Widok

Hmmm...1s, 2s, 2p, 3s, 3p, 4s...

Tak pobocznym torem a'propos wątlu o studiach...

Ja to miałem w liceum.

Jestem na 100% przekonany, że obecne 90% tzw "magistrów" (i 99% tak zwanych "licencjatów") nie ma bladego pojęcia o czym jest topic wątku.. zanim nie wygugla.

I tyle w temacie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
I jak Ci ta wiedza poprawiła poziom życia? Ile na niej zarobiłeś?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrząc pod tym kątem, 99% wiedzy szkolnej jest zupełnie niepotrzebna. Bo ile komu da zarobić znajomość historii, literatury, biologii, chemii, fizyki itd?
Wystarczyłaby umiejętność rachowania i pisania po polsku (z którymi, nota bene, obecni "studenci" i "absolwenci" też mają spory kłopot).
Cała reszta tej "nieprzydatnej" wiedzy tworzy poziom człowieka. Decyduje o tym, czy z daną osobą jest o czym porozmawiać, czy nie. A to już dosyć konkretnie przekłada się na możliwości zarobkowe.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście. To ja się przyznaję: mam tytuł magistra i nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. I nawet specjalnie mi to nie przeszkadza, bo wolę zapelniać głowę czymś, co mi się przyda. Po prostu wolę :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pytanie Niulki jest postawione pokrętnie.
Otóż nie ustaliliśmy póki co, że zarabianie pieniędzy jest najważniejszą z przypadłości ludzkich.
Rzekłbym nawet, że z punktu widzenia syjonistycznego może i tak, ale judaizm jest mile świetlne obok życia.
Pieniądz - sorki Fenicjanie - nie ma żadnego znaczenia. Możliwości zarobkowe są istotne tylko dla tych, którzy z złotego cielca robią boga. Studia mają uczyć samodzielnego myślenia, po to są. A możliwości zarobkowe nie są w ogóle istotne.
Nie zakrzyczcie mnie :) Wiem co mówię :) Byłem na samym szczycie i powiem Wam coś: tam nic nie ma :)
Liczy się liczba uśmiechów dziennie do siebie bez powodu, do obcych ludzi bez powodu i liczba dobrych uczynków bez powodu :) Tak myślę ja, Jarząbek, siedząc w moim zamrożonym borze.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
> mam tytuł magistra i nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie

Masz tytuł magistra i nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
Właśnie o tym jest ten wątek.
Nie zadałem w nim żadnego pytania (poza retorycznym) :D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tak w ogóle to przypomniało mi się,że w liceum nasz Jasio (matematyk) kazał m przygotować ii prowadzić dla mojej klasy zajęcia z całkowania wielomianów :)
Do dzisiaj umiem to robić, a na maturze moja klasa miała bodajże 8 piątek na 12 chłopaków :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja myślę, że każde tłumaczenie jest dobre na życiową niezaradnosc.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Odbieram to osobiście.
I nie wiem, czemu zarzucasz mi niezaradność?
Jestem niemal szczęśliwym człowiekiem.
Każdego dnia budzę się z radością i z radością wieczorem zasypiam.
Sam sadzę i hoduję swoje warzywa, robię wódki, wina i piwa. Doglądam lasu
Niczego mi nie brakuje.
Czy nazywasz niezaradnością to, że nie jestem Twoim współwyznawcą?

Moja propozycja: zróbmy turniej, Ty wyznaczysz 5 tematów i ja wyznaczę 5 tematów. Każde z nas przygotuje po 2 pytania w danym temacie. Zadamy je sobie naprzemiennie. Wygra ten, kto zaliczy więcej poprawnych odpowiedzi. Zaryzykujesz? Wyzywam Cię :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie będę walczyć z Tobą o królowanie na forum. Króluje w życiu i to mi wystarczy, Mansonie :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
Szkoda :)

Życzę Ci wszystkiego najlepszego :) Królowie życia mnie co prawda nie kręcą, ale to nie znaczy, że nie rozumiem czy potępiam Twoje potrzeby. Niech Ci się wiedzie Niulko, zawsze lubiłem konkretne dziewczyny, które trzeźwo patrzą na życie :)
Bez znaczenia w jakim kierunku :)

Zajrzyj do mnie na wino, to najlepszy sposób na weryfikację mojej niezaradności :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
(Flaszka nalewu na pigwie, którą Ci obiecałem, sadylu, czeka na okazję na półce w mojej piwniczce. Nic co przyrzeczone nie zostanie Ci odebrane.)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteś bardzo miły, dziękuję. Wymiana zdań z Tobą to prawdziwa przyjemność. Ja również życzę Ci wszystkiego dobrego w tym Twoim lesie. Ja najlepiej czuję się w mieście, korzystając z jego dobrodziejstw. Dwa światy, Manson ;-) Niemniej z zaproszenia skorzystam, ale może dopiero za 1,5 roku. Obecnie nie wolno mi pić alkoholu z jednego bardzo ważnego dla mnie i mojego pana powodu ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulka, jeśli to to o czym myslę to nie uwierzę - przecież ty nie chciałaś mieć dzieci!

Królowa ma swojego pana? Jakoś mi się to gryzie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bardzo Ci dziękuję :)
Zaproszenie na wino nie oznacza, że musimy pić alko :)
To taka raczej retoryczna figura :)
Z wszystkich "upić" jakich w życiu doświadczyłem najfajniejsze jest nawalenie się szczęściem :)
Czego życzę Tobie, sobie, nam wszystkim :)
Miło będzie mi Ciebie gościć :)

Ja niestety nie dałem rady z miastem. Za dużo negatywnych emocji obcych mi ludzi. Jak flood. Mordowały mnie swoja intensywnością. W moim lesie nie ma obcej energii, mogę tutaj oddychać pełną piersią. To żadna ideologia, po prostu tutaj mi się lepiej żyje. Za słaby jestem na życie w mieście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Królowa ma jeszcze króla, nie zapominaj o tym, M ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co prawda "mądrej głowie dość dwie słowie", ale może wyjaśnię "co autor miał na myśli" zakładając niniejszy wątek.
W sąsiednim wątku toczy(ła?) się dyskusja, czy warto studiować.
Ja chciałem zwrócić uwagę na galopującą erozję wykształcenia.
Nie chcę sięgać do czasów przedwojennych, kiedy absolwent lepszego gimnazjum znał grekę czy łacinę... ;)
Ale nawet w Prylu, program szkoły średniej zapewniał wiedzę o podstawach chemii kwantowej (i to wcale nie w profilu biol-chem!) czy umiejętność całkowania wielomianów. O umiejętności poprawnego pisania nie wspomnę!
Teraz, jak rzuci się np. pączkiem (bo kamieniami obrzucać nikogo nie zamierzam :) w dowolne zbiorowisko młodych ludzi, to jest olbrzymia szansa, że trafi się magistra lub przynajmniej licencjata.
Ale ilość następuje kosztem jakości.
Moim zdaniem, w normalnym społeczeństwie, ilość osób z wyższym wykształceniem nie powinna przekraczać 5-10%. Tyle potrzeba lekarzy, inżynierów czy naukowców.
Może z 20% potrzebuje wykształcenia średniego - do pracy biurowej czy jako kadra zarządzająca.
Do pracy w handlu czy usługach matura jest całkowicie zbędna.
Przypominam, że piszę o poziomie wykształcenia, jaki zapewniał przynajmniej Pryl!
Po co dobremu np. budowlańcowi wiedza o mesjanizmie polskiego romantyzmu na ten przykład? Ale już znajomosć matematyki, chemii czy fizyki mogą być przydatne.
Obecnie wszystko stanęło na głowie. Na byle akwizytora wymogiem jest wykształcenie wyższe. W młodych ludziach wytwarza się błędne przekonanie, że bez wyższego to się już całkiem nie znajdzie pracy. To szturmują te wszystkie Wyższe Szkoły Futurystyki i Prokreacji czy inne Akademie Paznokcia ;]. A potem zonk, bo okazuje się, że mimo lat spędzonych na "studiach" z praca krucho - bo takich "magistrów" jest na pęczki. Pozostaje frustracja lub wyjazd na zmywak za granicę. Co prawda jest to jakieś upodlenie, ale przynajmniej za sensowne pieniądze, zatem łatwiej je przełknąć ;]
Nigdy fanem Prylu nie byłem. Ale to, co przez kolejne lata solidaruchy zrobiły polskiej oświacie, jest zatrważające, bo będzie się odbijać czkawką naszemu społeczeństwu przez pokolenia, niestety :/
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
@sadyl
w tej chwili studia powinny uczyc, jak to manson wspominal, samodzielnego myslenia i umiejetnosci wyszukiwania potrzebnych informacji, do ktorych na przestrzeni ostanich kilkunastu/kilkudziesieciu lat, dostep znaczaco sie poprawil... powinny dac wedke a nie rybe...
inna sprawa, ze czesc ludzi studiuje na sile, bo tak trzeba, bo taka jest moda, bo znajomi to robia? a moze po prostu z wyimaginowanego przekonania, ze po studiach na pewno 'beda kosic kase' ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
więc jednak m o ż n a

"sąsiedni wątek" jest stratą czasu dla "mądrej głowy"
Każdy kto studiuje (S T U D I U J E) rozumie cel studiów więc jak można "żałować" (?!?!)
Trzeba mieć w głowie mózg a nie tandetny kalkulator z ograniczoną ilością funkcji...

Twoje obliczenia procentowe to jakas bzdura.
Nie Tobie sądzić Kto, Co chce w zyciu robic i jaka wiedza jest mu do tego potrzebna.
Dzis "brasuje podłoge", jutro pisze ksiązke a za 3 miesiace lece do USA, "za deske"...
Jakiego Twoim "boskim" zdaniem wyksztalcenia potrzebuje?

"zmywak" opisujesz jako "upodlenie" (???) ha ha ha
Mądry czlowiek kazde doswiadczenie obraca na swoja korzysc i niczego nie musi "przelykac"...
Osobiscie nie pchalam sie na studia. Moj Tata przygadywal" "Idz, zeby potem jakas menda, glupsza od Ciebie nie pomiatala Toba"
To byl ciekawy etap zycia, ktory nauczyl mnie gdzie moje miejsce i nauczyl mnie wiele o sobie, o ludziach, fikcji jaka tworza i jaka sie karmia itd,. itp....

Majac wyksztalcenie jakie mam i bezcenne doswiadczenie zyciowe to ja decyduje o pracy i "sensownych pieniadzach".
Wazny jest cel i priorytety, etap i rozumienie, ze ruch zycia czyni go przejsciowym ha ha
Jesli "noszenie skrzynek" nocna zmiana lub sprzatanie kibli nad ranem beda przyblizaly mnie do celu to zrobie to, odkladajac swoje dyplomy do szuflady.
Wolnosc! Szacunek do siebie i swojej "dobrej roboty" a nie drapanie sie caly dzien po d...e i kalkulowanie ile sie za nie nalezy.
Czlowiek moze uczyc sie cale zycie i zmieniac prace...
To co zabija Polske to mentalnosc Polakow

ps
nie moge sie doczekac kiedy wreszcie zamkne sie w lesie przed ta wszechogarniajaca slepota, biadoleniem i marnotrastwem potencjalu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bardzo Panu Sadylowi dziękuję.
To co ja wymyślam przez godziny drapiąc sie po głowie (szczęśliwie jeszcze owłosionej) on ujmuje krótko, zwięźle i na temat.
Dzięki Mistrzu, takie jest właśnie życie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Klimatyzacja w biurze (68 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Grajdołki (296 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Vibracje (55 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry