Widok
Fotograf ślubny- UWAGA!!!!!
DC Photography Tadeusz Dobrzyński.
Witam Wszystkich!!
W związku z tym że moje zdjęcia ślubne zostały wykonane w sposób fatalny, chciała bym oszczędzić podobnych wrażeń innym Młodym..
Facet jest:
- niesłowny (w dniu ślubu o godz 13 zadzwonił i zapytał się gdzie i o której ma być mimo że w umowie którą podpisaliśmy z nim rok wcześniej było wszystko zapisane)
i co gorsza nie ma pojęcia o fotgrafii ślubnej (zero własnych pomysłów na zdjecia i jakiego kolwiek przygotwania do sesji).
Nasze zdjęcia wyszły fatalnie a nie jesteśmy jakoś mocno szkaradni.
Co gorsza z połowy sesji plenerowej zrezygnowaliśmy wogóle bo nie dało się z nim współpracować.
A co do sprzętu i asystentki.. szkoda gadać..
Ponadto okazało się że koleś w tym roku skończył jakieś studium fotografii i mimo że nie uważam to za nic złego to z pewnością brak mu profesjonalizmu.
Po prostu najgorszemu wrogowi bym go nie poleciła..
Witam Wszystkich!!
W związku z tym że moje zdjęcia ślubne zostały wykonane w sposób fatalny, chciała bym oszczędzić podobnych wrażeń innym Młodym..
Facet jest:
- niesłowny (w dniu ślubu o godz 13 zadzwonił i zapytał się gdzie i o której ma być mimo że w umowie którą podpisaliśmy z nim rok wcześniej było wszystko zapisane)
i co gorsza nie ma pojęcia o fotgrafii ślubnej (zero własnych pomysłów na zdjecia i jakiego kolwiek przygotwania do sesji).
Nasze zdjęcia wyszły fatalnie a nie jesteśmy jakoś mocno szkaradni.
Co gorsza z połowy sesji plenerowej zrezygnowaliśmy wogóle bo nie dało się z nim współpracować.
A co do sprzętu i asystentki.. szkoda gadać..
Ponadto okazało się że koleś w tym roku skończył jakieś studium fotografii i mimo że nie uważam to za nic złego to z pewnością brak mu profesjonalizmu.
Po prostu najgorszemu wrogowi bym go nie poleciła..
Witam wszystkich. Ja też poprosze o zdjęcia. Z panem Tadeuszem bedziemy współpracowac w maju 2011r.
Strasznie mnie to wszytko dziwi poniewaz na spotkaniu odebralam inne wrażenie wypowiadał sie bardzo profesjonalnie i co do sprzentu to na tyle sie znam ze nieuznałambym go za slaby. Dodam , ze Pana Tadeusza wybrałam z polecenia .
Smierdzi mi to konkurencja - smutne i żałosne.
Strasznie mnie to wszytko dziwi poniewaz na spotkaniu odebralam inne wrażenie wypowiadał sie bardzo profesjonalnie i co do sprzentu to na tyle sie znam ze nieuznałambym go za slaby. Dodam , ze Pana Tadeusza wybrałam z polecenia .
Smierdzi mi to konkurencja - smutne i żałosne.
po pierwsze : śmieszne są zarzuty o nielogowanie się od osób, które same się nie logują,
po drugie żadne zdjęcia nie opiszą stosunku do swojej profesji fotografa, ani przebiegu współpracy na plenerze.dzwonienie w dniu ślubu z zapytaniem gdzie i o której się zjawić jest niepoważne.
po trzecie może sam zainteresowany fotograf się wypowie.
Do weryfikacji prawdziwości na początek w zupełności wystarczy podanie daty ślubu.
Jeśli ta Pani była klientką naprawdę i jest niezadowolona to nie pieprzcie nic o subiektywnym odbiorze i nie trafieniu gusta. Po jest portfolio i spotkania żeby pewne rzeczy sobie wyjaśnić, a w przypadku wina w takich przypadkach na ogół leży pośrodku.
Niestety, ale wysyp pseudofotografów i szukanie byle taniej przynosi takie efekty.
po drugie żadne zdjęcia nie opiszą stosunku do swojej profesji fotografa, ani przebiegu współpracy na plenerze.dzwonienie w dniu ślubu z zapytaniem gdzie i o której się zjawić jest niepoważne.
po trzecie może sam zainteresowany fotograf się wypowie.
Do weryfikacji prawdziwości na początek w zupełności wystarczy podanie daty ślubu.
Jeśli ta Pani była klientką naprawdę i jest niezadowolona to nie pieprzcie nic o subiektywnym odbiorze i nie trafieniu gusta. Po jest portfolio i spotkania żeby pewne rzeczy sobie wyjaśnić, a w przypadku wina w takich przypadkach na ogół leży pośrodku.
Niestety, ale wysyp pseudofotografów i szukanie byle taniej przynosi takie efekty.
Bardzo często portfolia fotografów nie do końca rzeczywiście pokazują że takie będą wszystkie zdjęcia. Do portfolio wybierane jest kilkadziesiąt najpiękniejszych zdjęć z pośród tysięcy jakie zrobił dany fotograf. Nawet najlepsi fotografowie wybierają zdjęcia najpiękniejszych i najszczuplejszych panien młodych w najlepszych sukniach. Jakże się zdziwiłam gdy nasze zdjęcia wielce odbiegały od tych na stronie fotografa. Do tego zdjęcia kościołów, też tylko tych najładniejszych, najjaśniejszych gdzie wychodzą najciekawsze zdjęcia. Najlepiej przy wyborze foto albo wideo poprosić o pokazanie całej sesji jednej pary, a nie wybrane, bo np. jedna panna młoda lepiej wychodzi podczas przygotowań, inna na plenerze.
interesujące.. akurat mialam przyjemność współpracowac z tym fotografem i wiem (znam się na tym z racji zajęcia), że dysponuje on sprzętem wysokiej klasy - zarówno optyka, jak i oświetlenie.. potrafi również ten sprzęt wykorzystać, w przeciwieństwie do wielu amatorów imających się ślubnego rzemiosła. dlatego też chcialabym zobaczyc te fatalne ujęcia... jak ktoś wczesniej wspomniał - wygląda to na krecią robotę konkurencji. to niestety częsta praktyka w tej profesji. ja wyniosłam jak najbardizej pozytywne wrażenia ze wspólpracy. polecam
gadanie takie z tymi fotografami, nie sądzę aby pierwszy lepszy z brzegu fotograf mógł akurat zyskać oczerniając inną osobę z branży, bo co by to dało takiej osobie? pewność, że wszyscy którzy podpisali umowę z fotografem o którym mowa w wątku przyjdą nagle podpisać umowę do niego? to się nawet kupy nie trzyma.
A co do samego wątku to gdyby autorka od razu wrzuciła zdjęcia z których jest tak niezadowolona to ta dywagacja byłaby już zbędna.
Ot cała filozofia.
A co do samego wątku to gdyby autorka od razu wrzuciła zdjęcia z których jest tak niezadowolona to ta dywagacja byłaby już zbędna.
Ot cała filozofia.
portoflio portfoliem.....
ja na początku swoich poszukiwań fotografa wybrałam jednego którego zdjęcia mi się spodobały. Mam ciocię fotografa (nie ślubnego) więc pokazałam jej jego strone internetową.... i co powiedziała? że to nie są absolutnie zdjęcia jednej osoby! fotki róznią się techniką i jakością, stwierdziła że "gołym okiem" widac że facet kupił prawa do nich lub poprostu je komuś podkradł....
ja na początku swoich poszukiwań fotografa wybrałam jednego którego zdjęcia mi się spodobały. Mam ciocię fotografa (nie ślubnego) więc pokazałam jej jego strone internetową.... i co powiedziała? że to nie są absolutnie zdjęcia jednej osoby! fotki róznią się techniką i jakością, stwierdziła że "gołym okiem" widac że facet kupił prawa do nich lub poprostu je komuś podkradł....
koleś jest słaby. Brak mu pomysłu i załuje tylko ze nie ostrzegłam innych zaraz po moim slubie tylko czekałam pare tygodni zanim "pan fotoograf" spieprzył wasza pamiątkę slubna. Mozecie sobie pisać ze to konkurecja - nie; lub ze mam pokazac wam zdjęcia - to piszą tylko jego znajomi i pewnie on sam (Sorry Panie Tadku nie dowie sie pan kim jestem bo nie chce juz mieć z panem nic do czynienia . Fakt jest jeden. Moze pomyśl jeszcze o jakieś innej profesji,może kawiarnia , kawe pewnie potrafisz zrobic.