Widok
Homoseksualiz
Obecnie zdaje się uznaje się go za normę.
Jednak czytałam kiedyś coś więcej i wynikało z tego że nadal jakieś 50% psychologów uważa to zjawisko za patologię (w tym ja również).
Gdy mężczyzna z takimi skłonnościami, drży w bliskim kontakcie z kobietą (chodzi mi o samo stanie w niedalekiej odległości)- to wydaje się być biseksualistą. Czy to jest możliwe do wyleczenia?
Może zagląda tutaj jakiś psycholog i chce się wypowiedzieć.
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna
Jednak czytałam kiedyś coś więcej i wynikało z tego że nadal jakieś 50% psychologów uważa to zjawisko za patologię (w tym ja również).
Gdy mężczyzna z takimi skłonnościami, drży w bliskim kontakcie z kobietą (chodzi mi o samo stanie w niedalekiej odległości)- to wydaje się być biseksualistą. Czy to jest możliwe do wyleczenia?
Może zagląda tutaj jakiś psycholog i chce się wypowiedzieć.
Zależy mi na naukowym podejściu a nie na prostackich komentarzach.
Będę wdzięczna
Prawdopodobnie ten mężczyzna był molestowany seksualnie w młodym wieku. Jego stosunek do pedofilów jest wprost nienawistny (moim zdaniem to może tłumaczyć fakt, że on sam był przez kogoś takiego napastowany). Przebywa też w środowisku, w którym kobiety odgrywają drugorzędną role, niby są szanowane ale w rzeczywistości nie mają nic do powiedzenia.
Zależy mi na zdrowiu i szczęściu osoby, która naprawdę nie jest złym człowiekiem lecz mur izolacji jaki buduje nie pozwala dotrzeć do niego.
Zależy mi na zdrowiu i szczęściu osoby, która naprawdę nie jest złym człowiekiem lecz mur izolacji jaki buduje nie pozwala dotrzeć do niego.
Proponuję naprawdę poluźnić sobie trochę kołnierzyk.
Co ty chcesz leczyć ?
Zapewniam Cię, że drżenie na widok kobiety, czy mężczyzny nie stanowi jednostki chorobowej którą należy leczyć.
Mam przyjaciół gejów, których bardzo lubię, bo są dobrymi i wartościowymi ludźmi i przez głowę nie przeszłoby mi w jakiś sposób ich klasyfikować czy stygmatyzować, ani leczyć !
Twoja homofobia wynika z instynktu zwierzęcego i z niesprecyzowanego strachu. To zwierzęta niszczą osobniki, które są inne bez zastanawiania się dlaczego.
Polecam "Brzydkie Kaczątko" Andersena i "Mein Kampf" Hitlera. Może te lektury pozwolą Ci wypracować sobie własne "naukowe podejście".
Co ty chcesz leczyć ?
Zapewniam Cię, że drżenie na widok kobiety, czy mężczyzny nie stanowi jednostki chorobowej którą należy leczyć.
Mam przyjaciół gejów, których bardzo lubię, bo są dobrymi i wartościowymi ludźmi i przez głowę nie przeszłoby mi w jakiś sposób ich klasyfikować czy stygmatyzować, ani leczyć !
Twoja homofobia wynika z instynktu zwierzęcego i z niesprecyzowanego strachu. To zwierzęta niszczą osobniki, które są inne bez zastanawiania się dlaczego.
Polecam "Brzydkie Kaczątko" Andersena i "Mein Kampf" Hitlera. Może te lektury pozwolą Ci wypracować sobie własne "naukowe podejście".
Wg badań Andrei Campero Ciani, kobiety z rodzin,w których są homoseksualni mężczyźni, są bardziej płodne i bardziej atrakcyjne dla mężczyzn, mają średnio więcej dzieci, wygląda to na mechanizm o podłożu genetycznym, działający na poziomie rodziny.
Równie dobrze mogłabyś "wyleczyć" swój heteroseksualizm, po to, żeby ktoś mógł się czuć bardziej komfortowo.
Poza tym, jeśli piszesz "w tym ja" w odniesieniu do psychologów, to oznacza, ze sama jesteś psychologiem. Jesteś?
Równie dobrze mogłabyś "wyleczyć" swój heteroseksualizm, po to, żeby ktoś mógł się czuć bardziej komfortowo.
Poza tym, jeśli piszesz "w tym ja" w odniesieniu do psychologów, to oznacza, ze sama jesteś psychologiem. Jesteś?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Tak pokrótce co znalazłam na temat oficjalnych stanowisk.
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wykreśliło homoseksualizm i biseksualiz z listy zaburzeń psychicznych. Do roku 1991 w Europie i 1973 w USA, przez pona 100 lat homoseksualizm był uznawany za patologię. Stosowano wówczas metodę konwersji w leczeniu tego typu zaburzeń. Najwięcej organizacji zajmujących się tym zjawiskiem znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Tam również dokonał się rozłam tych środowisk co skutkowało powstaniem w 1992r. NARTH - (Narodowe Stowarzyszenie Badania i Leczenia Homoseksualizmu), prężna organizacja zrzesza psychiatrów i psychologów uważających, że homoseksualizm jest bardziej wynikiem oddziaływań czynników środowiskowych niż biologicznych, a terapia reorientacyjna (konwersyjna, reparatywna) jest możliwa.
Religie i różne środowisko społeczne nie uznają homo, biseksualizmu za normę i proponuja różnego rodzaju wsparcie takim osobom. Kwestie związane ze zdrowiem osób homoseksualnych obejmują statystycznie wyższe ryzyko zakażenia wirusem HIV (prowadzącego do AIDS), występowania niektórych nowotworów (w tym raka piersi oraz szyjki macicy), zapalenia wątroby, problemów ze zdrowiem psychicznym (zwłaszcza depresji), uzależnienień (np. od palenia papierosów)
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wykreśliło homoseksualizm i biseksualiz z listy zaburzeń psychicznych. Do roku 1991 w Europie i 1973 w USA, przez pona 100 lat homoseksualizm był uznawany za patologię. Stosowano wówczas metodę konwersji w leczeniu tego typu zaburzeń. Najwięcej organizacji zajmujących się tym zjawiskiem znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Tam również dokonał się rozłam tych środowisk co skutkowało powstaniem w 1992r. NARTH - (Narodowe Stowarzyszenie Badania i Leczenia Homoseksualizmu), prężna organizacja zrzesza psychiatrów i psychologów uważających, że homoseksualizm jest bardziej wynikiem oddziaływań czynników środowiskowych niż biologicznych, a terapia reorientacyjna (konwersyjna, reparatywna) jest możliwa.
Religie i różne środowisko społeczne nie uznają homo, biseksualizmu za normę i proponuja różnego rodzaju wsparcie takim osobom. Kwestie związane ze zdrowiem osób homoseksualnych obejmują statystycznie wyższe ryzyko zakażenia wirusem HIV (prowadzącego do AIDS), występowania niektórych nowotworów (w tym raka piersi oraz szyjki macicy), zapalenia wątroby, problemów ze zdrowiem psychicznym (zwłaszcza depresji), uzależnienień (np. od palenia papierosów)
Gdy czytam o tych różnych przeprowadzonych badaniach na osobach homoseksualnych to zauważam, że te próby statystyczne (ludzie zakwalifikowani do badań)- są albo niewielkie albo są mało reprezentatywne. Trudność w nakłonienu osób do takich badań jak i sam czas prowadzenia zapewne robi swoje.
Osobiście jawi mi się jakieś straszny zróżnicowanie poglądów i stanowisk. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Sadzę jednak, że gdy dojdzie kiedyś do referendum dotyczącego wychowywania przez pary homoseksualne dzieci będe przeciwna, w końcu dzieci naśladują zachowania rodziców, niby kogo mają naśladować dziewczynka wychowywana przez parę mężczyzn i odwrotnie.
Osobiście jawi mi się jakieś straszny zróżnicowanie poglądów i stanowisk. Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Sadzę jednak, że gdy dojdzie kiedyś do referendum dotyczącego wychowywania przez pary homoseksualne dzieci będe przeciwna, w końcu dzieci naśladują zachowania rodziców, niby kogo mają naśladować dziewczynka wychowywana przez parę mężczyzn i odwrotnie.
A odpowiadając Stvoriczko :
- nie wiem dlaczego nawiązujesz do jednego badania i to właśnie tego
- równie dobrze mogłabym pomóc "wyleczyć" czyjeś skłonności biseksualne aby ta osoba mogła poczuć się bardziej komfortowo w swym środowisku
- piszę ja w odniesieniu do poglądów, które z resztą długo tak były przedstawiane
- nie wiem dlaczego nawiązujesz do jednego badania i to właśnie tego
- równie dobrze mogłabym pomóc "wyleczyć" czyjeś skłonności biseksualne aby ta osoba mogła poczuć się bardziej komfortowo w swym środowisku
- piszę ja w odniesieniu do poglądów, które z resztą długo tak były przedstawiane
1. bo dobrze ukazuje somatyczne podłoże tego zjawiska
2. raczej nie obchodzi Cię ICH komfort. Tylko własny. Komu pomoże uznanie tego z powrotem za chorobę? Im czy Tobie? Jak to choroba, to można to leczyć, wszystko we właściwych ramach, świat jest znów uporządkowany i bezpieczny. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć porządnie udokumentowany przypadek "wyleczenia" osoby stricte homoseksualnej.
3. wiem o czym piszesz, tylko formułuj myśli bardziej adekwatnie.
2. raczej nie obchodzi Cię ICH komfort. Tylko własny. Komu pomoże uznanie tego z powrotem za chorobę? Im czy Tobie? Jak to choroba, to można to leczyć, wszystko we właściwych ramach, świat jest znów uporządkowany i bezpieczny. Swoją drogą, chciałabym zobaczyć porządnie udokumentowany przypadek "wyleczenia" osoby stricte homoseksualnej.
3. wiem o czym piszesz, tylko formułuj myśli bardziej adekwatnie.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Zastanawiałem się, czy wprowadzić cały opis. Ale doszedłem do wniosku, że napiszę najbardziej istotny fragment tego zagadnienia; oto on:
,,Na temat przyczyn występowania homoseksualizmu było wiele
spekulacji, wiele teorii, a nawet badań. Poglądy zmieniały się. Kiedyś sądzono, że jest to zjawisko wrodzone. Tak jak ktoś rodzi się rudy czy piegowaty, może również urodzić się homoseksualistą. Potem panował
pogląd, że jest to skłonność nabyta przez doświadczenie. Uważano, że chłopak młody, w okresie dojrzewania uwiedziony, nakłoniony przez homoseksualistę do zbliżeń fizycznych, może się tego nauczyc, wyrobić sobie takie upodobania. Jest to pogląd oparty o teorię powstawania odruchów warunkowych. I w tym okresie
negowano biologiczny, wrodzony charakter tego zjawiska. Obecnie wiadomo, że niesłusznie. Otóż w okresie okołoporodowym występuje tak zwany przełom hormonalny. Dziecko znajduje się pod wpływem hormonów płciowych, które matka przekazuje mu poprzez łożysko wraz z krwią.I w pewnych układach, kiedy ,,zestaw'' tych hormonów jest niekorzystny, następuje stygmatyzacja ośrodków mózgowych. Stygmatyzacja ta jest trwała i nie daje się już zmienić. Osobnik tak obdarzony przez matkę będzie w okresie dojrzewania - ale nie tylko - przejawiał skłonności do płci własnej. I nie pomoże tu ani perswazja, ani leczenie czy groźby kary."
- fragment artykułu doc.dr.hab. Andrzeja Jaczewskiego''.
Osobiście, jako autor tego komentarza, mogę zadać tylko pytanie: czy dzisiaj nadal może być uznawane to wyjaśnienie za poprawne?; czy może są jakieś nowe zmiany i poglądy na ten temat.
Chociaż temat jest dość dyskusyjny, to osobiście jestem tolerancyjny względem osób homoseksualnych.
Tak tylko ciekaw jestem, co inni o tym napiszą. Oby mądrze i bez obrażania. :))
,,Na temat przyczyn występowania homoseksualizmu było wiele
spekulacji, wiele teorii, a nawet badań. Poglądy zmieniały się. Kiedyś sądzono, że jest to zjawisko wrodzone. Tak jak ktoś rodzi się rudy czy piegowaty, może również urodzić się homoseksualistą. Potem panował
pogląd, że jest to skłonność nabyta przez doświadczenie. Uważano, że chłopak młody, w okresie dojrzewania uwiedziony, nakłoniony przez homoseksualistę do zbliżeń fizycznych, może się tego nauczyc, wyrobić sobie takie upodobania. Jest to pogląd oparty o teorię powstawania odruchów warunkowych. I w tym okresie
negowano biologiczny, wrodzony charakter tego zjawiska. Obecnie wiadomo, że niesłusznie. Otóż w okresie okołoporodowym występuje tak zwany przełom hormonalny. Dziecko znajduje się pod wpływem hormonów płciowych, które matka przekazuje mu poprzez łożysko wraz z krwią.I w pewnych układach, kiedy ,,zestaw'' tych hormonów jest niekorzystny, następuje stygmatyzacja ośrodków mózgowych. Stygmatyzacja ta jest trwała i nie daje się już zmienić. Osobnik tak obdarzony przez matkę będzie w okresie dojrzewania - ale nie tylko - przejawiał skłonności do płci własnej. I nie pomoże tu ani perswazja, ani leczenie czy groźby kary."
- fragment artykułu doc.dr.hab. Andrzeja Jaczewskiego''.
Osobiście, jako autor tego komentarza, mogę zadać tylko pytanie: czy dzisiaj nadal może być uznawane to wyjaśnienie za poprawne?; czy może są jakieś nowe zmiany i poglądy na ten temat.
Chociaż temat jest dość dyskusyjny, to osobiście jestem tolerancyjny względem osób homoseksualnych.
Tak tylko ciekaw jestem, co inni o tym napiszą. Oby mądrze i bez obrażania. :))
(finkelhor 1984 cyt. Za: jehu 1991)
powyższy fragment zaczerpnęłam z "odległe następstwa wykorzystywania seksualnego dzieci" eleonora bielawska - batorowicz, instytut psychologii uł 1998 r.
"doświadczenie molestowania może także wpływać na osobowość seksualną" i styl podejmowanych zachowań. Charakterystyczny dla ofiar nadużyć jest zarówno chłód seksualny i silna niechęć, a nawet wstręt do jakiejkolwiek formy bliskości - jak również rozhamowanie seksualne i podejmowanie ryzykownych zachowań z licznymi partnerami. Wczesna trauma może mieć również wpływ na kształtowanie się zaburzeń preferencji seksualnych np. Pedofilii . Wielu mężczyzn, którzy dziś molestują seksualnie dzieci, sami w przeszłości doznali takiego rodzaju wykorzystania."
a gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze środowiskowe przyzwolenie na kontakty między mężczyznami w okresie dojrzewania przy równoczesnym zakazie takich kontaktów z dziewczynami to można przyhamować poznawanie swojej rzeczywistej orientacji. Tak myślę.
powyższy fragment zaczerpnęłam z "odległe następstwa wykorzystywania seksualnego dzieci" eleonora bielawska - batorowicz, instytut psychologii uł 1998 r.
"doświadczenie molestowania może także wpływać na osobowość seksualną" i styl podejmowanych zachowań. Charakterystyczny dla ofiar nadużyć jest zarówno chłód seksualny i silna niechęć, a nawet wstręt do jakiejkolwiek formy bliskości - jak również rozhamowanie seksualne i podejmowanie ryzykownych zachowań z licznymi partnerami. Wczesna trauma może mieć również wpływ na kształtowanie się zaburzeń preferencji seksualnych np. Pedofilii . Wielu mężczyzn, którzy dziś molestują seksualnie dzieci, sami w przeszłości doznali takiego rodzaju wykorzystania."
a gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze środowiskowe przyzwolenie na kontakty między mężczyznami w okresie dojrzewania przy równoczesnym zakazie takich kontaktów z dziewczynami to można przyhamować poznawanie swojej rzeczywistej orientacji. Tak myślę.
Ten wpis powinien być pierwszy
u mężczyzn wykorzystywanych seksualnie w okresie dzieciństwa czy dorastania mogą pojawić się pewne rodzaje zachowań, których funkcją jest zatuszowanie przeżyć związanych z wykorzystywaniem. Należą do nich min.
np. Nadmierne demonstrowanie własnej męskości zarówno w formie angażowania się w typowo "męskie" zajęcia, prezentowanie męskich cech jak i unikanie zachowań, które można by określić jako "kobiece".
problemem, który pojawia się u mężczyzn jest również identyfikacja własnej orientacji seksualnej. Sprawcami przemocy są bardzo często osoby tej samej płci.Doznania pojawiające się w czasie kontaktu ze sprawcą mogą dla niektórych ofiar sygnałem ujawniającego się homoseksualizmu i jako takie budzić niepokój.
jednym z następstw tych objawów jest unikanie wszelkich bliższych związków z mężczyznami także przyjaźni. Niemniej niektórzy autorzy podają, że mężczyźni wykorzystywani seksualnie przez sprawców tej samej płci są częściej aktywnymi homoseksualistami.
u mężczyzn wykorzystywanych seksualnie w okresie dzieciństwa czy dorastania mogą pojawić się pewne rodzaje zachowań, których funkcją jest zatuszowanie przeżyć związanych z wykorzystywaniem. Należą do nich min.
np. Nadmierne demonstrowanie własnej męskości zarówno w formie angażowania się w typowo "męskie" zajęcia, prezentowanie męskich cech jak i unikanie zachowań, które można by określić jako "kobiece".
problemem, który pojawia się u mężczyzn jest również identyfikacja własnej orientacji seksualnej. Sprawcami przemocy są bardzo często osoby tej samej płci.Doznania pojawiające się w czasie kontaktu ze sprawcą mogą dla niektórych ofiar sygnałem ujawniającego się homoseksualizmu i jako takie budzić niepokój.
jednym z następstw tych objawów jest unikanie wszelkich bliższych związków z mężczyznami także przyjaźni. Niemniej niektórzy autorzy podają, że mężczyźni wykorzystywani seksualnie przez sprawców tej samej płci są częściej aktywnymi homoseksualistami.
A tutaj wyznanie jednej z kobiet - czuła jednocześnie wstręt i przyjemność
"Ja też byłam molestowana jako dziecko. Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota. Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść. Trwało to od 3 do 18 lat mniej więcej i było częste. Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina. Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.
Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem"
"Ja też byłam molestowana jako dziecko. Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota. Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść. Trwało to od 3 do 18 lat mniej więcej i było częste. Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina. Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.
Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem"