Widok
Hej dziewczyny witam niedzielnie :)
Ja od 3 dni chora a dziś Kornelia obudziła się z katarem jestem zła na siebie ale chyba zarażenie jej było nieuniknione :( Mam nadzieję, że na samym katarku się skończy. Kurcze kiedy wreszcie wiosna zawita :)
Dagmarka pisałaś o Bebilonie Pepti niestety to mleko ma trochę laktozy, u nas właśnie okazało się, że nawet to trochę robi źle na organizm małej:( Objawy nasiliły się po odstawieniu Delicolu. W tej chwili od prawie 2 tygodni jesteśmy na Nutramigenie i poprawa jest znaczna :)
Ja od 3 dni chora a dziś Kornelia obudziła się z katarem jestem zła na siebie ale chyba zarażenie jej było nieuniknione :( Mam nadzieję, że na samym katarku się skończy. Kurcze kiedy wreszcie wiosna zawita :)
Dagmarka pisałaś o Bebilonie Pepti niestety to mleko ma trochę laktozy, u nas właśnie okazało się, że nawet to trochę robi źle na organizm małej:( Objawy nasiliły się po odstawieniu Delicolu. W tej chwili od prawie 2 tygodni jesteśmy na Nutramigenie i poprawa jest znaczna :)
Pobiłyśmy dzisiaj z Olcią wszelkie rekordy! Razem w łóżku od godziny 18 do 7 rano. Wstała na jedzonko o 21, 24:30, potem o 1:30 troszkę zabawy na brzuszku i spacerowania na rączkach. Nie mogla długo zasnąc ale w koncu padła. Potem były jeszcze dwie pobudki. I teraz usnęła na bujaczku.
Wyspałam się! :)
Dzięki dziewczyny za pocieszenie :)
Z Wami zawsze raźniej !
Wyspałam się! :)
Dzięki dziewczyny za pocieszenie :)
Z Wami zawsze raźniej !
Cześć babeczki!
Justa - trzymaj się kochana! Będzie dobrze. Musisz chyba wyluzować. Jesteś dzielna mama i wszystkiemu podołasz!!!
Czas szybko leci i niedłgo znowu będziecie w trójkę.
My byliśmy dziś na spacerku na bulwarze - zimno jak w psiarni ;-). Ludzie "odważni" spacerowali po lodzie.
Wczoraj zrobiłam porządek w ciuszkach Lenusi - połowa już za mała. Musiałam wymienić najmniejszy rozmiar na 62 ;-).
Maja dzięki za wsparcie. Staram sie myśleć pozytywnie, ale cięzko się nie stresować kiedy Lenka płacze przy cycku bo pusty. No i jak tu w trakcie karmienia nie myśleć "wystarczy czy nie?". I przez to pewnie też są te problemy z laktacją.
Za Twoją radą piję w trakcie karmienia i pobudzania. Dziś kolejny raz dałam szansę laktatorowi Medeli i pobudzałam nim metodą 7-5-3 zaraz po karmieniu Lenki i jakoś poszło. Może rzeczywiście trzeba kombinować. Co prawda ściągnęłam tylko 30ml, ale może to nie tak źle?
No i zapomniałam kupić melisę - ja chyba powinnam też lecytynę kupić na pamięć ;-)).
Justa - trzymaj się kochana! Będzie dobrze. Musisz chyba wyluzować. Jesteś dzielna mama i wszystkiemu podołasz!!!
Czas szybko leci i niedłgo znowu będziecie w trójkę.
My byliśmy dziś na spacerku na bulwarze - zimno jak w psiarni ;-). Ludzie "odważni" spacerowali po lodzie.
Wczoraj zrobiłam porządek w ciuszkach Lenusi - połowa już za mała. Musiałam wymienić najmniejszy rozmiar na 62 ;-).
Maja dzięki za wsparcie. Staram sie myśleć pozytywnie, ale cięzko się nie stresować kiedy Lenka płacze przy cycku bo pusty. No i jak tu w trakcie karmienia nie myśleć "wystarczy czy nie?". I przez to pewnie też są te problemy z laktacją.
Za Twoją radą piję w trakcie karmienia i pobudzania. Dziś kolejny raz dałam szansę laktatorowi Medeli i pobudzałam nim metodą 7-5-3 zaraz po karmieniu Lenki i jakoś poszło. Może rzeczywiście trzeba kombinować. Co prawda ściągnęłam tylko 30ml, ale może to nie tak źle?
No i zapomniałam kupić melisę - ja chyba powinnam też lecytynę kupić na pamięć ;-)).
Justa, dzięki za informację.
Jeśli chodzi o marzenie o 6 godz. przespania w nocy, to Cie pocieszę, że nie jestes sama. Ja jeszcze nigdy nie przespałam więcej niż 4 godziny i to tylko raz. Mój budzi się co 3h i niema zmiłuj się.
A nastrój hmmm, to sprawa oczywista, że tęsknisz za mężusiem, poprostu go kochasz. Teraz Ci trochę ciężej, bo obowiązków więcej i sama sobie radzić musisz. Myślę , ze dasz radę - głowa do góry. czas szybko leci!
Jeśli chodzi o marzenie o 6 godz. przespania w nocy, to Cie pocieszę, że nie jestes sama. Ja jeszcze nigdy nie przespałam więcej niż 4 godziny i to tylko raz. Mój budzi się co 3h i niema zmiłuj się.
A nastrój hmmm, to sprawa oczywista, że tęsknisz za mężusiem, poprostu go kochasz. Teraz Ci trochę ciężej, bo obowiązków więcej i sama sobie radzić musisz. Myślę , ze dasz radę - głowa do góry. czas szybko leci!


