Widok

Grzyby!

Hobby Hydepark Temat dostępny też na forum:
Nie będę zaczynał wątku od "yyyy...".. no i stary się przeterminował (za długo się ładuje) :D

Ciepło i mokro. Faceci to lubią.. grzyby też :D

Zatem krótkie żołnierskie pytanie do BMtF: (a w zasadzie prośba o raport ;)

Jak to wygląda u Cię?

Nadanżasz? ;)

--
Jesli ktoś ma info z innych regionów, to oczywiście mile widziane :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 21

Opieńki czy kurki mają z definicji inne zastosowania kulinarne i po prostu ich szkoda na susz.
Inna bajka, kiedy z grzybobrania mamy N innych grzybów i kilka np. kurek, z którymi nie bardzo wiadomo, co zrobić, bo na jakąkolwiek potrawę (choćby jajecznicę) jest ich za mało. Wówczas spokojnie można je dorzucić do suszu.
Problem jest z grzybami bardzo wilgotnymi (np. maślakami) bo trza je suszyć intensywnie (na słońcu, w suszarce lub w piekarniku), żeby zdążyły się zasuszyć, zanim spleśnieją.
Z kolei np. suszone (i sproszkowane) kanie są świetne jako przyprawa (wzmacniacz aromatu i smaku) do zup czy sosów grzybowych.
Też rozwiązanie zastępcze, jeśli akurat nie mamy ochoty na kotlety z kani.
Oczywiście... pomysł wzięty od BMtF, ale juz przetestowany przy okazji wigilijnych pierogów i zupy grzybowej.
I (jak dla mnie) jest to jedyna metoda na spożycie starych sarniaków, choć Leśny Człowiek ma o nich lepsze zdanie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

ja lubię takie prawdziwe grzyby z lasu ale nie potrafię ich zbierać, dlatego zupę grzybową robię tylko na bazie koncentratu grzybowego Krakus.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co ten Krakus tak zajadle się reklamuje. To może niech każdy sobie sam oceni czy by to uznał za bazę do zupy, jakiejkolwiek , skład tego koncentratu:
woda, przeciery warzywne (20%) z: ziemniaków, selera, cebuli, pietruszki, marchwi (2,5%) i czosnku (0,15%), ekstrakt grzybowy, podgrzybek suszony (2,0%), serwatka (mleko, laktoza), warzywa suszone i ekstrakty warzywne (w tym ekstrakt selera), przyprawy, olej palmowy, laktoza, białka mleka, mąka ryżowa, cukier, sól, aromaty (zawierają mleko, seler), regulatory kwasowości - kwas mlekowy i kwas cytrynowy, stabilizatory - guma ksantan i gellan
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

ja też kupuję koncentrat grzybowy Krakusa bo nie lubie zbierać grzybów a lubię dania z grzybami więc dla mnie jest to alternatywa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Strzeż się tej Krainy Grzybów!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawe jaki sezon będzie w tym roku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O, i to jest dobre pytanie. Podejrzewam, ze nędza. Susza była
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Pytanko do BMtF:

Kilka tygodni temu zwaliłem na działce hałdę zrębków. Mieszane, z przewagą iglastych. Nawilżyłem i przykryłem plandeką, żeby sobie toto kompostowało, do czasu, aż trafi do gleby.
Dziś to odkryłem i stwierdziłem niezłą kolonię grzybków. Z pokroju przypominają czernidłaki. Są jednak znacznie od nich mniejsze. Jakieś 5 cm wysokości kapelusza max. Dosyć chuda, biała nóżka. Kapelusze gładkie, sine, z fioletowym odcieniem. Charakterystyczny jest biały, jakby pleśniowy, dosyć gruby nalot na kapeluszach, łatwo ścieralny w dotyku.
Cóż to może być?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Gdybyś spróbował o opisał efekty po spożyciu rokowania mogłyby być precyzyjniejsze ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Po mojemu jakieś czernidłaki :-)) Rodzina coprinus jest dosyć duża, Wszystkie pieczarkowate mają to do siebie, że ładnie rosną na kompostowanej biomasie. Jak to saprotrofy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam nadzieję, że u mnie, na wsi (powiat tarnowski) będą grzyby po ostatniej ulewie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miałem okazję dzisiaj widzieć ładnie juz ukorzeniony trawnik "z rolki". Kilkumiesięczny.
Jakbym powiedział, że spoza grzybów nie było widac trawy, byłoby to przesadą... ale niezbyt dużą ;)
Rosły plackami po kilka m². Ale na tych plackach to w rastrze rzędu 5x5 cm. Bardzo podobne do tych "moich".
Diabelnie "ekspansywne". Szkoda, że prawdziwki tak nie mają :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Czy ktoś może napisać, gdzie już się pokazały grzyby w okolicach Trójmiasta. Byłam wczoraj w Karwii, niestety tam grzybów brak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W sąsiednim wątku wspomniałem o wczorajszym zaskoczeniu w lesie w Kowalach. Wybrałem się na rekonesens własnie aby sprawdzić, jak przyroda daje sobie radę po upalnym i suchym lecie.
Parę razem tam byłem w poprzednich latach i nigdy nic nie udało mi się znaleźć nic sensownego. Nawet trujaki występowały z rzadka.
A wczoraj zaskok - poza chmarami trujaków znalazłem dwie kurki i zajączka. Przez około pół godziny. Już zrezygnowany wracałem, kiedy trafiłem na stadko maślaków: tych ciemnopomarańczowych, z których ciężko się skórę obdziera. W efekcie miałem sporą garstkę, wystarczającą na solidne śniadanie.
U mnie na działce jakieś cudactwa wyskakują masowo na glebie, którą wcześniej zrębkami drzewnymi zasiliłem.
Kiedy kilka dni temu czytałem grzybne raporty, w pasie nadmorskim jest wysyp, ale bardziej na zachód. Gdzieś tak od wysokości Ustki a może Kołobrzegu.
Bardziej na południe - w okolicach Bytowa.
Natomiast u nas cieniutko a Manson twierdzi, że w Borach już zupełna bryndza. Jeśli u Mansona jest bryndza, to nie wiem, gdzie miałyby być grzyby :)
Z drugiej strony zauważyłem jednak sporą podaż na gdańskich targowiskach. Głownie opieńków ale i maslaki widziałem.
Nie pytałem jednak skąd. Abo to ktoś prawdę powie? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Trzeba tę skórkę zdejmować? Ja tego zupełnie nie rozumiem. Jak przekrawam kapelusz na pół żeby sprawdzić, czy nie ma robaków, to czasem skórka pięknie schodzi jednym pociągnięciem. To przyjemne uczucie, że się taki fajny, czysty grzybek zrobił. Ale jak się nie uda, to tnę w kapelusz w paski tak jak prawdziwka czy podgrzybka, myję w durszlaku pod mocno odkręconym prysznicem i na patelnię. Nie jest ani gorzka ani nie mam potem niestrawności. Żona jednego profesora dostała kiedyś ataku histerii i spazmów przy obieraniu maślaków. Nazbierali jej kilka wiader a potem "masz babo, obieraj". A ja jadłem kiedyś młode maślaki wrzucone do octu razem ze skórką i były przepyszne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zastanawiałem się nad fenomenem ściągania maślaczej skórki. Doszedłem do wniosku, że w niektórych odmianach po prostu łatwiej ściagnać skórkę z całym brudem i igliwiem niż domyć je, usiłując spłukać klieisty i uświniony śluz. A może ta skórka w trakcie obróbki termicznej sama odłazi i potem nieestetycznie wyglądają te pływające farfocle w słoiczku maślaczków w occie?
U niektórych maslaków, tych "suchszych", skóra nie daje się w ogóle ściągnać i te oczywiście przerabiam tak, jak są.

Z ciekawostek: jedna z moich znajomych zawsze mnie męczyła, po co ściągam skórkę z kapeluszy pieczarek? Sama dzieciństwo spędziła na farmie pieczarkowej i przez całe dorosłe życie nie ściągała skórki. Jeśli nie płukała, to najwyżej jakimś pędzelkiem otrzepała z ewentualnych resztek pieczarkowego podłoża.
Część czynności wykonujemy machinalnie, nie zastanawiając się nad ich celowością, bo tak zostaliśmy nauczeni od małego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Właśnie sobie czytam. Niektórzy twierdzą, że śluz jest cieżkostrawny i może zaczopować układ trawienny. Myślę, że im człowiek starszy tym mu trudniej z trawieniem. Ale równie dobrze może to być jakaś kolejna klechda ludowa, której po prostu nikt naukowo nie zbadał. Jakiś pisarz opisał przykładowo sensacyjną metodę łowienia węgorzy na koński łeb i do dziś są ludzie, co zarzekają się, iż widzieli potworne węgorze wyłażące z wyżartych oczodołów. A węgorz to ryba drapieżna a nie padlinożerna. Jak się gdzieś zaplącze w takim łbie to przypadkiem całkiem, bo tam ciemno i bezpiecznie. Mamie koleżanki skórka pomidora przykleiła się do żołądka czy gdzieś tam w okolicach. Wyobraziłem sobie takie katusze i akurat pomidory to parzę wrzątkiem i obieram. No ale to sama przyjemność takie ściąganie skórki. Maślak zamarynowany ze skórką jest po prostu śliski i sprawia wrażenie tłustego. Jego spożywanie jako zagrycha do zmrożonej wódy jest zatem psychologicznie uzasadnione. Człowiek ma wrażenie, że zagryza czymś bardziej treściwym, co lepiej te wszystkie błony żołądka zabezpiecza.
Tak se skaczę po tematach bo czemu nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Wiem, że Borach cienko z grzybami. Byłam przez parę dni w okolicach Warlubia. Kilka Kani na patelni poza tym parę pojedynczych sztuk o których bezsensem jest wspominać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taka pogoda i aura, taki klimat, że w tym roku jeszcze nie przyszła mi myśl by ruszać na grzybobranie.
Zwykle u mnie, pod domem, na skarpie w lasku siedzą zajączki i maślaki. Wtedy ruszam na grzyby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wobec tego jak wyruszysz daj znać, będzie to sygnał na grzybobranie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry