Widok
Wer
Alez zycie zapewne jest proste i jasne
tylko niedoskonalosc czlowieka powoduje brak mozliwosci potwierdzenia tej tezy
..\\
wszystko zalezy od skomplikowanych mechanizmow skladajacych sie na subiektywizm osoby ludzkiej, kazdy z nich wnosi istotne informacje, ale jednoczesnie generuje pewien poziom bledu, zalezny od poprzednich, a na zasadzie sprzezenia zwrotnego nawet sam od siebie
do tego dochodzi kwestia statystyki i prawdopodobienstwa
pewne elementy moga byc uznane za statystycznie pomijalne na podstawie pewnych informacji, lecz nie da sie zagwarantowac, ze ta stanowiaca podstawe informacja jest przyczyna, a nie skutkiem tego elementu
stad roznice w postrzeganiu tej samej rzeczy
ale to juz inna bajka
;-)
tylko niedoskonalosc czlowieka powoduje brak mozliwosci potwierdzenia tej tezy
..\\
wszystko zalezy od skomplikowanych mechanizmow skladajacych sie na subiektywizm osoby ludzkiej, kazdy z nich wnosi istotne informacje, ale jednoczesnie generuje pewien poziom bledu, zalezny od poprzednich, a na zasadzie sprzezenia zwrotnego nawet sam od siebie
do tego dochodzi kwestia statystyki i prawdopodobienstwa
pewne elementy moga byc uznane za statystycznie pomijalne na podstawie pewnych informacji, lecz nie da sie zagwarantowac, ze ta stanowiaca podstawe informacja jest przyczyna, a nie skutkiem tego elementu
stad roznice w postrzeganiu tej samej rzeczy
ale to juz inna bajka
;-)
Bajkopisarz
:)))) To też prawda - po części .... Nie jest doskonały
- ale to co nazywasz "generacją błędu" jest generacją przebiegów przypadkowych + wielkością tzw. tolerancji. Poruszanie się po obszarze wielu zmiennych , do tego o nieznanych korelacjach przyczyna - skutek, wymaga zdefiniowanego ryzyka o tolerancjach nie zagrażających jego bytowi . I tak zaprogramowany jest nasz mózg . A efekt nazywa się
"programem podpowiadajacym ". Lud mówi : działanie podświadome lub intuicyjne.
Chyba zabrzmiało to strasznie poważnie. Obawiam się , że zaraz dojdziemy do soft. człowieka i sensu wszystkiego . A reszta zaśnie z nudów -- strach pomyśleć :))
P.S. sprzężenia i marginesy statystyczne są tylko elementem technicznej realizacji przedsięwzięcia o nazwie człowiek + reszta istnień .
- ale to co nazywasz "generacją błędu" jest generacją przebiegów przypadkowych + wielkością tzw. tolerancji. Poruszanie się po obszarze wielu zmiennych , do tego o nieznanych korelacjach przyczyna - skutek, wymaga zdefiniowanego ryzyka o tolerancjach nie zagrażających jego bytowi . I tak zaprogramowany jest nasz mózg . A efekt nazywa się
"programem podpowiadajacym ". Lud mówi : działanie podświadome lub intuicyjne.
Chyba zabrzmiało to strasznie poważnie. Obawiam się , że zaraz dojdziemy do soft. człowieka i sensu wszystkiego . A reszta zaśnie z nudów -- strach pomyśleć :))
P.S. sprzężenia i marginesy statystyczne są tylko elementem technicznej realizacji przedsięwzięcia o nazwie człowiek + reszta istnień .
różności (te same jakie w Księdze Gości :)
SERCE moje tęsknię za Tobą :( Ciebie nie ma - to mnie też nie będzie, bo dla kogo i po co :( LEFF - wracaj, bez Ciebie ten chat to nie chat :( CRACH - gratulka z powodu stałej zmiany koloru na czerwony :) UPSEK - ... Natalia powiadasz ;) ... ZWIERZ - prawdziwy DJ z Ciebie, zaskakujesz mnie czasami na 100% (w szczególności tym jednym zakręconym dniem na priv :) KRUSZEK - ty to dopiero jesteś speed :) poza tym superowa girl z Ciebie ELFIK - ONI CIĘ TU KOCHAJĄ :) MALAG - wciąż się zastanawiam ... i czekam wiesz na co :) ZEL - kobieto, może nie pytasz ale ja odpowiem - zdecydowanie (tylko i wyłącznie) lubuję się w płci przeciwnej. Poza tym jesteś strasznie zakręcona i nie jestem pewna tak do końca czy to Ci tu pomoże. AMIGO - sorry za wczorajszą priv :) choć .... :))) zresztą sam wiesz :))) niemożliwe/nierealne itd. DZAC - mówisz ... ulubiona czatmanka :) EMMA - gdzie jesteś???? KATE_P - co prawda nie znam Cię, ale jedno mogę Ci powiedzieć strata babci to duża strata, ale w życiu mogą zdarzyć się jeszcze większe ... K. NN. widzę że spodobała Ci się moja wersja "chatoholik" :))) CJ - no widzisz znów na końcu, ale pamiętam o Tobie także - któregoś dnia będziesz wielki :) a reszta - cóż reszta jest milczeniem pozdrówka dla Wszystkich
Dr. Albert
Punk, anarchista...??!! Człowieku nie bądź śmieszny...o czym Ty piszesz....Jednak potwierdza się stwierdzenie, że najłatwiej jest kogoś zaszufladkować...wtedy można łatwiej go zrozumieć i w ogóle świat staje się mniej skomplikowny....czyż nie tak...? Ale to jest pójście na łatwiznę.....Niezależność...?Oczywiście że nie jestem niezależny....pewnie tego nie zrozumiesz (dla Ciebie to jest zbyt skomplikowane) ale JESTEM SOBĄ...Nikt nie jest niezależny...to jest zbyt abstrakcyjne aby było możliwe....Skoro Ty cytujesz, ja też Ci coś zacytuję.."Powtarzanie sloganów niczego nie zmieni"....
Zamiast krytykować innych zrób coś konkretnego...DZIAŁAJ....czasami walenie głową o mur nie ma sensu, ale jeżeli rozbijesz chocć jedną cegłę to jest to już sukcesem.....Nie będę moralizował, bo to bez sensu...może właśnie Ty jesteś takim murem.... Coż ...jestem sobą...nie punkiem, anarchistą człowiekiem niezależnym.....JESTEM SOBĄ..mam takie a nie inne poglądy na niektóre sprawy, robię takie a nie inne rzeczy, ale nie znoszę gdy ktoś mi przykleje(lub odkleja) na czoło taką a nie inną plakietkę, nie znoszę być szufladkowanym....bądź sobą i działaj...wedle własnego "ja"....
Zamiast krytykować innych zrób coś konkretnego...DZIAŁAJ....czasami walenie głową o mur nie ma sensu, ale jeżeli rozbijesz chocć jedną cegłę to jest to już sukcesem.....Nie będę moralizował, bo to bez sensu...może właśnie Ty jesteś takim murem.... Coż ...jestem sobą...nie punkiem, anarchistą człowiekiem niezależnym.....JESTEM SOBĄ..mam takie a nie inne poglądy na niektóre sprawy, robię takie a nie inne rzeczy, ale nie znoszę gdy ktoś mi przykleje(lub odkleja) na czoło taką a nie inną plakietkę, nie znoszę być szufladkowanym....bądź sobą i działaj...wedle własnego "ja"....
Wer
nie moge sie z tym zupelnie zgodzic :-)
podswiadomosc pozwala nam okreslic przebieg funkcji przy pewnych zalozeniach i okreslonych warunkach brzegowych, rowniez uwzgledniajac statystycznie prawdopodobne mozliwosci (ten, jak to nazywasz, program podpowiadajacy, czyli zdefiniowane ryzyko o konkretnych tolerancjach, ktore jest uwarunkowane doswiadczeniem i wiedza i stanowi jedynie jeden z elementow wyznaczania przebiegu)
intuicja zas pomija pewne zalozenia opierajac sie bardziej na spodziewanym przebiegu funkcji, uwzgledniajacym chwilowe istniejace warunki
ale to juz jak mowisz soft mozgu ;)
podswiadomosc pozwala nam okreslic przebieg funkcji przy pewnych zalozeniach i okreslonych warunkach brzegowych, rowniez uwzgledniajac statystycznie prawdopodobne mozliwosci (ten, jak to nazywasz, program podpowiadajacy, czyli zdefiniowane ryzyko o konkretnych tolerancjach, ktore jest uwarunkowane doswiadczeniem i wiedza i stanowi jedynie jeden z elementow wyznaczania przebiegu)
intuicja zas pomija pewne zalozenia opierajac sie bardziej na spodziewanym przebiegu funkcji, uwzgledniajacym chwilowe istniejace warunki
ale to juz jak mowisz soft mozgu ;)
:))
"Kiedy się człowiek potknie, albo skaleczy woła "O k****!". To cudowne, lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynacje, a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np. : "Idę sobie stary ulicą, patrzę, a tam taka dupa, że o kuuuurwa".
k**** może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np. "Przychodzę k**** do niego, patrzę k****, a tam jego żona, no i się k**** w****iłem, no nie?". Czasem k**** zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy jak się zwrócić do osoby płci żeńskiej ("chodź tu k***o jedna!"). Używamy k***y do charakteryzowania osób ("brzydka, k**** nie jest", "o k**** takiej k***ie na pewno nie pożyczę"), czy jako przerwy na zastanowienie ("czekaj, czy ja k**** lubie poziomki?")
Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej k***y. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy sobie: "bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy". Wszystkie te i owiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste "O k****!", które wyczerpuje sprawę.
Gdyby Polakom zakazać k***y, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrażać inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać sie na gesty i migi. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą k***ę. Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa. k**** wywodzi się z łaciny od wyrazu curva czyli zakręt. Pierwotnie w języku polskim k**** oznaczała kobietę lekkich obyczajów, czyli po prostu dziwkę. Dziś k***ę stosujemy również w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń przykrywa całkowicie jedno. Można z powodzeniem stwierdzić, że k**** jest najczęściej używanym przez Polaków słowem. Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu "PSY", gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu k****mi), przktycznie nie słyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne k***y. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób : " Na zachodzie zachmurzenie będzie k**** umiarkowane, wiatr raczej k**** silny. Temperatura maksymalna ok.2 st. Celsjusza, a więc k****sko zimno k**** będzie. Ogólnie. to k**** jesień idzie."
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam tym tekstem.. :)
k**** może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np. "Przychodzę k**** do niego, patrzę k****, a tam jego żona, no i się k**** w****iłem, no nie?". Czasem k**** zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy jak się zwrócić do osoby płci żeńskiej ("chodź tu k***o jedna!"). Używamy k***y do charakteryzowania osób ("brzydka, k**** nie jest", "o k**** takiej k***ie na pewno nie pożyczę"), czy jako przerwy na zastanowienie ("czekaj, czy ja k**** lubie poziomki?")
Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej k***y. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy sobie: "bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy". Wszystkie te i owiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste "O k****!", które wyczerpuje sprawę.
Gdyby Polakom zakazać k***y, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrażać inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać sie na gesty i migi. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą k***ę. Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa. k**** wywodzi się z łaciny od wyrazu curva czyli zakręt. Pierwotnie w języku polskim k**** oznaczała kobietę lekkich obyczajów, czyli po prostu dziwkę. Dziś k***ę stosujemy również w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń przykrywa całkowicie jedno. Można z powodzeniem stwierdzić, że k**** jest najczęściej używanym przez Polaków słowem. Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu "PSY", gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu k****mi), przktycznie nie słyszymy aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne k***y. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób : " Na zachodzie zachmurzenie będzie k**** umiarkowane, wiatr raczej k**** silny. Temperatura maksymalna ok.2 st. Celsjusza, a więc k****sko zimno k**** będzie. Ogólnie. to k**** jesień idzie."
Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam tym tekstem.. :)
Bajkopisarz
Intuicja jest expresją działań podświadomości. W zasadzie to jedno . Pozostawiono ją w konstrukcji człowieka (jak u niższych) , ponieważ wprowadzenie ułamka % świadomości nie dawało pewności rozwoju tej populacji i jej działań w oczekiwanym kierunku .
Zauważ np. 99.9999... % kobiet nie wie tak naprawdę , po co się stroi , maluje itd. . Czynią to bo tak podpowiada im intuicja - podświadomość .
A z tym się zgadzasz ?? Jezeli tak , to oberwiesz od kobiet , --- jak ja :)))
Zauważ np. 99.9999... % kobiet nie wie tak naprawdę , po co się stroi , maluje itd. . Czynią to bo tak podpowiada im intuicja - podświadomość .
A z tym się zgadzasz ?? Jezeli tak , to oberwiesz od kobiet , --- jak ja :)))
Gdyby....
...Polakom zakazać k***y, nic by się nie stało. Po prostu zastąpiłaby ją cholera, czy inna motyla noga...ciekawiej zastanowić się nad przyczyną. Aprzyczyny widzę jak na razie co najmniej dwie: Pierwsza- w najbardziej nieskomplikowany, najłatwiejszy sposób dodawanie sobie siły i pewności, druga-wyladowanie, napięcia, zaskoczenia, czegokolwiek co może zostać wyładowane.