Widok
Pauleta, Ty nie piszesz o prawdziwej intercyzie, tylko umowie którą jakiś psychopata każe podpisywać swojej głupiej nałożnicy.
Intercyza to umowa, która ma zabezpieczać oboje małżonków. Znam bardzo wiele przypadków, kiedy to taka umowa nawet bardziej chroni mniej zarabiającą żonę niż męża - biznesmena i to właśnie zapobiegliwy mąż na taką umowę naciskał. Bo w naszym pięknym kraju jest to najczęściej umowa chroniąca przed fiskusem i konsekwencjami nieudanych interesów.
Intercyza to umowa, która ma zabezpieczać oboje małżonków. Znam bardzo wiele przypadków, kiedy to taka umowa nawet bardziej chroni mniej zarabiającą żonę niż męża - biznesmena i to właśnie zapobiegliwy mąż na taką umowę naciskał. Bo w naszym pięknym kraju jest to najczęściej umowa chroniąca przed fiskusem i konsekwencjami nieudanych interesów.





