Widok
Homoseksualiz
Obecnie zdaje się uznaje się go za normę.
Jednak czytałam kiedyś coś więcej i wynikało z tego że nadal jakieś 50% psychologów uważa to zjawisko za patologię (w tym ja również).
Gdy mężczyzna z takimi skłonnościami, drży w bliskim kontakcie z kobietą (chodzi mi o samo stanie w niedalekiej odległości)- to wydaje się być biseksualistą. Czy to jest możliwe do wyleczenia?
Może zagląda tutaj jakiś psycholog i chce się wypowiedzieć.
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna
Jednak czytałam kiedyś coś więcej i wynikało z tego że nadal jakieś 50% psychologów uważa to zjawisko za patologię (w tym ja również).
Gdy mężczyzna z takimi skłonnościami, drży w bliskim kontakcie z kobietą (chodzi mi o samo stanie w niedalekiej odległości)- to wydaje się być biseksualistą. Czy to jest możliwe do wyleczenia?
Może zagląda tutaj jakiś psycholog i chce się wypowiedzieć.
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna
Prawdopodobnie ten mężczyzna był molestowany seksualnie w młodym wieku. Jego stosunek do pedofilów jest wprost nienawistny (moim zdaniem to może tłumaczyć fakt, że on sam był przez kogoś takiego napastowany). Przebywa też w środowisku, w którym kobiety odgrywają drugorzędną role, niby są szanowane ale w rzeczywistości nie mają nic do powiedzenia.
Zależy mi na zdrowiu i szczęściu osoby, która naprawdę nie jest złym człowiekiem lecz mur izolacji jaki buduje nie pozwala dotrzeć do niego.
Zależy mi na zdrowiu i szczęściu osoby, która naprawdę nie jest złym człowiekiem lecz mur izolacji jaki buduje nie pozwala dotrzeć do niego.
Proponuję naprawdę poluźnić sobie trochę kołnierzyk.
Co ty chcesz leczyć ?
Zapewniam Cię, że drżenie na widok kobiety, czy mężczyzny nie stanowi jednostki chorobowej którą należy leczyć.
Mam przyjaciół gejów, których bardzo lubię, bo są dobrymi i wartościowymi ludźmi i przez głowę nie przeszłoby mi w jakiś sposób ich klasyfikować czy stygmatyzować, ani leczyć !
Twoja homofobia wynika z instynktu zwierzęcego i z niesprecyzowanego strachu. To zwierzęta niszczą osobniki, które są inne bez zastanawiania się dlaczego.
Polecam "Brzydkie Kaczątko" Andersena i "Mein Kampf" Hitlera. Może te lektury pozwolą Ci wypracować sobie własne "naukowe podejście".
Co ty chcesz leczyć ?
Zapewniam Cię, że drżenie na widok kobiety, czy mężczyzny nie stanowi jednostki chorobowej którą należy leczyć.
Mam przyjaciół gejów, których bardzo lubię, bo są dobrymi i wartościowymi ludźmi i przez głowę nie przeszłoby mi w jakiś sposób ich klasyfikować czy stygmatyzować, ani leczyć !
Twoja homofobia wynika z instynktu zwierzęcego i z niesprecyzowanego strachu. To zwierzęta niszczą osobniki, które są inne bez zastanawiania się dlaczego.
Polecam "Brzydkie Kaczątko" Andersena i "Mein Kampf" Hitlera. Może te lektury pozwolą Ci wypracować sobie własne "naukowe podejście".
Wg badań Andrei Campero Ciani, kobiety z rodzin,w których są homoseksualni mężczyźni, są bardziej płodne i bardziej atrakcyjne dla mężczyzn, mają średnio więcej dzieci, wygląda to na mechanizm o podłożu genetycznym, działający na poziomie rodziny.
Równie dobrze mogłabyś "wyleczyć" swój heteroseksualizm, po to, żeby ktoś mógł się czuć bardziej komfortowo.
Poza tym, jeśli piszesz "w tym ja" w odniesieniu do psychologów, to oznacza, ze sama jesteś psychologiem. Jesteś?
Równie dobrze mogłabyś "wyleczyć" swój heteroseksualizm, po to, żeby ktoś mógł się czuć bardziej komfortowo.
Poza tym, jeśli piszesz "w tym ja" w odniesieniu do psychologów, to oznacza, ze sama jesteś psychologiem. Jesteś?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Tak pokrótce co znalazłam na temat oficjalnych stanowisk.
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wykreśliło homoseksualizm i biseksualiz z listy zaburzeń psychicznych. Do roku 1991 w Europie i 1973 w USA, przez pona 100 lat homoseksualizm był uznawany za patologię. Stosowano wówczas metodę konwersji w leczeniu tego typu zaburzeń. Najwięcej organizacji zajmujących się tym zjawiskiem znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Tam również dokonał się rozłam tych środowisk co skutkowało powstaniem w 1992r. NARTH - (Narodowe Stowarzyszenie Badania i Leczenia Homoseksualizmu), prężna organizacja zrzesza psychiatrów i psychologów uważających, że homoseksualizm jest bardziej wynikiem oddziaływań czynników środowiskowych niż biologicznych, a terapia reorientacyjna (konwersyjna, reparatywna) jest możliwa.
Religie i różne środowisko społeczne nie uznają homo, biseksualizmu za normę i proponuja różnego rodzaju wsparcie takim osobom. Kwestie związane ze zdrowiem osób homoseksualnych obejmują statystycznie wyższe ryzyko zakażenia wirusem HIV (prowadzącego do AIDS), występowania niektórych nowotworów (w tym raka piersi oraz szyjki macicy), zapalenia wątroby, problemów ze zdrowiem psychicznym (zwłaszcza depresji), uzależnienień (np. od palenia papierosów)
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wykreśliło homoseksualizm i biseksualiz z listy zaburzeń psychicznych. Do roku 1991 w Europie i 1973 w USA, przez pona 100 lat homoseksualizm był uznawany za patologię. Stosowano wówczas metodę konwersji w leczeniu tego typu zaburzeń. Najwięcej organizacji zajmujących się tym zjawiskiem znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Tam również dokonał się rozłam tych środowisk co skutkowało powstaniem w 1992r. NARTH - (Narodowe Stowarzyszenie Badania i Leczenia Homoseksualizmu), prężna organizacja zrzesza psychiatrów i psychologów uważających, że homoseksualizm jest bardziej wynikiem oddziaływań czynników środowiskowych niż biologicznych, a terapia reorientacyjna (konwersyjna, reparatywna) jest możliwa.
Religie i różne środowisko społeczne nie uznają homo, biseksualizmu za normę i proponuja różnego rodzaju wsparcie takim osobom. Kwestie związane ze zdrowiem osób homoseksualnych obejmują statystycznie wyższe ryzyko zakażenia wirusem HIV (prowadzącego do AIDS), występowania niektórych nowotworów (w tym raka piersi oraz szyjki macicy), zapalenia wątroby, problemów ze zdrowiem psychicznym (zwłaszcza depresji), uzależnienień (np. od palenia papierosów)
Gdy czytam o tych różnych przeprowadzonych badaniach na osobach homoseksualnych to zauważam, że te próby statystyczne (ludzie zakwalifikowani do badań)- są albo niewielkie albo są mało reprezentatywne. Trudność w nakłonienu osób do takich badań jak i sam czas prowadzenia zapewne robi swoje.
Osobiście jawi mi się jakieś straszny zróżnicowanie poglądów i stanowisk. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Sadzę jednak, że gdy dojdzie kiedyś do referendum dotyczącego wychowywania przez pary homoseksualne dzieci będe przeciwna, w końcu dzieci naśladują zachowania rodziców, niby kogo mają naśladować dziewczynka wychowywana przez parę mężczyzn i odwrotnie.
Osobiście jawi mi się jakieś straszny zróżnicowanie poglądów i stanowisk. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Sadzę jednak, że gdy dojdzie kiedyś do referendum dotyczącego wychowywania przez pary homoseksualne dzieci będe przeciwna, w końcu dzieci naśladują zachowania rodziców, niby kogo mają naśladować dziewczynka wychowywana przez parę mężczyzn i odwrotnie.
A odpowiadając Stvoriczko :
- nie wiem dlaczego nawiązujesz do jednego badania i to właśnie tego
- równie dobrze mogłabym pomóc "wyleczyć" czyjeś skłonności biseksualne aby ta osoba mogła poczuć się bardziej komfortowo w swym środowisku
- piszę ja w odniesieniu do poglądów, które z resztą długo tak były przedstawiane
- nie wiem dlaczego nawiązujesz do jednego badania i to właśnie tego
- równie dobrze mogłabym pomóc "wyleczyć" czyjeś skłonności biseksualne aby ta osoba mogła poczuć się bardziej komfortowo w swym środowisku
- piszę ja w odniesieniu do poglądów, które z resztą długo tak były przedstawiane
1. bo dobrze ukazuje somatyczne podłoże tego zjawiska
2. raczej nie obchodzi Cię ICH komfort. Tylko własny. Komu pomoże uznanie tego z powrotem za chorobę? Im czy Tobie? Jak to choroba, to można to leczyć, wszystko we właściwych ramach, świat jest znów uporządkowany i bezpieczny. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć porządnie udokumentowany przypadek "wyleczenia" osoby stricte homoseksualnej.
3. wiem o czym piszesz, tylko formułuj myśli bardziej adekwatnie.
2. raczej nie obchodzi Cię ICH komfort. Tylko własny. Komu pomoże uznanie tego z powrotem za chorobę? Im czy Tobie? Jak to choroba, to można to leczyć, wszystko we właściwych ramach, świat jest znów uporządkowany i bezpieczny. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć porządnie udokumentowany przypadek "wyleczenia" osoby stricte homoseksualnej.
3. wiem o czym piszesz, tylko formułuj myśli bardziej adekwatnie.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Zastanawiałem się, czy wprowadzić cały opis. Ale doszedłem do wniosku, że napiszę najbardziej istotny fragment tego zagadnienia; oto on:
,,Na temat przyczyn występowania homoseksualizmu było wiele
spekulacji, wiele teorii, a nawet badań. Poglądy zmieniały się. Kiedyś sądzono, że jest to zjawisko wrodzone. Tak jak ktoś rodzi się rudy czy piegowaty, może również urodzić się homoseksualistą. Potem panował
pogląd, że jest to skłonność nabyta przez doświadczenie. Uważano, że chłopak młody, w okresie dojrzewania uwiedziony, nakłoniony przez homoseksualistę do zbliżeń fizycznych, może się tego nauczyc, wyrobić sobie takie upodobania. Jest to pogląd oparty o teorię powstawania odruchów warunkowych. I w tym okresie
negowano biologiczny, wrodzony charakter tego zjawiska. Obecnie wiadomo, że niesłusznie. Otóż w okresie okołoporodowym występuje tak zwany przełom hormonalny. Dziecko znajduje się pod wpływem hormonów płciowych, które matka przekazuje mu poprzez łożysko wraz z krwią.I w pewnych układach, kiedy ,,zestaw'' tych hormonów jest niekorzystny, następuje stygmatyzacja ośrodków mózgowych. Stygmatyzacja ta jest trwała i nie daje się już zmienić. Osobnik tak obdarzony przez matkę będzie w okresie dojrzewania - ale nie tylko - przejawiał skłonności do płci własnej. I nie pomoże tu ani perswazja, ani leczenie czy groźby kary."
- fragment artykułu doc.dr.hab. Andrzeja Jaczewskiego''.
Osobiście, jako autor tego komentarza, mogę zadać tylko pytanie: czy dzisiaj nadal może być uznawane to wyjaśnienie za poprawne?; czy może są jakieś nowe zmiany i poglądy na ten temat.
Chociaż temat jest dość dyskusyjny, to osobiście jestem tolerancyjny względem osób homoseksualnych.
Tak tylko ciekaw jestem, co inni o tym napiszą. Oby mądrze i bez obrażania. :))
,,Na temat przyczyn występowania homoseksualizmu było wiele
spekulacji, wiele teorii, a nawet badań. Poglądy zmieniały się. Kiedyś sądzono, że jest to zjawisko wrodzone. Tak jak ktoś rodzi się rudy czy piegowaty, może również urodzić się homoseksualistą. Potem panował
pogląd, że jest to skłonność nabyta przez doświadczenie. Uważano, że chłopak młody, w okresie dojrzewania uwiedziony, nakłoniony przez homoseksualistę do zbliżeń fizycznych, może się tego nauczyc, wyrobić sobie takie upodobania. Jest to pogląd oparty o teorię powstawania odruchów warunkowych. I w tym okresie
negowano biologiczny, wrodzony charakter tego zjawiska. Obecnie wiadomo, że niesłusznie. Otóż w okresie okołoporodowym występuje tak zwany przełom hormonalny. Dziecko znajduje się pod wpływem hormonów płciowych, które matka przekazuje mu poprzez łożysko wraz z krwią.I w pewnych układach, kiedy ,,zestaw'' tych hormonów jest niekorzystny, następuje stygmatyzacja ośrodków mózgowych. Stygmatyzacja ta jest trwała i nie daje się już zmienić. Osobnik tak obdarzony przez matkę będzie w okresie dojrzewania - ale nie tylko - przejawiał skłonności do płci własnej. I nie pomoże tu ani perswazja, ani leczenie czy groźby kary."
- fragment artykułu doc.dr.hab. Andrzeja Jaczewskiego''.
Osobiście, jako autor tego komentarza, mogę zadać tylko pytanie: czy dzisiaj nadal może być uznawane to wyjaśnienie za poprawne?; czy może są jakieś nowe zmiany i poglądy na ten temat.
Chociaż temat jest dość dyskusyjny, to osobiście jestem tolerancyjny względem osób homoseksualnych.
Tak tylko ciekaw jestem, co inni o tym napiszą. Oby mądrze i bez obrażania. :))
(finkelhor 1984 cyt. Za: jehu 1991)
powyższy fragment zaczerpnęłam z "odległe następstwa wykorzystywania seksualnego dzieci" eleonora bielawska - batorowicz, instytut psychologii uł 1998 r.
"doświadczenie molestowania może także wpływać na osobowość seksualną" i styl podejmowanych zachowań. Charakterystyczny dla ofiar nadużyć jest zarówno chłód seksualny i silna niechęć, a nawet wstręt do jakiejkolwiek formy bliskości - jak również rozhamowanie seksualne i podejmowanie ryzykownych zachowań z licznymi partnerami. Wczesna trauma może mieć również wpływ na kształtowanie się zaburzeń preferencji seksualnych np. Pedofilii . Wielu mężczyzn, którzy dziś molestują seksualnie dzieci, sami w przeszłości doznali takiego rodzaju wykorzystania."
a gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze środowiskowe przyzwolenie na kontakty między mężczyznami w okresie dojrzewania przy równoczesnym zakazie takich kontaktów z dziewczynami to można przyhamować poznawanie swojej rzeczywistej orientacji. Tak myślę.
powyższy fragment zaczerpnęłam z "odległe następstwa wykorzystywania seksualnego dzieci" eleonora bielawska - batorowicz, instytut psychologii uł 1998 r.
"doświadczenie molestowania może także wpływać na osobowość seksualną" i styl podejmowanych zachowań. Charakterystyczny dla ofiar nadużyć jest zarówno chłód seksualny i silna niechęć, a nawet wstręt do jakiejkolwiek formy bliskości - jak również rozhamowanie seksualne i podejmowanie ryzykownych zachowań z licznymi partnerami. Wczesna trauma może mieć również wpływ na kształtowanie się zaburzeń preferencji seksualnych np. Pedofilii . Wielu mężczyzn, którzy dziś molestują seksualnie dzieci, sami w przeszłości doznali takiego rodzaju wykorzystania."
a gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze środowiskowe przyzwolenie na kontakty między mężczyznami w okresie dojrzewania przy równoczesnym zakazie takich kontaktów z dziewczynami to można przyhamować poznawanie swojej rzeczywistej orientacji. Tak myślę.
Ten wpis powinien być pierwszy
u mężczyzn wykorzystywanych seksualnie w okresie dzieciństwa czy dorastania mogą pojawić się pewne rodzaje zachowań, których funkcją jest zatuszowanie przeżyć związanych z wykorzystywaniem. Należą do nich min.
np. Nadmierne demonstrowanie własnej męskości zarówno w formie angażowania się w typowo "męskie" zajęcia, prezentowanie męskich cech jak i unikanie zachowań, które można by określić jako "kobiece".
problemem, który pojawia się u mężczyzn jest również identyfikacja własnej orientacji seksualnej. Sprawcami przemocy są bardzo często osoby tej samej płci.Doznania pojawiające się w czasie kontaktu ze sprawcą mogą dla niektórych ofiar sygnałem ujawniającego się homoseksualizmu i jako takie budzić niepokój.
jednym z następstw tych objawów jest unikanie wszelkich bliższych związków z mężczyznami także przyjaźni. Niemniej niektórzy autorzy podają, że mężczyźni wykorzystywani seksualnie przez sprawców tej samej płci są częściej aktywnymi homoseksualistami.
u mężczyzn wykorzystywanych seksualnie w okresie dzieciństwa czy dorastania mogą pojawić się pewne rodzaje zachowań, których funkcją jest zatuszowanie przeżyć związanych z wykorzystywaniem. Należą do nich min.
np. Nadmierne demonstrowanie własnej męskości zarówno w formie angażowania się w typowo "męskie" zajęcia, prezentowanie męskich cech jak i unikanie zachowań, które można by określić jako "kobiece".
problemem, który pojawia się u mężczyzn jest również identyfikacja własnej orientacji seksualnej. Sprawcami przemocy są bardzo często osoby tej samej płci.Doznania pojawiające się w czasie kontaktu ze sprawcą mogą dla niektórych ofiar sygnałem ujawniającego się homoseksualizmu i jako takie budzić niepokój.
jednym z następstw tych objawów jest unikanie wszelkich bliższych związków z mężczyznami także przyjaźni. Niemniej niektórzy autorzy podają, że mężczyźni wykorzystywani seksualnie przez sprawców tej samej płci są częściej aktywnymi homoseksualistami.
A tutaj wyznanie jednej z kobiet - czuła jednocześnie wstręt i przyjemność
"Ja też byłam molestowana jako dziecko. Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota. Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść. Trwało to od 3 do 18 lat mniej więcej i było częste. Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina. Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.
Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem"
"Ja też byłam molestowana jako dziecko. Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota. Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść. Trwało to od 3 do 18 lat mniej więcej i było częste. Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina. Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.
Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem"
Bez wątpienia, uważam, że było to dla ciebie przykre w okresie późniejszym, kiedy zobaczyłaś i zrozumiałaś całą sytuację. Wiadomo też, że ofiary takich zachowań najczęściej przeżywają to dość długo, a nawet przez całe życie. Są też i tacy, którzy w miarę szybko (?) starają się zostawić te przeżycia za sobą i żyć dalej, ale takich ofiar jest niewiele.
Ukierunkowanie seksualne takie jak homo, ma też swoje odszczepy i nazywamy je np. pedofilią, choć pedofilia nie wylewa się jedynie na chłopców. Ale to wszyscy wiemy. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na sam homoseksualizm, bez jego odmian, tak jak piszesz w komentarzu wstępnym. Dalsze komenty kierują całą dyskusję właśnie na te odmiany. Uważam, że nie należy wrzucać wszystkiego do jednego worka. Homoseksualista na pewno nie będzie zajmował się pedofilią. Natomiast pedofil może też zwracać uwagę na osobników dorosłych lecz nie będzie do końca zaspokojony, no i oczywiście decydują tu rozmiary narządów. Warto może też jeszcze wspomnieć o łączeniu homoseksualizmu, pedofilii z moredrstwami popełnianymi na tle seksualnym, co bardzo często ma miejsce w przekazach informacji masowych. Niemniej fakt pozostaje faktem, że homoseksualizm zawsze istniał i istniał będzie, podobnie też jest z pedofilią i wszelką inną przemocą seksualną. Efektem końcowym jest to, że ich ofiary cierpią potem przez całe swoje życie. Obserwując zachowanie ludzi tego pokroju, śmiało stwierdzam, że jest to walka z wiatrakami. Wiadomo co mam na myśli. Ale to wcale nie oznacza, że mielibyśmy nie toczyć walkę z tym okrutnym zjawiskiem jakim jest pedofilia. Ale to tylko moje zdanie na ten temat. Każdy może mieć inne. :|
Ukierunkowanie seksualne takie jak homo, ma też swoje odszczepy i nazywamy je np. pedofilią, choć pedofilia nie wylewa się jedynie na chłopców. Ale to wszyscy wiemy. Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na sam homoseksualizm, bez jego odmian, tak jak piszesz w komentarzu wstępnym. Dalsze komenty kierują całą dyskusję właśnie na te odmiany. Uważam, że nie należy wrzucać wszystkiego do jednego worka. Homoseksualista na pewno nie będzie zajmował się pedofilią. Natomiast pedofil może też zwracać uwagę na osobników dorosłych lecz nie będzie do końca zaspokojony, no i oczywiście decydują tu rozmiary narządów. Warto może też jeszcze wspomnieć o łączeniu homoseksualizmu, pedofilii z moredrstwami popełnianymi na tle seksualnym, co bardzo często ma miejsce w przekazach informacji masowych. Niemniej fakt pozostaje faktem, że homoseksualizm zawsze istniał i istniał będzie, podobnie też jest z pedofilią i wszelką inną przemocą seksualną. Efektem końcowym jest to, że ich ofiary cierpią potem przez całe swoje życie. Obserwując zachowanie ludzi tego pokroju, śmiało stwierdzam, że jest to walka z wiatrakami. Wiadomo co mam na myśli. Ale to wcale nie oznacza, że mielibyśmy nie toczyć walkę z tym okrutnym zjawiskiem jakim jest pedofilia. Ale to tylko moje zdanie na ten temat. Każdy może mieć inne. :|
Ja nie wiem co Wy ludzie macie z tym łączeniem homoseksualizmu z pedofilią. Bo "pedofil" i "pedał" zaczynają się na "ped" więc muszą być zbliżone?
Jedno jest orientacją, drugie parafilią.
Osoby molestowane w dzieciństwie mają szereg problemów w dorosłym życiu, tylko że to jest zupełnie osobna sprawa.
Orientacji się nie wybiera. A mam wrażenie, że to właśnie boli autora wątku. On by chciał, żeby to się dało leczyć i wyeliminować, bo z jakiegoś powodu mu to przeszkadza, choć go w żaden sposób nie dotyczy. No, chyba że?
Jedno jest orientacją, drugie parafilią.
Osoby molestowane w dzieciństwie mają szereg problemów w dorosłym życiu, tylko że to jest zupełnie osobna sprawa.
Orientacji się nie wybiera. A mam wrażenie, że to właśnie boli autora wątku. On by chciał, żeby to się dało leczyć i wyeliminować, bo z jakiegoś powodu mu to przeszkadza, choć go w żaden sposób nie dotyczy. No, chyba że?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Nie musisz mi współczuć bo molestowana nie byłam (no chyba,że byłam tylko tego nie pamiętam).
Raczej współczuj mi szoku jakiego doznałam czytając twoje wypowiedzi ubolewające nad homoseksualistami, którzy to musza zakładać rodziny mimo swej orientacji. Rozumie, że po to, żeby mieć dzieci.
Najpierw ktoś mnie przekonuje do wierzeń Świadków Jehowy, którzy oficjalnie nie popierają homoseksualizmu a później dowiaduję się ,że mniej oficjalne stanowisko jest zupełnie inne no chyba, że to jest osobiste stanowisko ŚJ, których ta orientacja dotyka.
Jedni poświęcają się, chodzą a inni niweczą ich pracę:/
Raczej współczuj mi szoku jakiego doznałam czytając twoje wypowiedzi ubolewające nad homoseksualistami, którzy to musza zakładać rodziny mimo swej orientacji. Rozumie, że po to, żeby mieć dzieci.
Najpierw ktoś mnie przekonuje do wierzeń Świadków Jehowy, którzy oficjalnie nie popierają homoseksualizmu a później dowiaduję się ,że mniej oficjalne stanowisko jest zupełnie inne no chyba, że to jest osobiste stanowisko ŚJ, których ta orientacja dotyka.
Jedni poświęcają się, chodzą a inni niweczą ich pracę:/
@autor bez - nie wątpię, że masz rację, ale uważam, że w całym tym wątku romawiamy o homoseksualizmie w społeczeństwie ludzkim. To nie ma najmniejszego znaczenia kto i kim jest, jaką wyznaje religię, jakiej jest rasy czy języka, do jakiej grupy społecznej przynależy, czym się zajmuje i gdzie mieszka - to działa wszędzie. Wiem o co ci chodzi i rozumiem twoje niepokoje. To raczej sprawa podejścia do (być może) problemu i powoływania się na niektóre autorytety jak np. Biblia, a dalej sprawa moralności, jednokierunkowości opartej na hetero. Przeciwieństwa i niezgoda pośród ludzi zawsze istniała i istnieć będą, więc trudno wyobrazić sobie tolerancję w pełnym tego słowa znaczeniu. Wszystko zależy jak każdy z nas podchodzi do tego tematu. Ale cieszmy się, że jesteśmy różni, bo inaczej byłoby na świecie nudno. :)))
@ do autora bez: - nie jestem ŚJ, ale dostatecznie znam ich strukturę wewnętrzną i stosunek do innych orientacji seksualnych niż hetero.
Mogę tylko wyogólnić, że w tej organizacji panuje pozoranctwo i wybiórczość - czyli różnica pomiędzy gej, szary członek zobru, a gej będący wyżej w hierarchii. Bardzo łatwo zauważyć, kto w tej kwestii jest tolerowany, a kto nie. Ale ŚJ to już inny i rozległy temat.
Mogę tylko wyogólnić, że w tej organizacji panuje pozoranctwo i wybiórczość - czyli różnica pomiędzy gej, szary członek zobru, a gej będący wyżej w hierarchii. Bardzo łatwo zauważyć, kto w tej kwestii jest tolerowany, a kto nie. Ale ŚJ to już inny i rozległy temat.
Jestem zaskoczona bo na forum religijnym interia głosisz poglądy religijne Świadków Jehowy. Mało tego gdy się z tobą ktoś nie zgadza to wyzywasz go od baranów, a szczególną agresję kierujesz w stosunku do kobiet.
Irytującym jest tez fakt, że często mówisz komuś doucz się baranie! natomiast twoja wiedza bywa mierna.
Przykład: powiedziałeś, że w pedofilii znaczenie ma rozmiar narządów dziecka tymczasem:
" Pedofil, który jest zainteresowany chłopcami przyzna, że pociąga go brak włosów na ciele i jego własne dorosłe seksualne pożądanie. Ponadto problemem jest niezdolność pedofila do utrzymania zdrowych stosunków seksualnych z dorosłymi, a nie fizyczne cechy seksualne niedojrzałego chłopca."
Irytującym jest tez fakt, że często mówisz komuś doucz się baranie! natomiast twoja wiedza bywa mierna.
Przykład: powiedziałeś, że w pedofilii znaczenie ma rozmiar narządów dziecka tymczasem:
" Pedofil, który jest zainteresowany chłopcami przyzna, że pociąga go brak włosów na ciele i jego własne dorosłe seksualne pożądanie. Ponadto problemem jest niezdolność pedofila do utrzymania zdrowych stosunków seksualnych z dorosłymi, a nie fizyczne cechy seksualne niedojrzałego chłopca."
Może na początek: z niebardzo wiadomego mi powodu próbujesz zmienić temat, wystarczyło tylko hasło: ŚJ. Cokolwiek głoszę i gdzie, to wiem, że nikt jeszcze z tego powodu nie umarł i na pewno nie umrze.
Jeśli się ktoś nie zgadza z tym co piszę, to oczywiście, że nie musi, nie przeszkadza mi to, bo mu wolno, ale nie mogę też przypomnieć sobie bym kogoś wyzywał od baranów, bo zawsze miałem świadomośc, że cokolwiek piszę, to do człowieka, anie do barana. No myślę, że agresję to raczej ty wykazujesz do mnie, w przeciwnym razie nie napisałabyś tego postu. Poza tym nie masz cienia podstaw by tak twierdzić. Ale ok, domyslam się kim jesteś i wpływu na to nie mam - to twój problem, bo go masz. Co do pedofilii, to tylko poszerzyałś to, co wyraziłem tylko wstępnie nie wdając się w szczegóły - dzięki za więcej informacji. Uważam, że powinnaś więcej zwracać uwagę na człowieka i rozmawiać, niż stosować takie wybuchowe, niekontrolowane odruchy, które są wyjątkowo niezdrowe przede wszystkim dla ciebie :)) Ale spokojnie, nie złoszczę się na ciebie i na nikogo, bo jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy popełniamy błędy, nikt nie jest od nich wolny. A wogóle to miło, że napisałaś, co o mnie myślisz. Dzięki tobie będę miał więcej pracy nad sobą, by więcej dobra z sibie wykrzesać. Jeszcze raz dziękuję ci.:))) Napisz coś jeszcze, a nawet zbluzgaj mnie :))))))
Jeśli się ktoś nie zgadza z tym co piszę, to oczywiście, że nie musi, nie przeszkadza mi to, bo mu wolno, ale nie mogę też przypomnieć sobie bym kogoś wyzywał od baranów, bo zawsze miałem świadomośc, że cokolwiek piszę, to do człowieka, anie do barana. No myślę, że agresję to raczej ty wykazujesz do mnie, w przeciwnym razie nie napisałabyś tego postu. Poza tym nie masz cienia podstaw by tak twierdzić. Ale ok, domyslam się kim jesteś i wpływu na to nie mam - to twój problem, bo go masz. Co do pedofilii, to tylko poszerzyałś to, co wyraziłem tylko wstępnie nie wdając się w szczegóły - dzięki za więcej informacji. Uważam, że powinnaś więcej zwracać uwagę na człowieka i rozmawiać, niż stosować takie wybuchowe, niekontrolowane odruchy, które są wyjątkowo niezdrowe przede wszystkim dla ciebie :)) Ale spokojnie, nie złoszczę się na ciebie i na nikogo, bo jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy popełniamy błędy, nikt nie jest od nich wolny. A wogóle to miło, że napisałaś, co o mnie myślisz. Dzięki tobie będę miał więcej pracy nad sobą, by więcej dobra z sibie wykrzesać. Jeszcze raz dziękuję ci.:))) Napisz coś jeszcze, a nawet zbluzgaj mnie :))))))
To żaden wybuch agresji z mojej strony.
To o czym piszę potwierdzam faktami. Przeczytaj sobie wypowiedzi Freewolnego (twoje) na interii. Jest tam min. fragment, w którym mówisz coś takiego "wiem, że teraz zostanę uznany za odstępcę".
To co jesteś jednak Światkiem Jehowy? Tak szybko zmieniasz nicki:)
A K&K to przecież też ty
To o czym piszę potwierdzam faktami. Przeczytaj sobie wypowiedzi Freewolnego (twoje) na interii. Jest tam min. fragment, w którym mówisz coś takiego "wiem, że teraz zostanę uznany za odstępcę".
To co jesteś jednak Światkiem Jehowy? Tak szybko zmieniasz nicki:)
A K&K to przecież też ty
Muszę śmiało przyznać, że twarz trochę mi się usmiechnęła, co do twoich faktów. Bo: kim jest freewolny, to wiem lepiej niż ty i nie powiesz mi kto to:)), a jeśli chodzi o K&K, to już kogoś innego dopasuj do tego nicka. A cytat, który podajesz, to jak Ty myślisz, jestem ŚJ czy nie?
Znasz strukturę ŚJ? Wiesz jak są traktowani wykluczeni i odstępcy?
A może Ty też kiedyś byłaś ŚJ? Jeśli tak, to witam w klubie byłych ŚJ :)))
Właśnie zmieniłem nick z Tekwar na Zeratull, ale z innego powodu i jeśli chcesz porozmawiać na priv, to zapraszam. :))))
Znasz strukturę ŚJ? Wiesz jak są traktowani wykluczeni i odstępcy?
A może Ty też kiedyś byłaś ŚJ? Jeśli tak, to witam w klubie byłych ŚJ :)))
Właśnie zmieniłem nick z Tekwar na Zeratull, ale z innego powodu i jeśli chcesz porozmawiać na priv, to zapraszam. :))))
W takim razie za K&K przepraszam.
Jeśli coś złego będzie się działo to nie omieszkam zwrócić się do ciebie z prośbą o pomoc:)
Jeśli mówimy o homoseksualizmie to już bardzo ogólnie: próbuję udowodnić, że na tego typu skłonności MOGĄ mieć wpływ traumatyczne zdarzenia z przeszłości jak molestowanie przez osobę tej samej płci (pierwsze kontakty są bardzo ważne w życiu nastolatków, dzieci), nieudane pierwsze kontakt z kobietami i szereg innych współistniejących czynników.
Jest też zjawisko współżyć między mężczyznami w internatach, więzieniach, pewnie też w seminariach.
( to taka forma zastępcza raczej służy zaspokojeniu tylko potrzeb seksualnych. Po wyjściu często te osoby tylko sporadycznie do tego wracają).
Jeśli nie miało miejsca nic takiego i wychowywaliśmy się w zdrowej rodzinie i prawidłowym środowisku to dopiero wówczas możemy brać pod uwagę genetyczne uwarunkowanie.
Jeśli coś złego będzie się działo to nie omieszkam zwrócić się do ciebie z prośbą o pomoc:)
Jeśli mówimy o homoseksualizmie to już bardzo ogólnie: próbuję udowodnić, że na tego typu skłonności MOGĄ mieć wpływ traumatyczne zdarzenia z przeszłości jak molestowanie przez osobę tej samej płci (pierwsze kontakty są bardzo ważne w życiu nastolatków, dzieci), nieudane pierwsze kontakt z kobietami i szereg innych współistniejących czynników.
Jest też zjawisko współżyć między mężczyznami w internatach, więzieniach, pewnie też w seminariach.
( to taka forma zastępcza raczej służy zaspokojeniu tylko potrzeb seksualnych. Po wyjściu często te osoby tylko sporadycznie do tego wracają).
Jeśli nie miało miejsca nic takiego i wychowywaliśmy się w zdrowej rodzinie i prawidłowym środowisku to dopiero wówczas możemy brać pod uwagę genetyczne uwarunkowanie.
@autor bez - nawet nie wyobrażasz sobie jak się cieszę, że dogadaliśmy się. Czuję się o wiele lżej, bo tak naprawdę to nie mam szczególnych zapędów do nieporozumień. Super!!
W rzeczy samej jak piszesz. Bardzo dużo składa się na to, jaką drogą dochodzi do homo. Te czynniki, które wymieniasz, to fakty niezaprzeczalne. A miejsca są nieważne dla dojrzewającego nastolatka - może być nawet na skarpie nad rowem, byle zaspokoić swoją popędliwość seksualną i nawet nie ma znaczenia z kim, gdzie i kiedy. Ale uważam, że należałoby wykazać trochę zrozumienia dla młodości dojrzewającej. Edukacja seksualna wciąż za mało rozwinięta nie do końca przekonuje młodych do zagrożeń, jakie niosą za sobą niektóre zachowania. Głównie chodzi mi o młodzież, która nie ma uwarunkowań genetycznych lecz nabyte na drodze doświadczeń z osobnikami homo. Autorowi wątku najbardziej zależy na konkretach, czyli, co jest przyczyną warunkową, a nie otoczeniową i środowiskową. Sam jestem bardzo ciekaw, czy obecna wiedza naukowa zmieni coś w przyszłości i poda nowe fakty i dowody. Musimy poczekać. :)
W rzeczy samej jak piszesz. Bardzo dużo składa się na to, jaką drogą dochodzi do homo. Te czynniki, które wymieniasz, to fakty niezaprzeczalne. A miejsca są nieważne dla dojrzewającego nastolatka - może być nawet na skarpie nad rowem, byle zaspokoić swoją popędliwość seksualną i nawet nie ma znaczenia z kim, gdzie i kiedy. Ale uważam, że należałoby wykazać trochę zrozumienia dla młodości dojrzewającej. Edukacja seksualna wciąż za mało rozwinięta nie do końca przekonuje młodych do zagrożeń, jakie niosą za sobą niektóre zachowania. Głównie chodzi mi o młodzież, która nie ma uwarunkowań genetycznych lecz nabyte na drodze doświadczeń z osobnikami homo. Autorowi wątku najbardziej zależy na konkretach, czyli, co jest przyczyną warunkową, a nie otoczeniową i środowiskową. Sam jestem bardzo ciekaw, czy obecna wiedza naukowa zmieni coś w przyszłości i poda nowe fakty i dowody. Musimy poczekać. :)
Osobiście, żal mi tych molestowanych dzieci, którym to przez takie czyny skutecznie miesza się w głowach na długie lata:(
"Wielu skrzywdzonych chłopców (przez napastników męskich), wierzy, że coś w nich pociąga seksualnie mężczyzn. To może dla nich być sygnałem, że jest homoseksualistą.
Przedwczesne doświadczenia seksualne są niszczące i niosą poważne konsekwencje, łącznie ze zmieszaniem i kłopotami własnej identyfikacji seksualnej i orientacji"
"W rzeczywistości, mężczyzna tylko fizycznie odpowiada na stymulacje (kiedy dochodzi do erekcji) nawet w traumatycznych lub bolesnych sytuacjach seksualnych. Terapeuci, którzy pracują ze sprawcami napaści seksualnej, wiedzą, że jednym ze sposobów utrzymania tajemnicy jest określenie reakcji dziecka jako coś, co wynikało z jego woli i współpracy "podobało Ci się, lubisz to" - mówią. Wiele ofiar czuje się winnym i wstydzą się, że doświadczyli pobudzenia seksualnego podczas napaści seksualnej. Fizycznie (wizualnie) stymulacja jest podobna to sytuacji, które się pojawiają w seksualnych sytuacjach, ale to nie oznacza, że dziecko chciało tego doświadczać lub rozumiało co się działo w tym czasie."
@ tek..
"Nie wyobrażasz sobie jak się cieszę" - a może jednak wyobrażam;)
"Wielu skrzywdzonych chłopców (przez napastników męskich), wierzy, że coś w nich pociąga seksualnie mężczyzn. To może dla nich być sygnałem, że jest homoseksualistą.
Przedwczesne doświadczenia seksualne są niszczące i niosą poważne konsekwencje, łącznie ze zmieszaniem i kłopotami własnej identyfikacji seksualnej i orientacji"
"W rzeczywistości, mężczyzna tylko fizycznie odpowiada na stymulacje (kiedy dochodzi do erekcji) nawet w traumatycznych lub bolesnych sytuacjach seksualnych. Terapeuci, którzy pracują ze sprawcami napaści seksualnej, wiedzą, że jednym ze sposobów utrzymania tajemnicy jest określenie reakcji dziecka jako coś, co wynikało z jego woli i współpracy "podobało Ci się, lubisz to" - mówią. Wiele ofiar czuje się winnym i wstydzą się, że doświadczyli pobudzenia seksualnego podczas napaści seksualnej. Fizycznie (wizualnie) stymulacja jest podobna to sytuacji, które się pojawiają w seksualnych sytuacjach, ale to nie oznacza, że dziecko chciało tego doświadczać lub rozumiało co się działo w tym czasie."
@ tek..
"Nie wyobrażasz sobie jak się cieszę" - a może jednak wyobrażam;)
Stvoriczko. Bo większość społeczeństwa ma zbyt małą wiedzę i mają problem z takim odróżnianiem. I nie sugerujmy się tym, że mamy XXI wiek - stereotypy pokutują bardzo długo i w dużej mierze przechodzą z pokolenia na pokolenie. Co od czego się zaczyna to już są tylko szczegóły.
Oczywiste jest, że w orientacji wyboru nie ma, bo jak wcześniej zacytowałem, jest to nieodwracalne. Nie wiem czy to boli autora, ale na cud liczyć nie można, to niemożliwe. Dobrze byłoby zweryfikować swe myśli, o czym rozmawiamy - o homo, czy parafiliach? Tyle tylko, że tego typu tematy mają to do siebie, że ciężko ustrzec się przed wtrąceniem różnego rodzaju odmian. Z czegoś to wkońcu wynika. Osobiście też nie rzadko mam takie skłonności do wspominania o pochodnych od homo. Ale trudno, jako ludzie juz tacy jesteśmy. :))
Oczywiste jest, że w orientacji wyboru nie ma, bo jak wcześniej zacytowałem, jest to nieodwracalne. Nie wiem czy to boli autora, ale na cud liczyć nie można, to niemożliwe. Dobrze byłoby zweryfikować swe myśli, o czym rozmawiamy - o homo, czy parafiliach? Tyle tylko, że tego typu tematy mają to do siebie, że ciężko ustrzec się przed wtrąceniem różnego rodzaju odmian. Z czegoś to wkońcu wynika. Osobiście też nie rzadko mam takie skłonności do wspominania o pochodnych od homo. Ale trudno, jako ludzie juz tacy jesteśmy. :))
Próba dochodzenia przez @autora związków przyczynowo skutkowych rożnych doświadczeń osobistych z późniejszymi skłonnościami homo- lub heteroseksualnymi jest pseudonaukowym bełkotem. Rownie dobrze mozna badać ich związek z próchnica zębów. Ta fobia dotycząca tego jakie kto ma preferencje zakrawa na natręctwo i trąci faszyzmem. Jak złym człowiekiem trzeba być, by dawać sobie prawo do oceny innych w tak intymnej przestrzeni, jaką jest seksualność ?
"Ta fobia dotycząca tego jakie kto ma preferencje zakrawa na natręctwo i trąci faszyzmem. Jak złym człowiekiem trzeba być, by dawać sobie prawo do oceny innych w tak intymnej przestrzeni, jaką jest seksualność ?"
to jest dopiero składne, logiczne i pseudonaukowe podejście
no z chmurki wzięta ocena - kto ocenia?
to jest dopiero składne, logiczne i pseudonaukowe podejście
no z chmurki wzięta ocena - kto ocenia?
@ skydiver - może miałbyś co nieco racji, jeślibyś chociaż trochę nie przesadził. Nie trzeba być złym człowiekiem ani dobrym by jednak podlegać ocenie innych. Już wcześniej pisałem, że my, ludzie, już tacy jesteśmy. Podlegamy ocenie i oceniamy wszystko, seksualność też. Jeśli jedna orientacja seksualna wiedzie prim w świecie ludzkim jako właściwa, to raczej trudno jest sobie wyobrazić, by pozostałe orientacje miały nie być komentowane, oceniane, by spojrzenia były pretensjonalne, a nawet dochodziło do skrajnych nienawiści. Oczywiste jest, że nie powinno być takich zachowań względem odmienności, mimo iż same w sobie szkodliwe nie są. Osobiście nie odczuwam szkodliwości homo jaką mają niektórzy. W ich sfery intymne też nie wchodzę, więc nikt mi nie przeszkadza. Nie sądzę, aby ktoś był złym człowiekiem będąc jednoczesnie tolerancyjnym. W przeciwnym razie jedno drugie by wykluczało i kłóciło się. No chyba, że to jest tylko mój pogląd i zachowanie, ale takie mam zdanie na ten temat. :)
@ wdr - a ja myślę, że jest to w pewnym sensie nawiązanie. Bo wydaje mi się, że czy to bedą pantalony czy sznurówka, to ci którzy to noszą sami sobie tą przestrzeń naruszają. Ale jak sam wspomniałeś, takie mamy dzisiaj czasy. Za sto lat może okazać się, że będzie inaczej. I trudno przewidzieć jak. A może będzie tak pieknie, że będziemy chodzić w stroju Adama? Kto to wie? :DD
"by spojrzenia były pretensjonalne, a nawet dochodziło do skrajnych nienawiści. Oczywiste jest, że nie powinno być takich zachowań względem odmienności, mimo iż same w sobie szkodliwe nie są."
Hę? Szkodliwe nie są? Te "skrajne nienawiści" też?
Hę? Szkodliwe nie są? Te "skrajne nienawiści" też?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Ummm, Stvoriczko, proszę cie. Naprawdę tak to odebrałaś? Spotkałaś się kiedyś z tym by skrajne nienawiści nie były szkodliwe?; bo ja nie. Wybacz, że tak to wyraże, ale chyba opacznie zinterpretowałaś te dwa zdania. Albo źle zrozumiałaś. No, chyba, że za moimi myslami trudno jest nadążyć. Ale nie przejmuj się, ja to już tak mam. Przyzwyczaiłem się, że nie jestem odpowiednio dobrze rozumiany. :)))
Stawiałabym raczej na to, zebyś precyzyjniej formułował myśli, wtedy nie będziesz musiał przywykać do niezrozumienia. Za przekaz jest odpowiedzialny przede wszystkim jego nadawca.
"Jeśli jedna orientacja seksualna wiedzie prim w świecie ludzkim jako właściwa, to raczej trudno jest sobie wyobrazić, by pozostałe orientacje miały nie być komentowane, oceniane, by spojrzenia były pretensjonalne, a nawet dochodziło do skrajnych nienawiści. Oczywiste jest, że nie powinno być takich zachowań względem odmienności, mimo iż same w sobie szkodliwe nie są. Osobiście nie odczuwam szkodliwości homo jaką mają niektórzy."
-by spojrzenie NIE były pretensjonalne
-by NIE dochodziło do skrajnych nienawiści
-można mieć szkodliwość czegoś/kogoś?
"Jeśli jedna orientacja seksualna wiedzie prim w świecie ludzkim jako właściwa, to raczej trudno jest sobie wyobrazić, by pozostałe orientacje miały nie być komentowane, oceniane, by spojrzenia były pretensjonalne, a nawet dochodziło do skrajnych nienawiści. Oczywiste jest, że nie powinno być takich zachowań względem odmienności, mimo iż same w sobie szkodliwe nie są. Osobiście nie odczuwam szkodliwości homo jaką mają niektórzy."
-by spojrzenie NIE były pretensjonalne
-by NIE dochodziło do skrajnych nienawiści
-można mieć szkodliwość czegoś/kogoś?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
@ Stvoriczko. Jak sama widzisz. Staram się wysunąć jakąś myśl, ale nierzadko pojawiają się jakieś zawiłości, które są odbierane nieco inaczej.
Nie wszyscy chcą wchodzić w tok myślenia drugiego człowieka, więc efekty są takie, a nie inne. W sumie moje zawiłe wywody są różnie odbierane, ale staram się by nie szkodzić nimi, ani demonizować. Ale tak jak już wspomniałem - ten typ tak ma. :DD
Nie wszyscy chcą wchodzić w tok myślenia drugiego człowieka, więc efekty są takie, a nie inne. W sumie moje zawiłe wywody są różnie odbierane, ale staram się by nie szkodzić nimi, ani demonizować. Ale tak jak już wspomniałem - ten typ tak ma. :DD
Ale że co? Wy tak razem? ;>
Z tej strony Was nie znałem ;]
BTW:
Pamiętacie muzę, którą przywiozłem z Banina? Z tym samym kolegą byłem wówczas na zakupach w Biedrze. Kolega tylko mineralkę wziął (kierowca), ja ciut więcej.
Kiedy nadszedł nasz czas, Pan Kasjer błyskotliwie zapytał "Panowie są razem?", na co z marszu odpowiedziałem "A to widać?"
Panu zrobiło się głupio ale kolejka za nami się nieźle ubawiła :D
Z tej strony Was nie znałem ;]
BTW:
Pamiętacie muzę, którą przywiozłem z Banina? Z tym samym kolegą byłem wówczas na zakupach w Biedrze. Kolega tylko mineralkę wziął (kierowca), ja ciut więcej.
Kiedy nadszedł nasz czas, Pan Kasjer błyskotliwie zapytał "Panowie są razem?", na co z marszu odpowiedziałem "A to widać?"
Panu zrobiło się głupio ale kolejka za nami się nieźle ubawiła :D
Opuszczasz deskę klozetową podczas każdego spłukiwania wody? Nie? No to masz bakterie fekalne na ścianach, drzwiach i ręcznikach, jeśli wiszą w pobliżu, oraz na swoim ubraniu, jeśli nie odeszłaś zbyt daleko.
W gardle to one mogą się znaleźć podczas zupełnie heteroseksualnego seksu oralnego.
Zaś zupełnie mnie już śmieszą różni panowie, którzy wykładają nienaturalność stosunków "w odbyt", a wieczorem zapuszczają sobie porno z elementem anal.
W gardle to one mogą się znaleźć podczas zupełnie heteroseksualnego seksu oralnego.
Zaś zupełnie mnie już śmieszą różni panowie, którzy wykładają nienaturalność stosunków "w odbyt", a wieczorem zapuszczają sobie porno z elementem anal.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Sadząc po łapkach w dół to chyba ty masz problem z akceptacją;)
Gdybyście jeszcze chcieli reszcie w jakiś przystępny sposób przybliżyć, gdyby w tym wszystkim było widać zaangażowanie uczuciowe to ja też byłabym skłonna to zrozumieć.
Ale gdy czytam wypowiedzi niektórych to dochodzę do wniosku, że tam o nic innego nie chodzi tylko o seks.
Takie wielkie krzyki o akceptację dla mniejszości
a tak naprawdę sami się przyczyniacie do tej nieakceptacji
Gdybyście jeszcze chcieli reszcie w jakiś przystępny sposób przybliżyć, gdyby w tym wszystkim było widać zaangażowanie uczuciowe to ja też byłabym skłonna to zrozumieć.
Ale gdy czytam wypowiedzi niektórych to dochodzę do wniosku, że tam o nic innego nie chodzi tylko o seks.
Takie wielkie krzyki o akceptację dla mniejszości
a tak naprawdę sami się przyczyniacie do tej nieakceptacji
A dlaczego ma nie chodzić o uczucie w związkach homoseksualnych ?
Jakie masz moralne prawo do tego by odbierać dwóm kochającym sie mężczyznom czy kobietom prawo do szczęścia i bycia razem.
Domyślam sie ze wzorcowe związki hetero jakimi są związki karków z blacharami albo podstarzałych biznesmenków z dwudziestkami sa oparte na platonicznym uczuciu i motylkach w brzuszkach.
Jakie masz moralne prawo do tego by odbierać dwóm kochającym sie mężczyznom czy kobietom prawo do szczęścia i bycia razem.
Domyślam sie ze wzorcowe związki hetero jakimi są związki karków z blacharami albo podstarzałych biznesmenków z dwudziestkami sa oparte na platonicznym uczuciu i motylkach w brzuszkach.
"Gdybyście jeszcze chcieli reszcie w jakiś przystępny sposób przybliżyć"
A to Ty nie wiesz o co chodzi? Zakochana nie byłaś? Wszystko jest tak samo, tylko jak idziecie za rękę to niektórym to się nie podoba.
Nie spychaj odpowiedzialności na innych. Jesteś dorosła i sama ponosisz odpowiedzialność za swoje postawy. Nie akceptujesz i to jest wyłącznie TWÓJ wybór. Nikt się do tego nie przyczynia.
A to Ty nie wiesz o co chodzi? Zakochana nie byłaś? Wszystko jest tak samo, tylko jak idziecie za rękę to niektórym to się nie podoba.
Nie spychaj odpowiedzialności na innych. Jesteś dorosła i sama ponosisz odpowiedzialność za swoje postawy. Nie akceptujesz i to jest wyłącznie TWÓJ wybór. Nikt się do tego nie przyczynia.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.