Widok
Opinie o swiss - med
Witam,
chciałabym wykupić abonament w Swiss-medzie do lekarzy pediatrów. Z informacji wynika, że przyjmuje tam dwóch panów: dr Kleina i dr Kossowski.Czy Ktoś miał może kontakt z tymi lekarzami? Czy polecilibyście któregoś z Nich do chłopców, którzy dosyć często (szczególnie młodszy) maja zapalenie górnych dróg oddechowych. Wdzięczna będę za opinie
chciałabym wykupić abonament w Swiss-medzie do lekarzy pediatrów. Z informacji wynika, że przyjmuje tam dwóch panów: dr Kleina i dr Kossowski.Czy Ktoś miał może kontakt z tymi lekarzami? Czy polecilibyście któregoś z Nich do chłopców, którzy dosyć często (szczególnie młodszy) maja zapalenie górnych dróg oddechowych. Wdzięczna będę za opinie
chwilkę mnie było...
musiałam cofnąć się kilka stron aby nadgonić!
A tu..
Dwa ciekawe teksty Ćmy i C.
Może nie nastrajają optymistycznie ale...dobre
zamyśliłam się...długie gwoździe...ciekawe
W ostatnich dnich postawiłąm na kulturę i to z całkowicie odmiennych światów. Najpierw koncert Fisha, potem Comy, a wczoraj Skrzypek na Dachu w Muzycznym. Reżyseria Gruzy, świetna obsada, dobra muzyka-wszystko to spowodowało iż spetakl był wyśmienity. Trzy godziny świetne rozrywki. Polecam każdemu, choćby po to aby oblec się w eleganckie ciuszki a włosy upiąć w zgrzebny kok;)
Jak miło popatrzeć na elegancko uśmiechające się kobiety i szarmanckich mężczyzn...rzadki to widok niebywale...
A tu..
Dwa ciekawe teksty Ćmy i C.
Może nie nastrajają optymistycznie ale...dobre
zamyśliłam się...długie gwoździe...ciekawe
W ostatnich dnich postawiłąm na kulturę i to z całkowicie odmiennych światów. Najpierw koncert Fisha, potem Comy, a wczoraj Skrzypek na Dachu w Muzycznym. Reżyseria Gruzy, świetna obsada, dobra muzyka-wszystko to spowodowało iż spetakl był wyśmienity. Trzy godziny świetne rozrywki. Polecam każdemu, choćby po to aby oblec się w eleganckie ciuszki a włosy upiąć w zgrzebny kok;)
Jak miło popatrzeć na elegancko uśmiechające się kobiety i szarmanckich mężczyzn...rzadki to widok niebywale...
kropeczka
oblec się w eleganckie ciuszki? fiu fiu fiu
zgrzebny kok? brrr
hehehehehe
nie lubię teatru, muzycznego tym bardziej :/
gdyby nie Stomp! w marcu, mogłabym powiedzieć, że nie byłam tam za 20 lat :)
uwielbiam za to filharmonię bałtycką i tam staram się bywać często
kiedyś też robiłam cały ten cyrk z eleganckimi szmatami,
ale jakiś czas temu spotkałam w FB kumpla pianistę w dżinsach i swetrze. zapytałam go fałszywie zbulwersowana (w rzeczywistości zazdrościłam mu wygody), że jak to jest z tym eleganckim łachem, a on mi na to : "w obecnych czasach tak mało ludzi tu przychodzi, że niech już przyjdą w swetrze, byleby chcieli naprawdę szczerze posłuchać tej muzyki".
od tamtego momentu chodzę na ołowiankę w bojówkach i wełnianym golfie, czuję się swobodnie, siadam sobie w miarę możliwości z dala od ludzi, zamykam oczy i przeżywam swoje 2 godziny szczęścia niezakłócane poprawianiem eliganckich łachów :)
zgrzebny kok? brrr
hehehehehe
nie lubię teatru, muzycznego tym bardziej :/
gdyby nie Stomp! w marcu, mogłabym powiedzieć, że nie byłam tam za 20 lat :)
uwielbiam za to filharmonię bałtycką i tam staram się bywać często
kiedyś też robiłam cały ten cyrk z eleganckimi szmatami,
ale jakiś czas temu spotkałam w FB kumpla pianistę w dżinsach i swetrze. zapytałam go fałszywie zbulwersowana (w rzeczywistości zazdrościłam mu wygody), że jak to jest z tym eleganckim łachem, a on mi na to : "w obecnych czasach tak mało ludzi tu przychodzi, że niech już przyjdą w swetrze, byleby chcieli naprawdę szczerze posłuchać tej muzyki".
od tamtego momentu chodzę na ołowiankę w bojówkach i wełnianym golfie, czuję się swobodnie, siadam sobie w miarę możliwości z dala od ludzi, zamykam oczy i przeżywam swoje 2 godziny szczęścia niezakłócane poprawianiem eliganckich łachów :)
Cmo
Właściwie na codzień jestem zmuszona tak się oblekać (ale fajne słowo hihih...) więc dla mnie z pewnością odmianą są jeansy i koszulka! (szczególnie ta z napisem Coma;))
z pewnością jest coś w tym o czym piszesz, że dobrze tak, na luzie... jednak-tradycja!
Dla osób z branż poza krawaciarskich taki ubiorek raz na 20 lat, to jak miód na gardło! hihi...
Muzyka jest dla nie czymś więcej,ciągle gra w mojej duszy i jest tak bliska memu sercu że nie wyobrażam sobie życia bez ciągłego słuchania... delektowania się... najchętniej na żywo
tak, to moja pasja
z pewnością jest coś w tym o czym piszesz, że dobrze tak, na luzie... jednak-tradycja!
Dla osób z branż poza krawaciarskich taki ubiorek raz na 20 lat, to jak miód na gardło! hihi...
Muzyka jest dla nie czymś więcej,ciągle gra w mojej duszy i jest tak bliska memu sercu że nie wyobrażam sobie życia bez ciągłego słuchania... delektowania się... najchętniej na żywo
tak, to moja pasja
...
Ja aktualnie też stawiam na kulturę, zamieniłem słoiki na szklanki, bo dźwignąłem się z piwnicy do mieszkania. Nieskomplikowany jestem, choć w Canadzie wińsko w knajpach klientela ściąga przecież ze słoików przypominających trochę nasz "mały ketchup włocławek", przynajmniej w rejonie Ontario. Polecam. To wszystko jest względne. Dla jednych etykieta to gburstwo, a dla innych szpass. Tak jak pojęcie czasu, dla tych wcześnie dla tamtych późno...
"elegancko uśmiechające się kobiety" znaczy na balu maskowym byłaś?
Żartuję Kropeczko ;))ja prostolinijny chłopak od wideł amerykańskich jestem,
ważne, że Tobie się podobało i w pamięć zapadło.
A ważniejsze jeszcze jest, że dzielić się tym potrafisz. Bałamuć tych facetów z klasą co fajnie pachną, rób im sito z mózgu, bądź zawsze na górze(czy jak kto woli górą:) ha!!
:))
"elegancko uśmiechające się kobiety" znaczy na balu maskowym byłaś?
Żartuję Kropeczko ;))ja prostolinijny chłopak od wideł amerykańskich jestem,
ważne, że Tobie się podobało i w pamięć zapadło.
A ważniejsze jeszcze jest, że dzielić się tym potrafisz. Bałamuć tych facetów z klasą co fajnie pachną, rób im sito z mózgu, bądź zawsze na górze(czy jak kto woli górą:) ha!!
:))
no tak
mnie w kwestiach doboru strojów wieczorowych do omawianych tu instystucji wychowywała babcia, lew, a raczej lwica ;) warszawskich przedwojennych salonów.
i faktycznie długo nie wyobrażałam sobie pospolitych ciuchów w teatrze, czy filharmonii.
ale przyznam, że od czasu tego wywrotowego zdania kolegi pianisty, czuję się bardziej komfortowo i zgodnie ze swoją naturą.
wkurzają mnie trzeszczące pod bicepsem bluzeczki z kołnierzykami ;)
wyglądam w nich co najmniej groteskowo ze swoim chodem drwala, hehehe
babcia się pewno w grobie przewraca, ale dla mnie ważniejsze jest to, że udało jej się zaszczepić we mnie miłość do muzyki klasycznej i w tym sensie, choć zupełnie inna, jestem do niej podobna.
i faktycznie długo nie wyobrażałam sobie pospolitych ciuchów w teatrze, czy filharmonii.
ale przyznam, że od czasu tego wywrotowego zdania kolegi pianisty, czuję się bardziej komfortowo i zgodnie ze swoją naturą.
wkurzają mnie trzeszczące pod bicepsem bluzeczki z kołnierzykami ;)
wyglądam w nich co najmniej groteskowo ze swoim chodem drwala, hehehe
babcia się pewno w grobie przewraca, ale dla mnie ważniejsze jest to, że udało jej się zaszczepić we mnie miłość do muzyki klasycznej i w tym sensie, choć zupełnie inna, jestem do niej podobna.