Widok

Gdzie najlepiej do spowiedzi...

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, czeka mnie pierwsza spowiedź przedślubna. Nasłuchałam się mnóstwo krytycznych uwag na temat niedawania rozgrzeszenia przez księży. Nie zamierzam nic zatajać, ale nie chcę się też narazić na to, że ksiądz kilka razy z rzedu nie da mi rozgrzeszenia... Bo o takich przypadkach też słyszałam :( Gdziesz szukać rozsądnego księdza?? Najlepiej w Gdańsku.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jutro wybieram sie do spowiedzi. Zastanawiam sie czy w ogóle powiedzieć ksiedzu o tym ,że mieszkamy razem bo moje sumienie nie uważa tego za grzech.Z resztą nie wspomne ile razy widziałam gosposie mieszkającą z księdzem pod jednym dachem.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja mu nie musiałam mówić, sam zapytał, kiedy powiedziałam, że wychodzę za mąż. A kłamać na spowiedzi,...? Spowiedź byłaby nieważna.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
My nie mieszkamy razem przed slubem i problem z glowy ;-)

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja moze tez bym chciala nie mieszkac przed slubem z moim narzeczonym, ale on jest z innego miasta i mieszka u mnie, bo placenie za wynajem mieszkania, jak sie ma gdzie mieszkać jest bez sensu.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy ktoś się spowiadał w Mikołaju i przyznał się że mieszka razem z narzeczonym/narzeczoną?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie dostaje się rozgrzeszenia za mieszkanie przed ślubem z prostej przyczyny - samemu z własnej woli i na własne ryzyko i do tego świadomie istnieje możliwość, że skończy się to seksem. wówczas nie ma sensu spowiedź, bo co z tego, że załujesz skoro nie zamierzasz się poprawić? to po prostu przeczy ze swej natury sensowi spowiedzi. stąd nowożeńcy, którzy mieszkają ze sobą mają tylko 1 spowiedź tuż przed ślubem czy tam dzień przed i tyle

:) już po :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
gospodyni która mieszka z księdzem też uprawia z nim seks? czy jeśli teraz dostałabym rozgrzeszenie, nie mogłabym z narzeczonym żyć do ślubu w strzemięźliwości? dlaczego koścół uważa że jesteśmy maszynami do seksu?? czyżby sami byli?

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie wiem co uważa i czy traktuje Was jak maszyny do seksu. myślę, że wynika to z tego, że jest to sytuacja pt. wchodzimy do pokoju z rozlaną benzyną z zapałką w ręku. co nie zmienia faktu, że oczywiście możesz po spowiedzi żyć z narzeczonym w wstrzemięźliwości. pytanie tylko na ile szczerze można sobie odpowiedzieć, że to realne, że da się radę? ja nie mam tego problemu, ale wiem, że nie zawsze jest łatwo

:) już po :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzis ide do spowiedzi do NSPJ'u w Gdyni. Jestem ciekawa jak to bedzie. Troche to wspolne mieszkanie jest niedookreslone i wydaje mi sie, ze każdy ksiądz interpretuje to po swojemu. To dziwne, wiem ze Bog cieszy sie widząc nas szcześliwych, widzi ,że dbam o mojego przyszłego męża, troszcze się o bliźniego a i tak stresuje sie by opowiedzieć o tym drugiemu człowiekowi (księdzu). Dam znać jak było :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to czekamy na wiesci :) my wczoraj bylismy spisywac protokól u ksiedza i jak podaliśmy wspólny adres to zaraz nam ksiadz powiedzial ze rozgrzeszenia nie dostaniemy wiec mamy isc tylko do drugiej spowiedzi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a na drugiej spowiedzi się dostaje??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, bo to jest dzień przed albo w dzień ślubu zatem od razu "się poprawiasz"

powiem szczerze, że niemiło mnie zaskoczyła ta wiadomość o tylko jednej drugiej spowiedzi, bo ta pierwsza jest myślę taka bardziej na spokojnie - obawiam się, że przy drugiej będę już tak zdenerwowana ślubem, że nie przeżyję jej tak, jak bym chciała...
myślałam, że będzie to możliwe, odbyć dwie, tak jak pisała Polcia, zachowując wstrzemięźliwość między jedną a drugą. niestety nie, kiedyś pisała o tym Goździk - podobno chodzi o grzech zgorszenia, który czynimy mieszkając razem...

no nic, trzeba sie dostosować, ja w każdym razie i tak myślę sobie, ze pójdę niedługo do Dominikanów z założeniem, że rozgrzeszenia nie dostanę, ale chcoiaż tak sobie "pogadać" przy tej spowiedzi o ślubie i o róznym moich przemyśleniach, bo potem mogę już nie mieć do tego głowy...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam w NSPJ'cie i rozmawiałam z księdzem.Zapytałam się go otwarcie jak należy to zrobić.Zapytał się o to czy ksiądz w parafii dał nam jakieś wskazówki.Zgodnie z prawdą powiedziałam, że nie a on na to: Spowiedź w chwili obecnej nie miała by sensu. Poza tym skoro mieszkamy razem to i tak do spowiedzi musielibyśmy iść w dzień ślubu, czyli 2 dni po 1 spowiedzi także "zaprosił" nas w sobotę. Natomiast moja świadkowa która przyjechała do nas pogadała sobie w trakcie spowiedzi z księdzem i ogólnie nie czuła się zaszczuta chociaż również mieszka z narzeczonym. Dostała rozgrzeszenie bo do ślubu nie bedzie z nim "obcowała" w żaden sposób ponieważ on nie przyjechał z nią do nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tylko nie rozumiem jak mogła dostac rozgrzeszenie skoro nie obiecała poprawy-bo rozumiem ze po slubie bedzie z nim dalej mieszkała...

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, nie wnikałam.W każdym razie do ślubu nie będzie z nim mieszkała... Cieżko mi okreslic co z tą poprawą może spowiadała sie z tego co było do tej pory a nie "na zaś". Niechce spekulować...Ale wydaje mi się, że ksiądz uznał ,że są gorsze rzeczy na świecie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy możecie coś w temacie Wejherowa powiedzieć?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ponawiam temat - gdzie w Gdyni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na pewno nie w kolegiacie-odradzam. polecam franciszkanow na wzgorzu i nspj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odświeżam wątek.

A przy okazji pytanko, czy u tych Dominikanow wciaz jest ta sama obsada? Duzo pochwal wyczytala w powyzszym watku, ale ksieza przeciez co rusz sie zmieniaja, ciekawa jestem, czy nadal warto udac sie do tej parafi św. mikołaja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hehehe ja co do spowiedzi mam śmieszne wspomnienie otóż kiedyś chciałam uniknąć kazań od mi=ojego proboszcza więc poszłam z mamą do innej parafi na spowiedź(miałam być chrzestną mojej siostrzyczki) no i jak powiedziałyśmy te swoje grzchy to ten ksiądż zaczął na nas wrzeszceć że jesteśmy bezbożnikami itp... tak głupio to ja się nigdy nie czółam już nigdy nie będę zminiać księdza hehehe
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry