Widok

Ilu gości wam odmówiło ?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Wydaje mi się, że jeśli kogoś zaprasza się na wesele to rzeczywiście chce się, żeby ta osoba się pojawiła. Niestety duża część gości zawodzi i z takich czy innych powodów się nie pojawia. Najbardziej przykre jest to, że ludzie nie dzwonią i nie powiadamiają nas tylko liczą, że sami się domyślimy. Jestem ciekawa jak to jest u was ? Ile osób na ilu zaproszonych gości się nie pojawiła ?
U mnie to będzie 161 osoby dorosłe i 25 dzieci poniżej 18 (także maluchy)
Razem 186
Nie przyjdzie 51 osób (licząc z dziećmi)

U kumpeli na 210
Nie przyszło 90

Jak jest u was ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moi chrzestni są dla mnie bardzo ważni, ale matka chrzestna jest chora, a co do ojca chrzestnego :( Jego żona. moja ukochana ciocia. jest śmietelnie chora. Nikt nie robi mi na złość, że nie przychodzi. Rozumiem, że w takich sytuacjach są wazniejsze sprawy, niż moje wesele. Sama powiedziałam wujkowi, żeby się w ogóle mną nie przejmował. Sama najchętniej pojechałabym do nich, tlyko mieszkają bardzo daleko.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas, w sumie nikt nie odmówił. właściwie niektórych, co nie przyjdą i tak od początku traktowałam na nie, z racji np pobytu za granica albo bycia świadkiem jehowy.
także nikt nam nie odmówił. będzie 86 osób, bez dzieci, jedynie takie co w wózku lub na rękach u rodziców (dwoje)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas odmowila praktycznie cala rodzina M. Beda tylko jego rodzice (nawet nie babcia, bo za daleko), siostra i rodzice chrzestni.
Za to cala moja rodzina jest, wrecz sie powpraszali, na co moj M. reaguje jak byk na czerwona plachte. A ja nie umiem powiedziec, ze nie mam miejsca, czy kasy na te osoby.
Liczylismy na 70 wraz z dziecmi, mamy 80....
Bo nie kalkuluje wesela w kategoriach - zwroci sie, wiec tyle kasy ile mamy, i dosc...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moka, jak sie wam rodzine udalo zaprosic bez dzieci?

u nas to nie przeszlo, mimo ze na zaproszeniach nie wymienialismy dzieci.
nie mieliscie fochow?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam :)
Zaprosiliśmy 98 osób. 39 osób powiadomiło nas że nie przyjadą, główny argument to odległość, a 3 osoby po prostu nie przyszły. Dzięki tym którzy przyjechali mieliśmy wspaniałe wesele.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziwi mnie Wasze podejście. nikt nie ma obowiazku byc na weselu a wy to traktujecie jako przymus-zapraszamy to musza byc. ja nie lubie wesel i na nie nie chodze, moze Wasze rodziny tez tak maja. a moze nie maja ochoty albo nie chce im sie moze kasy im szkoda na prezent lub ciuchy. sa rozne sytuacje i trzeba to zrozumiec. nie tylko Wy sie liczycie. samolubne podejscie jak dla mnie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
maxaga napisał(a):

> moka, jak sie wam rodzine udalo zaprosic bez dzieci?
>
> u nas to nie przeszlo, mimo ze na zaproszeniach nie
> wymienialismy dzieci.
> nie mieliscie fochow?


hmmm, no oczywiście na zaproszeniach wpisywaliśmy tylko nazwiska dorosłych, w sumie nikt się nie foszył. dzieci zresztą aż tak dużo w rodzinie nie ma. raz napisała mi jedynie smsa moja chrześniaczka (sądzę, że podpuszczona przez rodziców, że chciali mnie sprawdzić) czy może być u mnie na ślubie i weselu. odpisałam jej, że na ślubie owszem, ale wesele to taka zabawa dla dorosłych i z racji tej, że nie będzie tam innych dzieci, będzie się nudzić.
sądzę zresztą, że większość tych moich dorosłych tak naprawdę woli iść i tak bez dzieci, tym bardziej że mają te dzieci gdzie zostawić.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas na 202 osoby odmówiło 46 osob.

Ci co nie byli niech zaluja. Niektorzy z najblizszej rodziny bardzo mnie zawiedli, po innych spodziewalam sie ze nie przyjda.
Moja cala rodzina mieszka pod Poznaniem i to byl glowny problem. Ale jeden wujek to mnie bardzo zdenerwowal-co bylismy tamu nich to ciagle pytal o wesele,mowil ze beda juz dwa dni wczesniej gadal ze juz sie szykuja itd. a w srode przed slubem zadzwonila ciocia ze nie przyjada bo rzekomo nie ma kto im domu przypilnowac. A zadzwonili tylko bo inna ciocia sie dowiedziala ze nie jada i im ochrzanila ze powinni nas zawiadomic.

Mamy duza rodzine ale najwiekszym naszym marzeniem bylo zeby zaprosic dobrych znajomych ktorych mamy sporo:) Znalezlismy sale gdzie nie placilismy od osoby i moglismy to marzenie spelnic:)) Co do kuzynostwa to tez bylo same najblizsze i nie musielismy wybierac kgog zaprosic a kogo nie. Wszyscy co przyszli byli baaardzo zadowoleni. Mowili ze na takj fajnym weselu jeszcze nie byli:))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na 55 osób brakowało 2.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mialy byc 93 osoby, przyszlo 62, a potwierdzilo przybycie 65, 3 osoby nie przyszly i nawet o tym nie poinformowaly, a te 62 osoby to i tak po domawianiu...


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam z ok. 180 odmowilo ok 50, nie pamietam juz dokladnie... wiekszosc ze strony mojego meza... wiem, ze jemu bylo bardzo przykro, ale i tak podczas wesela sie o tym nie mysli.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaproszonych było jakos chyba 140 osób, po potwierdzeniach na sali zarezerwowaliśmy podajze 90 miejsc, a ostatecznie było chyba 81, 6 osob zrezygnowało w ostatniej chwili (czwartek, piątek), a 3 nawet nie raczyły powiedziec ze nie przyjdą.
Z mojej strony zawiodłam się troche na mojej rodzince, na szczescie znajomi i przyjaciele mnie nie zawiedli, nawet w piatek jeszcze zaprosiłam 2 kumpele z osobami tow. i jedna chętnie przyszła i bawiła się swietnie, druga miała jakies problemy z facetem wiec odpadła, ale nie była zła ani nic ze tak pozno ja zapraszam :)
Najwieksza przykrość zrobił mi mój brat, ktory się nie zjawił...

Wiecie co, nie ma sie co przejmowac tymi co nie chca przyjść albo kręcą i nie mogą się zdecydować... Ci co chetnie przyjdą będą się dobrze przynamniej bawić, a z takimi marudami to różnie bywa. Nie chcą to nie. Lepiej mieć mniej, ale fajnych gości, niz ful na siłe... Ja się strasznie wkurzałam na początku że rodzina mi tak odmawia, ale pozniej stwierdziłam, ze nie chcą to nie. Oni będą załować ze sie z nami nie bawili, a nie ja ;) Na weselu i tak nie miałam czasu zeby z kazdym pogadac...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na 136 os zaproszonych potwierdziło 130 :) U mnie super frekfencja :)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
NA 90 GOSCI ODMÓWIŁO NAM 20!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam nikt nie odmówił, na 48osób nie przyszla jedna na wesele

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas na 68 osób potwierdziło 58.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas na 100 osob nie przyszło 10.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ślub za 4 dni a u mnie jeszcze się wykruszają :(

Sprzedam Sincerity 3333!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na 88 zaproszonych potwierdzilo 72 a trzy jeszcze sa niepewne. a poniewaz polowa dojezdza albo z poludnia polski albo z wysp, w sumie uwazamy ze frekwencja nienajgorsza. Ci co nie przychodza, albo maja inne wesele, albo wlasnie urodzilo sie im dziecko, albo sa na wyspach i sie nie zdecydowali. wszystkich rozumiem i wprawdzie szkoda, ze ich nie bedzie, ale mam nadzieje, z bedzie swietnie tak czy siak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzisiaj kolejne odmowiŁy, to juz 17 osob, najgorsze to to,ze sama musze do wszystkich dzwonic bo im chyba szkoda na telefon-smutno mi sie zrobiŁo

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry