Widok
Pani doktor nawet nie zajrzała do mojej karty.
Mam robioną cytologię co rok, usg dopochwowe.
Jak ja to nazywam " przegląd" co roku.
Nawet w tamtym roku już mamografię .
@Sissel
Oznacza to, że nie powinien ulegać moim sugestiom czy wręcz wymaganiom.
Ja nie wymagam od mojego lekarza by leczył mnie jak ja chcę,
lecz określając już metodę antykoncepcji musi
dostosować ją do mojego trybu życia i warunków w jakich
się znajduję.
Pani doktor jakoś nie umiała zrozumieć
że nie mogę brać tabletek, a koszt zastrzyku na 6m-cy
to 15,78zł i jest to jednorazowa wizyta u lekarza
Mam robioną cytologię co rok, usg dopochwowe.
Jak ja to nazywam " przegląd" co roku.
Nawet w tamtym roku już mamografię .
@Sissel
Oznacza to, że nie powinien ulegać moim sugestiom czy wręcz wymaganiom.
Ja nie wymagam od mojego lekarza by leczył mnie jak ja chcę,
lecz określając już metodę antykoncepcji musi
dostosować ją do mojego trybu życia i warunków w jakich
się znajduję.
Pani doktor jakoś nie umiała zrozumieć
że nie mogę brać tabletek, a koszt zastrzyku na 6m-cy
to 15,78zł i jest to jednorazowa wizyta u lekarza
Jestem zdania, że lekarz musi przede wszystkim mieć wiedzę i nie ulegać naciskom pacjenta. To, że ja czegoś chcę nie oznacza, że jest to dla mnie właściwe. Nie studiowałam medycyny i nie wiem o pewnych aspektach, ale od człowieka, któremu powierzam moje zdrowie wymagam, aby na względzie miał moje dobro. Oznacza to, że nie powinien ulegać moim sugestiom czy wręcz wymaganiom.
Stosowanie antykoncepcji hormonalnej ma szereg skutków ubocznych, o których owszem wspomina się. Często jednak lekarze nie zlecają badań, które mogą dać gwarancję, że nie jesteś w grupie ryzyka. Odsetek kobiet, którym "coś" może się przydarzyć jest niewielki, ale jaką masz pewność nie poddając się badaniom, że nie jesteś w tej grupie.
Konsekwencje nie zlecenia jednego badania leczone są 6-12 miesięcy. Może do końca życia.
Jolu sugeruję ostrożność. Podobnie Kasi.
Stosowanie antykoncepcji hormonalnej ma szereg skutków ubocznych, o których owszem wspomina się. Często jednak lekarze nie zlecają badań, które mogą dać gwarancję, że nie jesteś w grupie ryzyka. Odsetek kobiet, którym "coś" może się przydarzyć jest niewielki, ale jaką masz pewność nie poddając się badaniom, że nie jesteś w tej grupie.
Konsekwencje nie zlecenia jednego badania leczone są 6-12 miesięcy. Może do końca życia.
Jolu sugeruję ostrożność. Podobnie Kasi.
Nie każdy lekarz kobieta:( Mężczyźni są w tej kwestii mniej oporni .
Ja również mam lekarza mężczyznę i rejestruję się raz na 6m-cy by otrzymać receptę na zastrzyki.
Kiedyś miałam przypadek ,że mojego gina nie było w przychodni
i lekarka zastępująca go zrobiła mi "wykład" o szkodliwości tego co
robię. Nie wypisała mi recepty.
Jako ,ze jestem już po 40 i mam wszystkie dzieci w domu,
powiedziałam jej że jest......... tu nie wymienię,
ale brzydkimi słowami nie było.
Ja również mam lekarza mężczyznę i rejestruję się raz na 6m-cy by otrzymać receptę na zastrzyki.
Kiedyś miałam przypadek ,że mojego gina nie było w przychodni
i lekarka zastępująca go zrobiła mi "wykład" o szkodliwości tego co
robię. Nie wypisała mi recepty.
Jako ,ze jestem już po 40 i mam wszystkie dzieci w domu,
powiedziałam jej że jest......... tu nie wymienię,
ale brzydkimi słowami nie było.