Widok

Grzyby!

Hobby Hydepark Temat dostępny też na forum:
Nie będę zaczynał wątku od "yyyy...".. no i stary się przeterminował (za długo się ładuje) :D

Ciepło i mokro. Faceci to lubią.. grzyby też :D

Zatem krótkie żołnierskie pytanie do BMtF: (a w zasadzie prośba o raport ;)

Jak to wygląda u Cię?

Nadanżasz? ;)

--
Jesli ktoś ma info z innych regionów, to oczywiście mile widziane :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 21

No masz. Nikt się nie "nalewa". Zwyczajnie refleksja mnie naszła i zaraz po niej radosny wniosek.
Do pełni szczęśliwości jeszcze ta "zapodajka" na fotce.
Wygląda jak ...kupa, która zaraz wystrzeli na pomarańczowo. W życiu czegoś takiego nie widziałam więc jestem zainteresowana.
Nie wiem czy w ogóle znajdę to w atlasie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

@woder:

Ten kolor to sjena palona ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Piestrzenica pochyła. Pomyślała, że jest wiosna. Zdarza się. Szósta rano czy szósta wieczór? Szósta w południe!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jeśli to rzeczywiście ona, to woder miał niezłego fuksa. Podobno w Polsce jest tylko kilka stanowisk tego grzyba.
Proponuję iśc za ciosem i walnąć totka (20Mzł jest dzisiaj ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Daliście trop i poszukałem to chyba najbardziej przypominało - Piestrzenica infułowata - na wiki piszą o smaku - znaczy się że znalazł się nawet odważny żeby go spróbować :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze jedno pytanie (zdjęcia nie mam, ale dużo tego rośnie ) grzyb wygląda jak kurka z góry nie do odróżnienia (od razu uprzedzę że nie przypomina lisówki tylko kurkę) , ale od spodu nie ma żeberek , a poszarpaną gąbkę wtf ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A to, to jest kolczak. Miałem dokładnie ten sam problem w sobotę. Jadalny, ale łykowaty
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dziś udało mi się zabrać aż 3 kosze maślaków :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kurka ~:) Zabyłam o grzybach...i w ogóle o wszystkim ~8)))) http://youtu.be/kvz_gW5C2cY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

uwielbiam maślaki, ale myślałam że one to bardziej w maju,czerwcu rosną.
Jajecznica z maślakami,solą, czarnym pieprzem, słodka śmietanką, posypana szczypiorkiem to moje marzenie. Zazdraszczam obfitych zbiorów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Jajecznica z maślakami,solą, czarnym pieprzem, słodka śmietanką, posypana szczypiorkiem

Wspominałem, że wiesz, co dobre? ;>

Dziś przyuważyłem nowy wysyp czernidłaków. W innym miejscu, niż zwykle.
Ciekawe, czy jutro będą jeszcze jakieś nadające się do zbioru.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Czernidłaki? To te przypominające kanie? Młode wyglądają nawet apetycznie (takie delikatnie uduszone na maśle z ciutkiem śmietanki, pieprzu i zieloną pietruszką) ale dojrzałe są chyba niejadalne. Odpuściłabym sobie. Osobiście ich nie zbieram. W przeciwieństwie do kani czernidłaki wydają mi się być grzybem niepewnym. Ale co kto lubi.
Ja chcę na grzyby, ja chcę na grzyby :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

> To te przypominające kanie?

Tylko z daleka i to wyłącznie jeśli komuś się obraz w pionie rozciąga ;)

> dojrzałe są chyba niejadalne

Z całą pewnością nie. Nawet nie zerwiesz, bo Ci się w ręku rozpłynie. Czernidłaki są jadalne tylko jeśli są białe. Kiedy zaczynają czernieć przy kapeluszu, to juz można je sobie odpuścić. No i trza je błyskawicznie przerabiać.
Za to są bardzo aromatyczne i delikatne w smaku i konsystencji.

> W przeciwieństwie do kani czernidłaki wydają mi się być grzybem niepewnym.

A (wg mnie oczywiście) właśnie kanię (szczególnie młodą) można znacznie łatwiej pomylić.

> Ja chcę na grzyby

Masz transport? Z chęcią wybiorę się wraz z Tobą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Mam rower. Możemy jechać na zmianę. Odrobina truchtu dla zdrowia zawsze wskazana ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No cóż... pozostaje mi truchtanie na zbiorkom ;)
Planuję się w piątek wypuścić. Raczej jako rekonesans. Nie nastawiam się na jakiś poważniejszy urobek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Znalazłem sposób, aby choć w części zapełnić brzuszki słoikom.

image

W Stonce mają 3kg worki po 2 zł. Grzechem było nie kupić kilku ;)
Kolejna partia się własnie pichci :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Do grzybów to niepodobne ale jak to mówią starożytni Słowianie "lepsza...marchew..niż nic".
A ja lubię marcheweczkę:-)
Siemanko Sadyś :-p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

E tam, marchewka :( Marchew jest w sklepach cały okrąglutki rok, więc jej pasteryzacja dla mnie nie ma najmniejszego sensu. Jeżeli cokolwiek gotuje w słoikach są to właśnie grzyby lub owoce sezonowe typu borówki, jagody. Wojny na razie chyba nie będzie a gdyby nawet wolałabym jakąś mięsną "słoikówkę" niżeli marchew z Biedronki tym bardziej że łykowata jest i mało soczysta.
Zawiodłam się. Czekałam na coś bardziej interesującego :( Napisz przynajmniej czym przyprawiłeś tę marchew, sekret często tkwi w szczegółach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niby wszystko można kupić w sklepie. Idąc tym tropem można w ogóle nie gotować, tylko paść się gotowcami.
Jest tylko mały niuans: pichcenie sprawia mi przyjemność. Nawet jeśli dla kogoś jest to nieopłacalne finansowo czy czasowo. A ja nie lubię odmawiać sobie przyjemności :D
Poza tym mam 100% wiedzę, co jem i z czego to jest zrobione.
No i na wypadek wojny nie będę musiał się dopiero uczyć robienia przetworów. Szczególnie, że w takim przypadku na pomoc Netu raczej liczyć nie będzie można :P

PS: Zawiodę Cię kolejny raz: tylko marchew, woda, sól i cukier.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Z tego co wiem, dosyć spory wysyp, trzeba się spieszyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry