Widok
Intercyza
Mój narzeczony spytał mnie się kiedyś mimochodem jakie jest moje zdanie na temat podpisania intercyzy. Odpowiedź z mojej strony była dość szybka,że nie jestem za czymś takim. Ale z biegiem czasu zaczęłam się zastanawiać. I gdyby padło znowu to pytanie,to nie wiedziałabym co powiedzieć.
Lepiej z intercyzą czy bez?Jak myślicie?
Lepiej z intercyzą czy bez?Jak myślicie?
Ja jestem przeciwko, bo jesli sie wychodzi za maz to na dobre i zle, to takie mi sie wydaje ''jak z Holywood'u'' troche..........ale z drugiej strony takie teraz czasy...............ze juz tez nie wiem. Ale mysle ze zabezpieczanie sie jeszcze przed slubem na wypadek wypadkow, to troche takie niesmaczne i ja bym sie z czyms takim dziwnie czula........my nie bedziemy nic takiego podpisywac. Jesli ju zjestesmy przy tym temacie to mimo wszystko interesuje mnie ile taki papier u notariusza (chyba ?)kosztuje
ale intercyza to nie tylko dzielenie sie tym co ewentualnie posiadalo sie przed slubem. wyobrazcie sobie sytuacje ze wasz ukochany maz popada w tarapaty finansowe, w takim momencie jestescie zobowiazani razem je splacac jesli od poczatku zalozycie ze oficjalnie bedziecie sie dzielic tym czego sie dorobicie to moze to w ktoryms momencie uratowac skore waszej rodzienie. bo nikt nie bedzie zajmowal majatku ktory nalezy tylko do zony.
ja myślę, że spisanie intercyzy nie musi wcale oznaczać braku zaufania czy czegoś podobnego, czasy są różne i różnie się w życiu układa. Czasem najszczęśliwsze małżeństwa się rozpadają i drą koty wiele lat, a dzięki temu sprawa jest bardziej klarowna. Ja oczywiście nie życzę nikomu czegoś takiego, ale same znacie życie i wiecie, że tak bywa:)
Z tego co wiem, to majatek, który nabyłaś przed ślubem i wnosisz do małżeństwa jest i pozostaje Twoja własnością. W razie (odpukać) rozwodu dzielony jest majątek, którego małżonkowie dorobili się wspólnie podczas trwania małżeństwa.
W odpowiedzi na inne posty - intercyza może też być ogromnym dowodem zaufania, bo jeżeli zdecydujecie się na przepisane w ten sposób całego majątku na jedną osobę, to znaczy, że ta druga jej bezgranicznie ufa.
Nie ma co dziewczyny zarzekać się, że "nigdy i w ogóle", bo w życiu zdarzają sie różne sytuacje i może to być bardzo pomocne. Nie należy też intercyzy traktowac jako "ja przeciwko niemu" tylko "my przeciwko światu", jeżeli ten świat będzie przeciwko Wam.
W odpowiedzi na inne posty - intercyza może też być ogromnym dowodem zaufania, bo jeżeli zdecydujecie się na przepisane w ten sposób całego majątku na jedną osobę, to znaczy, że ta druga jej bezgranicznie ufa.
Nie ma co dziewczyny zarzekać się, że "nigdy i w ogóle", bo w życiu zdarzają sie różne sytuacje i może to być bardzo pomocne. Nie należy też intercyzy traktowac jako "ja przeciwko niemu" tylko "my przeciwko światu", jeżeli ten świat będzie przeciwko Wam.
Intercyza dotyczy tylko majątku zgromadzonego w trakcie trwania małżeństwa, tj. od dnia zawarcia związku małż., to co mieliście przed ślubem pozostaje Waszym odrębnym majątkiem, tj. jesli mieszkanie jest jego (on ma tytuł własności) to nieważne czy intercyza jest czy nie, będzie jego. Intercyza ma dobre strony: w przypadku zaciągniecia długu, czy też nawet zadłużenia się spółki, firmy w którym on/ona pracuje, wierzyciel wchodzi nie tylko na majątek tej spółki ale na majątek osobisty dłużnika, tj. pwoiedzmy Waszego faceta i skoro macie wspólwłasność to wchodzi Wam na WSZYSTKO. Intercyzę częso podpisuje się w przypadku prowadzenia inteesów przez jedną z osób, tj. przepisuje się większość majątku na osobe nie prowadzącą interseów, w przypadku gdy coś nie wyjdzie majątek jest zabezpieczony, dłużnik nie ma prawa wejść na majętk odrebny żony ...i tak chronicie siebie i swoje dzieci.
My nie podpisujemy intercyzy, chociaż może kiedyś..chcialam tylko zwrócic uwage ze intercyza ma swoje dobre strony i nie można o tym mysleć tylko w kontekscie tego czy to romantyczne czy nie :))
My nie podpisujemy intercyzy, chociaż może kiedyś..chcialam tylko zwrócic uwage ze intercyza ma swoje dobre strony i nie można o tym mysleć tylko w kontekscie tego czy to romantyczne czy nie :))
jak jest ze spłatą długów, które jedno z małżonków zrobiło jescze przed śłubem? Bardzo możłiwe, ze mój narzeczony będzie miał spory dług spowodowany nieuczciwością wspólnika . Czy po śłubie instytucja, której musi spłacić te pieniądze może zażadac zajęcia także moej pensji? Czy może przed tym ustrzec intercyza? Jakie są koszta intercyzy i gdzie sie ja podpisuje? u notyariusza?
Długów zaciągniętych przed zawarciem zw. małż. nie ściąga się z majątku żony, więc mozesz być o tyle spokojna, musisz jednak pamiętać, ze dług tak naprawde powstaje z chwilą wymagalności więc tego dnia kiedy jest okreslony termin płatnosci, zeby sie ustrzec przed taką sytuacja, że dług powstanie po waszym slubie, podpiszcie intercyzę u notariusza. ile kosztuje nie wiem, ale pewnie trochę jak to u notariusza;