Widok

Dziewictwo az do slubu :)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Kiedys to bylo normalne, a dzis to wielu uwaza za nienormalne.
Co o tym sadzicie ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie, no w życiu, nie znasz tego terminu czystosć typowa dla danego powołania dla dziewicy czystość bezwzgledna, dla małżeństw to czystosć typowa dla małżeństwa czyli szanowanie okresów czasowego powstrzymania sie od seksu gdy nie chcemy np. mieć dzieci. Białe małżeństwa są niedopuszczane już obecnie przez Kościół. To tradycja z średniowiecza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To chyba sprawa indywidualna,ale ja na pewno bym nie wytrzymała z seksem aż będę żoną.Jestem z moim narzeczonym prawie 4 lata.Od 2 mieszkamy razem.Nie wyobrażam sobie tyle wytrzymać bez współżycia tym bardziej że mój facet jest strasznie pociągający i nie potrafię przejść koło niego obojętnie.Myślę że seks jest tak samo ważny w związku jak miłość,wierność i szacunek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli się prawdziwie kocha bedzie sie zdolnym dopasować do wszystkiego kochając także do wzajemnych potrzeb. A jeśli chodzi o zakochanie i plany małżeńskie- dopóki nie dojdzie do ślubu odejście jest możliwe i co on odchodzi z moim oddanym mu w zaufaniu dziewictwem?Po dziewictwie ni śladu, a ja okradziona i dla męża już nie ma tego co najcenniejsze?Znam osobiście jedną dziewczynę, której facet narzeczony wywinął numer tuż przed samą ceremonią ślubu i po prostu jako że był synkiem mamusi i to starym kawalerem odwolał ślub bo się przestraszył i do niego nie doszło i co gdyby mu się oddała to poczułaby się jeszcze gorzej bo zabrałby cząstkę jej, której zapewne nigdy by mu nie oddała gdyby wiedziała jaki numer wykręci. takich przypadków zerwanych zaręczyn jest wcale nie mało. Widzę wielką logikę i sens czekania na siebie do ślubu mimo, że nawet dla nas wydawało się to momentami poświeceniem heroicznym- da się i przyznam, że teraz widzimy jak wielki, weilki, wielki ma to sens dla anszego związku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przepraszam jak malzenstwa sie rozwodza to co wtedy??On odchodzi z twoim dziewictwem tak samo...troche nie ma sensu to co mowisz..
Czy to ze wzgledu na religie tak postanowilas czy tak sama z siebie jak moge podpytac??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Dziewictwo do slubu" to chyba lekka przesada... Wg mnie nie ślub czy inne uroczystości powinny wyznaczać termin rozpoczęcia współżycia:)
Najważniejsze jest to,żeby najpierw dojrzeć psychicznie do podejmowania tego typu decyzji - a niestety wydaje mi się, że gimnazjalistki jeszcze nie osiągneły tego "poziomu" i to mnie przeraża!
Tak się składa, że w gronie moich znajomych są 2 osoby, które rozpoczęły wspóżycie w trakcie liceum - reszta dopiero na studiach... Nikt nie był święty i nie siedział pod kluczem, ale tą najważniejszą decyzję zostawiali na później;)
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy z daną osobą się zestarzejemy, ale wiemy, że to włąśnie z nią chcielibyśmy to zrobić;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kwestia przekonan, na pewno wchodzi w grę religia. Ale uwazam, ze seks jest wazną kwestia i wiele znaczy dla zwiazku. Co bedzie jak sie po slubie okaze ze mezczyzna ma calkiem inne upodobania i kobieta tez?? Pewnie odpiszecie ze jesli sie kocha to mozna sie zmienic dla drugiej osoby, a ja powiem tak ze w pewnych kwestiach nie zmienicie samych siebie i swoich wewnetrznych pragnien i chcac niechcac kiedys to sie ujawni i zacznie dominowac, bo czym jest pozycie malzenskie bez wspolnych upodoban w lozku i zrozumienia w tej kwestii... nie wyobrazam sobie swietnego malzenstwa ktore jest np idealna para w prowadzeniu, utrzymaniu domu, aaaa w kwesti łóżkowej nie za bardzo... w malzenstwie wszystko musi ze soba wspolgrac


image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafiłaś w sedno! Na gruncie moralnym polega to na tym samym - czyli m.in. na poszanowaniu godności drugiej osoby (w sensie chrześcijańskim); a że fizycznie to już nieco inaczej wygląda... to akurat powód dla nas do radości :-)

Nie chcę powielać podręczników teologicznych, dlatego wolałabym pisać o konkretach. Wierzę, ze Ty Agatha wiesz o co chodzi, zwłaszcza po moich "wywodach" na ten temat na Weselniku ;-)
Ale chętnie podzielę się naszym doświadczeniem w tej kwestii.
Były pewne sprawy które sprawiały, zwłaszcza na początku, trudność - no bo nagle coś co w naszej świadomości stanowiło wykroczenie stało się dozwolone a wręcz uświęcone :-) To brzmi dość pompatycznie, ale gdy udaje się nam utrzymać te sprawy w porządku, jesteśmy szczęśliwi i to uczucie emanuje na inne rejony naszego życia.

My sobie chwalimy takie podejście, ale z drugiej strony rozumiemy, ze temperatura uczuć sprawia, że człowiek nie zawsze jest w stanie się pohamować (przed czy po ślubie w okresie płodnym, przy chęci odłożenia poczęcia)... kiedyś zdecydowanie to potępiałam - teraz też uważam że nie jest to do końca poukładane zachowanie, ale wierzę, że Pan Bóg kocha ludzi i różne są do Niego drogi.

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje odczucia po naukach są niezbyt pozytywne. Nie potępiam ludzi którzy, budują swój związek na zasadach przykazywanych przez kościół, jednak traktuje je trochę z przymrużeniem oka. Dla mnie to jest po prostu nie do końca "normalne".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
piotrusiek a właściwie po co założyłeś ten topic? wydaje mi się że nudzi Ci się w domu i dużo masz egzystencjonalnych przemyśleń...
btw a Ty jeszcze dziewica czy już używany towar?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chcę nikogo urazić ale niektóre wypowiedzi w tym topicu są dla mnie trochę dziwne... ja się nie czuję jakby mi coś zabrano mimo że nie jestem już dziewicą i to przed ślubem i to nie mój narzeczony był moim 1 facetem. nie rozumiem ludzi którzy patrzą na to w tak rygorystyczny sposób. Jest to dla mnie ważne ale nie żałuję niczego w życiu i cieszę się że teraz mój narzeczony jest dla mnie a ja dla niego.

a Wy, dziewice czekające do ślubu- czy Wasi narzeczeni też mogą się poszczycić wstrzemięźliwością przed ślubem? czy tylko Wy chcecie dla nich żyć w czystości a oni zostali już niej "okradzeni" :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak postanowiłam ze względy na religię, na nasze rozumienie czym są kolejne etapy miłości i dlaczego trzeba dojrzewać do nich- dawkować porcjami by się nie znużyć sobą za szybko i nie poznać od razu do końca. Tak postanowiłam aby sprawdzić czy mój mężczyzna ma silny charakter czy ja mam silny charakter i zdołamy dzięki temu ćwiczeniu wyrzeczenia poradzić sobie kiedyś w wytrzymaniu bez seksu w możliwych trudnych sytuacjach życia małżeńskiego takich jak trudne sytuacje zdrowotne, zagrożona ciąża, długi połóg,choroby, długie rozstania spowodowane ważnymi przyczynami typu praca za granicą itp. czy wtedy będziemy umieli na siebie poczekać czy nigdy tego nie nauczeni zniecierpliwimy się szybko, sfrustrujemy, stracimy kontrolę bo nigdy wcześniej czekania z seksem nie ćwiczyliśmy- było nie było to bardzo trudne wytrzymać bez seksu a bez motywacji wyższej uważam, że niemożliwe. Tak postanowiłam bo chciałam, bo on chciał byśmy nie ukierunkowali się na same doznania ciała a szukali w nas nawzajem tego co jeszcze głębsze, by lepiej poznać się od środka. Ciało jest tak fascynujące że można się na nim dość długo zatrzymać ale człowieka jakim jest w środku, co skrywa nigdy nie poznać. Tak postanowiłam bo nie godząc absolutnie w postępowanie innych kobiet akurat dla mnie był to wyraz szacunku dla samej siebie i bycia trudną do zdobycia tak do końca. Wiem ż ekazda z nas inaczej to wszystko pojmuje, nie mi to oceniać, nie mi osądzać, i na pewno nie mi krytykować ale ja osobiście tak to rozumiem i czuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uważam ze to indywidualny wybór kazdej kobiety i męzczyzny, nie uwazam zeby to było cos nienormalnego, jesli ktos ma takie zasady raczej powinno sie je podziwiac niz tepic i wysmiewać
niestety ja sie obracam chyba w jakism diabelskim towarzystwie bo nikogo takiego nie znam i sama do takich osób z mężem nie nalezałam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koliberku, pozdrawiam :) Ty tak pięknie piszesz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry