Widok
Dziewczyny.Pomocy
Mam agrest,porzeczki, wiśnie, maliny. Dziewczyna kazała mi (skubana z niej cholera) zrobić z tego ciasto lub słodkie coś( nie pamiętam dokładnie tatrę albo coś na zimno)
Mam jeszcze mleko ,makę, śmietanę słodką do zupy,żelatynę, proszek do pieczenia,słodzik. Mam browarki ale to już dla mnie.
Mam jeszcze mleko ,makę, śmietanę słodką do zupy,żelatynę, proszek do pieczenia,słodzik. Mam browarki ale to już dla mnie.
Aaa... szacun w takim razie, zwracam honor.
Z niezawodnymi przepisami zwykle jest tak, że dopiero po wypróbowaniu przynajmniej kilku z podanych wiesz, czy któryś rzeczywiście Ci przypasował. Każdy ma jednak trochę inny smak, gust, itd. nie mówiąc już o tym, że zazwyczaj i ten niezawodny podpasowuje się w wykonaniu pod własne preferencje.
Z niezawodnymi przepisami zwykle jest tak, że dopiero po wypróbowaniu przynajmniej kilku z podanych wiesz, czy któryś rzeczywiście Ci przypasował. Każdy ma jednak trochę inny smak, gust, itd. nie mówiąc już o tym, że zazwyczaj i ten niezawodny podpasowuje się w wykonaniu pod własne preferencje.
Ciasto już wyjęte z piekarnika i tak trzymałem trochę dłużej bo w przepisie pisało "do suchego patyka", nie wiem czy udało się czy nie. Na oko wygląda ok. Pieczenie ciasta jest łatwe. Tyle się dzisiaj dowiedziałem a czy ciasto jest dobre? starałem się, naprawdę starałem się. Ponoć dziewczyny doceniają również intencje. Babki jest tak czy nie?
Squirrel-lka dzięki za wsparcie :)
Squirrel-lka dzięki za wsparcie :)
> z niepospolitymi (hmm--zoe jednak pospolitymi?) grzybami:)
Pospolitymi, tyle że niezbyt znanymi, płachetkami.
Mam jeszcze zapas na jakieś dwie pizze.
Oprócz tego mam jeszcze słoik płachetek marynowanych po romsku.
Jak masz smaka, to wpadaj. Trza to wyjeść przed nowym sezonem grzybowym :)
Pospolitymi, tyle że niezbyt znanymi, płachetkami.
Mam jeszcze zapas na jakieś dwie pizze.
Oprócz tego mam jeszcze słoik płachetek marynowanych po romsku.
Jak masz smaka, to wpadaj. Trza to wyjeść przed nowym sezonem grzybowym :)
To od razu ci podpowiem, a w zasadzie zacytuję własne słowa sprzed roku, żeby ci znowu bryndza nie wyszła:
"Właśnie zrobiłem płachetki wg powyższego przepisu.
I od razu Wam powiem: nie ufajcie za grosz przepisom z Netu.
O ile proporcje smakowe są w miarę ok (ciut za dużo soli wg mnie) to grzybów na taką ilość zalewy jest stanowczo za mało. Powinno być z 4-5 kg przynajmniej.
Ewentualnie, tak jak piszą, 1-1,5 kg ale grzybów odcedzonych, kiedy puszczą sok przy duszeniu. Można go wykorzystać na zalewę."
"Właśnie zrobiłem płachetki wg powyższego przepisu.
I od razu Wam powiem: nie ufajcie za grosz przepisom z Netu.
O ile proporcje smakowe są w miarę ok (ciut za dużo soli wg mnie) to grzybów na taką ilość zalewy jest stanowczo za mało. Powinno być z 4-5 kg przynajmniej.
Ewentualnie, tak jak piszą, 1-1,5 kg ale grzybów odcedzonych, kiedy puszczą sok przy duszeniu. Można go wykorzystać na zalewę."