Widok

INTERCYZA!!! CO O TYM MYSLICIE???

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
J.W
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kayla, przecież z Twojego postu wyraźnie wynika, że zaproponowałaś mu intercyzę tylko dla sprawdzenia go i byłaś bardzo zadowolona, gdy odmówił. W dodatku musiałaś mieć niesamowitą minę proponując coś, co uważasz za cyrograf na własną duszę :)

Nie twierdzę, że wszyscy, którzy nie chcą intercyzy, są śmieszni. Niektórym rzeczywiście na 99% nie będzie potrzebna, bo są np. oboje rencistami i nie biorą nawet pożyczek na pralkę.

Innym z kolei odradza się wszelkie umowy o rozdzielności, bo np. oboje mają niewysokie dochody a chcą wziąć wspólny kredyt na mieszkanie. Wtedy muszą zaryzykować...

Śmieszni są ci, którzy są wielkimi przeciwnikami czegoś, o czym nie mają pojęcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kayla, Agatha nie kierowala swoich slow bezpopsrednio do twojego narzeczonego....wiec nie unos sie prosze...trudno sie z nia nie zgodzic...jesli prowadzisz wlasny biznes ( aw tym przypadku wiadomo, ze zawsze nalezy liczyc sie z ryzykiem), a do tego jestes w zwiazku malzenskim, to za normalne uwaza sie pewne zabezpieczenia dla samego siebie i partnera/partnerki...nigdy nie jestes w stanie przewidziec co przyniesie zycie...
piszesz, ze proponowalas swojemu narzeczonemu intercyze, ale sie nie zgodzil...to jak to jest w takim razie, ze tak zaciecie bronisz sie przed nia...?
tak interpretuje Twoje wypowiedzi...popraw mnie jesli sie myle!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tak uważam i kropka. Każdy ma prawo się ze mną nie zgadzać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kayla, nie musi być ci przykro z mojego powodu ;-)
Było, minęlo, co nas nie zabije to nas wzmocni.
To nie jest tak, że para sobie nie ufa i ma podchodzić do związku jako do pasma nieszczęść. Tak rozumując może by od razu przy ślubie omawiać sprawy potencjalnego rozwodu ;-))))
Większości forumek które razem z mężami są młode i na dorobku intercyza jest niepotrzebna. Ale czym człowiek starszy, czym więcej się dorobił, czym różnice między partnerami są większe tym bardziej spojrzenie na życie sie zmienia.

Przeczytaj jeszcze dokładnie to co pisze Agatha - dobrze ujęła całą "kwint esencję" intercyzy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o boshe boshe !!! uszy prawnikowi wiedna od tych wypowiedzi.... Agatha no niestety w tym watku sie z tOba nie zgodze bo np intercyza MOZE rowniez WLACZAC przedmioty(skladniki) z maj odrebengo czyli np tego sprzed slubu do maj wspolnego itp:))))

osobom ktore chca wiedziec wiecej radze sie skierowacdo dobrego prawnika:))))) albo mzoecie spytac mnie na priv;) pozdr

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osobiście byłoby mi przykro gdyby mój starszy ode mnie mąż chciałby intercyzy. Jestem w stanie zrozumieć że w jakichś tam przypadkach o których piszecie jest to korzystne dla obu stron, ale jeśli chodzi o aspekt emocjonalny źle bym się z tym czuła. Małżeństwo to wspólnota, także finansowa i majątkowa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sie cieszę, że zaczynamy "od zera"..... nie ma sie czym dzielić jak na razie :) wiec i intercyza nie była potrzebna...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha pokaż mi zdanie jakoby w którym stwierdziłam, ze byłam "bardzo zadowolona, że mój przyszły mąż nie chciał intercyzy"?
Napisałam, że cieszę się, że nie postawił mnie w takiej sytuacji w jakiej zrobił to narzeczony Paulety, który nie chce intercyzy bo nie chce jej nic dac a to WIELKA różnica.
Znam mnóstwo małżeństw, które nie spisały intercyzy, a mąż prowadzi własny interes - pewnie zaraz "najmądrzejsza" napisze mi, że wszyscy oni są "naiwni i głupi"....
Widać nie aż tak wiele takich Agath chodzi po swiecie..i wcale mnie to nie smuci

Wqrza mnie tylko to, że próbujesz nam wcisnąć na siłe swoje zdanie, jesli potrzebujesz intercyzy to na Twoje szczęście możesz spisać nawet i pięć i mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa z tego powodu.

I na koniec najważniejsze: Pauleta pisze o określonej intercyzie - podział na to, że jej mąż zatrzyma wszystko a ona nie dostanie nic - i o takiej intercyzie się wypowiadam - warto CZYTAC, zachęcam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to Karolinka wg. Agathy chyba obie jesteśmy "naiwne"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to dobrze byc czasem taką szarą, dorabiającoą się myszką ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisałam, że cieszę się, że nie postawił mnie w takiej sytuacji w jakiej zrobił to narzeczony Paulety, który *CHCE intercyzy bo nie chce jej nic dac a to WIELKA różnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dix jak to te słowa nie są kierowane do mojego narzeczonego?!

"Dla mnie
osoby, które prowadzą biznes i nie mają rozdzielności ze
współmałżonkiem, to nieprzewidujący naiwniacy"

czegoś tu nie rozumiem????
Czego Ci niby brakuje w tym zdaniu, naszych imion??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz Kayla akurat mało mnie obchodzi co kto o mnie myśli, tak pewnie jesteśmy naiwne :) ale ja nie potrzebowałam ani mój mąż do szczęścia intercyzy i wszystkiego dorabiamy się razem od początku, mało tego ja teraz nie zarabiam wcale.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mysle ze rozmowy o intercyzie dotycza raczej ludzi ktorzy potrafia oddzielic serce od umyslu
wiekszosc z was - bez urazy - tego nie potrafi
widzicie tylko milosc po grob
a jak wiadomo w zyciu dzieje sie roznie
czesciej niestety gorzej nizli bysmy chcialy

ja o intercyzie mysle juz od dluzszego czasu
nei zebym miala jakis wieli majatek - wrecz przeciwnie zero na koncie
w koncu jestem swiezutko po studiach - i to tych niepopularnych, nie przysznoszacych mamony
moj narzeczony bogaty nie jest
ale ma wlasna firme
i to juz wystarczy abym sie martwila o wlasny tylek
dzis przyszedl do niego list o zalegla zaplate - po prostu zapomnial, ot taki luzak
a jak kiedys przytjdzie jakas grubsza sprawa?!
kocham go bardzo
ale wiem ze taka intercyza potrafi tak rozbic zwiazek jak i go dodatkowo wzmocnic

dla mnie intercyza - to w przeciwienstwie do wiekszosci z was - byajmniej nei brak zaufania, lecz bardzo duze zaufanie - "ufam tobei na tyle aby ciebei o to poprosic bo wiem ze to zrozumiesz"




100% popracia dla agathy - za pragmatyzm :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MiA_2008 napisał(a):


> moj narzeczony bogaty nie jest
> ale ma wlasna firme
> i to juz wystarczy abym sie martwila o wlasny tylek


a ja myslałam, że w małżeństwie - z intercyzą czy bez martwimy się
"o nasze tyłki"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cieszę sie, ze moj narzeczony mi nie zaproponowal intercyzy... jak narazie... :) i mysle, ze nie zaproponuje. Nieraz go pytalam co o tym sadzi i dla niego jest to rzecz zbędna. Dla mnie tez.
My od jakiegoś czasu wspolnie pracujemy na nasza przyszlosc. Razem pracowalismy za granica, odkladalismy pieniadze - wspieralismy sie nawazajem i dodawalismy sobie otuchy. On jako facet zarobil wiecej kasy i wiecej odlozyl. A mimo to kupilismy za wspolnie zarobione pieniadze dzialke budwlana - oboje jestesmy wspolwlascicielami po 50 %, samochodod - podobnie, a wesele tez wyprawimy za nasze ciezko zarobione pieniadze... i nie wyobrazam sobie, ze mielibysmy co do grosika rozdzielac co jest czyje.
Malzenstwo to wspolnota i nie ma tu miejsca na takie "zabezpieczenia". To jest moje zdanie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
caly czas rozpatrujemy sprawę pod kątem żony zostawionej ze swoim skromnym dobytkiem, zamożnego męża i braku zaufania. Myślę, że warto też spojrzeć na to w ten sposób jak wielkim zaufaniem musi obdażyć Was w takim momencie facet, który kiedyś może popaść w finansowe tarapaty. Ufa, że w takim momencie mimo swojego "czystego konta" nie odejdziecie, a dacie szanse trwać mimo wszystko przecież wspólnemu gospodarstwu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie!
jeżeli któreś z partnerów ma firmę ( no bo czemu zakładamy ze to facet) , proponuje intercyze a rzeczy których się wspólnie małżeństwo dorabia są zapisywane na tę druga osobę, to jest dopiero zaufanie!

swoja dorga jeżeli bym była mniej zasobna finansowo od męża sama zaproponowałabym intercyzę żeby dać mu dowód swojej bezinteresowności

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja będę naciskała na podpisanie intercyzy. Mój narzeczony ma firmę a ja mieszkanie, dom i działkę po rodzicach. W razie EWENTUALNEGO rozwodu ja nie chcę jego firmy ani nie chcę mu oddawać nieruchomości po moich rodzicach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktoś wspomniał o kredycie ? Czy w przypadku podpisania rozdzielności majątkowej nie można uzyskać już wspolnego kredytu np mieszkaniowego ??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry