rozczarowana , młodzie zero kultury ale najgorsze jest starsze pokolenie- no cóz jak ja kiedys zawsze ustepowałam miejsca tak teraz sie zastanawiam czy warto temu starszemu pokoleniu ustepowac...bo co powiedziec gdy pomimo widocznego brzucha stoi nad toba i sapie lub komentuje ze ja siedze o ao/ona stoi... zgroza!
jesli chodzi o ustepowanie miejsc to niestety jestem rozczarowana , młodzie zero kultury ale najgorsze jest starsze pokolenie- no cóz jak ja kiedys zawsze ustepowałam miejsca tak teraz sie zastanawiam czy warto temu starszemu pokoleniu ustepowac...bo co powiedziec gdy pomimo widocznego brzucha stoi nad toba i sapie lub komentuje ze ja siedze o ao/ona stoi... zgroza!
ja zauwazylam ze w autobusach wiecej kultury niz w tramwajach...
w autobusi nawet starsze panie mi ustepuja miejsca a w tramwaju nic zero reakcji pamietam jedna sytuacje w tramwaju bylo troche ludu stanelam kolo takiej mlodej babki a on na moj brzuch potem na mnie i szybko w okno patrzyla zeby tylko nie puscic mnie zebym usiadla ale najgorsza to mlodziez pchaja sie nie zwracaja uwagi itp. itd.
a co do jazdy z wozkiem w autobusie to kultura jest a w tramwajach tak samo jak z ciezarnymi...
iwona co do carrefoura przy kasach to koszmar pare razy poprosilam zeby mnie przepuscili bo to kasa pierwszenstwa ale nic tylko mowili zebym sobie innej kasy poszukala to moze tam mnie przepuszcza potem proby wbicia sie przeze mnie na chama tez nic nawet zdazylo mi sie tak ze bylam z rodzina na zakupach byly wtedy wielkie kolejki wiec jak juz konczylismy to poszlam pod kasy zajac kolejke (bo o przepuszczeniu nie bylo mowy :( ) a tu jakas baba sie przede mnie wpycha bez niczego w pierwszej chwili pomyslalam ze przede mna stoi ktos od niej a tu za chwile wjezdza facet z pelnym po brzegi wozkiem to byl szczyt jak podjechala rodzinka to mowiac do nich "ze to chamstwo brak kultury itp. itd." to gapilam sie tej babie prosto w oczy...
ale np. na wedlinach te babki ktore podaja towar zawsze mnie pytaly sie co podac obojetnie od tego czy stalam w srodku czy na koncu kolejki podejzewam ze zawsze tak robia widzac kobiete w ciazy :)


w autobusi nawet starsze panie mi ustepuja miejsca a w tramwaju nic zero reakcji pamietam jedna sytuacje w tramwaju bylo troche ludu stanelam kolo takiej mlodej babki a on na moj brzuch potem na mnie i szybko w okno patrzyla zeby tylko nie puscic mnie zebym usiadla ale najgorsza to mlodziez pchaja sie nie zwracaja uwagi itp. itd.
a co do jazdy z wozkiem w autobusie to kultura jest a w tramwajach tak samo jak z ciezarnymi...
iwona co do carrefoura przy kasach to koszmar pare razy poprosilam zeby mnie przepuscili bo to kasa pierwszenstwa ale nic tylko mowili zebym sobie innej kasy poszukala to moze tam mnie przepuszcza potem proby wbicia sie przeze mnie na chama tez nic nawet zdazylo mi sie tak ze bylam z rodzina na zakupach byly wtedy wielkie kolejki wiec jak juz konczylismy to poszlam pod kasy zajac kolejke (bo o przepuszczeniu nie bylo mowy :( ) a tu jakas baba sie przede mnie wpycha bez niczego w pierwszej chwili pomyslalam ze przede mna stoi ktos od niej a tu za chwile wjezdza facet z pelnym po brzegi wozkiem to byl szczyt jak podjechala rodzinka to mowiac do nich "ze to chamstwo brak kultury itp. itd." to gapilam sie tej babie prosto w oczy...
ale np. na wedlinach te babki ktore podaja towar zawsze mnie pytaly sie co podac obojetnie od tego czy stalam w srodku czy na koncu kolejki podejzewam ze zawsze tak robia widzac kobiete w ciazy :)


BRAWO. Ja przy dwójce swoich pociech nauczyłam się w tego słowa znaczeniu na kulturalne wywalanie osób z miejsc dla wózków. Ale powiem szczerze iż aż niedobrze się robiło od ciągłego zwracania uwagi, i jeden incydent, niskopodłogowy autobus oczywiście środek dl wózkó pełny ale z tyłu pusto, wciskam się z wózkiem a kierowca do mnie iż mnie nie zabierze zapomniałam dodać iż na dworze -10 stopni i padający śnieg, niewytrzymałam i powiedziałam mu niech wstanioe za kółka i mnie wywali, wyobraźcie sobie iż wstał i podszedł do mnie a ja mu na to facet otwórz oczy tył pusty, a stado w autobusie stało jak stado potulnych krów i nawet się nie chciało ruszyć po wymianie zdań i parominutowym opóźnieniu autobusu wreście kierowca oprzytomniał i przesunoł pasażerów i dojechałyśmy do celu. Do pasażeró więcej tolerancji do mam z wózkami i małymi dziećmi
tak tak macie racje. ja jeszcze z brzuchem chodze a juz mam dosc tych potwornych ludzi zero kultury choc tyle sie mówi ze kobieta w ciazy to trzeba jej pomóc . ostatnio w carrefurze babka namnie i męża fukneła z kolejki ze wcinam sie pozakolejnoscia i jeszcze tyle zakupów mam ze bysmy sie wstydzili- a byla to kasa z pierwszenstwem!! no ale chyba zeszlismy z tematu tego wątku:)
I jeszcze jedno, czekałam na tramwaj niskopodłogowy,żebym mogła bez proszenia obcych wprowadzić wózek i wyobraźcie sobie,że na miejscu dla wóżków stoi taka jedna baba z drugą i patrzą się na mnie,ze próbuję między nie wmanewrować wózkiem.W koncu powiedziałam,czy wydaje im się,że są wózkami bo stoją własnie na miejscu oznakowanym dla wózków a tylke wolnych miejsc wkoło.Panie łaskawie odeszły a my spokojnie dojechałyśmy na miejsce.'To było coś w tym rodzaju jeszcze jak byłam w ciąży i z wielkim brzuchem gdzies jechałam a ludzie jakby oślepli i twardo wpatrywali się w okno,zeby tylko miejsca nie ustąpić.Achhh same pewnie wiecie...