Widok

GRUDNIOWE MAMY 2010 CZ. 40

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
MRtusia 11.11. chłopczyk Szymon, 3380g, 54cm ZASPA cc
Aniak;) 17.11 - chłopczyk Mikołaj, 3300g i 55 cm - cc
Mar-chew 26.11. (05.12) - dziewczynka Hania, 2920g UK cc
Asienkaj 01.12. (06.12.) - dziewczynka Hania, 3570g i 56cm - ZASPA
Sbj 01.12. (12.12.) - chłopczyk Staś Franciszek , 3100g, 53cm, 8:30 - REDŁOWO - SN
Agus878 01.12 (10.12) - chłopczyk Patryk 2810g, 53cm - ZASPA - SN
Dziobus 02.12 (30.11) - dziewczynka Zuzia, 2840g, 54cm - ZASPA - SN
Agusia:) 05.12 (10.12) - dziewczynka Kornelia, 3580g, 53cm, 7:10 - KLINICZNA - SN
Anka165 06.12 (09.12) - chłopczyk, Łukaszek
Justa2684 07.12 - dziewczynka Aleksandra 4000g, 57cm, 10:20- REDŁOWO - SN
Dagmarka 07.12 (12.12) - dziewczynka Laura - 3090g, 55 cm, ZASPA - cc
Galeria Magiczna 7.12 (4.12) - dziewczynka Helenka, 3700g, 57cm, Redłowo, CC
Michalowa 08.12 (10.12) - dziewczynka Lenka, 3050g, 54cm, 17:35 - REDŁOWO - SN
wiolka210 08.12 (24.12) - chłopczyk Oliwier, 3400g, 55cm, - REDŁOWO
Aniewa 09.12 (11.12) - dziewczynka Basia 3550g, 57cm, 7:35
Anula78 09.12 (06.12) - chłopczyk Kubuś 3530g, 56cm, 16.40 - Kliniczna SN
Tusia9 12.12 (18.12) - dziewczynka Magdalenka 3100, 53cm zaspa
Maja 10.12 (11.12) - chłopczyk Miłosz, 3700g, 60cm, 4:00 - WOJEWÓDZKI
Misica3 10.12- dziewczynka Hania 4770g, 60 cm godz 6:35 Wałbrzych
Sylwiah 12.12 (04.12) - chłopczyk Filipek 3820g, 57cm godz 17:35 SN
mamka 13.12 (12.12) - chłopczyk Bartuś, 3550g, 56cm, 5:40 - REDŁOWO - SN
queen 14.12 (25.12) - chłopczyk Michaś, 3495g, 57 cm, CC
Lidka 15.12 (11.12) - Magdusia 3680g, 56 cm, kliniczna- SN
Wiola77 16.12 (11.12) - Mateuszek ,3200g,55 cm godz 9:20 -wojewódzki-cc
GrudniowaIwa 17.12.2010 (15.12) - dziewczynka Adrianna, 4300g, 59 cm, godz.16.37, CC
Ania-Gd 20.12 (30.12) - dziewczynka Nikola, 2830g, 49cm, 20.45 - KLINICZNA - SN
mami.80 20.12 (02.02) - dziewczynka Alicja 1590g - 43cm, Zaspa - CC
BlueBell 21.12 (31.12) - Natalka 3200g, 55cm, ZASPA - CC
Linaa 22.12 - Aleksandra 4650, 57cm, Wejherowo - SN
Kabira 22.12.2010 (15.01) - Edyta, Zaspa cc, 2930g / 52cm
Kulkaa 24.12 (31.12) - dziewczynka Zuzia, 3450g, 55cm - ZASPA - SN
muszelka 24.12 (03.01) dziewczynka Łucja, 3300g, 54cm, Kliniczna - CC
Anna1979 28.12 (31.12), Jacek, Zaspa CC
ola_h 28.12 - chłopczyk Wojtuś 3670g, 55 cm-12:35, ZASPA, SN
Trotka 03.01 - dziewczynka Nikola 3420g, 57 cm-14.40 - WEJHEROWO-SN
Justyna_ 07.01- chlopaczek, Marcin Jacek, 56cm, 4.000, godz 17.50 ZASPA

GRUDNIOWE MAMY 2010 CZ. 39
http://forum.trojmiasto.pl/GRUDNIOWE-MAMY-2010-CZ-39-t443724,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęśliwego Nowego Roku i spelnienia noworocznych postanowień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam
ale u nas pustki nasze forum umiera...
nareszcie po świętach Nowym Roku i tych wszystkich imprezach rodzinnych co za dużo to niezdrowo już mi się chciało normalności i zwykłych szarych dni
Filuś dostał tyle prezentów i niczym się nie bawi tylko swoimi ulubionymi samochodzikami aż żal tych pieniędzy przeznaczonych na prezenty i dlatego postanowiłam założyć mu lokatę i jak będzie następna imprezka to do części osób powiem żeby przynieśli pieniądze i będę wpłacać niech procentują a nie jak zabawki leżą w kącie
a jak tam u was minęły święta dziewczyny i w ogóle co u was słychać odzywajcie się zawsze było miło poczytać co naskrobiecie smutno jak się wchodzi a tu nic:(
Filip sam nauczył się liczyć po angielsku do 10 z bajki Dora zadziwił mnie idę z nim po schodach a on po angielsku każdy schodek. I tak pięknie formułuje zdania ma takie bogate słownictwo czasem zastanawiam się skąd niektóre słowa bierze, teraz myślę że jednak to że dużo czytamy książek i czytaliśmy od wieku niemowlęcego po prostu procentuje
piszcie jak tam wasze dzieciaczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Sylwiah, niestety chyba masz rację, nasz wątek umiera :(

U nas troszkę chorowaliśmy, ale odpukać dziś wszyscy w szkole, przedszkolu i pracy. Staszek fantastycznie opowiada, jest bystrzak i ma bogate słownictwo jak na swój wiek. Często zaskakuje nas swoimi logicznymi wypowiedziami.
np: tata kupił mu nowe kapcie z zygzakiem, Staszek nie wiedział w jakim sklepie bo nie był z tatą. Pełen ekscytacji opowiada dziadkom o nowych kapciach, a dziadek pyta w jakim sklepie kupił tata te kapcie na co Staszek odpowiada - no w tym sklepie, w którym były takie kapcie.
Do przedszkola nadal nie chodzi z super chęcią, ale nie płacze, a jak wraca to przeszczęśliwy, że był - bo było fajnie.
Ostatnio stał się bardzo samodzielny - wszystko "ja sam", sam się ubiera i jak ktoś chce mu pomóc założyć bluzkę i pomoże to Staszek ją zdejmuje i zakłada jeszcze raz - bo musi być ja sam.

Z jedzeniem nigdy nie było problemów- też zawsze jadł sam i je dużo i chętnie.
Ostatnio oprócz układani puzli uwielbia też oglądać i czytać książeczki, a także naklejać naklejki w książeczkach z zadaniami,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie dziewczyny - myśmy zaczęły dopiero naszą przygodę z przedszkolem... Hania chodzi chętnie - tylko moment rozstania jest ciężki... bardzo się cieszę, że panie przedszkolanki się tak ładnie nią zajmują - no i dzieciaki też są fajne w tym przedszkolu - takie ułożone :) mam nadzieję, że nie przechwaliłam tym postem ;P

sylwiah - ja też myślę, że czytanie książęk od początku super u nas procentuje...czasami zaskoczy nas Hania swoją logiką myslenia... wszytsko zapamiętuje co jej się mówi i potrafi to wykorzystać w najmniej spodziewanym momencie ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny!
No ja mam jednak nadzieję, że to chwilowy kryzys w wątku i jednak nie umrze ;-).
Przede wszystkim życzę Wam, nam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, przede wszystkim zdrowego i pozbawionego trosk.

Jetsem tego samego zdania jeśli chodzi o czytanie książek. Lenka zawsze b. lubiła i teraz uważam, na pewno nie jest w tyle w swojej grupie przedszkolnej. Chociaż z grunia. Panie b. ją chwalą, że bystrzak z niej i pięknie mówi. Bo rzeczywiście z mową u nas nigdy problemu nie było. B. szybko zaczęła mówić i teraz mówi b. ładnie. B. wyraźnie i uwielbia trudne słowa mówić. To takie śmieszne, jak ona coś opowiada i wplata "trudne słowa".
Pamięć ma super - oby tak zostało. Zaskakuje nas tym, że tyle też pamięta z przeszłości.
No a wczoraj hmmm, pierwszy raz powiedziałą brzydkie słowo. Ja oduczyłam się przeklinania, a jak juz to mówiłam w domu "o f...". Myśląć naiwnie, że to lepiej heheh. No i wczoraj Lenka u mojej siostry, podczas zabawy zaplątała się w firankę, taką sznurkową i mówi "o fak". Myśleliśmy, że padniemy ze śmiechu. Zapytałam co powiedziałaś, ona "o fak". Na to moja mama nie potrzebnie, żeby tak nie mówiła, ze to brzydko itd. No i oczywiście zapytała czemu itd. Ale już ucięłam temat. Ale śmiać mi się chciało.
No i wczoraj też nie działał pilot tv, no i wymianiałam baterie, ale mi nie szło, Lenka poganiała, a jej mówię, no przecież widzisz, że mama się stara. Na to Lenka "Mamusiu, jesteś stara? I też pójdziesz do nieba?". Bidulka nasza, wciąż przeżywa i tęskni za prababcią. Musiałam wytłumaczyć co znaczy to słowo i że na razie do nieba się nie wybiaram. I mówię jej, że przecież ja nie jestem stara, prawda? A Lenka "no tak mamusiu, nie jesteś...jesteś normalna" ;-). Już nawet na dziecko nie można liczyć i nie powie, że jestem młoda...ech ;-)

Poza tym ok. Przedszkole bez zmian super. Ale ostatnio rzadziej chodziła, przed świątami przeziębienie, no i dziś i chyba jutro też ją przetrzymamy, bo ma lekki katar, a nie chcę żeby coś więcej złapała, no i nie chcę narażać innych dzieci. W czwartek jest bal karnawałowy i chcę żeby na nim była, więc niech się podkuruje w domu. Na szczęście akurat w Gdyni jest moja mama więc nie ma problemu.

Święta i prezenty udane. Ogólnie wszystkie zabawki trafione. Lena też uwielbia puzzle (to od zawsze hehe i teraz już układa 4+) i gry.
No i ku mojej uciesze polubiła w końcu kolorowanie, malowanie - do tej pory słabo ją to bawiło. Co zresztą było widać w pracach wywieszanych w przedszkolu hehe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Hej Dziewczyny!
U nas wszystko dobrze, Magdusia jest rewelacja. Nadal nie chodzi do przedszkola ale jestem bardzo szczęśliwa. Nie wiem może to ta ciąża ale cieszy mnie każda chwila z nią bo jakby wiem, że niedługo będziemy musiały ten czas dzielić. Jestem na etapie sprzedaży tapczanika bo na nim nie spała i chcę jej kupić nowe łóżeczko i zrobić jej prawdziwy piękny pokoik. Marzy jej się różowe :)
Co do mówienia to jesteśmy w szoku. Moja mama jak przyjechała to mówi Lidka tyle mam wnuków, tyle dzieci wychowałam ale takiego dziecka mądrego to jeszcze nie widziałam. Także omal nie pękłam z dumy. Magda mówi bardzo dużo trudnych słów i ogólnie mówi dużo i zazwyczaj z sensem :) Mamo zrozum to nie ja zrobiłam bałagan to moje ciało! :P Wymyśla, kombinuje jak może. Dziadek od tych rozmów był aż zmęczony :) Ciągle pyta o wszystko, chce żeby jej tłumaczyć. Czasami bywa to trudne, jakiego kształtu jest hulajnoga? Itd itd. Czasami też niestety pyskuje. Ja jako dziecko bym nie miała tak odwagi. A Magda się niczego nie boi, staje do walki, podaje argumenty i walczy o swoje.
Teraz trochę jesteśmy przeziębione mam nadzieje, że obie z tego wyjdziemy. Madzie wyleczyłam już w sumie cebulą teraz od dzisiaj mnie boli gardło.
Jutro mam ginekologa i po cichu mam odrobinę nadziei, że poznam płeć. Trzymajcie się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny mam problem. Madzia od jakiegoś tygodnia często wspomina, że bolą ją kolanka. Jak jej mówię, że pójdziemy do pani dr zbadać nóżki to zmienia temat albo mówi,że sobie odpocznie w domku. Nie wiem, czy ona żartuje sobie czy serio tak. A może to już czas i mogą.`
to być bóle wzrostowe? Ona ani nie utyka biega czasem jak szalona, skacze i fikołki fika. Poszłybyście z tym do lekarza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny!

wątek umiera..a ja się dołączam do niego :P teraz druga ciąża to więcej czasu mam..to coś tam skrobnę od czasu do czasu ;]

czytając wasze posty..smiałam się do monitora..fajne te wasze dzieciaczki..ale najpierw odpowiem LIDCE o tych kolankach

..hmm..ja akurat ze swoim dzieckiem, poszłabym do lekarza gdyby miała takie objawy..bo moja nie stymuluje chorób i wiem ze mówi prawdę... (różne sytuacje potwierdziły już to ją bolało..np. mówi ze ją boli brzuszek..a za chwilę ma biegunkę..więc się zgadza albo widzę ze ma gorysz apetyt a zaraz mała mówi ze boli ją w buzi..więc gardełko..no i tak zawsze..więc poobserwuj małą twoją) ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jeśli chodzi o naszą dziewczynkę..to dopiero na 3latka zaczęła mówić zdaniami i mówi coraz lepiej...ale jeszcze nie jest tj. u waszych zz tym mówieniem ;]
ale fakt..bardzo miło słyszeć różne słowa.i ciągle pyta : po co? czasem nawet pytanie -po co jest do wszystkiego..a po co snieg, a po co lejemy wode, a po co kolor czerwony itp..czasem az nie wiem co odpowiadac :P

W przedszkolu coraz lepiej..mała chyba "wyrosła" już z tego zaczepiania i np. popychania dzieci (a ja myślę, ze to właśnie dlatego ze zaczela sie z nimi dogadywac i już potrafi powiedzieć, co chce ..bez awantury ;]

uwielbia "robić prace"( jak mówi w przedszkou )i poza nim również..ciągle malowałaby, rozwiązywałaby zgadywanki, naklejała naklejki itp. (dobrze, ze w biedronce co jakiś czas można kupić takie książeczki do wyklejania rysowania itp.) :p
puzle ostatnio zaczeła układać 150 mini elementów..ale nie ułożyła ich jeszcze do końca...za długo je się układa i szybciej potrzebuje zmiany..lza to doskonale radzi sobie z 60 i 80 elementami ;)

a ja chciałam się zapytać, jak to jest u was z ułożeniem dzieci do snu? zasypiają same? jakiś rytuał czy jak??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja chciałam się zapytać, jak to jest u was z ułożeniem dzieci do snu? zasypiają same? jakiś rytuał czy jak??

bo my mamy ostatnio problem (i tak co roku po świętach i wizycie św. Mikołaja) :/ mała ma złe sny, boi się panicznie Mikołaja, nie chce spać sama i ciągle przychodzi do nas do łóżka :(

np. oststnio walczyłam z nią w nocy przez 1,5 godz. az padła ze zmęczenia... kiedyś było tak, ze dostawała mleko do łóżka..wypijała i zasypiała sama...ja całowałam na dobranoc i wychodziłąm..niestety od kiedy wprowadziliśmy nocne czytanie to wygląda to żle...

mianowicie: 19.00 kapiel + mycie zębów
19.30 - czytanie bajki na dobranoc ...odkładanie książeczki..gaszenie światła, no i zawsze ktoś musi położyć się obok i czekać aż zaśnie. (i jeszcze mała musi trzymać mnie za rączkę) .na szczęście to trwa do 10 min. bo ekspresowo zasypia..o 20.00 mamy czas dla siebie ;]
ale!!!
przesypia całą noc jak jest mega zmęczona..a jak był dzień pełen wrażeń, albo BOg wie co jeszcze innego sobie wymysla..to budzi się od 3-5 razy w nocy i wygląda to w ten sposób..ze po ciemku...wychodzi ze swojego pokoju i przychodzi do naszego i wchodzi nam do łóżka (czasem coś tam zapłacze) na co my czasem pozwalaliśmy jej chwile poleżeć..a z reguły zaprowadzamy ją do pokoju ale ona nie daje nam wyjść..mówi, ze mamy też leżeć obok...i wychodzimy dopiero jak zasnie..czasem już mysle ze zasneła i chce wyjsc a tu zonk..placze zeby jej nie zostawiac :( dla nas to mega utrudnienie bo oboje pracujemy..a ja mam jeszcze taką dolegliwość, ze jak się rozzbudzę to nie mogę zasnąć i mecze sie godzinami :(

masakra jakaś..a co to będzie jak będzie druga dzidzia? już nie mogę o tym myśleć! dobrze ze teraz ferie i wolne..więc spróbuję nauczyć ją samodzielnego spania..nie wiem..moze kupię lamkę..ale ona chyba bardziej rozbudza się przy świetle..no i nie wiem co zrobić?!? hmm. doradzicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MAdzia jest jeszcze w naszej sypialni. Czekam aż sprzedam tapczanik z jej pokoiku bo chce kupić takie drewniane łóżeczko z barierką. Wtedy spróbuję ją dopiero przeprowadzić. Też jestem w strachu. Który jesteś tydzień ciąży?
Ja codziennie Madzie usypiam. Tzn leżę sobie obok, obgadamy sobie wszystko co się w ciągu dnia działo, opowiem jakąś bajeczkę, poprzytulamy się a potem mówię, że już mi sie nie chce gadać i ona mówi ok. Ja sobie w telefonie układam sudoku :) a ona chwile się pokręci i śpi. Całą noc w zasadzie przesypia. Czasami chce wody ale mam ją na wyciągniecie ręki więc robie to na automacie. Dzisiaj młoda spała do 10.30. Od kilku dni bez pieluchy i niestety dziś wszystko do wymiany :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć ;-)
Lidka - poobserwuj. Być moze bóle wzrostowe. Hmm. Ja nie wiem czy bym poszła z tym do lekarza, może przy okazji jakiejśc wizyty. Ale specjalnie to chyba nie.

Aniewa. Dobrze, że w przedszkolu już lepiej. A podejście Pani się zmieniło? Mam nadzieję, że tak.
Co do zasypiania. Od długiego czasu z tym problemu nie mamy, nauczyliśmy ją. I wygląda to tak, że o 19 kolacja, ok 19:30 kąpiel i mycie zębów. Po 20 jest w łóżku, buziaki, przypominanie o tym żeby nie sikała do łóżka (bo niestety ostatnio parę razy zrobiła) itd. Gasimy światło i wychodzimy. Zawsze bez problemu zamykaliśmy drzwi, od kolo miesiąca prosi, żeby zostawić uchylone. No i sobie nasza piosenkarka śpiewa w łóżku, opowiada pluszakom dzień itd. Zasypia ok 20:30, czasem później. No i czasem zanim zaśnie zawoła, a to pić, a to o coś chce zapytać itd. Ale nie ma problemu.
ALE budzi się w nocy. To od urodzenia trwa. Nocy w całości przespanych było na prawdę niewiele. I też do pracy wstajemy - dlatego rozumiem twój ból. Czasem budzi się tylko raz na siku (to luz), ale czasem 3-5 razy nawet i woła, a to coś chce, a tu sie coś śniło, mam przytulić, być znią, chce iść do nas do łóżka itd. Na szczęście takie hardcorowe akcje są rzadko, ale są. Dziś np. była gorsza noc. Jak szliśmy spać ok 23 to na śpiocha wysadziłam ją na siku, bo miałam nadzieję, że dzięki temu my pośpimy do tej 6, do budzika. Ale niestey ok 1 krzyknęła przez sen, poszłam sprawdzić co i jak, i się rodzbudziła, chciała na rączki, odmówiłam, pogłaskałam i powiedziałam, żeby przytuliła pluszaka i spała, wróciłam do łóżka i 15 min. późnie wołała, że chce siku, zrobiła i zaprowadziłam do łóżka. Poszłam spać i za parę minut przyszłą do nas - jak nigdy, bo sama do nas nie przychodzi, woła do siebie i czasem prosi żebyśmy ją wzieli, a dziś sama przyszła. Byłam tak zmęczona, że się zgodziłam. Po paru godzinach budzi mnie "mamusiu, mamusiu, czy ja mam pająka w skarpetce?" Oczywiście zdziwiona powiedziałam, że nie, że jest zima i pająków nie ma. Na co moja mądralińska zaczęła się śmiać i powiedziała "mamusiu głupotki gadasz, przecież pająki zawsze są" No i weź tu dyskutuj w nocy ;-). Kazałam jej spać, albo idzie do siebie hehe - zadziałało i spała dalej. Ale tyle razy rozbudzana o 6 byłam zmęczona.
Ale i tak jest o wiele lepiej już u nas z tym spaniem niż parę m-cy temu. Ok października chyba, a może i wrzesnia się wkurzyłam i powiedziałam jej, że tak być nie może, ża ma spac całe noce, a nie non stop nas budzić. Może wstawać w nocy tylko na siku. I zadziałał unas system naklejkowy - za każdą przespaną ładnie noc naklejka (chodziło mi o to, że noc bez jęczenia, wołania, wymuszania bycia z nią itd., tylko ewentualnie siku i wyrko), a za 5 naklejek nagroda np. gazetka. Zadziałało super. Jak będzie dalej tak jak dziś w nocy, to znowu do tego wrócę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa..teraz u mnie właśnie podobnie wygląda..i wkurza mnie to nocne rozbudzanie..bo człowiek już się tak nie wyśpi i rano czuję się jakbym lewą nogą wstała..bo co innego jest wstawać do niemowlęcia, które chce "cycusia" a co innego do dużego dziecka..co sobie coś tam wymyśla.. jedną noc ładnie spi a drugą nie i tak w kółko... :(
ps. dzięki za pomysł, spróbuję z naklejkami bo nasza mała uwielbia gazetki i wyklejanki..super! oby zadziałało ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lidka...o ile dobrze pamiętam ty chyba masz termina na maj..a ja na czerwiec (24)..czasami coś poczytam, na watku majowo-czerwcowym..ale sporadycznie..nie chce mi się ciągnąc drugiego wątku...ale nurtuje mnie jedno pytanie, które dreczyło tam większość..

czyli jak my, mamy grudnióweczki..mamy mieć teraz dziecko czerwcowe?! masakra..zupełnie na odwrót..i boję się, ze nie będę wiedziała w co ubierać dziecko, że będę przegrzewac :/ no ale o tym w innym atku :P

wow..a wasze dzieci jeszce noszą pieluchy?! przyznaję.. zdziwiło mnie to troszkę..w sumie my od 1,8 miesięcy nie wiemy co to pampersy...(no może jeszcze troszkę bo na noc przez pewien czas też zakładaliśmy) ale już długo długo nic...
oststni smiałam się..jak znalazłam w szafie dada5 i nawet jak miała grypę zołądkową i biegunki straszne to ubrałam jej..ale od razu był bynt, ze nie chce i zdjęła..a pasowały jak ulał :P hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie pomyłka..właśnie sprawdziłam LIDKA jesteśmy w tym samym tyg :) ciązy..
bo mam jeden termin na 24 a drugi na 28 czerwca ;] ;p
a twoj suwaczek pokazuje jakies 5 miesięcy..to myślałam ze rodzisz szybciej ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam termin dokładnie na 29 czerwiec. A nasza Mar-chew na 25. Jakbyśmy się umówiły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, dobre z tym umówieniem ;-). Fajnie macie ;-)
I na pewno Aniewa dacie radę z tym ubieraniem letniego dziecka itd. Zresztą może Asienkaj jeszcze tu zajrzy i wam powie jak z Emilką sobie poradziła. Bo ona chyba w lipcu rodziła? A może coś pomyliłam.

Co do pampresów. Lenka od maja nie nosi w dzień, ale na noc jeszcze długo zakładałam. I całkiem odstawiłam dopiero jakoś 2 m-ce temu. No i jak wczesniej śpiąc z pampkiem wpadek miała baaardzo mało. Powiedzmy raz na miesiąc, to bez pampka zsikała nam się w nocy juz z 5-6 razy? Nie wiem czemu tak. A zawsze wołała, nadal woła, ale czasem za późno jakby. No ale co zrobić. Trzeba przeczekać. Mam ceratę na materacu i tyle. Tylko trochę jej się poci tyłek i plecy przez to, ale nie mam innego pomysłu.

Ja muszę znowu zmotywować Lenę tymi naklejkami. Dziś kolejna słaba noc. Tzn. 2 razy wstawaliśmy do niej i znowu ładowała się nam do łózka. Od razu ją naprostowaliśmy, że nic z tego. A mądrala tak pięknie przed snem zapewniała, że będzie spała całą noc, wołała tylko na siku itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
no faktycznie...jakbyśmy się umówiły .p

dziś do gina idę..ale o płeć jeszcze nie spytam..bo boję sie,ze np pępowina to okaze się siusiakiem ..za miesiąc już bedzie lepiej widoać i nie powinno być pomyłki .P rodzina czeka na synusia..no nie powiem, ze ja też..ale podswiadomie mysle ze bedzie jednak druga cora..i bedzie ZOSIA .P
bo dla dziewczynki nie mamy pomyslu na imie..wszystkie fajne są pozajmowane przez rodzinę z którą dziecko byłoby na podworzu i tak dziwnie... podoba mi się też Emilka ale to mojego męża była i nie dam tak na imię swojej córce, chociaz imie mi sie podoba .p wiec zosia

a chlopiec...albo KRZYS, WOJTUS, ADAS..Tu nie mamy problemu..opcji dużo do wyboru
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no u nas dzis tez noc kiepska..mala ciagle sie budziła i tez wchodzila nam do lozka albo chciala zebysmy spali przy niej..meczace to..od SOBOTY STOSUJE SYSTEM NAKLEJEK!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

do góry