Widok
moze nie zrozumial do konca o co chodzi...moze trzeba dokladniej wyjasnic mu Twoje obawy i fakt, ze chcesz miec jakies zabezpieczenie w razie czego...jesli wiedzac to, stwierdzil, ze jestes bezczelna...no to coz...nie wiem co mam wiecej Ci poradzic w takiej sytuacji...
u nas z koleji jest odwrotnie...intercyze ja oferuje narzeczonemu na prostych zasadach, to co bylo moje przed malzenstwem, pozostanie moje, to czego dorobimy sie razem..- bedzie do podzialu...gdyby doszlo do ewentualnego rozwodu...ale tego nie zakladam...:)
u nas z koleji jest odwrotnie...intercyze ja oferuje narzeczonemu na prostych zasadach, to co bylo moje przed malzenstwem, pozostanie moje, to czego dorobimy sie razem..- bedzie do podzialu...gdyby doszlo do ewentualnego rozwodu...ale tego nie zakladam...:)
Magda.M napisał(a):
> Kayla ;-) dobrze napisałaś: "a mi sie wydawało..." a życie jest
> zyciem... niestety
no niestety, ale... u nas jest podobnie jak u Paulety, ja pracuję, ale zarabiam nie za dużo ;) (jestem urzędniczką;)) a mój przyszły mąż prowadzi firmę i jakoś nigdy mi nie wspomniał o intercyzie....
> Kayla ;-) dobrze napisałaś: "a mi sie wydawało..." a życie jest
> zyciem... niestety
no niestety, ale... u nas jest podobnie jak u Paulety, ja pracuję, ale zarabiam nie za dużo ;) (jestem urzędniczką;)) a mój przyszły mąż prowadzi firmę i jakoś nigdy mi nie wspomniał o intercyzie....
myślę, że nie sama intercyza jest problemem ale podejście do niej. Znam parę, gdzie rodzice młodej sprzedali całe swoje gospodarstwo, ojcowiznę, żeby przeprowadzić się do miasta i dołożyć młodym do mieszkania. Dla córki sprzedali wszytsko, przenieśli się do wielkiego miasta, a wiadomo że starych drzew się nie przesadza. Nie była to forma prezentu dla młodych, ale pomocy bo sami nie mieli by szans na mieszkanie. Kupili... 2 pokoje i zamieszkali w czwórkę. Resztę trzeba było i tak wziąć na kredyt. Wszysy mówili jej żeby spisała intercyzę. Wiadomo, że o takich rzeczach się nie myśli ale ona w razie co ma jeszcze rodziców, którymi trzeba będzie się zająć bo jakby nie patrząc poświęcili jej wszystko, a on miał przysłowiowe dwie koszule w walizce. Na szczęście małżeństwo trwa i jest ok. ale czy uważacie, ze w razie jego rozpadu miało wszystko iśc na połowę?
Znaleźć prawnika, któremu się ufa, to chyba jedyna rada, gdy nie można zaufać mężowi.
Lepiej nie obudzić się pewnego pięknego poranka, gdy się okaże, że skarbówka zajęła cały majątek męża, zablokowała konta i twierdzi, że mąż ma wielomilionowy dług - w związku z czym już zawsze będą zajęte pobory męża... i żony.
Lepiej nie obudzić się pewnego pięknego poranka, gdy się okaże, że skarbówka zajęła cały majątek męża, zablokowała konta i twierdzi, że mąż ma wielomilionowy dług - w związku z czym już zawsze będą zajęte pobory męża... i żony.
Agatha ależ ja Cie całkowicie rozumiem.
Tylko jak we wszystkim - i w przyrodzie i w życiu stawiam na równowagę i kompromis.
Przyszły mąż Paulety postawił na tym, że wszystko ma zostać jego, a jak dla mnie to niesprawiedliwe...
Sama intercyza sama w sobie to dobry "wynalazek", ale zależy od dawki;)
Mimo wszystko (i mimo tego jak będzie) cieszę się, że mój przyszły mąż nie postawił tak przede mną sprawy jak przed Pauletą, zaczęłabym się zastanawiać czy to wszystko ma faktycznie sens...
przyznam się do tego, że kiedyś zapytałam go - chcąc być uczciwą czy rzeczywiście chciałby, żebyśmy zawarli intercyzę - powiedział, że nigdy o tym nie myślał i nie chce tego robić - i na tycn dwóch zdaniach dyskusja o tym się zakończyła.
A czy Ty Agatha podpisałaś taką intercyzę?
Tylko jak we wszystkim - i w przyrodzie i w życiu stawiam na równowagę i kompromis.
Przyszły mąż Paulety postawił na tym, że wszystko ma zostać jego, a jak dla mnie to niesprawiedliwe...
Sama intercyza sama w sobie to dobry "wynalazek", ale zależy od dawki;)
Mimo wszystko (i mimo tego jak będzie) cieszę się, że mój przyszły mąż nie postawił tak przede mną sprawy jak przed Pauletą, zaczęłabym się zastanawiać czy to wszystko ma faktycznie sens...
przyznam się do tego, że kiedyś zapytałam go - chcąc być uczciwą czy rzeczywiście chciałby, żebyśmy zawarli intercyzę - powiedział, że nigdy o tym nie myślał i nie chce tego robić - i na tycn dwóch zdaniach dyskusja o tym się zakończyła.
A czy Ty Agatha podpisałaś taką intercyzę?