Widok
Agnieszki Kowalewskiej-Włas - Lekarz drogi (200zł wizyta - czasami 300zł jak trzeba było analizować wyniki) zleca wszystkie potrzebne badania, zapisuje dobre dawkowanie leków (mam Hashimodo), kieruje do innych specjalistów jeśli nie ma pewności co do wyników.
Cała ciąża przebiegła prawidłowo dzięki Pani doktor (oczywiście jak było coś nie tak Pani doktor szybko reagowała)
Mam dzięki niej pięknego chłopca :P
Warto zainwestować w dobrego lekarza
Cała ciąża przebiegła prawidłowo dzięki Pani doktor (oczywiście jak było coś nie tak Pani doktor szybko reagowała)
Mam dzięki niej pięknego chłopca :P
Warto zainwestować w dobrego lekarza
ja polecam z najbardziej krystalicznie czystym sumieniem panią doktor Siemaszko-Przybylską. Leczę się u niej od 3 lat, jestem w 9 miesiącu mojej pierwszej ciąży. A za mną historia co nie miara. Najpewniej, jak większość pań usiłujących zajść w ciążę, mam dużo dużo powiązanych ze sobą jednostek chorobowych: Hashimoto -> niedoczynność tarczycy -> zespół policystycznych jajników (miałam zabieg usunięcia torbieli) -> brak miesiączki nawet do pół roku, po odstawieniu leków nawracający, niestety...
ale o to stało się! za 3 tygodnie będę mamą!
Pani doktor zresztą sama mówi, że ma rękę do ciąż. Mimo, że jest dość wiekową panią, ok. 70 letnią, to zna się na rzeczy - ginekolog, położnik i endokrynolog w jednym.
Przyjmuje w Gdańsku na ulicy Podbielańskiej. Wizyta kosztuje 110 zł, trzeba się przyzwyczaić do kolejek przed jej gabinetem i wydaniem dość dużej kasy na badania krwi, które zleca regularnie.
ale o to stało się! za 3 tygodnie będę mamą!
Pani doktor zresztą sama mówi, że ma rękę do ciąż. Mimo, że jest dość wiekową panią, ok. 70 letnią, to zna się na rzeczy - ginekolog, położnik i endokrynolog w jednym.
Przyjmuje w Gdańsku na ulicy Podbielańskiej. Wizyta kosztuje 110 zł, trzeba się przyzwyczaić do kolejek przed jej gabinetem i wydaniem dość dużej kasy na badania krwi, które zleca regularnie.
To jest mój komentarz do poprzedniej wypowiedzi.
Ale jest to częste zjawisko w prywatnych gabinetach - zapisują co 10-15 min., żeby nie było przypadkiem jakiejś luki, jak ktoś nie przyjdzie. I zamiast wizyty o określonej godzinie (oczywiście drobny poślizg może się zdarzyć, bo wizyty trwają raz dłużej, raz krócej), trzeba czasem czekać i 2 godziny.
Ja chodzę prywatnie do lekarza, gdzie nie ma takich historii - rejestruje w taki sposób, że nie ma spóźnień dłuższych niż 15 min, a czasem to on czeka na kolejnego pacjenta (bo ktoś nie przyszedł). Czyli - można, tylko nie trzeba być pazernym na kasę i trzeba szanować innych.
Ale skoro nikt się nie buntuje, nie protestuje, tylko potulnie siedzi w poczekalni, by wejść o 20.00 mając wizytę na 18.00, to po co mieliby coś zmieniać?
Ale jest to częste zjawisko w prywatnych gabinetach - zapisują co 10-15 min., żeby nie było przypadkiem jakiejś luki, jak ktoś nie przyjdzie. I zamiast wizyty o określonej godzinie (oczywiście drobny poślizg może się zdarzyć, bo wizyty trwają raz dłużej, raz krócej), trzeba czasem czekać i 2 godziny.
Ja chodzę prywatnie do lekarza, gdzie nie ma takich historii - rejestruje w taki sposób, że nie ma spóźnień dłuższych niż 15 min, a czasem to on czeka na kolejnego pacjenta (bo ktoś nie przyszedł). Czyli - można, tylko nie trzeba być pazernym na kasę i trzeba szanować innych.
Ale skoro nikt się nie buntuje, nie protestuje, tylko potulnie siedzi w poczekalni, by wejść o 20.00 mając wizytę na 18.00, to po co mieliby coś zmieniać?