Widok

Ile kasy do koperty?

Wesele Temat dostępny też na forum:
ile teraz daje się tak przeciętnie w kopertę na wesele do znajomych?
ani rodzina, ani bliscy przyjaciele....ot zażyła koleżanka z podstawówki i szkoły średniej, z którą miałam swego czasu baaaardzo bliskie relacje....teraz żadnych...
wiem, że to sprawa indywidualna, ale jakoś w ogóle nie mam orientacji, bo kilka dobrych lat nigdzie nie byłam na takich "imprezach"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Raczej nie zmieniłoby to tonu moich wypowiedzi. Po prostu odnoszę się do tego co sama napisałaś.
Tak jak napisałam powyżej, każdy ma prawo do swoich własnych poglądów, forum jest po to żeby sobie o tym podyskutować. Ktoś pyta o zdanie w jakiejś sprawie po to żeby zapoznać się z opiniami innych i każdy ma prawo się wypowiedzieć.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, nie chodzi o to, że młodzi liczą/żądają/wymagają, że im się wydatek zwróci ale o to, ile goście mają wrzucić do koperty. Nawet tytuł wątku nie brzmi: "Ile młodzi chcą znaleźć w kopercie" tylko "ile kasy do koperty?". I to po stronie gości leży ciężar tego pytania. Nie wiem, czemu odwracacie kota ogonem. Wątek w ogóle nie zakładał uzyskania odpowiedzi na oczekiwania młodych ale takiej, która mówi, ile gości powinni dać. Jak tu ktoś wyżej napisał: dać kopertę godną. A od siebie dodam, że taką, która uwzględnia naszą sytuację materialną ale też szanuje wydatek młodych, nie dlatego, że oni tego chcą ale że my chcemy im to dać.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z ~zaz. Wszyscy tutaj wypominacie jak nie stać to nie rób itp. Ale jak wam powiedzieć jak nie stać to nie idź to wielkie oburzenie. Prawda jest taka że większość osób nie wkurza się kiedy ktoś naprawdę nie ma ale kiedy osoba która nie klepie biedy daje 100 zł lub żelazko za 30. A co do członków rodziny mam na liście gości osoby które zaprosiłam ze względu na rodziców, bo wiem że im było by przykro gdybym nie zaprosiła chrześniaka jednej lub siostry drugiego. Więc teksty że jak cię nie stać to nie zapraszaj średnio przystają do realiów życia.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
Czy wy naprawdę nie widzicie różnicy między musi się zwrócić (co jest nierealne) a tym że młodzi chcą by przynajmniej część się zwróciła. Może młodzi planują za kasę z prezentów gdzieś wyjechać?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
zaz uwielbiam cię masz naprawdę zdrowe podejście :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
....jak nie stać to nie rób itp. Ale jak wam powiedzieć jak nie stać to nie idź to wielkie oburzenie....
święte słowa
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mi tam by nie było miło, gdybym się dowiedziała, że kogoś nie było na moim weselu, bo stwierdził, że go na to nie stać:) Było sporo ludzi, którzy podarowali nam jakieś drobnostki, ale byli... i to było najważniejsze:) :) :) Cieszyłam się z każdej osoby, która przyjęła zaproszenie:)
Na pytania o prezenty odpowiadałam zawsze, że my dopiero zaczynamy wspólne życie i tak naprawdę to nic nie mamy, więc wszystko nam się przyda:)
A swoją drogą, i tak wesele nam się niemal zwróciło:) Oczywiście na to nie liczyliśmy:) Ale każdy dawał to, co uważał za stosowne i na co było go stać, jeden mniej, inny więcej, jeszcze inny coś kupił i w rezultacie jakby wszystko podliczyć, to wyszło prawie na zero:)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
100% popieram
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że 500 zł/para to minimum
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
My przeważnie mieliśmy w kopercie od pary 500zł, od rodzicow, rodzicow chrzestnych i rodzenstwa troche wiecej ;)

Bywało, że ktoś przyszedł sam i dał 400zł, ale była i 6 os. rodzina i było 300 w kopercie... W zależnosci od budżetu, wiadomo ze jak ktos ma ciezsza sytuacje to nie zrezygnuje z przyjscia na wesele, bo nie ma co wsadzic do koperty...Grunt, ze przyszli i sie dobrze bawili :)
Jednak zdziwily mnie sytuacje gdzie ktos ma sporo kasy i szasta na prawo i lewo, a do koperty za pare wlozyl 200zł, gdzie talerzyk kosztował u nas z tego co pamiętam 215zł (za 2 dni)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moja droga hakby cu naprawde zależało na gościach to nie mówiła byś , hak ktoś moze dac 200 zl skoro szasta kasa, ro hear sprawa tych ludzi na co pieniądze wydają. Moze akurat mieli "tylko" 200?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dajesz tyle ile możesz i chcesz. Żeby się zwróciło? Żeby zarobić? To po jaką ch...ę to robić?Jeśli tak stawia się sprawę to może lepiej pomyśleć o utworzeniu knajpy. Wesele robi się aby bawić się i świętować ten szczególny dzień w gronie bliskich, a nie żeby zarabiać na tym.
Jeśli ktoś może odłożyć i dać więcej to super. Z takim podejściem to i ja powiem, że nie będę odkładać cały rok tylko po to aby pobawić się przy disco polo patrzeć jak towarzystwo chla na potęgę i wąchać smrodu potu połączonego z alkoholem.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
na wesele bliskiej osoby dalismy 1000zl tak sobie pomslalam ze pieniazki wloze do innej koperty a telegram do drugiej i calosc ladnie udekoruje wstazka , po jakims czasie okazalo sie ze ktos w kopercie podarowal im 1000 zl bez telegramu pozniej okazalo sie ze nasza koperta z kasa wysunela sie spod wstazki+domyslam sie , bo my wg. nich nic nie dalismy, no ale w oczach mlodych my nic nie dalismy... juz nie mialam ochoty opowiadac ze to pewnie od nas kaska, bo oni tylko liczyli ile kto dal....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorry, ale jak ktos na jedno wesele ma 3 sukienki, bo niewiadomo czy inny gosc nie bedzie mial takiej samej? i przyjezdza Porsche Panamera, a wklada do koperty 200zł? To chyba tez by Cie zdziwila taka sytuacja?
Zreszta racja, na tych gosciach w ogole mi nie zalezalo, bo robia wszystko na pokaz, a tu prosze... Jeszcze przed weselem poszli na kurs tanca, bo chcieli lepiej zatanczyc nasz taniec jaki mielismy jako pierwszy, ale orkiestra im go nie puscila...

Poza tym naucz sie czytac ze zrozumieniem, bo napisalam, o innej sytuacji gdzie wiem, ze ktos nie ma kasy...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chyba jestes osoba, ktora nigdy nie zrobi wesela, po prostu szkoda ci kasy...
Dla nas to byl dzien jedyny w takim zyciu i chcielismy miec huczne wesele, poza tym nie slyszalam, zeby ktos na tym zarobił...(?) Ponadto sami zarobilismy na nasze wesele i nie chcielismy nic od naszych rodzicow... a jak Ty caly rok musisz odkladac na to, zeby wsadzic cos do koperty to moze pomysl o zmianie/podjeciu pracy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
He he: "Dla NAS to byl dzien jedyny w takim zyciu i CHCIELIŚMY miec huczne wesele".
A wasi goście "chcieli" włożyć do koperty tyle, ile włożyli.
To jakie i za ile wesele młodzi chcą robić to ich decyzja i ich sprawa, a to, czy i ile goście dadzą w prezencie, to sprawa i decyzja gości.
Dla młodych ich własne wesele jest najważiejsze w życiu, a dla gości to jedna z wielu imprez, na które w życiu pójdą.
Nie każdy ma ochotę sponsorować czyjeś marzenia i fanaberie :P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktokolwiek umie tu czytać ze zrozumieniem?! Nitka cały czas pisze że nie było dla niej ważne ile kto dał bo rozumie że nie każdego stać dać dużo i każdy daje ile może i ile uważa a najważniejsze dla niej że byli. A wy na jeżdżacie na nią przez to że źle czytacie! Trochę rozumu ludzie użycie to nie boli
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja właściwie też miałam problem z tymi kopertami... tylko w drugą stronę. Byłam zszokowana i momentami robiło mi się głupio jak otwierałam z mężem koperty i widziałam ile ludzie do nich wkładali... w więkoszości było bliżej 1000zł, w kilku nawet 2000, a wiem, że dla niektórych gości to był spory wydatek...

Zebraną kwotą byliśmy bardzo zaskoczeni, tym bardziej, że nigdy nie mówiliśmy, że zbieramy pieniądze bo musimy kupić mieszkanie czy cokolwiek.
Z kolei nasi znajomi, ktorzy mieli wesele przed nami momentami nachalnie przypominali że przed nimi zakup mieszkania i bardzo potrzebują kasy, a dostali (wg nich oczywiście, nie wiem ile dokładnie- bardzo bardzo mało)

Reasumując pieniądze to jest tak dziwna kwestia, że dywagowanie czy za mało czy za dużo nie ma najmniejszego sensu. Jedni "liczą" na jakieś kwoty, okazuje się ze tyle nie ma i mają żal do pojedynczych osób, że mogli dać wiecej...Z kolei inni tak jak ja teraz tylko rozmyślają jak się tym moim gościom odwdzięczyć za ich prezenty ale też obecność i świetną zabawę...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty zmęczona pracą byłaś, że wychodzi czytanie bez zrozumienia?
Post nawiązuje do tego co piszący stwierdzili wcześniej o odkładaniu przez cały rok. Dziękuję Bogu nie mam takiego kłopotu.
Moje wesele było wspaniałą imprezą wśród bliskich. Sfinansowane tylko i wyłącznie z własnych oszczędności. Nie liczyliśmy czy zwróciło się czy nie. Wystarczyło na kupno pralki na której nam bardzo zależało i na parę rzeczy do domu. Reszta była mało istotna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nitka właśnie nie czyta, bo bzdury pisze pod moim postem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry