~Celina
89.79.12.*
(16 lat temu) 21 sierpnia 2010 o 12:05
Witam wszystkich.
Długo myślałam czy zamieścić ten post bo przecież jedną taką opinią można pogrzebać karierę drugiej osoby a ja jestem mocno wierząca i nie robię drugiemu co Tobie nie miłe.
Myślę jednak że muszę przerwać tę zmowę milczenia wokół osoby pana Tadeusza, dziękuję diabi że też miała odwagę.
Słuchajcie, ten facet to portwór, nikomu nie polecam.
Poznaliśmy go w tramwaju jak rozdawał swoje ulotki, ładnie się uśmiechał więc od razu podpisaliśmy umowę i to był nasz błąd. Potem okazało się że umowa była sfałszowana a Pan Tadeusz podpisał się nie swoim podpisem, interweniowaliśmy w tej sprawie ale powiedzieli nam że to za mała szkodliwość czynu...to jeszcze nic, facet jest niesłowny w dniu ślubu zadzwonił do nas, już godzinę po ceremonii i powiedział że sorry że nie przyjechał ale akurat były kwalifikacje do jakiegoś wyścigu w telewizji i musiał obejrzeć i co gorsze, zobaczcie jaki beszczelny, mówi że on i tak sobie poradzi bo pewnie wujek jakiś robił zdjęcia i on je obrobi w korelu czy w paincie i że będę zadowolona ale że będzie dopłata bo więcej pracy z tymi zdjęciami bedzie miał, już wtedy coś podejrzewałam ale on tak ładnie się uśmiechał więc się zgodziliśmy. Oczywiście na sale weselną się spóźnił i kazał nam powtarzać pierwszy taniec oraz rzucanie kieliszkami a potem jeszcze sobie przypomniał że nie sfotografował momentu jak mój mąż mnie wnosi na rękach na salę i też kazał to powtarzać. Wtedy właśnie złamałam sobie rękę bo mąż był już po toastach z wujkami i pośliznął się jak mnie wnosił.
Potem było już tylko gorzej. Wogóle Pan Tadeusz przyjechał na salę bez aparatu bo stwierdził że i tak wszyscy mają aparaty więc od kogoś pożyczy a ostatecznie będzie robił zdjęcia swoją komórką bo nawet ma lampę. Cały czas machał nam przed oczami swoim dyplomem i zapewniał że jest zawodowcem. no...i poza tym tak ładnie się uśmiechał więc znowu mu uwierzyliśmy.
Wogóle to facet jest bez wyobraźni, nie potrafił sobie wyobrazić że można tańczyć przy disco polo i przegonił naszą kapelę weselną a jej wokalistkę ciężko pobił tak że trafiła do łazienki z rozbitym kolanem. zabrał jej mikrofon i powiedział że sam zaśpiewa lepiej bo jest perkusistą w zespole i że zaraz będą tu jego kumple z tego ich zespołu....chyba Antybiotyk się nazywał, tak Antybiotyk, pamiętam bo potem jak już grali to ten mroczny sodomita co tam wył do mikrofonu rzucał w nas jakimiś pigułami. Wujek Stefan zjadł jedną taką i zaraz potem pobiegł do samochodu po saperkę i zaczął się okopywać na podwórku przed salą. W każdym razie zanim przyjechali to kazał nam tańczyć tylko przy samej perkusji aż bolały nas nogi.
Aha i co gorsza, facet nie ma pojęcia o fotografii ślubnej, i nie ma pomysłów na zdjęcia. Podczas całego wesela musieliśmy sami robić sobie zdjęcia i wymyślać jakieś pomysły. Zapomniałam dodać że Pan Tadeusz na nasze wesele przyjechał kompletnie pijany tak że nie mogliśmy wyciągnąć go z samochodu i potem jak przyjechali ci jego kumple to wypili nam całą wódkę z wesela tak że goście już po 12 musieli biegać na stacje benzynową bo już nic nie było.
Od samego początku wydawało mi się to wszystko trochę podejrzane ale przecież miał ten dyplom z tego studium, którym machał i tak ładnie się uśmiechał więc myśleliśmy że będzie wszystko dobrze.
Wogóle to brak mu profesjonalizmu. Przyłapaliśmy go w łazience ze świadkiem jak obcinali sobie nawzajem paznokcie u nóg, czy tak się zachowuje profesjonalny fotograf?
Rano w Niedziele zaraz po weselu Pan Tadeusz kazał nam "zapier".....po samochód i zawieźć się na plener byliśmy zmęczeni ale on kategorycznie twierdził że trzeba zrobić plener w Niedziele póki są świeże emocje a poza tym chce mieć nas jak najszybciej z głowy. Mnie bolała ta złamana ręka bo nie miałam czasu iść na pogotowie ale powiedział że opuchliznę się wytnie w komputerze....facetowi brak chyba współczucia i nie ma pomysłu na zdjęcia bo nawet nie zdjął butów jak był u nas w domu.
Zdjęcia z sesji pewnie wyszły fatalnie bo ja i mąż jesteśmy trochę szkaradni i nawet komputer nie pomoże ale Pan Tadeusz do dzisiaj nie przekazał nam tych zdjęć i jak dzwonimy to mówi że to nie on przy telefonie i że jak wróci to oddzwoni i nie oddzwania, jest niepoważny i niesłowny a jak my znowu dzwonimy to podszywa się pod swoją asystentkę i mówi że szefa nie ma. A co do asystentki to szkoda gadać. Jak robiliśmy zdjęcia to opalała się na plaży i potem jeszcze kazała mojemu mężowi nasmarować sobie plecy olejkiem.
Aha szkoda też gadać co do sprzętu. Nie znam się na fotografowaniu ale Pan Tadeusz ładnie się uśmiechał i mówił że nie ważny aparat tylko artysta i że on najlepsze zdjęcia robi komórką bo zawsze są ostre i że komórka ma nawet lampę oczywiście cały czas nie przestawał machać nam przed oczami jakimś dyplomem więc i tak nie widzieliśmy jaki ma sprzęt...ale to była chyba Nokia.
Ogólnie nie dało się z nim współpracować, w połowie sesji zrezygnowaliśmy po tym jak Pan Tadeusz złapał młodego gołębia i odgryzł mu głowę. To też trochę chyba nieprofesjonalne. Wogóle ma złe podejście do ustrojów politycznych i nie dało się z nim pogadać (mój mąż jest z Ghany)
Ja tak samo jak diabi nie chcę mieć do czynienia z Panem Tadeuszem więc nie podam swojego imienia i na pewno nie podam nazwiska. Nie zamieszczę też zdjęć na forum bo jak już powiedziałam żadnych zdjęć jeszcze nie dostaliśmy tylko mamy te co Pan Tadeusz kazał robić wujkom w kościele i na weselu ale przecież on pewnie powie że to nie jego zdjęcia i się wszystkiego wyprze.
Ogólnie facet jest chyba jakimś wariatem i bojimy się z jego strony zemsty ( chodujemy gołębie pocztowe i nie chcemy żeby miały poodgryzane głowy bo niedługo jest wystawa i wyglądałyby głupio)
Aha...facet nie ma pojęcia o parzeniu kawy. Jak byliśmy u niego w pracowni wpłacać zaliczkę to nawet nam nie zaparzył kawy a myślę że jakby miał pojęcie o parzeniu kawy to by nam kawy zaparzył.
Po prostu nie poleciłabym go najgorszemu wrogowi ale polecam go wszystkim przyjaciołom bo w sumie po co mają mieć lepiej niż ja, ostatnio robił ślub mojej kuzynce ja akurat nie byłam na tym ślubie bo jak wspomniałam nie chcę mieć z nim nic do czynienia;. Podobno tam to dopiero się działo. Kuzynki do dziś nie mogą znaleźć a jej mąż osiwiał mimo że chłopak ma dopiero 23 lata także u mnie to w sumie nie było aż tak źle.
Naprawdę nie polecam. Jak byście jednak chcieli zobaczyć te zdjęcia wujków co Pan Tadeusz kazał robić to piszcie na maila celina_umbawede@wc.pl (nazwisko po mężu) orginalnie miałam ładniejsze
5
1