Widok

GRUDNIOWE MAMY 2010 CZ. 40

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
MRtusia 11.11. chłopczyk Szymon, 3380g, 54cm ZASPA cc
Aniak;) 17.11 - chłopczyk Mikołaj, 3300g i 55 cm - cc
Mar-chew 26.11. (05.12) - dziewczynka Hania, 2920g UK cc
Asienkaj 01.12. (06.12.) - dziewczynka Hania, 3570g i 56cm - ZASPA
Sbj 01.12. (12.12.) - chłopczyk Staś Franciszek , 3100g, 53cm, 8:30 - REDŁOWO - SN
Agus878 01.12 (10.12) - chłopczyk Patryk 2810g, 53cm - ZASPA - SN
Dziobus 02.12 (30.11) - dziewczynka Zuzia, 2840g, 54cm - ZASPA - SN
Agusia:) 05.12 (10.12) - dziewczynka Kornelia, 3580g, 53cm, 7:10 - KLINICZNA - SN
Anka165 06.12 (09.12) - chłopczyk, Łukaszek
Justa2684 07.12 - dziewczynka Aleksandra 4000g, 57cm, 10:20- REDŁOWO - SN
Dagmarka 07.12 (12.12) - dziewczynka Laura - 3090g, 55 cm, ZASPA - cc
Galeria Magiczna 7.12 (4.12) - dziewczynka Helenka, 3700g, 57cm, Redłowo, CC
Michalowa 08.12 (10.12) - dziewczynka Lenka, 3050g, 54cm, 17:35 - REDŁOWO - SN
wiolka210 08.12 (24.12) - chłopczyk Oliwier, 3400g, 55cm, - REDŁOWO
Aniewa 09.12 (11.12) - dziewczynka Basia 3550g, 57cm, 7:35
Anula78 09.12 (06.12) - chłopczyk Kubuś 3530g, 56cm, 16.40 - Kliniczna SN
Tusia9 12.12 (18.12) - dziewczynka Magdalenka 3100, 53cm zaspa
Maja 10.12 (11.12) - chłopczyk Miłosz, 3700g, 60cm, 4:00 - WOJEWÓDZKI
Misica3 10.12- dziewczynka Hania 4770g, 60 cm godz 6:35 Wałbrzych
Sylwiah 12.12 (04.12) - chłopczyk Filipek 3820g, 57cm godz 17:35 SN
mamka 13.12 (12.12) - chłopczyk Bartuś, 3550g, 56cm, 5:40 - REDŁOWO - SN
queen 14.12 (25.12) - chłopczyk Michaś, 3495g, 57 cm, CC
Lidka 15.12 (11.12) - Magdusia 3680g, 56 cm, kliniczna- SN
Wiola77 16.12 (11.12) - Mateuszek ,3200g,55 cm godz 9:20 -wojewódzki-cc
GrudniowaIwa 17.12.2010 (15.12) - dziewczynka Adrianna, 4300g, 59 cm, godz.16.37, CC
Ania-Gd 20.12 (30.12) - dziewczynka Nikola, 2830g, 49cm, 20.45 - KLINICZNA - SN
mami.80 20.12 (02.02) - dziewczynka Alicja 1590g - 43cm, Zaspa - CC
BlueBell 21.12 (31.12) - Natalka 3200g, 55cm, ZASPA - CC
Linaa 22.12 - Aleksandra 4650, 57cm, Wejherowo - SN
Kabira 22.12.2010 (15.01) - Edyta, Zaspa cc, 2930g / 52cm
Kulkaa 24.12 (31.12) - dziewczynka Zuzia, 3450g, 55cm - ZASPA - SN
muszelka 24.12 (03.01) dziewczynka Łucja, 3300g, 54cm, Kliniczna - CC
Anna1979 28.12 (31.12), Jacek, Zaspa CC
ola_h 28.12 - chłopczyk Wojtuś 3670g, 55 cm-12:35, ZASPA, SN
Trotka 03.01 - dziewczynka Nikola 3420g, 57 cm-14.40 - WEJHEROWO-SN
Justyna_ 07.01- chlopaczek, Marcin Jacek, 56cm, 4.000, godz 17.50 ZASPA

GRUDNIOWE MAMY 2010 CZ. 39
http://forum.trojmiasto.pl/GRUDNIOWE-MAMY-2010-CZ-39-t443724,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny! u nas juz list napisany, prezenty na urodzinki wybrane:) głownie kucyki pony i wszystko co z nimi związane ale tez kilka ksiazeczek:) ja mam nadzieję ze za rok bedziemy urządzać urodzinki w domku juz u siebie, wiec tez pewnie bede sie bawic w animatorke, wiecie co jest dla mnie najgorsze to jak na urodzinki dziecka zjezdza sie rodzina, dadza prezenty a pozniej juz nikt tym dzieckiem sie nie zajmie, jeszcze sie je wygania do jego pokoju, zeby tam sie bawiło, rodzice skacza dookola stolu i podaja co rusz nowe dania, a goscie siedza pija %, jedza po godzinie dwoch sie zawijaja do domu i tyle dziecko ma z urodzin, to takie smutne:/ przeciez to jest swieto dla dziecka, to nam powinna byc skupiona uwaga, zeby wspaniale zapamitalo ten dzien:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Baba jaga patrzy, to ktos jest baba jaga odwraca sie a reszta ustawia sie w jakies odleglosci i musza isc w kierunku baby jagi i baba jaga co jakis czas sie odwaraca i mowi raz dwa trzy baba jaga patrzy a inni musza sie zatrzymac i nie moga sie ruszyc:) i kto pierwszy dotrze ten wygrywa
Laura to ostatanio z przedszkola przyniosla i teraz mnie codziennie meczy zeby sie w to bawic:)
wczoraj za to przyniosla taka zabawe, ze dzieci biegaja a pani np zacznie klaskac to dzieci musza usiasc, pozniej biegaja a pani tupnie to oni musz podskoczyc, i tak moze rozne rzeczy wymyslac, tylko wczesniej trzeba im wszytsko wyjasnic co maja robic
mozna tez robic ozdoby na choinke, idealny teraz czas
czesto sie tez bawimy w niedzwiedzia, w pokonywanie toru przeszkod, mozecie tez zagrac w gry planszowe, zależy ile bedzie dzieci, w memory, w domino
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:)
podobnie myślę o urodzinach..ze tylko starzy przyjdą najedzą się i napiją..więc postanowiłam,że koniec tego dobrego i imprezka dla maluszków musi być ;]

robimy w sobotkę..zaprosiłam kilka maluszków - kuzyna naszej córeczki ( to nasz chrześniak), kuzynkę oraz kolegę z przedszkola ;p
będą dwie dziewczynki na dwóch chłopców ;)

o większym gronie pomyślimy jak mała będzie starsza i będzie miała swoich "prawdziwych" kolegów i koleżanki ;]

kupiłam już dla nich czapeczki urodzinowe, balony i też wymyślam zabawy... aby nie przesadzać z ich ilością..przygotuję też jakieś stroje do przebierania i włączę muzykę a dzieci będą tany tany..ja wtedy będę miała czas na podanie kolacji...

bo równocześnie zapraszamy rodziców i chrzestnych na kawkę..myślę,że super się uda...aby mieć oko na dzieciaki przedzielimy SALON na dwie części..w jednej stół i dorośli a w drugiej części zabawa dla maluchów..ja będę mogła poświęcić im czas..bo i tak jestem w ciąży (pić nie będę z dorosłymi:P no i siostra zaoferowała pomoc przy gościach, mąż też jest :P) a salon jest mega duży ma ponad 40 metrów i właściwie tylko stół jadalniany tam jest :) także myślę,że się uda...w takim przypadku dobrze mieszkać z rodzicami, którzy mają salon na imperzy ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do prezentów urodzinowych to moja córeczka jeszcze nie jest tak "rozwinięta prezentowo" ;p tzn. nie ma ulobionych postaci z bajek..czy lalka barbi czy pony...jakoś jej nie zainteresowały jeszcze... więc my myślimy o raczej jakiś drobnostkach kolorowankach ksiązeczkach i puzlach, które teraz uwielbia a dorośli chciałabym aby złożyli się i dali pieniążki..bo chcemy kupić rowerek ..na razie będzie cwiczyc jazdę po domu a na wiosnę na dworze ;0)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Figurki marmurki zmienię się w drzewa i dzieci udają w drzewa a to co mówiło wybiera najlepsze drzewo jego zdaniem i teraz kolejne dziecko mówi figurki marmurki zmienię się w kurki itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my już po urodzinach w tym roku nic nie wyprawiałam. Z prezentami też nie szalałam... byliśmy w poniedziałek w Oceanarium w Londynie (największą jednak atrakcją dla Hani była podróż pociągiem i metrem) a w dniu urodzin dostała konia na biegunach... wpadła później koleżanka ze swoim synkiem na kawe i ciastko... byłysmy także w małpim gaju w dniu urodzin - Hania była jedynym dzieckiem więc cały plac zabaw miała dla siebie - ponieważ nie było ruchu mogłyśmy zostać ile chciałyśmy ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

czy któraś z Was pracuje w przedszkolu?

CZE;

aj..już nie wytrzymam..musze się gdzieś wyżalić..bo już jestem bezsilna i nie wiem, jak rozwiązać ten problem :( potrzebuję dobrej rady, pomocy :(

oczywiście chodzi o naszą córeczkę, która w tym roku poszła do przedszkola...no i tu pojawił się duży problem... ogólnie to cieszyłam się że mała pojdzie do przedszkola, że będzie mogła się rozwijać wśrod dzied=ci, które uwielbia i sama mówi,że lubi szkołe.. ale jest duże ale...

moje dziecko, które w domu co prawda jest bardzo żywym i absorbującym dzieckiem..bo ma tysiąc pomysłów na minutę..to chwilę bawi się lalą, to układa puzle, to koloruje, to tańczy i znowu puzle lala itp. ale jest grzeczna..nie mam z nią problemów, słucha poleceń i jest inteligentną dziewczynką...
natomiast..z niewiadomego mi powodu..w przedszkolu..w ciągu tych 3 miesięcy już trzy razy tej samej dziewczynce..,kochała mocno i pociągnęła za włosy, tak, że je wyrwała... kogoś innego podczas zabawy w pociąg mocno uszczypnęła :(

robi tak, co jakiś czas..niby bez większej przyczyny..podczas zabawy..za dużo siły uzyje..i nie jest to ze złości czy na złość...po prostu tak wyjdzie..mówi pani... oczywiście po zdarzeniu przeprasza i mowi ze nie będzie...

ale sprawa poszła dalej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pani w przedszkolu i my w domu zaczeliśmy nieustannie powtarzać małej, ze nie wolno bić dzieci itp..

mała tak bardzo teraz "wbiła" sobie te słowa do głowy, że ma koszmary i budzi się z płaczem , zże nie bije już dzieci...jak gdzieś idziemy do rodziny i do jej kuzynek..to ciągle powtarza ze nie bije i bedzie grzeczna...normalnie jakiś koszmar..boi się ze ktoś będzie jej zwracał uwagę, zupełnie straciła poczucie własnej wartości..mówi ze nie jest niegrzeczna..nie chce być.. itd..

poszłam na rozmowę do pani w przedszkolu w tej sprawie, a pani użyła słów...ze nie może być tak,że mała terroryzuje dzieci!
te słowa mnie przeraziły od razu zaczeła siępoważna rozmowa, a pani nawet nie wie co to znaczy terroryzować...zwrociłam jej uwagę,że ma odpowiednio dobierać słowa a nie rzucać takie oskarzenia bo mnie one przeraziły.. wtedy pani przyznała rację, że poza tymi "wpadkami" małej..nie ma innych niepokojących rzeczy...

ale problem pozostał...

któraś z mam zauważyła,że pani bardzo czesto siedzi z jedną dziewczynką (tej mała wyrwała włosy), ze jej poświeca większość uwagi..mówi do niej słodko i przytula.. faktycznie często widziałam jak siedzi przy niej i razem kolorują...ale ja takich rzeczy nie potwierdzam, bo nie wiem..nie lubię oczerniać skoro to nie potwierdzone..natomiast tamta mama tak mi powiedziała..

na poczatku więc poprosiłam o zwrócenie większej uwagi naszej córce..a pani się obraziła i pow. ze ma wiecej dzieci a nie tylko moją, która broi innym i ze mam z nią iść do psychologa!
to niedorzeczne!! stwierdziłam..co da wizyta u psychologa, skoro moja mała nie potrafi jeszcze mówić.. (no i tu jest drugi problem, jak chodzi do logopedy to widać postępy) ale nie potrafi rozmawiać i opowiadać ..więc co ten psycholog by pomogl, raczej pomoglby mi mamusi, któa narzekałaby na te sytuacje, ze nie mogą zadziałać w przedszkolu bo ja w domu takich problemow nie mam...
corka nigdy nie była agresywna, a miała czesty kontakt ze swoją kuzynką o pol roku młodszą i dogadują się super..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no i dalej...pewnie nikomu nie chce sie tego czytać, no trudno..
ale mamy naprawdę duży problem..to okropna sytuacja :(

no i sprawa poszła dalej..oczywiście mała i ja przezywamy to masakrycznie, ja sie stresuje ze nie wiem jak pomoc małej, w czym tkwi problem i tez nie spie po nocach...

stwierdziłam ze pojdę do przedszkola na obserwację mojej małej..nie liczyłam na dużo, bo wiem..ze przy mamusi moze inaczej się zachowywać.. ale co tu innego zrobić...poszłam..i to co zobaczyłam doprowadziło mnie do łeż (ale to teraz hormony tak działają ze beksą jestem) i zabrałam córkę z predszkola tego dnia...

otóz.. dla mnie córka zachowywała się jak "normalne" dziecko i robiła tj w domu..trochę przy jednej zabawce, trochę przy drugiej itp..zauważyłam wrecz, ze jest wielkim obserwatorem..ze podpatruje dzieci i chce robic to co one, slucha... (i mało mowi :( )

i sytuacja... 2 dzieci bawiła się w pociąg..mała podbiegła do nich i mowi..ja tez..położyła ręce na ramiona dziewczynki, a druga dużo starsza podeszła do niej, szarpnęlą ją za ręce, tak ze córka upadła na ziemię i powiedziała do niej..ty sobie idz, bo jeszcze znowu ją pobijesz! mała uciekła do puzli :( pani nie zareagowała a mi szczeka opadła..za chwile jakas inna starsza podbiega do pani i mowi pani pani ona znowu bije i zmysla..a pani nic nie zrobila, zmieniła temat..

a podczas lezakowania..corcia lezała obok tej dziewczynki..i smiac mi sie chciało z tego lezakowania bo wszystkie dzieci sie wierciły i nie chciały lezec..smieszne to było... no i moja zaczela zaczepiac kolezankę..to znaczy swojastopą dotknęła stopy tej drugiej (to było tak delikatnie zeby nikt nie widział..takie miałam wrazenie :0) ) a ona wstała i na cały glos krzyknela..ona bije bije mnei znowu

a ja nie wytrzymałam i po obowiązkowych zajęciach zabrałam małą..ze łzami w oczach..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pani i dzieci po tych wydarzeniach z włosami uprzedziły się do naszej corki i przykleiły jej łatkę, ze bije dzieci i co nie zrobi to od razu alarmują i nawet zmyslają te starsze..a mała się nie obroni bo nie umie tak mowić i opowiadac :(
a mi się serce kraja jak to widzę, .. oczywiście to co zrobiła corka tej dzieczynce to było złe ale zeby zrobic z tego taką aferę..i ciągle jej to wmawiać :(

najchętniej zabrałabym ją z tego przedszkola..ale to nie takie proste... ma tam mnówstwo dobrych, rozwijających zajęć.. a musiałabym przenieść ją do innego prywatnego oddalonego od miejsca zamieszkania a teraz w ciązy to tym bardziej utrudnione..nie wiem co robić.. :( ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniewa ja przeczytałam do końca:) napisze co ja myślę, tylko ja mam fioła na punkcie swojego dziecka, jestem bardzo wyczulona na to jak inni je traktują i mam czasem odmienne podejście do wychowania, ale według mnie zabieraj małą stamtąd jak najszybciej! dzieci są tylko dziećmi ale żeby nauczycielki tak mówiły i sie zachowywały? ja bym juz zabrała ja w momencie jak ją tamta dziewczynka odepchnęła a pani nie zareagowała. No ludzie no samowolka tam sie odbywa, jakiś samosąd? to panie zamast walczyć z takim zachowaniem dzieci wobec Twojej corki nie reaguja, a dzieci myślą ze tak mozna.
Druga rzecz no to czemu ona tak ma? bo moze to jest jej sposób zwrócenia na siebie uwagi albo przekazania uczuc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również przeczytałam do końca. Uważam, że jeśli malutka tak przeżywa tą sytuację to należy ją zabrać niestety. Wiem, że teraz to dla Ciebie problem ale niefajnie, że została tak potraktowana. Z tego co zrozumiałam zrobiła tak raz czy dwa a dostała łatkę z której nie wiadomo czy się uwolni i będzie biedna płaciła za to codziennie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniewa - jestem w szoku z tego co przeczytałam... faktycznie, wygląda to tak, że to wina pani przedszkolanki jak Twoje dziecko jest tam traktowane... zabieraj jak najszybciej - rozwijające zajęcia to jedno - ale taka trauma z dzieciństwa może mieć później dużo większe skutki uboczne niż te rozwijające zajęcia pozytywnego!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
poczułam się lepiej...ale nie chce bronić też mojego dziecko tak bardzo..bo zrobiła to co zrobiła i musi z czegoś to wynikać..albo jest zazdrosna, albo nie wiem..co w sumie :(
to nie jest tak, ze zrobiła to kiedyś a teraz już nie..właśnie załóżmy ze tak byo raz we wrześniu raz w pażdzierniku a ostatnie tydzień temu..więc raczej zanosi się na to ze będzie tak robiła (nie wiadomo dlaczego?)?)
dziś też rozmawiałam z panią i ona twierdzi ze zmiana przedszkola nic nie zmieni, ze mała tak robi i już..tylko mi się nie podoba podejscie do całej sprawy i ze przez 3 ,miesiące nie znalazla sposobu jak temu zaradzić, skoro w domu i w rodzinie jak gdzieś jedziemy nie ma tego problemu zeby komuś coś zrobiła :( no i tym razem powiedziała, ze jednak będzie ją bardziej obserwować..na co ja pow. ze nie chce zeby ona czuła się zle, pietnowana..ze pani ma za nią chodzic i pilnowac co robi z rekoma..skoro nie robi tego komuś agresywnie i złośliwie..tylko tak po prostu..szybko i chwilowo..ja nie wiem, co z tym moim dzieckiem jest...ale faktycznie..moze powinnam ją zabrać i robi tak zeby zwrocic na siebie uwagę...bo przeciez w domu jest na razie sama i najwazniejsza ... smutne to i nie moge w to wierzyć co się dzieje..a byłam taka szczesliwa, ze mała moze pojsc do przedszkola i on atez sie cieszyła..a tu szok :( obie nie spimy po nocy..opowiadaałam to mojej mamie to tez sie tym bardzo przejeła i nie magła spac w nocy :/aj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniewa również odczytalam do końca.
Sama mam właśnie dylemat czy iść z córka do psychologa, ale podjęliśmy decyzję z mężem że tak.
Córka była pod opieką psychologa ze względu na krecz już jak miała pół roku. Dlatego chce ci napisać jak taka wizyta wyglądała. Wiadomo, że sobie nie pogadali , ale pani psycholog dawała jej zabawki i bawiła się z nią i obserwował w trakcie zabawy. To właśnie ona stwierdziła, że córka ma nadwrażliwość na dźwięki. Powiedziała że z niej wyrośnie i teraz w wieku y lat faktycznie już inaczej reaguje. Jednak pamiętam jak miała 1, 5 roczku to przez ponad 2 miesiące płakała jak chcialam sie z nią pobawić szczeniaczkiem uczniaczkiem.
Podsumowuje : na Twoim miejscu poszłam bym jednak do poradni, moze oni zauważa cos nad czym mogłabyś pracować, a może powiedzą że jej zachowania nie odbiegają od normy. Nie musisz informować przedszkola o takiej wizycie. Zrób to tylko dla siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję za radę..a mogłabym prosić o namiary na takiego psychologa dziecięcego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniewa z tego co wiem, przynajmniej tak robię teraz z córką. Miejsce gdzie mieszkasz należy do jakiejś konkretnej poradni psychologiczno-pedagogicznej i tam trzeba złożyć wniosek, który się u nich pobiera o badanie dziecka i oni wyznaczają termin. Myślę, ze są tam osoby, które potrafią badać również takie małe dzieci. Z Kajka jak była mała to była badana w ośrodku wczesnej interwencji, bo tam na rehabilitacje jeździłyśmy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny jak przygotowania do urodzinek i do swiat? ja jakos wogole nie czuje ze to juz grudzien, swieta mikołaj, w tym roku jakoś nic:/ ale za to ostatnio mi bardzo smutno, bardzo bardzo, nie wiem co sie dzieje, taki dol i przygnebienie, zawsze najbardziej kochalam grudzien a w tym roku d*pa:/ wczoraj sie spłakałam Laura zobaczyła też zaczęła płakać i tak sobie razem płakałyśmy, śmiesznie bo ona pocieszała mnie, głaskała po glowie, przytulała, a ja sie uspokić nie mogłam, dawno tak nie miałam
nie wiem co sie składa na ten mój nastrój, pewnie duzo rzeczy, ehh oby bliżej świąt było lepiej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!
Aniewa - współczuję przezyć. Nie wiem co bym zrobiła na waszym miejscu. Pewnie bym małą zabrała z tego przedszkola...hmm

Dagmarka - taka pogoda depresyjna. Ja bym poleciała branie jakiś witamin, zwłaszcza z wit D3. Ja biorę Żeń-szeń wita complex - i na prawdę czuje się lepiej. Przed tem ogólna niemoc mnie ogarniała, brak energii i własnie doły...teraz trochę lepiej ;-)
Ale każdy ma prawo czasem źle się poczuć i popłakac ;-). Gowa do góry kochana!

A u nas po urodzinkach. W sobotę były i ogólnie było super! ;-) Lenka szczęśliwa i miała prawdziwe urodziny. 10 dzieciaczków (wyobrazacie sobie jak mieszkanie wygladało? ;-), ale warto było). Pobawiłam się, tak jak zamierzałam, w animatorkę i b. mi się to podobało. Dzieciom było mało - a myślałam że nie będą chciały się ze mnią bawić, bo świetnie bawiły się też same. Ale były tez tańce itd. No super. Najważniejsze że Lence się b. podobało.

Ja też nie czuję że to grudzień. Pomysłów na prezenty dla rodziny brak - na szczęście dla Lenki są ;-). Lenka chce domek dla kucyków, czy tam zamek i lalkę bobasa który płacze ;-). Dostanie też drobniejsze prezenty - ogólnie będzie zadowolona. Na urodziny dostała mnóstwo kucyków, du.plo i Barbie - też happy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tu Lenka i tort - moje dzieło ;-)
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

atopowe zapalenie skóry (17 odpowiedzi)

Dziewczyny co stosujecie dla swoich dzieci? chodzi o balsamy, kremy do twatzy i płyny do...

do góry