Widok

Ekskomunika dla Gronkiewicz-Waltz

Ks. prof. Bortkiewicz: Ekskomunika dla Hanny Gronkiewicz-Waltz? Niech biskupi zabiorą głos!

http://www.fronda.pl/a/ks-prof-bortkiewicz-ekskomunika-dla-hanny-gronkiewicz-waltz-niech-biskupi-zabiora-glos,39326.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dwa lata temu, w listopadzie, jak dobrze pamiętam.

Oczekujesz, że podam ci imiona, nazwiska pielęgniarek i lekarzy, którzy tam wtedy się pałętali ? Przyjeła mnie jakaś peięlgniarka i kazała poczekać na lekarza.

Czemu pytasz o szczegóły, masz coś wspólnego z Wojewódzkim Szpiatalem ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kiedy te wydarzenia miały miejsce? Wcześniej napisałeś, że zostałeś porzucony w szpitalu, ale nie odpowiedziałeś kto Ciebie w nim porzucił?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W moim przypadku te bydle spało, skad to wiem ? Ano w trakcie gdy jęczałem na podlodze, słysząłem, że w pokoju obok toczy się jakas dyskusja kobiet. Gdy tam w końcu podszedłem, ujrzałem pielęgniarki. Z marszu jedna z nich staneła mi w drzwiach blokując wejście dalej oraz rozłozyła ręcę o futrynę. Przez rękaw pielęgniary dojrzałem, że we wnętrzu sa otworzone drzwi do kolejnego pokoju, w którym zapaliło się światło i oczom moim ukazała się leżanka. GDy zaczełęm wypytywac pielęgniarę, co ja tu robię, na co czekam, czy mozna mi dać coś na ból, to z tego pokoju wyłonił się facet w kitlu, przecisnął się obok pelęgniary blokującej wejście i wszedł do pokoju po drugiej stronie holu.

Zapytałem się pielgniary, czy ten facet co przeszedł obok nas to był lekarz a ona na to (cytuje dokładnie co powiedziała): "ja nikogo nie widziałam !!!"

Po 15 minutach ten facet wezwał mnie do pokoju i tam mnie obstukał, wymacał i zaczął ścmieniać coś o pyralginie (o zgrozo, nawet tego mi nie dał).

Dostałem kroplówkę i wysałno mnie na obserwacje. Niestety, zabrakło łóżek dal mnie, więc kazano mi siaść na krzesle obok łózek i postawiono kroplówkę obok na stojaku. Gdy kroplówka sie skończy miałem wrócić na dół do pokoju zabiegowego. I tak zrobiłem, ale tam juz nikogo nie było.

Zgodnie z zaleceniem jakiejś pielęgniarki zacząłem chodzić w tą i spowrotem holu by zmniejszyć ból. Niestety, ale po jakiś 20 minutach spacerku krew zaczeła mi się cofać do kroplówki. Przechodziły obok mnie pielęgniarki, a ja chodzięłm z kroplówką w reku, która zaczeła po mału zbierać moją krew.

Na szczęście, zareagowął jakaś lekarka i widziałem jak opierdziela pielęgniarki. Dosłyszałem jak tłumaczyły się: "...ale on sam zeszedł z góry...", już zapomniały że same mi tak kazały.

Gdy bym miał czysty umysł i telefon w tamtym momecie, to zrobił bym tak jak mi mówił ojciec. Jak nie chcą ci pomóc w szpitalu, dzwoń na 112 z prośbą o pomoc, zawsze pomaga.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kto mógł mnie porzucić w szpitalu, jak myślisz ? No chyba nie ksiądz ?

Klęczałem i skuliłem się bo ta pozycja nie zwiększała bólu. Poza tym, wyobraź sobie, że może Cię tak boleć, że nie będziesz mieć siły ustać.

Etyka, religia ma z tym tyle wspólnego, że gdy by znalazł by się tam lekarz, któremu takie wartości przyświecają, to próbował by mi pomóc. A nie leżęć dwie godziny i spać, gdy ja się skręcałem z bólu. Bydle wstało, dopieru gdy zaczełem się dopytywać.

Nacierpiałem się bo miałem kamień nerkowy wielkości fasolki w moczowodzie, wrażenia niezapomniane, aż można konwulsji dostać. A każdy w tej umieralni zwanej "Szpital Wojewódzki" miał to gdzieś. Po roku "urodziłem" naturalnie ten kamień bo nie stać mnie było na bezpłatną służbę zdrowia w tym kraju. Za prześwietlenie z kontrastem moczowodu chcieli ode mnie ponad 200 złotych w państwowym szpitalu a gdzie tu jeszcze leczenie. Na szczęście moja matka miała zapasy "Ketanolu", więc mogłem się znieczulić jak mnie dopadło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem dlaczego musiałeś czekać,ale w/g mnie też jest to naganne zachowanie.Być może lekarz miał dużo pacjentów,ważniejszy przypadek czy cokolwiek innego.
Tylko wiedz że każdy lekarz podpisując tą teorię na piśmie,ma jakiś zakres obowiązków i za to ma płacone pieniądze,a skoro przed samym zabiegiem mówi że go nie wykonuje,a wcześniej za gotowość do jego wykonania pobierał wynagrodzenie,to jest to w moim przekonaniu cwaniak i dziwne że tego religia nie zabroniła mu robić.
Nie znam dokładnie całej sytuacji,ale jeszcze pytanie mam.Co robi lekarz który podpisał klauzulę sumienia,a musi przyjąć osobę która jest nie ubezpieczona i nie ma pieniędzy na opłacenie wizyty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zadałem Ci stosunkowo proste pytanie: skąd wziąłeś kanwę swoich przemyśleń?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
> właśnie cie sadylu Hal obił publicznie

Musiał to zrobić niezwykle subtelnie, bo tego nie poczułem.
Reszta bez komentarza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
właśnie cie sadylu Hal obił publicznie;] Zazdrościsz mu wiedzy i za wszelką cenę chcesz z nim wojny od czasu jego powrotu na forum. Sorry ale jesteś po prostu głupio mądry i Halowi do pięt nie sięgasz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
a kanwę swoich przemyśleń skąd wziąłeś? o_O

BTW, skoro o kościach mowa, to bardzo proszę... ^^
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
> Zupełnie niepotrzebnie się ze mną mierzysz i próbujesz rywalizować.

A gdzie twój ulubiony tekst o bielejących kościach?
Powyższym zdaniem dałeś się najlepiej poznać przez tych, co cię jeszcze nie znają.

BTW: moje poglądy wynikają z moich przemyśleń a nie jakichkolwiek interpretacji czyichkolwiek słów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zachowujesz się w tym momencie po chamsku, ale nie spodziewałem się niczego innego. Zupełnie niepotrzebnie się ze mną mierzysz i próbujesz rywalizować.

Niemniej jednak, abyś miał obraz moich poglądów w tym zakresie, to przychylam się do zdania św. Tomasza z Akwinu i również, co do meritum, zdania Arystotelesa. Zdanie Św. Tomasza z Akwinu przyjmuję wprost.
Twoje poglądy wynikają z dokonanych później nadinterpretacji słów Św. Tomasza z Akwinu.

p.s. niepotrzebnie grzebiesz, będąc ateistą, w sprawach wiary i dotykasz spraw delikatnych brudnymi palcami. Wykaż w tak ważnych sprawach wiecej taktu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sprytnie lawirujesz, ale nadal zero konkretów. Rozumiem, że Wielką Prawdę o błędzie w moim toku rozumowaniu zachowasz dla siebie i weźmiesz do grobu?
Ty, Wielki Halewiczu, który jakże szczodrze obdarzasz nas, maluczkich odpryskami swej nieprzebranej mądrości... Naprawdę szkoda ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
to nie są Twoje założenia...przyjąłeś je i uznałaś za własne i ok, masz do tego prawo. Powiedziałem Ci wyraźnie, że kwestia aborcji jest dla mnie zbyt skomplikowanym problemem aby prowadzić na ten temat dyskusję w tej formie. Nie wciągniesz mnie w tę polemikę, bo zwyczajnie nie chcę abyś dotykał spraw dla mnie ważnych i osobistych, a związanych z dylematami obejmującymi aspekt wiary, która jest Ci obca.

Uznanie zarodka za człowieka jest błędnym założeniem; kolejne twierdzenia są imanentnie z tym związane.

p.s. jednak mogłeś sam siebie zacytować, więc masz swoje konkrety
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
I jest właśnie cała twoja retoryka: nie mając argumentów odwracasz kota ogonem lub przechodzisz do personalnego ataku.
Moje założenia w skrócie wyglądają tak (wersje alternatywne):
1. dziecko przez całe swe życie w łonie matki jest człowiekiem a nie "płodem"
2. płód zaczyna być człowiekiem z chwilą narodzenia
3. płód zaczyna być człowiekiem w jakimś konkretnym momencie ciąży
4. płód zaczyna być człowiekiem stopniowo
Nie ma innych możliwości. Chyba, że ty je znasz
Każde z powyższych założeń implikuje konkretne i logiczne wnioski. Przez doprowadzenie do absurdu wykazałem nieprawdziwość założeń 2-4. Pozostała wersja 1, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Gdzie tu miejsce na fałszywe przesłanki? Proszę... wskaż je.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sadyl, jakie konkrety? Przecież nie będę kopiować całego Twojego postu, wymieniłeś je w punktach. Konkrety? To wróć do własnych slow...przestań już, proszę.

Dura lex sed lex...kandyduj do sejmu i zmieniaj prawo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
> O tych przesłankach, na podstawie których postawiłeś takie, a nie inne wnioski;

KONKRETY!!!

> W mojej ocenie jest wyważona

A w mojej jest kompromisem nie satysfakcjonującym ani strony "obrońców życia" ani zwolenników dowolnego wycinania narośli na ciele kobiety. Sformułowana tak, żeby jak najmniej się narazić obu stronom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O tych przesłankach, na podstawie których postawiłeś takie, a nie inne wnioski; patrz swój komentarz z 2012 roku, który przytoczyłeś w pierwotnym komentarzu powyżej.

Tzw. ustawa aborcyjna była, jak wiesz mocno dyskutowana i poddawana analizie nie tylko prawnej ale również etycznej i moralnej. W mojej ocenie jest wyważona, biorąc pod uwagę ciężar problemu i wynikające z niego emocje. Nie ma co w niej zmieniać, ani liberalizować, ani tym bardziej zaostrzać.
Sprawa Chazana nie jest pokazówką, jak to ująłeś, a jedynie determinacja rodziców zmarłego dziecka doprowadziła do nagłośnienia sprawy i rozpętania medialnej burzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
> nie zważasz na przesłanki, na podstawie których wyciągasz wnioski. Niezalogowana zwróciła Ci uwagę na przesłanki

O jakich przesłankach mówisz?

> Dyskusja dotyczy profesora Chazana i jego skandalicznego, z punktu widzenia funkcji jaką pełnił, zachowania wobec pacjentki.

Nie neguję decyzji administracyjnych. Ekskomunika HGW mi zwisa.
Nie zwisa mi natomiast robienie pokazówki, aby wywrzeć presję na innych lekarzy. TO prawo należy zmienić a nie wciskać w jego ramy ludzi, którzy na zabijanie dzieci się nie godzą.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
A kto Ciebie porzucił w szpitalu i czemu musiałeś klęczeć na podłodze dwie godziny i co z tym wspólnego etyka, religia i postępowanie zgodnie z sumieniem, możesz mi wyjaśnić czemu się tak nacierpiałeś, jak piszesz? o_O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zrobię to w punktach, aby nie było chaosu:

1. przecież ponieśli odpowiedzialność? Zostali skazani. A że nie 25 lat więzienia? No cóż, nie znasz akt sprawy, być może były przesłanki do orzeczenia takiej, a nie innej kary. Piszesz że miał zapłacić 1400zł, pomijając karę więzienia. Przecież do manipulacja:)

2. I co z tego że dziecko natychmiast zmarło? o_O Wyjątkowo jesteś pozbawiony empatii. Nie będę Ci sugerował, abyś postawił się w roli matki tego dziecka, która musiała przez to przechodzić. Wyjątkową bezczelnością z Twojej strony jest napisanie, że matka nie przeżyła traumy.

3. Nie, Chazan nie stawał w obronie bezbronnego, on się kierował swoim "sumieniem", nie chcąc wziąć się siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

3. O tak, wykazał się bezwzględnością. Bez wątpienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry