Widok
Taaa...a teraz przez mózgownicę przeleciała myśl że robię tu jakąś odnogę Hydeparku. To nie tak miało być ;)
Wątek do popisania o czymkolwiek. Choćby i o piciu kawy ;)
Wrzucajcie spontanicznie co Wam wpadło do głowy i czym chcecie się podzielić.
Świeżynki również. Bez stresu i spinania się.
Czasem z niczego powstają fajne tematy i znajomości :)
Wątek do popisania o czymkolwiek. Choćby i o piciu kawy ;)
Wrzucajcie spontanicznie co Wam wpadło do głowy i czym chcecie się podzielić.
Świeżynki również. Bez stresu i spinania się.
Czasem z niczego powstają fajne tematy i znajomości :)
No to smacznego kawosze :-))
Polecam filiżankę kawy konkwistador.
http://www.youtube.com/watch?v=c2XSeaea7D4
Polecam filiżankę kawy konkwistador.
http://www.youtube.com/watch?v=c2XSeaea7D4
No to zadanie. Mam do wykorzystania fasolę czerwoną i białą w zalewie zapuszkowaną ( nie wiem co zbroiły ale nie wnikam). Mam też groszek i kukurydzę. Nawet ananasa zapuszkowanego niestety też. Ooo...i seler konserwowy.
Jakież to wariacje mi zaproponujecie? Najbardziej zależy mi na zużyciu fasoli :)
Czekam z niecierpliwością na przepisy.
Jakież to wariacje mi zaproponujecie? Najbardziej zależy mi na zużyciu fasoli :)
Czekam z niecierpliwością na przepisy.
Przesmażamy na patelni cebulę z mielonym mięsem, dodajemy czosnek, fasole oraz pomidory z puszki, całość doprawiamy papryczką chili i papryką w proszku (lub jakąś meksykańską przyprawą) i voila.
Farsz można jeść sam albo podać z ryżem
Albo podawać w torilli i mamy tacos.
Albo zawijać w tortillę i mamy buritos. Do burritos gorący sos: miksujemy pół na pół kukurydzę z pomidorami, parę ząbków czosnku, podgrzewamy i voila, oblewamy buritos.
Farsz można jeść sam albo podać z ryżem
Albo podawać w torilli i mamy tacos.
Albo zawijać w tortillę i mamy buritos. Do burritos gorący sos: miksujemy pół na pół kukurydzę z pomidorami, parę ząbków czosnku, podgrzewamy i voila, oblewamy buritos.
Nigdy nie byłem wege tylko zwolennikiem żarcia wege.
O ile pamiętam nie raz robiłem sobie i Tobie rożne ryby. Wege nie jadają ryb. Ani owoców morza.
A przepis podałem z mięsem, bo Inka jest mięsożerna.
Można zrobić bez mięsa, ale wtedy konsystencja jest inna, bardziej płynna, bo nie ma co wchłonąć soków. I źle się zawija w tortillę.
O ile pamiętam nie raz robiłem sobie i Tobie rożne ryby. Wege nie jadają ryb. Ani owoców morza.
A przepis podałem z mięsem, bo Inka jest mięsożerna.
Można zrobić bez mięsa, ale wtedy konsystencja jest inna, bardziej płynna, bo nie ma co wchłonąć soków. I źle się zawija w tortillę.
I dobrze jest. Mam sałatkę na przyszłą kolację ew.dżamprezę i mięsne ( tak, lubię mięsko ale wege też nie pogardzę) na obiad.
Dziękuję :-)
Zdam relację z realizacji .
Gdyby ktoś miał jeszcze pomysł to chętnie przygarnę :)
A wiecie czemu tak zbieram przepisy po ludziach? Bo są sprawdzone i zawsze mogę dopytać o szczegóły.
Mam już niezłą kolekcję i korzystam :-D
Dziękuję :-)
Zdam relację z realizacji .
Gdyby ktoś miał jeszcze pomysł to chętnie przygarnę :)
A wiecie czemu tak zbieram przepisy po ludziach? Bo są sprawdzone i zawsze mogę dopytać o szczegóły.
Mam już niezłą kolekcję i korzystam :-D
Idzie wiosna,idzie..u mnie od południa było piękne słońce :)
I jeszcze jeden objaw. W sumie to lekka trauma. Stałam sobie spokojnie na przejściu czekając grzecznie na zielone i nagle poczułam że moja lewa łydka została obciążona. Piesek z wyglądem jamnika zakochał się w mojej dżinsowej łydce !!!
Niechybny znak że wiosna tuż tuż ;-)
I jeszcze jeden objaw. W sumie to lekka trauma. Stałam sobie spokojnie na przejściu czekając grzecznie na zielone i nagle poczułam że moja lewa łydka została obciążona. Piesek z wyglądem jamnika zakochał się w mojej dżinsowej łydce !!!
Niechybny znak że wiosna tuż tuż ;-)
> Zostawiłabym taką surową
To pierwsza ściana, na jaką trafiłem, która w miarę wygląda i się trzyma kupy ;) Z innych cegły wypadały przy poważniejszym kichnięciu... zatem utrzymanie stylistyki po całości raczej w grę nie wchodzi.. :/
Poprzednicy sprawili mi niespodziankę. Na tę ścianę dali 5 cm wełny mineralnej i dopiero płyty g-k. Będę miał kuchnię o 5 cm szerszą niż planowałem :D
Na razie walczę z podłogą. Jest z czym. Kilka osób widziało to "w realu" (poziomica 2m) ;)
To pierwsza ściana, na jaką trafiłem, która w miarę wygląda i się trzyma kupy ;) Z innych cegły wypadały przy poważniejszym kichnięciu... zatem utrzymanie stylistyki po całości raczej w grę nie wchodzi.. :/
Poprzednicy sprawili mi niespodziankę. Na tę ścianę dali 5 cm wełny mineralnej i dopiero płyty g-k. Będę miał kuchnię o 5 cm szerszą niż planowałem :D
Na razie walczę z podłogą. Jest z czym. Kilka osób widziało to "w realu" (poziomica 2m) ;)
210 jedzie do centrum Oruni Dolnej. Trzeba by wysiąść na Sandomierskiej, przy Lidlu i podejść kawałek z buta wzdłuż Podmiejskiej/Małomiejskiej albo podjechać 1 przystanek 154/256
> w bliżej nieokreślonym czasie
To jest "słowo-klucz" :)
Mam nadzieję, że skoro chałupa wytrzymała 116 lat, to i następne 20 (może 25) przeżyje. Więcej czasu raczej nie potrzebuję ;)
> w bliżej nieokreślonym czasie
To jest "słowo-klucz" :)
Mam nadzieję, że skoro chałupa wytrzymała 116 lat, to i następne 20 (może 25) przeżyje. Więcej czasu raczej nie potrzebuję ;)
Już druga? Ja jeszcze pierwszej nie piłam ;) Ale najpierw zadbałam o koteła, nakarmiłam i napoiłam go oraz wyczyściłam kuwetkę ;) Ale szczegółowych opisów Wam oszczędzę ;) Dodam tylko, że pasztecik, który dałam kotełowi, smakowicie pachniał. Ale się powstrzymałam od posmakowania ;) A teraz kawka i ciastko dla pani plus Program do czytania w tv. Miłej soboty!
Pięknie jest - idźcie w plener, zamiast gnuśnieć ;)
Połaziłem z suką, potem bez suki.
Na pobliskiej budowie upolowałem solidny kawał styropianu do zatkania wielkiej dziury w podłodze. Resztę zasypię popiołem z pieca (profilaktycznie od dłuższego czasu go nie wyrzucam).
Teraz trza się przebrać i brać za brudną robotę ;)
Połaziłem z suką, potem bez suki.
Na pobliskiej budowie upolowałem solidny kawał styropianu do zatkania wielkiej dziury w podłodze. Resztę zasypię popiołem z pieca (profilaktycznie od dłuższego czasu go nie wyrzucam).
Teraz trza się przebrać i brać za brudną robotę ;)
>Vi, a to ciastko to tak bez śniadania czy zamiast ? :)
Nie no, śniadanko było pierwsze ;) Następnie oporządziłam koteła a w nagrodę kawka i słodycz ;) Nie mogę się za bardzo objadać bo jutro śmigam na urodziny bratanka ;) Ilonko, kuruj się:* I zrób sobie kaszy jaglanej ;) W ramach podratowania zdrowia.
Nie no, śniadanko było pierwsze ;) Następnie oporządziłam koteła a w nagrodę kawka i słodycz ;) Nie mogę się za bardzo objadać bo jutro śmigam na urodziny bratanka ;) Ilonko, kuruj się:* I zrób sobie kaszy jaglanej ;) W ramach podratowania zdrowia.
Taki joke ;)
Mam koleżankę, która swego czasu powiła bliźniaki. Bez wątpienia dwujajeczne.
Chłopak był naprawdę kawał chłopa. A dziewczynka filigranowa wręcz.
Kiedy koleżanka jeździła z nimi na spacery dubeltowym wózkiem, to co rusz ktoś zagadywał, ile brat jest starszy od siostry.
Po jakimś czasie koleżanka zaczęła z pokerową twarzą odpowiadać: pół roku.
I jakieś 30% społeczeństwa łykało tę informację bez zdziwienia :D
EDIT: Właśnie przekalkulowałem, że te bliźniaki są juz pełnoletnie.
Ale ten czas zapi&^&%la :/
Mam koleżankę, która swego czasu powiła bliźniaki. Bez wątpienia dwujajeczne.
Chłopak był naprawdę kawał chłopa. A dziewczynka filigranowa wręcz.
Kiedy koleżanka jeździła z nimi na spacery dubeltowym wózkiem, to co rusz ktoś zagadywał, ile brat jest starszy od siostry.
Po jakimś czasie koleżanka zaczęła z pokerową twarzą odpowiadać: pół roku.
I jakieś 30% społeczeństwa łykało tę informację bez zdziwienia :D
EDIT: Właśnie przekalkulowałem, że te bliźniaki są juz pełnoletnie.
Ale ten czas zapi&^&%la :/
U nas takiej sytuacji nie było, bo pomiędzy bratankami ( od bratowej nr 1) jest spora różnica wieku :) Natomiast ja pamiętam historię związaną z młodszym bratem, kiedy był mały miał piękne kręcone włosy i Mama w końcu postanowiła je obciąć. Jadą do fryzjera, a tam pani fryzjerka patrzy się na te cudne loki i mówi : A czemu pani chce obciąć tej ślicznej dziewczynce włosy? A Mama na to : Bo to chłopczyk.
;)
;)
> Ktoś wie ?
Ja wiem.
Mali chłopcy rodzą się aniołami. Dopiero życie ich wypacza.
A w przypadku kobiet Stwórca nawet nie silił się na pozory ;]
@Vi:
Z 2 tyg temu, za zeskanowanie i wysłanie na maila 2 str A4 gościu w jakiejś firmie poligraficznej chciał ode mnie 1 zł
Dałem mu 2 zł. Po pierwsze: nie miałem złotówki. Po drugie.. komfort dania 100% napiwku.. bezcenny :D
Ja wiem.
Mali chłopcy rodzą się aniołami. Dopiero życie ich wypacza.
A w przypadku kobiet Stwórca nawet nie silił się na pozory ;]
@Vi:
Z 2 tyg temu, za zeskanowanie i wysłanie na maila 2 str A4 gościu w jakiejś firmie poligraficznej chciał ode mnie 1 zł
Dałem mu 2 zł. Po pierwsze: nie miałem złotówki. Po drugie.. komfort dania 100% napiwku.. bezcenny :D
No tak. Ja sobie błogo śpię a tu takie poważne rozmowy ;)
Ze zdjęciami to niezła jazda by była. Przecież to niemożliwe że kiedyś dziećmi byliśmy ;-)
Mało mam fotek z tego czasu ale z tych nielicznych patrzy chudziutka jasnowłosa i wielkooka dziewczynka.
W przeciwieństwie do Vi byłam małym i chudym niejadkiem , aż trudno uwierzyć ;)
Ze zdjęciami to niezła jazda by była. Przecież to niemożliwe że kiedyś dziećmi byliśmy ;-)
Mało mam fotek z tego czasu ale z tych nielicznych patrzy chudziutka jasnowłosa i wielkooka dziewczynka.
W przeciwieństwie do Vi byłam małym i chudym niejadkiem , aż trudno uwierzyć ;)
Trzeba było rabotać w spodniach motocyklowych z ochraniaczami, przygotowując się do sezonu ~;)
Już to widzę oczyma wyobraźni jak klęczysz. Gdzie jest ewidencja fotograficzna?
Jeszcze weekend Panie Dzieju i odwrócona pozycja na wznak powinna Wam się sprawdzić...
ps
Alibi już mam, na cały miesiąc.
Tylko wiesz... pomimo wieku, gdy coś jest zbyt proste lub usłane różami ... to włączają mi się bezpieczniki :(
Już to widzę oczyma wyobraźni jak klęczysz. Gdzie jest ewidencja fotograficzna?
Jeszcze weekend Panie Dzieju i odwrócona pozycja na wznak powinna Wam się sprawdzić...
ps
Alibi już mam, na cały miesiąc.
Tylko wiesz... pomimo wieku, gdy coś jest zbyt proste lub usłane różami ... to włączają mi się bezpieczniki :(
> Sama siebie zapytaj czy warto.
Szczególnie, jeśli to "odgrzewany kotlet", którego smak już znasz ale świeżość uleciała ;)
> Gdzie jest ewidencja fotograficzna?
A proszę bardzo ;)

> Możesz leżeć krzyżem ;-)
No właśnie nie bardzo mam gdzie :(
Jak położę płytę na stelaż, który zrobiłem wczoraj (zdjęcie powyżej) to będzie jedyne wolne miejsce w mojej chacie.
Na razie się zastanawiam, gdzie mam tę płytę docinać. Chyba przyjdzie mi wyjść z nią na podwórko :/
Szczególnie, jeśli to "odgrzewany kotlet", którego smak już znasz ale świeżość uleciała ;)
> Gdzie jest ewidencja fotograficzna?
A proszę bardzo ;)

> Możesz leżeć krzyżem ;-)
No właśnie nie bardzo mam gdzie :(
Jak położę płytę na stelaż, który zrobiłem wczoraj (zdjęcie powyżej) to będzie jedyne wolne miejsce w mojej chacie.
Na razie się zastanawiam, gdzie mam tę płytę docinać. Chyba przyjdzie mi wyjść z nią na podwórko :/
Ihaaaaa ;)
Jakaś dobra dziś ta kawusia!
http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/jurgiel-prezesi-stadnin-odwolani-z-powodu,250,0,2027002.html
Ps
Uszczelnianie, uszczelnianie....
Next step Prząśniczki (???) :)
" ta pamięta lepiej, której dłuższa nić"
https://youtu.be/ZJaThhR91pE
Jakaś dobra dziś ta kawusia!
http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/jurgiel-prezesi-stadnin-odwolani-z-powodu,250,0,2027002.html
Ps
Uszczelnianie, uszczelnianie....
Next step Prząśniczki (???) :)
" ta pamięta lepiej, której dłuższa nić"
https://youtu.be/ZJaThhR91pE
jeszcze o jedzeniu, zgłodniałem
http://jbzd.pl/obr/445258/zarcie
http://jbzd.pl/obr/445258/zarcie
Wracamy do przeszłości bo tak dziwnie znajoma jest ;-)
http://youtu.be/NFf5iVBuQlo
http://youtu.be/NFf5iVBuQlo
jeśli nie ma woli porozumienia się, to separacja nie ma najmniejszego sensu, mówię to o przypadku, gdy np. dzieci są już dorosłe lub nie ma innych ważnych powodów. Sama czysta separacja to przedłużanie stagnacji, marazmu, powoduje narastanie frustracji i konfliktów. Uważam, że powinna być w takich przypadkach jak najkrótsza, należy się rozstać, rozejść i oczyścić atmosferę wokół siebie
Ale macie rozrzut tematyczny, od wiosny po separację. Czy ja o czymś nie wiem? Kiedyś czytałam artykuł na temat imprez rozwodowych, taka moda jest w Stanach, organizuje się je na podobieństwo przyjęć ślubnych. Czasami zdarza się nawet, że rozstające się pary organizują taką imprezę wspólnie! Czego ci Amerykanie nie wymyślą...
Vi...Amerykanie to wyluzowany i wiecznie uśmiechnięty sztucznie naród. Oni są zawsze zadowoleni. Tylko kurka czemu takim powodzeniem cieszą się psychoanalitycy i psychiatrzy ? ;-)
O losie! Rozciąganie booooli ! Ciekawe czy jestem teraz wyższa ;-)
Separacja...dziwny stan ale skoro ludzie z tego korzystają to chyba ma to jakiś sens. Jaki , w sumie nie wiem i mam nadzieję że z autopsji się nie dowiem.
O losie! Rozciąganie booooli ! Ciekawe czy jestem teraz wyższa ;-)
Separacja...dziwny stan ale skoro ludzie z tego korzystają to chyba ma to jakiś sens. Jaki , w sumie nie wiem i mam nadzieję że z autopsji się nie dowiem.
Tam zaraz kopiowanie, z tego, co czytam, to u nas tego rodzaju przyjęcia są mało popularne. Ale faktem jest, że coraz więcej par się rozwodzi, i jakoś to rozstanie trzeba przeżyć, może nie na imprezie rozwodowej, ale po prostu z bliskimi? To już zależy od indywidualnych potrzeb człowieka, każdy przecież jest inny.
Toć nikogo nie namawiam na taką imprezę, ale ludzie są różni tak jak i różne są przyczyny rozstań. Jedni chcą to przeżyć w samotności, inni potrzebują ludzi, nawet na przyjęciu rozwodowym czy jakkolwiek to nazwiemy. Ale mnie taka impreza nie grozi, jedyne co jest przede mną, to stypa, na której i tak nie będę obecna. Jedynie duchem ;)
Model współczesnej rodziny wspaniale rozwiązał Robert Heinlein w "Piętaszku", a napisał ją w 1982 (Piętaszek to kobieta, więc pasuje i do niej i do książki). Nie chodzi o to, że mam coś przeciwko SILom, ale rodzina jako spółka cywilna wielce mi się podoba. Rozwiązuje milion problemów tradycyjnej rodziny, która to została stworzona w warunkach wspólnoty plemiennej i po prostu nie przystaje do realiów korporacyjnych.
>Doprawdy, nie ma czego ;) Nie grozi w tym znaczeniu, że nie mam męża ;)
Źle zrozumiałem. Nigdy nie mów nigdy bo jeszcze się może taki znaleźć co skradnie ci serce, rozkocha cię w sobie do utraty zmysłów, finał pożądania się nawzajem może mieć wydźwięk w dzwonie kościelnym;)
Poza tym są mężczyźni, którzy potrafią prawdziwie kochać cię bez reszty pielęgnując miłość i opiekując się tobą. Przedwczesne odrzucenie zalotów i spławienie mężczyzny na pewno oddala cię od tej prawdziwej miłości. Nie każdy mężczyzna umie kłamać.
Źle zrozumiałem. Nigdy nie mów nigdy bo jeszcze się może taki znaleźć co skradnie ci serce, rozkocha cię w sobie do utraty zmysłów, finał pożądania się nawzajem może mieć wydźwięk w dzwonie kościelnym;)
Poza tym są mężczyźni, którzy potrafią prawdziwie kochać cię bez reszty pielęgnując miłość i opiekując się tobą. Przedwczesne odrzucenie zalotów i spławienie mężczyzny na pewno oddala cię od tej prawdziwej miłości. Nie każdy mężczyzna umie kłamać.
>>Się zdarza najlepszym ;) Nikt mi serca nie skradnie, bo już oddałam je kotu ;) A poza tym, Christian Bale jest już zajęty, więc dzwony kościelne nie dla mnie ;)
Fajnie, że żartujesz z rzeczy poważnych. Świadczy to, że masz dystans do siebie i do innych. Ja ci mówię, przyjdzie ktoś i ukradnie ci serce wraz z kotem;) rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;) Zresztą co ja wiem o miłości. Nie znam się na tym, stary już jestem, co tu będę komuś prawił swoje morały. Życzę wszystkim zakochania się a z kościołem to już sami zadecydujecie. Jedni są przywiązani do wartości, które prezentuje kościół, inni mniej ale to nie oznacza, że ktoś nie żyje w zgodzie z pewnymi zasadami, do których przestrzegania nie jest im potrzebny kościół. Dziś króluje materializm. Idę sobie już stąd, chciałem jedynie zobaczyć co tu u was się dzieje w HP, nigdy tu nie zaglądam;) Rozmowy o życiu są ważne. Rozmawiajcie;)
Fajnie, że żartujesz z rzeczy poważnych. Świadczy to, że masz dystans do siebie i do innych. Ja ci mówię, przyjdzie ktoś i ukradnie ci serce wraz z kotem;) rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;) Zresztą co ja wiem o miłości. Nie znam się na tym, stary już jestem, co tu będę komuś prawił swoje morały. Życzę wszystkim zakochania się a z kościołem to już sami zadecydujecie. Jedni są przywiązani do wartości, które prezentuje kościół, inni mniej ale to nie oznacza, że ktoś nie żyje w zgodzie z pewnymi zasadami, do których przestrzegania nie jest im potrzebny kościół. Dziś króluje materializm. Idę sobie już stąd, chciałem jedynie zobaczyć co tu u was się dzieje w HP, nigdy tu nie zaglądam;) Rozmowy o życiu są ważne. Rozmawiajcie;)
Znalazłam coś do odgrzewanych kotletów ;)
http://youtu.be/teeboDG4YGM
http://youtu.be/teeboDG4YGM
>Fajnie, że żartujesz z rzeczy poważnych.
Toć nie będę płakać. Przynajmniej nie na Forum, nie leży to w moim charakterze :) A co sobie myślę, to już moja sprawa i nic innym do tego.
>rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;
A w drugim podbródku też, jeśli będę kiedyś miała? ;) Bo wiesz, latka lecą, uroda przemija i z uszka może zrobić się ucho, że nie wspomnę o innych częściach ciała ;) Taka szyja na przykład, to drażliwy temat ;)
Toć nie będę płakać. Przynajmniej nie na Forum, nie leży to w moim charakterze :) A co sobie myślę, to już moja sprawa i nic innym do tego.
>rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;
A w drugim podbródku też, jeśli będę kiedyś miała? ;) Bo wiesz, latka lecą, uroda przemija i z uszka może zrobić się ucho, że nie wspomnę o innych częściach ciała ;) Taka szyja na przykład, to drażliwy temat ;)
>>A w drugim podbródku też, jeśli będę kiedyś miała? ;) Bo wiesz, latka lecą, uroda przemija i z uszka może zrobić się ucho, że nie wspomnę o innych częściach ciała ;)
Wiem coś o tym, właśnie biorę laskę, zakładam kapelusz na łysiejącą głowę i idę na spacer. Żegnając się z tobą chciałbym, żeby to inaczej się skończyło niż się skończyło a Ja ciągle nie mogę tego zrozumieć, dlaczego ... Tak szybko czas leci. Bawcie się dobrze póki jesteście młodzi, piękni i bogaci.
Wiem coś o tym, właśnie biorę laskę, zakładam kapelusz na łysiejącą głowę i idę na spacer. Żegnając się z tobą chciałbym, żeby to inaczej się skończyło niż się skończyło a Ja ciągle nie mogę tego zrozumieć, dlaczego ... Tak szybko czas leci. Bawcie się dobrze póki jesteście młodzi, piękni i bogaci.
Taka mała anegdotka przede snem:)
Co miesiąc robię (jak zapewne każdy) wieczór płatności. Oczywiście.. on-line, a przy okazji ściągam sobie wszystkie faktury i np. biling za zeszły miesiąc.
Choćby, żeby łezkę uronić, ile nie wykorzystałem z tego, co mogę :D
Ale.. tym razem myszka mi się klikła na przycisk "statystyki".
I bardzo się zdziwiłem, kto był Number One w połączeniach wychodzących, bo akurat ten numer nic mi nie mówił.
Dopiero.. po sprawdzeniu w tel... okazało się, że to infolinia mojego ubezpieczenia zdrowotnego.
W lutym molestowałem ich przez 88:34 - czyli prawie póltora godziny :D
Odleciałem ;)
PS: jutro znowu znikam. Nie wiem na ile :/
Co miesiąc robię (jak zapewne każdy) wieczór płatności. Oczywiście.. on-line, a przy okazji ściągam sobie wszystkie faktury i np. biling za zeszły miesiąc.
Choćby, żeby łezkę uronić, ile nie wykorzystałem z tego, co mogę :D
Ale.. tym razem myszka mi się klikła na przycisk "statystyki".
I bardzo się zdziwiłem, kto był Number One w połączeniach wychodzących, bo akurat ten numer nic mi nie mówił.
Dopiero.. po sprawdzeniu w tel... okazało się, że to infolinia mojego ubezpieczenia zdrowotnego.
W lutym molestowałem ich przez 88:34 - czyli prawie póltora godziny :D
Odleciałem ;)
PS: jutro znowu znikam. Nie wiem na ile :/
A propos nieznanych numerów.
Dzwonię do Męża by kupił jeszcze coś czego nie zapisaliśmy na liście.
Swoim zwyczajem (do szału mnie to doprowadza!) zostawił telefon w domu. Biorę telefon do ręki w celu jedynie zacnym - wykasowania mojego połączenia. Jakoś takoś zerkam w "Wiadomości" a tam "Kocham Cie" od numeru nieznanego mi i nieopisanego w telefonie.
Zawał, krew z pocerowanego gałganka do dziury w głowie! Myślę sobie kur...a mać! Alarm! Jest sytuacja! Chodzę nabuzowana. Słyszę domofon, już stoję w drzwiach i gdy tylko daszek czapeczki dostrzegam walę z grubej rury: Musimy poważnie porozmawiać!
On, jak na Ślimaka przystało wspina się z siatkami zakupów powoli i widzę, że na twarzy ma wymalowane "co znowu babo jago wymyśliłaś?!"
Pokazuję Mu telefon a On nic, cisza, poszedł siatki wypakować...
U mnie w tym czasie, w dziurze głowy odnalazła się półka z takim małym słoiczkiem " pamięć".
Kilka dni wcześniej zamieniliśmy stałe łącze na internet mobilny i robiłam testi testi. Wysłałam też tego smsa :)
Jedyny komentarz jaki usłyszałam po moim olśnieniu: " gdybyś to oglądała w Rodzince.pl to śmiałabyś się, boki rwać..."
Ps
W jedym z odcinków Ludwik wyłącza tv i egzaminuje po kolei synków, który z nich puścił bąka. Po chwili okazuje się, że to niewinna Natalka, zaskoczona "co to w ogóle za dochodzenie" ws cichacza.
Dzwonię do Męża by kupił jeszcze coś czego nie zapisaliśmy na liście.
Swoim zwyczajem (do szału mnie to doprowadza!) zostawił telefon w domu. Biorę telefon do ręki w celu jedynie zacnym - wykasowania mojego połączenia. Jakoś takoś zerkam w "Wiadomości" a tam "Kocham Cie" od numeru nieznanego mi i nieopisanego w telefonie.
Zawał, krew z pocerowanego gałganka do dziury w głowie! Myślę sobie kur...a mać! Alarm! Jest sytuacja! Chodzę nabuzowana. Słyszę domofon, już stoję w drzwiach i gdy tylko daszek czapeczki dostrzegam walę z grubej rury: Musimy poważnie porozmawiać!
On, jak na Ślimaka przystało wspina się z siatkami zakupów powoli i widzę, że na twarzy ma wymalowane "co znowu babo jago wymyśliłaś?!"
Pokazuję Mu telefon a On nic, cisza, poszedł siatki wypakować...
U mnie w tym czasie, w dziurze głowy odnalazła się półka z takim małym słoiczkiem " pamięć".
Kilka dni wcześniej zamieniliśmy stałe łącze na internet mobilny i robiłam testi testi. Wysłałam też tego smsa :)
Jedyny komentarz jaki usłyszałam po moim olśnieniu: " gdybyś to oglądała w Rodzince.pl to śmiałabyś się, boki rwać..."
Ps
W jedym z odcinków Ludwik wyłącza tv i egzaminuje po kolei synków, który z nich puścił bąka. Po chwili okazuje się, że to niewinna Natalka, zaskoczona "co to w ogóle za dochodzenie" ws cichacza.
>poszedł siatki wypakować...
Prawdziwa Historia:
(1)
Byli 6 lat małżeństwem (nie mieli dzieci), kochali się (tak przynajmniej myślała), pewnej soboty przyszedł do domu z zakupami, poszedł wypakował siatki, po wypakowaniu podszedł do żony i powiedział: Odchodzę, nic mnie z tobą nie łączy. Wziął walizkę spakował swoje rzeczy i odszedł. Nie ma go!!! a była to sobota tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
(2)
Moja bezpośrednia sąsiadka, piękny dom, basem zewnętrzny profesjonalny, piękne samochody, w ciąży z drugim dzieckiem termin na luty (8 lat temu), dzień przed Wigilią podjeżdża samochód bagażowy a On mówi żonie, właśnie zabieram swoje rzeczy i wynoszę się. Nie Kocham Cię już. Ona za dwa miesiące a nawet 1,5 ma urodzić ich wspólne dziecko. Od tych 8 lat nie ma żadnego kontaktu ze swoimi dziećmi.
Wprawdzie do Wigilii daleko, więc masz szansę Kochać męża do utraty zmysłów;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
http://www.youtube.com/watch?v=2pGLYK0xEPo
Prawdziwa Historia:
(1)
Byli 6 lat małżeństwem (nie mieli dzieci), kochali się (tak przynajmniej myślała), pewnej soboty przyszedł do domu z zakupami, poszedł wypakował siatki, po wypakowaniu podszedł do żony i powiedział: Odchodzę, nic mnie z tobą nie łączy. Wziął walizkę spakował swoje rzeczy i odszedł. Nie ma go!!! a była to sobota tuż przed świętami Bożego Narodzenia.
(2)
Moja bezpośrednia sąsiadka, piękny dom, basem zewnętrzny profesjonalny, piękne samochody, w ciąży z drugim dzieckiem termin na luty (8 lat temu), dzień przed Wigilią podjeżdża samochód bagażowy a On mówi żonie, właśnie zabieram swoje rzeczy i wynoszę się. Nie Kocham Cię już. Ona za dwa miesiące a nawet 1,5 ma urodzić ich wspólne dziecko. Od tych 8 lat nie ma żadnego kontaktu ze swoimi dziećmi.
Wprawdzie do Wigilii daleko, więc masz szansę Kochać męża do utraty zmysłów;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
http://www.youtube.com/watch?v=2pGLYK0xEPo
(3)
On 68 lat Ona młodsza o rok, może dwa?
Ona wymyśliła sobie że weźmie rozwód, bo już męża nie Kocha;)
i tak się stało trochę to trwało, bo musieli jeszcze psychologa przejść i wiele tam innych korowodów ale się udało. Teraz mają sprawę podziału majątku, trwa to już 3 lata;-))) Ona wymyśliła sobie, że chce od męża 4 mln zł i więcej nic już od niego nie chce;) Na ostatniej rozprawie z miesiąc temu? powoła 40 świadków;-)
Dzwoni do mnie i mówi: czemu Ja byłem taki głupi i nie zrobiłem tego pierwszy mając 40 lat, teraz to już za późno. Więc jak tkwicie w związkach tylko dlatego, żeby tkwić, zróbcie to w wieku 40 lat;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
no chyba że w kotlecie zakochane;-)))
On 68 lat Ona młodsza o rok, może dwa?
Ona wymyśliła sobie że weźmie rozwód, bo już męża nie Kocha;)
i tak się stało trochę to trwało, bo musieli jeszcze psychologa przejść i wiele tam innych korowodów ale się udało. Teraz mają sprawę podziału majątku, trwa to już 3 lata;-))) Ona wymyśliła sobie, że chce od męża 4 mln zł i więcej nic już od niego nie chce;) Na ostatniej rozprawie z miesiąc temu? powoła 40 świadków;-)
Dzwoni do mnie i mówi: czemu Ja byłem taki głupi i nie zrobiłem tego pierwszy mając 40 lat, teraz to już za późno. Więc jak tkwicie w związkach tylko dlatego, żeby tkwić, zróbcie to w wieku 40 lat;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
no chyba że w kotlecie zakochane;-)))
Randall...gdyby nie babskie roztargnienie świat byłby znacznie nudniejszy ;-)...ja coś o tym wiem i moja rodzina , której od czasu do czasu dostarczam takich rozrywek...kabaret w domu ;-)
No to teraz koniecznie kawa bo zejdę z braku ciśnienia. Jestem z tych niskociśnieniowych i taka pogoda sprawia że nie człapię tylko pełzam. O losie okrutny.
Ps. Ćwiczę nadal.Ból mięśni powoli mnie opuszcza :-D
No to teraz koniecznie kawa bo zejdę z braku ciśnienia. Jestem z tych niskociśnieniowych i taka pogoda sprawia że nie człapię tylko pełzam. O losie okrutny.
Ps. Ćwiczę nadal.Ból mięśni powoli mnie opuszcza :-D
>ale facet zostawiający żonę czy partnerkę w ciąży to kawał s*******a i tyle w temacie.
Nie umiem odpowiedzieć na TAK ani na NIE! Nie byłem w takiej sytuacji, więc sam nie wiem jakbym się zachował. Jedynie co wiem to w branży mediowej pracował. Organizacja koncertów itd. Zakochał się nad morzem, tam kupił mieszkanie, widocznie klimat mu służy;)))
Nie umiem odpowiedzieć na TAK ani na NIE! Nie byłem w takiej sytuacji, więc sam nie wiem jakbym się zachował. Jedynie co wiem to w branży mediowej pracował. Organizacja koncertów itd. Zakochał się nad morzem, tam kupił mieszkanie, widocznie klimat mu służy;)))
Tak sobie myślę, że to wina kobiet. Mężczyźni odchodzą tuż przed świętami bo mają presję od Was. Po prosty stawiacie przed świętami warunki, bo chcecie mieć nas zwyczajnie na święta, musicie się nami pochwalić przed rodziną;) I co w takim wypadku ma mężczyzna zrobić? Popełnia błąd! a jak mężczyzna się nie zgodzi to od razu hasło "koniec z nami";))))))))))) Mężczyzna wtedy główkuje, skoro nie kochała mnie ta "moja" przez cały rok a tu mam kogoś kto mnie teraz kocha więc idę tam gdzie mi jest dobrze;)))
Mnie to nawet żartować się nie chce z takich sytuacji.
Piszesz że nie byłeś w takiej sytuacji więc nie wiesz jak byś się zachował. Myślę że oprócz tego co mamy w spodniach i pod spódnicami mamy też mózgi.I podobno jesteśmy istotami myślącymi. Korzystajmy więc z tych naszych zwojów gdy w grę wchodzi rozpacz i ból drugiego człowieka.
Byłam wiele lat temu pośrednim uczestnikiem takiego dramatu.Gdyby nie ogromne wsparcie jakie dostała ta kobieta ze strony najbliższych prawdopodobnie nie byłoby jej i maleństwa .Trzeba być kanalią żeby w takiej sytuacji odchodzić.
To jest szczególny czas gdzie kobieta potrzebuje wsparcia i poczucia że jest bezpieczną i jej nienarodzone jeszcze dziecko.
Piszesz że nie byłeś w takiej sytuacji więc nie wiesz jak byś się zachował. Myślę że oprócz tego co mamy w spodniach i pod spódnicami mamy też mózgi.I podobno jesteśmy istotami myślącymi. Korzystajmy więc z tych naszych zwojów gdy w grę wchodzi rozpacz i ból drugiego człowieka.
Byłam wiele lat temu pośrednim uczestnikiem takiego dramatu.Gdyby nie ogromne wsparcie jakie dostała ta kobieta ze strony najbliższych prawdopodobnie nie byłoby jej i maleństwa .Trzeba być kanalią żeby w takiej sytuacji odchodzić.
To jest szczególny czas gdzie kobieta potrzebuje wsparcia i poczucia że jest bezpieczną i jej nienarodzone jeszcze dziecko.
tylko facet i facet, tylko on winien, a może by tak też przyjąć do wiadomości fakt, że kobiety też zostawiają swoich mężów? I to z powodu takiego, że nie zarabia już tyle co wcześniej? że zachorował, i nie wiadomo, czy za 5 lat nie będzie wymagał opieki a ona chce jeszcze pożyć, gdy dzieci akurat skończyły studia i się usamodzielniły? I kilka jeszcze takich podobnych powodów mogę podać.
Twierdzenie, że tylko facet ponosi winę jest nieprawdziwe i krzywdzące
Twierdzenie, że tylko facet ponosi winę jest nieprawdziwe i krzywdzące
Nigdy mojej sąsiadki nie pytałem o powody odejścia męża, wiem tyle, że miał kogoś nad morzem i tam odleciał. Syn sąsiadki ma 8 lat (skończył w lutym). Sąsiadka biedna nie jest umówmy się. do niemal 40 roku życia nigdzie nie pracowała, nie musiała. Świetnie teraz radzi sobie finansowo a dodatkowo zaradna kobieta, przejęła dom i wszystkie inne dodatki. On został z niczym. Bardziej potrafię współczuć ludziom biednym! i myśleć też potrafię, jednak wiem, że w tego typu sytuacjach, nie ma takich samych powodów rozstania, każda sytuacja jest inna.
Czy masz kasę czy też nie masz trauma jest taka sama. Nie spłycajmy tego do poziomu pieniędzy bo nie w tym rzecz.
A dzieci? Pisałeś że nie widziały ojca przez 8 lat. Co one czują,jak myślisz?
A to że kobieta sobie poradziła to tylko dobrze o niej świadczy.
Ta z mojej opowieści również ale ciężko pracowała.
Dzieci na dzień dzisiejszy (są dorosłe) nie chcą ojca znać chociaż nikt mu nie utrudniał z nimi kontaktu.
A dzieci? Pisałeś że nie widziały ojca przez 8 lat. Co one czują,jak myślisz?
A to że kobieta sobie poradziła to tylko dobrze o niej świadczy.
Ta z mojej opowieści również ale ciężko pracowała.
Dzieci na dzień dzisiejszy (są dorosłe) nie chcą ojca znać chociaż nikt mu nie utrudniał z nimi kontaktu.
>Co one czują,jak myślisz?
Mają Ojca w Nosie;-))) Dzieci charakterne;-))) bardzo samodzielne. Mają tatę drugiego, który opiekuje się nimi prawdziwie o ile tak to można nazwać;-))) starsza córka będzie mieć 18 lat więc żyje swoim życiem i nie potrzebuje przybranego taty tylko pieniędzy;-))))))))))))))))))))) Bogatego stać na kupno uczuć, biedny zostaje ze smutkiem na zawsze. To taka różnica, która dla mnie jest oczywista i umiem odróżnić tą samą rozpacz po rozstaniu i odpowiednio przyjąć postawę osoby współczującej. Pomimo, że sąsiadka sympatyczna to litości we mnie nie wzbudziła ta sytuacja ponieważ wiedziałem, że wyjdzie z tego bez szwanku materialnego a że ładna to wiedziałem, że i życie sobie szybko ułoży - i tak się stało;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Zapomniałem dodać: Czas leczy rany;-)))))))))))))))))))))))))))))) Spokojnie, serce Wam nie pęknie jak mężczyzna będzie odchodził;-)
Mają Ojca w Nosie;-))) Dzieci charakterne;-))) bardzo samodzielne. Mają tatę drugiego, który opiekuje się nimi prawdziwie o ile tak to można nazwać;-))) starsza córka będzie mieć 18 lat więc żyje swoim życiem i nie potrzebuje przybranego taty tylko pieniędzy;-))))))))))))))))))))) Bogatego stać na kupno uczuć, biedny zostaje ze smutkiem na zawsze. To taka różnica, która dla mnie jest oczywista i umiem odróżnić tą samą rozpacz po rozstaniu i odpowiednio przyjąć postawę osoby współczującej. Pomimo, że sąsiadka sympatyczna to litości we mnie nie wzbudziła ta sytuacja ponieważ wiedziałem, że wyjdzie z tego bez szwanku materialnego a że ładna to wiedziałem, że i życie sobie szybko ułoży - i tak się stało;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Zapomniałem dodać: Czas leczy rany;-)))))))))))))))))))))))))))))) Spokojnie, serce Wam nie pęknie jak mężczyzna będzie odchodził;-)
No to się pochwalę. Właśnie za niedużą chwilkę rozpocznę niewątpliwie miłą konsumpcję lazanii ze szpinakiem i serkiem wiejskim pod beszamelem. Dzisiaj u mnie królewska uczta ;)
Nie żebym chciała narobić Wam smaka ale taka nagła mnie chęć naszła podzielenia się tą informacją ;-))
No mniaaaam.
Btw...nadal trenuję, ból mięśni nie opuszcza mnie, chyba muszę to polubić.
Nie żebym chciała narobić Wam smaka ale taka nagła mnie chęć naszła podzielenia się tą informacją ;-))
No mniaaaam.
Btw...nadal trenuję, ból mięśni nie opuszcza mnie, chyba muszę to polubić.
Ilona...nie ma zmiłuj i po obżarstwie nie ma śladu ;) Dzisiaj byłam na siłowni. Takiego stężenia testosteronu dawno nie czułam ;) Gdyby nie pomoc dobrego człowieka nie wiedziałabym jak z tych diabelskich urządzeń korzystać ;-) Ale czad!!!
Manson...naga jolka wystarczy żeby się wypocić (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) ;-)
A co jutro? Jutro zumba z hantelkami. Ludzie, jestem opętana !
Manson...naga jolka wystarczy żeby się wypocić (jakkolwiek by to nie zabrzmiało) ;-)
A co jutro? Jutro zumba z hantelkami. Ludzie, jestem opętana !
Dzien dobry
Wiem, że to nie miejsce na muzyke. .Ale chce polecic cos co bedzie w Gdansku w czerwcu..
Jeden utwor na zachete
http://www.youtube.com/watch?v=vauo4o-ExoY
Andre Rieu. Lubie go bardzo.. Jego interpretacje roznych utworow. Ale takze usmiech i cala mimike. Jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?v=58JP10-m_cE&index=7&list=PLD8tVgPY6C1kXXb83cFaX_6xvSnnGvvYO
Bedzie w Ergo Arenie 2 czerwca o 20.00. Bilety od 190zl.
Wiem, że to nie miejsce na muzyke. .Ale chce polecic cos co bedzie w Gdansku w czerwcu..
Jeden utwor na zachete
http://www.youtube.com/watch?v=vauo4o-ExoY
Andre Rieu. Lubie go bardzo.. Jego interpretacje roznych utworow. Ale takze usmiech i cala mimike. Jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?v=58JP10-m_cE&index=7&list=PLD8tVgPY6C1kXXb83cFaX_6xvSnnGvvYO
Bedzie w Ergo Arenie 2 czerwca o 20.00. Bilety od 190zl.
Wczoraj było kalorycznie to dzisiaj dla odmiany będzie lekko.
Ale za to dwa dania do wyboru. Cukinia faszerowana tuńczykiem i papryką zapiekana pod cienką! warstwą żółtego sera i kopytka (wciągane) z sosem pieczarkowym :-D
A potem to spalę. Z niewątpliwą przyjemnością zresztą. Będzie taneczny wycisk. Lubię to ! ;-)
Ale za to dwa dania do wyboru. Cukinia faszerowana tuńczykiem i papryką zapiekana pod cienką! warstwą żółtego sera i kopytka (wciągane) z sosem pieczarkowym :-D
A potem to spalę. Z niewątpliwą przyjemnością zresztą. Będzie taneczny wycisk. Lubię to ! ;-)
Zainspirowany przepisami sprzed kilku dni na utylizację konserw, zutylizowałem swoją kukurydzę, czerwoną fasolę i seler we wiórkach. Dorzuciłem jajka, szynkę konserwową i słoiczek kaparów. Na całość spory glut majonezu, trochę soli i sporo pieprzu. Taka czysta improwizacja.. ale wyszła rewelka.
Spalę to, machając wiertarkami i szpachlami :D
Spalę to, machając wiertarkami i szpachlami :D
Pierwsza miska salatki zjedzona.
Zaraz naloze druga jeszcze wieksza porcje, znajde jakis nieobejrzany jeszcze horror i bede leze w lozku, jesc i ogladac film.
A jesli chodzi o horrory to znalazlam tu (wiec moze wy tez) recenzje fajnie zapowiadajacej sie ksiazki: "zombie.pl"...
Planuje jutro stac sie posiadaczka tej ksiazki a takze drugiej tych samych autorow:
http://www.empik.com/miasteczko-cichowlas-robert-radecki-lukasz,p1105737220,ksiazka-p
A do jedzenia jeszcze placek z fig wezme..
Zaraz naloze druga jeszcze wieksza porcje, znajde jakis nieobejrzany jeszcze horror i bede leze w lozku, jesc i ogladac film.
A jesli chodzi o horrory to znalazlam tu (wiec moze wy tez) recenzje fajnie zapowiadajacej sie ksiazki: "zombie.pl"...
Planuje jutro stac sie posiadaczka tej ksiazki a takze drugiej tych samych autorow:
http://www.empik.com/miasteczko-cichowlas-robert-radecki-lukasz,p1105737220,ksiazka-p
A do jedzenia jeszcze placek z fig wezme..
Sobota, dzień wysypiania się,błogiego lenistwa w pościeli , ale nie dla mnie. Szósta rano i ja jestem trzeźwa jak skowronek. Staram się bezszelestnie poruszać żeby ludzi nie pobudzić bo mogą się zdenerwować ;-)
No to czas na pierwszą kawę . Poczytam sobie spokojnie. Ale mi dooobrze. I mięśnie mnie tak nie bolą. Znaczy nabieram kondycji. Idzie ku dobremu :-)
Miłego poranka ludki :-D
Zapomniałabym. Byłam na polskim trillerze "Na granicy". Niezły i mroczny. Dorociński świetny. Dla niego samego warto.
No to czas na pierwszą kawę . Poczytam sobie spokojnie. Ale mi dooobrze. I mięśnie mnie tak nie bolą. Znaczy nabieram kondycji. Idzie ku dobremu :-)
Miłego poranka ludki :-D
Zapomniałabym. Byłam na polskim trillerze "Na granicy". Niezły i mroczny. Dorociński świetny. Dla niego samego warto.
dzięki tej wspaniałomyślności admina - w sumie ciekawi mnie co on dziś zażył i jak długo to coś "trzyma" - nie będę musiał "ukrywać się" jako: Szpieg z krainy Deszczowców, mist'sz kamuflarz'u, mist'sz słow'a, A'pud ot ni'mda i T'om Riddl'e czyli ten, którego imienia się nie wymawia i wrócić do starego nick-a z czego jestem bardzo rad. :)