Widok
dziewczyny uważajcie na te "fajne słoneczne dni"- moja mała ma rope w oczku- czyli zapalenie spojówki w jednym oku...ehh przemywam rumiankiem od wczoraj i niby jest lepiej zobaczymy co bedzie...
u mnie podgrzewac TT chodzi 24 godziny na dobe- mam 4 butelki plus 1 na herbatke rumiankową hippa
myje je, potem zalewam wrzatkiem na 5 min i wyciagam na pieluszke by ostygly ..zalewam jedna butelkę woda przegotowana odstana i do podgrzewaca,, gdy mała sie budzi i wola jesc dostaje ta z podgrzewacza a ja kolejna napelniam i do podgrzewacza..no i problemu nie ma..
tylko, zastanawia mnie fakt co jest z tym termoopakowaniem- ma ktoras.?
ja kupilam z TT i nie trzyma ciepla no chyba ze ja cos źle robie- wkładam butelke z taka 40s topni woda ale ona po jakims czasie jest juz zimna;/
u nas zielone kupy no i mała pierdziuszkuje na śmierdzoca jak stary facet;/ co prawda ostatnio przesla zmiane z Bebilon 1, na Bebilon pepti na Bebilon HA- wiec moze po tym- te krostki zaczynaja blednac ale nie znikaja- ale to dopiero tydzien po ich pojawieniu sie...moglam wczesniej temu zapobiedz..moj brat przeciez od bobasa do tej pory ma skaze bialkowa ;/
u mnie podgrzewac TT chodzi 24 godziny na dobe- mam 4 butelki plus 1 na herbatke rumiankową hippa
myje je, potem zalewam wrzatkiem na 5 min i wyciagam na pieluszke by ostygly ..zalewam jedna butelkę woda przegotowana odstana i do podgrzewaca,, gdy mała sie budzi i wola jesc dostaje ta z podgrzewacza a ja kolejna napelniam i do podgrzewacza..no i problemu nie ma..
tylko, zastanawia mnie fakt co jest z tym termoopakowaniem- ma ktoras.?
ja kupilam z TT i nie trzyma ciepla no chyba ze ja cos źle robie- wkładam butelke z taka 40s topni woda ale ona po jakims czasie jest juz zimna;/
u nas zielone kupy no i mała pierdziuszkuje na śmierdzoca jak stary facet;/ co prawda ostatnio przesla zmiane z Bebilon 1, na Bebilon pepti na Bebilon HA- wiec moze po tym- te krostki zaczynaja blednac ale nie znikaja- ale to dopiero tydzien po ich pojawieniu sie...moglam wczesniej temu zapobiedz..moj brat przeciez od bobasa do tej pory ma skaze bialkowa ;/
hej bylam dzisiaj z malym na na pobieraniu krwi i nie mogli znalesc zyly krwi nie pobrali ale pokluli go pare razy powiem wam ze pierwsze dwa wklucia go nie bolaly dopiero jak zaczeli sciskac raczke zeby zyle znalesc to zaczol plakac mam przyjsc za pare dni wogule mowily ze to tez przez pogode im zyla nie idzie ze z doroslymi tez mieli problem dzisiaj i wczoraj
Maja to prawda co piszesz o piciu wody, czytałam o tym będąc jeszcze w ciazy żeby pod czas karmienia pic wodę wtedy wytwarza sie więcej pokarmu i chyba to prawda bo wcześniej tak robiłam i pokarmu bylo dużo a później zapomniałam i nawet jak mi sie chciało pic to nie zawsze ta butelka była w zasięgu reki i pokarmu mniej wiec cos w tym jest;]
Cześć!
Maju, dzięki za radę - na pewno sprawdzę. Ja piję dużo wody, ale nie podczas karmienia - zmienię to. ;-). A co do melisy - czy tylko raz dziennie taki napar z dwóch saszetek pić?
Noc masakra! Na noc mała się najadła jak bąk...dałam cyce plus 80ml ściągniętego wcześniej mleka. Zasnęła snem kamiennym i po 20min ulała ;-/, pomimo tego, że odbiła po jedzeniu. Po przebraniu mokrego pajacyka zasnęła po 22 i myślałam, że pośpi do 5...obudziła się o 3:15 i potem koszmar. Spała godzinkę, jęczała i szukała smoka. Dałam espumisan i nakarmiłam, znowu pospała pół godz. i to samo. W końcu wzięłam do nas do łózka...też spała jak mysz pod miotłą i o 6 obudziła się i zadowolona zaczęła dzień. Duże oczy i zaczepiała nas. O 6:30 mąż się zlitował nade mną, bo ja własciewie cały czas wstawałam do niej i nie spałam od 3 (bo jeszcze po karmieniu ściągałam pokarm - tylko 50ml mi się udało) i wziął ją do drugiego pokoju i się z nią bawił, a ja niecałą godzinkę pospałam. Potem karmienie i pospała pół godz. Teraz znowu śpi - pewnie za raz się obudzi. Ja nie wiem co jej jest.
Maju, dzięki za radę - na pewno sprawdzę. Ja piję dużo wody, ale nie podczas karmienia - zmienię to. ;-). A co do melisy - czy tylko raz dziennie taki napar z dwóch saszetek pić?
Noc masakra! Na noc mała się najadła jak bąk...dałam cyce plus 80ml ściągniętego wcześniej mleka. Zasnęła snem kamiennym i po 20min ulała ;-/, pomimo tego, że odbiła po jedzeniu. Po przebraniu mokrego pajacyka zasnęła po 22 i myślałam, że pośpi do 5...obudziła się o 3:15 i potem koszmar. Spała godzinkę, jęczała i szukała smoka. Dałam espumisan i nakarmiłam, znowu pospała pół godz. i to samo. W końcu wzięłam do nas do łózka...też spała jak mysz pod miotłą i o 6 obudziła się i zadowolona zaczęła dzień. Duże oczy i zaczepiała nas. O 6:30 mąż się zlitował nade mną, bo ja własciewie cały czas wstawałam do niej i nie spałam od 3 (bo jeszcze po karmieniu ściągałam pokarm - tylko 50ml mi się udało) i wziął ją do drugiego pokoju i się z nią bawił, a ja niecałą godzinkę pospałam. Potem karmienie i pospała pół godz. Teraz znowu śpi - pewnie za raz się obudzi. Ja nie wiem co jej jest.
Michalowa - moze to skok rozwojowy, mała jest w podobnym wieku co moj, Sylwii i Dagrmarki?
Agusia,
znam dobrego neurologa dziecięcego, nazywa się Jerzy Pienczk. Przyjmuje prywatnie w Gdyni. Jest lekarzem, ktory pracuje na AM. Jest swietny, pomógł mojemu siostrzeńcowi choremu na dziecięce porażenie mozgowe, dopasował leki na padaczkę no i przede wszystkim zabrał do na diagnoze na oddział AM.
http://www.trojmiasto.pl/Jerzy-Pienczyk-o12531.html
Agusia,
znam dobrego neurologa dziecięcego, nazywa się Jerzy Pienczk. Przyjmuje prywatnie w Gdyni. Jest lekarzem, ktory pracuje na AM. Jest swietny, pomógł mojemu siostrzeńcowi choremu na dziecięce porażenie mozgowe, dopasował leki na padaczkę no i przede wszystkim zabrał do na diagnoze na oddział AM.
http://www.trojmiasto.pl/Jerzy-Pienczyk-o12531.html
Musze przyznac, że ja karmie tylko piersią, nie dokarmiam, nie ściągam laktatorem, nie podaję butelki.
Spróbowałam dwa dni temu plaster sera i juz widze efekty w kupie! Jest rzadsza, smierdząca i ze śluzem. Mały marudził wczoraj,takze pewnie to wyszło. Jestem w szoku, że to mogło mu zaszkodzić, bo do tej pory unikalam nabiału jak ognia! i znowu w każdej pieluszce kleks, tk jak na początku- przed wyeliminowaniem nabiału całkowicie.A już wszystko było unormowane , hmmmm! czyli zero nabialu dalej?
Spróbowałam dwa dni temu plaster sera i juz widze efekty w kupie! Jest rzadsza, smierdząca i ze śluzem. Mały marudził wczoraj,takze pewnie to wyszło. Jestem w szoku, że to mogło mu zaszkodzić, bo do tej pory unikalam nabiału jak ognia! i znowu w każdej pieluszce kleks, tk jak na początku- przed wyeliminowaniem nabiału całkowicie.A już wszystko było unormowane , hmmmm! czyli zero nabialu dalej?