Widok
Nie ma, że się nie chce. Trzeba wyartykuować i uwiecznić wreszcie to piękne złudzenie czasoprzestrzenne. Bo kto żyje intensywnie i kto podróżuje ten 2 razy dlużej żyje. Dzisiaj o 4.15 zaparkowałem samochód przed dworcem pks i wsiadłem w busa do wa-wy. Tam przeżyłem bardzo intensywny dzień i wróciłem pociągiem do gd. I oto siedzę teraz w samichodzie i za cholerę nie mogę uwierzyć, że dzisiaj go tu odstawiłem. Ten dzisiejszy poranek wydaje się tak odległy, jakby wydarzył się wczoraj lub nawet przedwczoraj. Tak samo ta warszawa na słupie, o której rano pisałem. To naprawde dzisiaj było? Przysiągłbym, że co najmniej wczoraj. To tyle. Jeszcze do domu dojechać i odespać. Dobranoc
To może Toruński?
Przykro mi, nie znam się na grzańcach.
Wazne, ze Ci smakuje.
Kiedyś piłam grzańca na kuligu, nie wiem co to było ale było dobre, tylko ciepłe, ciepłe alkohole to nie dla mnie, no i szybko się tym mozna spić.
Piłam tez ciepłe piwo z miodem, eeeee...
Przykro mi, nie znam się na grzańcach.
Wazne, ze Ci smakuje.
Kiedyś piłam grzańca na kuligu, nie wiem co to było ale było dobre, tylko ciepłe, ciepłe alkohole to nie dla mnie, no i szybko się tym mozna spić.
Piłam tez ciepłe piwo z miodem, eeeee...
"Zobacz, ocean (...) on nic nie musi. Może zrobić co chce, ale nic nie musi"