Widok
Znalezione na sieci...
Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w 100 %. Otóż niedawno przeczytałem artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny: najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda. Rozejrzałem więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy które rozpocząłem a których jeszcze nie dokończyłem.
Dzisiaj skończyłem butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami.
Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
Dzisiaj skończyłem butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami.
Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
Gaja
Błądziłem
Nad ciemnymi rzekami
Przeżyłem życie
W Babilonie
Zapomniałem słów
Mojej świętej pieśni
I opadłem z sił
W Babilonie
Nad ciemnymi rzekami
o zbolałym poranku
Spędzam życie
W Babilonie.
Czas już na mnie (na nas ?) czas zapomnieć o miejscach żywych jeszcze w pamięci, czas na zmianę myśli Świata, podążam tylko Tam ...
Księżyc wzywa ....
Nad ciemnymi rzekami
Przeżyłem życie
W Babilonie
Zapomniałem słów
Mojej świętej pieśni
I opadłem z sił
W Babilonie
Nad ciemnymi rzekami
o zbolałym poranku
Spędzam życie
W Babilonie.
Czas już na mnie (na nas ?) czas zapomnieć o miejscach żywych jeszcze w pamięci, czas na zmianę myśli Świata, podążam tylko Tam ...
Księżyc wzywa ....
Kiwdul
ale spróbuj. Nie ugryzie, naprawdę. W dyskusji na temat idei i tego co jest słuszne a co nie niekoniecznie musisz od razu zdradzać jakichś istotnych dla Ciebie szczegółów. Można wypowiedź sformułować w ten sposób, żeby oddać myśl nie opisując jednocześnie własnego życia. A jeśli chcesz uciąć, to nie odpowiadaj. I już.
Stworku i ja ostatni raz pisze,dzis przynajmniej...Czy Ty nie mozesz zrozumiec,ze nie mam zamiaru dyskutowac z takimi ludzmi?
I przeciez w wiekszosci przypadkow pisze to za ktoryms razem..i co sie dzieje? NIC...normalne nic...bo nic do takich nie dociera hmm ja chce cos tam przerwac...a tamci dalej swoje...swoje i swoje...No i zaczyna sie...I jeszcze jedno-zadne argumentowanie w "dyskusji" o czyms, o czym nie ma sie pojecia...(czyli nie zna danej osoby)-jest bezsensownym wyczynem...Syzyfowym powiedzialbym...A tym bardziej tak sie dzieje...gdy naprawde ktos nie chce na ten temat mowic, bo np. uwaza, ze takie dialogi moga przebiegac wsrod dobrych znajomych, lub tez wsrod przyjaciol...
Wiec Stworku...zrozum choc to...i daj mi odpoczac...prosze...
Nie musisz sie tez asekurowac...nie musisz tez..."sprezac" przede mna swoich slow, by przypadkiem mnie nie urazic....Nie mam po prostu zamiaru Ciebie atakowac.... hmmm
Wiec Stworku...zrozum choc to...i daj mi odpoczac...prosze...
Nie musisz sie tez asekurowac...nie musisz tez..."sprezac" przede mna swoich slow, by przypadkiem mnie nie urazic....Nie mam po prostu zamiaru Ciebie atakowac.... hmmm
Kiwdul
spróbuj, proszę! choć raz zbić czyjeś oskarżenia argumentami, nie nazywając oskarżyciela brzydko, ani bez mówienia że Ci się wydaje że jest on malutki, nic nie rozumiejący lub zły... Pisz o faktach, o zdarzeniach, nie wydawaj ocen. Spróbuj chociaż raz.
Bo w przeciwnym razie kończy się dyskusja, a zaczyna lokal "pod zakręconym ogonem" (czyli mięsny)
Bo w przeciwnym razie kończy się dyskusja, a zaczyna lokal "pod zakręconym ogonem" (czyli mięsny)
Stworku,cos Ci sie pomylilo zapewne..bo tak na pewno nie jest;nie jestem narcyzem psychicznym Stworku...ale roznica jest
tez jawny brak jakiejkolwiek akceptacji, a choc czesciowe zrozumienie lub tez brak z gory negatywnego nastawienia...
Przyklad? hmm no masz ponizej- Agentka...
Uwaza, ze jestem bezczelny, a to ona napisala dzis pewien post, ktory mowil o tej jej wlasciwosci...a nie mojej...ja jestem co prawda niekiedy do bolu szczery i zbyt spotnaniczny w tym co mowie i robie...ale na pewno nie ma to znamion samej bezczelnosci ...
To tyle wytlumaczenia, a teraz ide do ..swojej brzoskwinki(takiego owocu, bez podtekstu), zjesc ją na kolacje.Zglodnialem.Dobranoc Stworku...
Agentko...szkoda mi wiecej wyrazow(a raczej czasu)na dyskusje z toba....choc one nie sa jeszcze takie grozne...najgorzej....jakby ktos pragna ci zaufac.....Bron Boze...Tylko nie to...pa
Ps. Nowalijko hmm jestes niesamowicie szybka w odchodzeniu i przybywaniu...I...taka bezposrednia...prosta hmm ale w tym najlepszym znaczeniu...
Dobranoc Wam wszystkim...
Przyklad? hmm no masz ponizej- Agentka...
Uwaza, ze jestem bezczelny, a to ona napisala dzis pewien post, ktory mowil o tej jej wlasciwosci...a nie mojej...ja jestem co prawda niekiedy do bolu szczery i zbyt spotnaniczny w tym co mowie i robie...ale na pewno nie ma to znamion samej bezczelnosci ...
To tyle wytlumaczenia, a teraz ide do ..swojej brzoskwinki(takiego owocu, bez podtekstu), zjesc ją na kolacje.Zglodnialem.Dobranoc Stworku...
Agentko...szkoda mi wiecej wyrazow(a raczej czasu)na dyskusje z toba....choc one nie sa jeszcze takie grozne...najgorzej....jakby ktos pragna ci zaufac.....Bron Boze...Tylko nie to...pa
Ps. Nowalijko hmm jestes niesamowicie szybka w odchodzeniu i przybywaniu...I...taka bezposrednia...prosta hmm ale w tym najlepszym znaczeniu...
Dobranoc Wam wszystkim...