Widok
JAK SIE DZIELICIE KOSZTAMI ZYCIA Z MĘZEM /PARTNEREM
Mam pytanie jak to u was wygląda ,chodzi mi o wydatki na życie rachunki jedzenie,kredyt??
Czy każdy płaci za co innego czy macie wspołne konto na kotre składacie kase na wydatki???
Dodam ze my nie jesteśmy po ślubie razem mieszkamy nie mamy kredytu na mieszkanie.. do tej pory było tak ze ja płaciłam za jedzenie on za rachunki ale nie wiem czy to jest do monca udany plan wspolnego działania....
Czy każdy płaci za co innego czy macie wspołne konto na kotre składacie kase na wydatki???
Dodam ze my nie jesteśmy po ślubie razem mieszkamy nie mamy kredytu na mieszkanie.. do tej pory było tak ze ja płaciłam za jedzenie on za rachunki ale nie wiem czy to jest do monca udany plan wspolnego działania....
u nas również nie ma czegoś takiego jak "ty płacisz za to, ja za co innego" - przychodzi wypłata - jest coś do zapłacenia to sie płaci, nieważne z czyjej wypłaty, tak samo jedzenie - kto akurat jest w sklepie i ma pieniądze ten coś kupuje - było tak zarówno przed ślubem jak i po ślubie. moim zdaniem jak się meiszka razem to wszystko staje się wspólne i nie ważne czy jest się małżeństwem czy nie
U mnie nie ma Twoje - Moje.. Zarabiamy oboje, nawet jak ja nie pracowałam do obecny mąż wtedy partner nie robił mi wyrzutów i nie rozliczał z wydawanej kasy ( miałam dostęp do jego konta ). Razem płacimy rachunki, jeździmy na zakupy itp.
Ale znam też wiele par jak i małżeństw z najbliższego otoczenia, które nawet po ślubie dzielą się obowiązkami związanymi z kasą. Moja siostra np. dba o wyżywienie.. a jej mąż o płacenie rachunków, kuzynka np. ma osobne półki w lodówce z mężem, gdyż on je co innego i sam się żywi i płaci część rachunków, a ona płaci drugą połowę i wydaje kasę tylko na swoje jedzenie.
Ale znam też wiele par jak i małżeństw z najbliższego otoczenia, które nawet po ślubie dzielą się obowiązkami związanymi z kasą. Moja siostra np. dba o wyżywienie.. a jej mąż o płacenie rachunków, kuzynka np. ma osobne półki w lodówce z mężem, gdyż on je co innego i sam się żywi i płaci część rachunków, a ona płaci drugą połowę i wydaje kasę tylko na swoje jedzenie.