Widok
Eco-Vital Sp. z o.o. Sp. k. Sopot
proszę o informację na temat pracy w Eco Vital, zostałam zaproszona rozmowę w sprawie Kierownika Zespołu Sprzedaży, jakie warunki proponują, co to za firma czytałam, że są też w Białymstoku ale nie cieszą się dobrą opinią, w Sopocie oferują dużo miejsc pracy: kierowników, trenerów, handlowców: był już ktos na rozmowie?
http://www.pracuj.pl/praca/kierownik-zespolu-manager-sopot,oferta,3001935
http://www.pracuj.pl/praca/kierownik-zespolu-manager-sopot,oferta,3001935
hmm... dziwne bo właśnie chciałem zadać podobne pytanie tylko, że chodzi o stanowisko SZKOLENIOWIEC GRUP SPRZEDAŻY w Eco-Vital z Sopotu, dzwonili do mnie 20 minut temu, ucieszyłem się bo to ciekawa propozycja, postanowiłem jednak sprawdzić opinie o firmie i natknąłem się na wypowiedź z forum.gazeta.pl:
"Uwaga na stanowisko SZKOLENIOWCA GRUP SPRZEDAŻY. To nie jest to stanowisko - i tak na początku trzeba być przedstawicielem handlowym... A jak sie bedzie dobrze pracowac, to MOŻE zostanie się trenerem."
chyba jednak zrezygnuję skoro ma to tak wyglądać, był ktoś już na rozmowie u nich???????? proszę o opinię
"Uwaga na stanowisko SZKOLENIOWCA GRUP SPRZEDAŻY. To nie jest to stanowisko - i tak na początku trzeba być przedstawicielem handlowym... A jak sie bedzie dobrze pracowac, to MOŻE zostanie się trenerem."
chyba jednak zrezygnuję skoro ma to tak wyglądać, był ktoś już na rozmowie u nich???????? proszę o opinię
byłem kiedyś na rozmowie jako pracownik biurowy/asystent, coś w tym jest że mylą nazwy z wykonywaną pracą bo praca miała polegać na dzwonieniu, podziękowałem i powiedziałem, że powinni dać ogłoszenie telemarketer, może w przypadku kierownika czy szkoleniowca okaże się co innego??? nic tylko iść i sprawdzić
Osobiście byłam, doświadczyłam i podziękowała bo sie zawiodłam - na Szkoleniowca grup sprzedażowych i/lub na trenera konsultantów telefonicznych. Odpowiedziałam na 2 ogłoszenia i z obu zaprosili mnie na rozmowę. Wszyscy kandydaci jak sie okazało wkrótce byli skierowani na to samo szkolenie "wstępne". I tak na szkoleniu byli kandydaci na rózne stanowiska. Szkolenie dotyczyło tego czym zajmuje się firma a mianowicie: naczyń III generacji, ich formy prezentacji i "autorskiej" formy sprzedaży (prowadzenia autoryzowanej przez nich rozmowy handlowej). Firma faktycznie ma mnóstwo wakatów bo oddział sie tworzy. Zrezygnowałam gdyż żeby zostać trenerem/szkoleniowcem czy kimkolwiek to trzeba aktywnie uczestniczyć przedtem w wyjazdowej sprzedaży ich produktu (sposób narzucony przez nich). Nie chcę wyrokować ale sprzedaż garnków na organizowanych pod szumną nazwą "warsztatach kulinarnych" jest to jedna z głównych metod dystrybucji, dla mnie nie do końca uczciwa zważywszy na głównych adresatów przekazu. Jeżeli ktoś ma doświadczenie w sprzedaży na takich meetingach, posiada przyzwolenie moralne dla takiego sposobu zarabiania na życie lub dysponuje takim poziomem oczekiwań wobec własnej kariery to się tu odnajdzie. Decyzję pozostawiam zainteresowanym i życzę powodzenia w realizacji celów.
siła cię nikt nie więzi bo masz umowę zlecenie. weksle owszem są i jest to zabezpieczenie firmy przed sprzedaniem tajnych danych konkurencji. Z tym spotkałam się nie tylko w tej firmie. zarobki są ustalane indywidualnie, telemarketerzy z tego co słyszałam wyciągają kolo 1,5 netto, niektórzy więcej niektórzy mniej. Pozostałe stanowiska to również granice 2-3 tys. netto. Nie spotkałam niezadowolonych pracowników więc myślę że spróbować można. Fakt faktem handel to niewdzięczna branża i każdy orze jak może:) Handlowcy z kolei pracują trzy dni w tygodniu i zarabiają 5-10 tys. netto.
ale jaja :))) coś mnie pokusiło i pojechałam dzisiaj na tą rozmowę, pierwsze wrażenie bdb, oddział w dobrej lokalizacji, dobrze usytuowany, ładny wygląd wnętrza, Pani w recepcji czy się czegoś napije itd, w końcu rozmowa z niejaką Panią Walerią S. - rozmowa miła ale o wszystkim i o niczym, widać brak umiejętności zadawania pytań związanych właściwie z moją kandydaturą najprawdopodobniej wynikający z tego, że chcieli ze mnie zrobić sprzedawcę garnków, a nie kierownika zespołu na co złożyłam CV i mnie zaproszono, bez żadnych skrupułów zadawałam oczywiście pytania: że pisze się tak i tak na forum o co chodzi? co się podpisuje przy umowie? jaka umowa? jakie warunki? tu widać było przygotowanie na te teamy Pani Walerii tzn. fora to bzdura stworzona przez konkurencję, warunki takie jak zostały przedstawione w ogłoszeniu - umowa o pracę (ciekawe) itd. ale wszystko zaczyna się od niezbędnego szkolenia, które decyduje od jakiego poziomu zaczynamy - i tu zaczęły się schody ponieważ zaznaczyłam natychmiast, że nie rozumiem jaki poziom ja przecież aplikuję na kierownika zespołu sprzedaży - Pani Waleria lekko zaczęła się jąkać, że ale o co mi chodzi, forma zatrudnienia jest ich taktyką, że oczywiście kandyduję na kierownika zespołu ale muszę się sprawdzić - na co ja, że nic nie rozumiem i Pani Waleria kończy: Szanowna Pani dziękuje za przybycie na dzisiaj to wszystko jeżeli będziemy zainteresowani skontaktujemy się i zaprosimy Panią na szkolenie
no cóż, całość skróciłam o mniej istotne scenki wniosek jednak wielki, że szukają akwizytorów do wpędzania starszych ludzi w długi!!!
link który zamieścił ktoś wyżej chyba mówi o wszystkim!
no cóż, całość skróciłam o mniej istotne scenki wniosek jednak wielki, że szukają akwizytorów do wpędzania starszych ludzi w długi!!!
link który zamieścił ktoś wyżej chyba mówi o wszystkim!
Powiem tak: jak pewnie większość zainteresowanych i ja sprawdziłam informacje w necie na temat tej firmy.
Fakt doszukałam się tych mniej pochlebnych opini ale jaka firma takowych nie posiada???
Odpowiedziałam na ogłoszenie i zastanawiałam się co będzie jak do mnie zadzwonią... No i fakt, za jakiś czas dostałam telefon, że zapraszają na rozmowę, do Sopotu, na Niepodległości. Trochę się martwiłam ale chyba bardziej się ucieszyłam, no ale stwierdziłam, że nic w sumie nie ryzykuję, więc pojechałam.
Rozmowę przeprowadzała bardzo miła Pani, najpierw wiadomo trochę o sobie: gdzie pracowałam, co robiłam itp a potem wszystko mi dokładnie wytłumaczyła, na czym będzie polegała moja praca, jakie godziny, jakie zarobki, jaka umowa. Nie naciskała, nie wywierała na mnie wpływu, powiem Wam że to chyba najbardziej konkretna rozmowa na której byłam a byłam na wielu, tu nie było głupich pytań, wręcz przeciwnie same konkrety.
Pani na koniec spytała mnie czy ja mam jakieś pytania ale nie miałam bo jakby wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane już wcześniej.
Potem poinformowała mnie, że zadzwonią do mnie z decyzją. I faktycznie - zadwonili, zostałam przyjęta :)
Trochę się rozpisałam więc na koniec powiem tak: byłam na szkoleniu, 2 dniowym, fajni trenerzy, bardzo pomocni, trochę teorii, ćwiczeń rozmów, pełna profeska, naprawdę :)
Jestem tu, pracuję, jestem zadowolona bo i praca fajna i współpracownicy, no i kadra jest ok, żadnego mobbingu czy innych rzeczy. Mam nadzieję, że zagrzeję tu miejsce na dłużej!
Sopot jest the best! Pracuję na call center i nie ma tu sprzedaży żadnych garnków, nie wiem skąd ludzie mają takie informacje?! Wiem co piszę bo przecież sama tu pracuję :)
Jak mówiła Pani która mnie rekrutowała, firma się rozwija więc myślę, że będą potrzebowali jeszcze ludzi do pracy więc nie zastanawiajcie się, aplikujcie póki jeszczę jest czas, póki szukają ludzi do pracy a sami napewno doskonale wiecie jak bardzo ciężko jest znaleść pracę, dobrą pracę a ja uważam, że ta taką właśnie jest...
Ja jestem "żywym przykładem", cieszę się że tu jestem, że zostałam wybrana i w ogóle wszystko jest ok :)
Fakt doszukałam się tych mniej pochlebnych opini ale jaka firma takowych nie posiada???
Odpowiedziałam na ogłoszenie i zastanawiałam się co będzie jak do mnie zadzwonią... No i fakt, za jakiś czas dostałam telefon, że zapraszają na rozmowę, do Sopotu, na Niepodległości. Trochę się martwiłam ale chyba bardziej się ucieszyłam, no ale stwierdziłam, że nic w sumie nie ryzykuję, więc pojechałam.
Rozmowę przeprowadzała bardzo miła Pani, najpierw wiadomo trochę o sobie: gdzie pracowałam, co robiłam itp a potem wszystko mi dokładnie wytłumaczyła, na czym będzie polegała moja praca, jakie godziny, jakie zarobki, jaka umowa. Nie naciskała, nie wywierała na mnie wpływu, powiem Wam że to chyba najbardziej konkretna rozmowa na której byłam a byłam na wielu, tu nie było głupich pytań, wręcz przeciwnie same konkrety.
Pani na koniec spytała mnie czy ja mam jakieś pytania ale nie miałam bo jakby wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane już wcześniej.
Potem poinformowała mnie, że zadzwonią do mnie z decyzją. I faktycznie - zadwonili, zostałam przyjęta :)
Trochę się rozpisałam więc na koniec powiem tak: byłam na szkoleniu, 2 dniowym, fajni trenerzy, bardzo pomocni, trochę teorii, ćwiczeń rozmów, pełna profeska, naprawdę :)
Jestem tu, pracuję, jestem zadowolona bo i praca fajna i współpracownicy, no i kadra jest ok, żadnego mobbingu czy innych rzeczy. Mam nadzieję, że zagrzeję tu miejsce na dłużej!
Sopot jest the best! Pracuję na call center i nie ma tu sprzedaży żadnych garnków, nie wiem skąd ludzie mają takie informacje?! Wiem co piszę bo przecież sama tu pracuję :)
Jak mówiła Pani która mnie rekrutowała, firma się rozwija więc myślę, że będą potrzebowali jeszcze ludzi do pracy więc nie zastanawiajcie się, aplikujcie póki jeszczę jest czas, póki szukają ludzi do pracy a sami napewno doskonale wiecie jak bardzo ciężko jest znaleść pracę, dobrą pracę a ja uważam, że ta taką właśnie jest...
Ja jestem "żywym przykładem", cieszę się że tu jestem, że zostałam wybrana i w ogóle wszystko jest ok :)