Widok
Akurat mój wet to facet jest.
Zresztą... zaje...wiadomo :)
Na najbardziej nawet apetyczną blondyneczkę bym nie zamienił ;)
Tak z innej mańki: Pogadałęm se kiedyś z kierownikiem Promyka. Pogrzebał w papierologii i znalazł dokumentację suki. Gdzieś się błakała, zanim do schronu nie trafiła.
To świetnie tłumaczy jej GPS i nawyk żarcia śmieci D
Zresztą... zaje...wiadomo :)
Na najbardziej nawet apetyczną blondyneczkę bym nie zamienił ;)
Tak z innej mańki: Pogadałęm se kiedyś z kierownikiem Promyka. Pogrzebał w papierologii i znalazł dokumentację suki. Gdzieś się błakała, zanim do schronu nie trafiła.
To świetnie tłumaczy jej GPS i nawyk żarcia śmieci D
Sadyl, tylko nie opisuj znowu kiedy Twoja suka dozna kontuzji. Może ma i Gps-a, może ma i nawigację ale zmień jej trasę z najkrótszej na bezpieczną, w innym przypadku znowu będą Ciebie czekać wizyty u weterynarza. Pamiętaj,że nawet najbardziej apetyczna Pani Wet nie jest warta cierpienia stworzenia. Może zacznij hodować rybki?
nie zmyślam
Zresztą znajomi wiedzą, że nigdy nie zmyślam..
Odwiedziła mnie sąsiadka działkowa.
Nie na sex (a szkoda;)
Sukę mi przyprowadziła.
Latała se po działkach
Nie raz pisałem, że suka ma wbudowany GPS. Zna wszystkie dziury w płocie i jakby chciała, bez problemu by do chaty trafiła.
Ewidentnie nie chciała
Pomijając zupełnie fakt, że nie mam bladego pojęcia, kiedy "się spuściła"
Zresztą znajomi wiedzą, że nigdy nie zmyślam..
Odwiedziła mnie sąsiadka działkowa.
Nie na sex (a szkoda;)
Sukę mi przyprowadziła.
Latała se po działkach
Nie raz pisałem, że suka ma wbudowany GPS. Zna wszystkie dziury w płocie i jakby chciała, bez problemu by do chaty trafiła.
Ewidentnie nie chciała
Pomijając zupełnie fakt, że nie mam bladego pojęcia, kiedy "się spuściła"
przez jaka firme jechalas?
jak pisalam mam kolezanke. Juz na emeryture przeszla.
Ona sobie chwalila i firme i klientow.
Az zaraz do niej napisze.
Mowila, ze gdziekolwiek w niemczech nie trafila, to spotykala sie z szacukiem
Czasem poczatki byly trudne, ale zawsze dawala sobie dwa tygodnie na nawiazanie "przyjacielskiej nici".
Zawsze jej sie udalo.
Moze masz kijowa firme
jak pisalam mam kolezanke. Juz na emeryture przeszla.
Ona sobie chwalila i firme i klientow.
Az zaraz do niej napisze.
Mowila, ze gdziekolwiek w niemczech nie trafila, to spotykala sie z szacukiem
Czasem poczatki byly trudne, ale zawsze dawala sobie dwa tygodnie na nawiazanie "przyjacielskiej nici".
Zawsze jej sie udalo.
Moze masz kijowa firme
zalezy jaka jest umowa
jesli w umowie jest np samowolne opuszczenie stan.pracy
to nie zaplaca
i wez im udowodnij
nie mam zadnych wolnych dni
firmy polskue udaja ze nie znaja prawa pracy obow.w Niemczech
albo udaja ze jest ono inne
i wiele innych rzeczy
pisalam ci..kiedys tez juz
doswiadczam tego ..widac z jakiegos powodu
nie pisze ze jest kijowo
tylko dlatego ze lubie zrzedzic
ad .tej pracy
dlatego kobiety zmieniaja firmy
a potem czesto prywatnie jezdza
jest tez drugi medal tej strony
fałsz pomiedzy Polakami
i zamiast z Niemcami dealowac to
klania sie im w pas
...a za plecami pluje i kradnie i robi na zlosc
stad oni tez maja pretekst do opluwania nas
oczywiscie historii nie znaja ..nie pamietaja..
nie chca pamietac
rozmawiamy o krysztalowej komnacie
no i pytanie gdzie ona niby znajdowala sie i kto ja zrobil
i gdzie jest?
przypuszczenia..to wiedza
ale kto to wywozil? oj nie wiadomo
tak sobie mysle wg karmy to jeszcze nie nakradlismy wystarczajaco
jedna pani tu
polamala facetowi laska zebra
no wiedzial ze ....a zapomnial drzwi na klucz zamknac..na noc
no jak rodzina i wszyscy wokol dowiedza sie ze sa rasistami..bluzgaja dra sie i inne
pokazesz filmik
nagranie
to zamykaja buzie
honor i asertywnosc wszedzie sie przydaje
troche jezyka ..zeby nawet sie wybronic. tez
jesli w umowie jest np samowolne opuszczenie stan.pracy
to nie zaplaca
i wez im udowodnij
nie mam zadnych wolnych dni
firmy polskue udaja ze nie znaja prawa pracy obow.w Niemczech
albo udaja ze jest ono inne
i wiele innych rzeczy
pisalam ci..kiedys tez juz
doswiadczam tego ..widac z jakiegos powodu
nie pisze ze jest kijowo
tylko dlatego ze lubie zrzedzic
ad .tej pracy
dlatego kobiety zmieniaja firmy
a potem czesto prywatnie jezdza
jest tez drugi medal tej strony
fałsz pomiedzy Polakami
i zamiast z Niemcami dealowac to
klania sie im w pas
...a za plecami pluje i kradnie i robi na zlosc
stad oni tez maja pretekst do opluwania nas
oczywiscie historii nie znaja ..nie pamietaja..
nie chca pamietac
rozmawiamy o krysztalowej komnacie
no i pytanie gdzie ona niby znajdowala sie i kto ja zrobil
i gdzie jest?
przypuszczenia..to wiedza
ale kto to wywozil? oj nie wiadomo
tak sobie mysle wg karmy to jeszcze nie nakradlismy wystarczajaco
jedna pani tu
polamala facetowi laska zebra
no wiedzial ze ....a zapomnial drzwi na klucz zamknac..na noc
no jak rodzina i wszyscy wokol dowiedza sie ze sa rasistami..bluzgaja dra sie i inne
pokazesz filmik
nagranie
to zamykaja buzie
honor i asertywnosc wszedzie sie przydaje
troche jezyka ..zeby nawet sie wybronic. tez
o kurcze
teraz przeczytalam ciut dokladniej pierwszy twoj post?
Trafilas na klientow, ktorzy cie wyzywaja??
Ja bym nie czekala na zmienniczke. Tzn nie wie jak jest w Niemczech.
W Holandii bylo tak , ze byly opiekunki takie na cala dobe i byly "miejscowe na ogol" na godziny.. Jak ja mialam wolne dni to przychodzily miejscowe. Jak kiedys spoznilam sie z przyjazdem to moja poprzedniczka nie czekala na mnie, tylko dzwonila do biura mowiac ze o tej godzinie wychodzi i niech oni sie martwia tzn niech przysla taka godzinowa opiekunke miejscowa , do czasu az ja se pojawie..
A z drugiej strony tywiesz najlepiej.. Czy to wyzywanie wynika z tego, ze oni naprawde vie wyzywaja czy z ich choroby.. Bo przeciez dobrze wiesz, ze tacy chorzy niezlosliwie moga robic niesamowite rzeczy (np kupe do szafy, byc agresywni, wyzywac.. wcale niespecjalnie.. tylko z powodu choroby robia to nieswiadomie.. mojej sasiadki tesciowa w ostatnim stadium choroby wyzywala swje zawsze ukochane wnuczki od najgorszych)...
Holandia Ci nie pasuje.. Jesli chodzi o prace dla opiekunek w tym czasie kiedy tam bylam, to bylo tam naprawde dobrze..Pewnie juz pisalam, do sprzatanie przchodzily raz w tygodniu panie, ogrodnik przyhodzil. w jednym przypadku musialam gotowac, w jednym z restauracji byly obiady, a w kolejnym pracowalam w dwie osoby i ta druga opiekunka gotowala. wspolpraca z rodzinami byla bardzo poprawna... Moja znajoma narzekala na jeden przypadaek ale szybko z niego zrezygnowala.
Ja do Holandii napewno juz nie pojade, bo firma ktora mnie zatrudniala nie istnieje juz, a innej nie chce mi sie probowac
teraz przeczytalam ciut dokladniej pierwszy twoj post?
Trafilas na klientow, ktorzy cie wyzywaja??
Ja bym nie czekala na zmienniczke. Tzn nie wie jak jest w Niemczech.
W Holandii bylo tak , ze byly opiekunki takie na cala dobe i byly "miejscowe na ogol" na godziny.. Jak ja mialam wolne dni to przychodzily miejscowe. Jak kiedys spoznilam sie z przyjazdem to moja poprzedniczka nie czekala na mnie, tylko dzwonila do biura mowiac ze o tej godzinie wychodzi i niech oni sie martwia tzn niech przysla taka godzinowa opiekunke miejscowa , do czasu az ja se pojawie..
A z drugiej strony tywiesz najlepiej.. Czy to wyzywanie wynika z tego, ze oni naprawde vie wyzywaja czy z ich choroby.. Bo przeciez dobrze wiesz, ze tacy chorzy niezlosliwie moga robic niesamowite rzeczy (np kupe do szafy, byc agresywni, wyzywac.. wcale niespecjalnie.. tylko z powodu choroby robia to nieswiadomie.. mojej sasiadki tesciowa w ostatnim stadium choroby wyzywala swje zawsze ukochane wnuczki od najgorszych)...
Holandia Ci nie pasuje.. Jesli chodzi o prace dla opiekunek w tym czasie kiedy tam bylam, to bylo tam naprawde dobrze..Pewnie juz pisalam, do sprzatanie przchodzily raz w tygodniu panie, ogrodnik przyhodzil. w jednym przypadku musialam gotowac, w jednym z restauracji byly obiady, a w kolejnym pracowalam w dwie osoby i ta druga opiekunka gotowala. wspolpraca z rodzinami byla bardzo poprawna... Moja znajoma narzekala na jeden przypadaek ale szybko z niego zrezygnowala.
Ja do Holandii napewno juz nie pojade, bo firma ktora mnie zatrudniala nie istnieje juz, a innej nie chce mi sie probowac
mozemy odpuscic.
ja mam nadzieje nie zmienic swojego widzenia.
ty pewnie nie zmienisz swojego..
ale wydaje mi sie, ze lzej by ci sie zylo, po prostu lzej, szczesliwiej i spokojniej, gdybys zauwazala wiecej dobra..
nie mowie ze zamykac oczy na krzywde i nie pomagac, ale kurcze widziec tez to dobro.
i juz odpuszczam
choc mam dzis tyle luzu ze popitolilaby jeszcze
ja mam nadzieje nie zmienic swojego widzenia.
ty pewnie nie zmienisz swojego..
ale wydaje mi sie, ze lzej by ci sie zylo, po prostu lzej, szczesliwiej i spokojniej, gdybys zauwazala wiecej dobra..
nie mowie ze zamykac oczy na krzywde i nie pomagac, ale kurcze widziec tez to dobro.
i juz odpuszczam
choc mam dzis tyle luzu ze popitolilaby jeszcze
Dokladnie nie przeczytalam bo weszlam do domu i bede czytac ksiazeczki dziecku. Czeka na to.
Ale tylko dwie rzeczy z tego co wyzej napisalas.
Niestety nie chdze przez wies. I piszac "niestety" jest mi autentycznie zal.
Wiem, ze psy i inne zwierzeta zyja tez w strasznych warunkach.
Piszesz czy jesli widze cos zlego czy cos z tym robie.
Czasem robie czasem nie robie.
Zalezy od moich mozliwosci.
Do mieszkania nie zaadoptuje za wiele zwwierzat. A pare juz mam. Ostatnie zaadptowalam w wigile bozego narodzenia.
Ktos zaproponowal mi zebym jescze owce wziela. Ale chyba odpuszcze. W bloku nie da rady.
Gdzie moge to cos robie. A czasem po prostu nie moge. A raz z 10 lat temu)np nic nie zrobilam bo sie balam. I do tej pory mnie to meczy, bo dotyczylo to kogos mi bliskiego.
I nie zgodze sie ze szala przechyla sie na zla strone. ze wiecej jest zla niz dobra..
W ogole nie chce uzywac slow "zli ludzie"... Ludzie czasem czynia zlo, Ale wciaz stoje za tym, ze ludzie sa bardziej dobrzy niz zli..
Zlo jest bardzo chwytliwe, rzuca sie w oczy, super przyciaga w wiadomosciach.. A dobro po cichutku kroczy, jest wsrod nas, wokol nas, w nas, w ludziach obok.. TYlko ze my czasem wolimy widziec ze sasiadka obgadala pania kasie, a nie widzimy ze ta sama sasiadka pomaga za darmo pani zuzi od lat i karmi bezdomne koty i robi to i tamto..
dobra,musze czytac..
ale mnie kusisz tym wyjazdem.
z tym ze wiem jesli wyjade bede tesknic i to mnie meczy.. no ale zobacze.
ta moj znjoma pracowala do 60 roku zycia. to mam jeszcze chwilke
Ale tylko dwie rzeczy z tego co wyzej napisalas.
Niestety nie chdze przez wies. I piszac "niestety" jest mi autentycznie zal.
Wiem, ze psy i inne zwierzeta zyja tez w strasznych warunkach.
Piszesz czy jesli widze cos zlego czy cos z tym robie.
Czasem robie czasem nie robie.
Zalezy od moich mozliwosci.
Do mieszkania nie zaadoptuje za wiele zwwierzat. A pare juz mam. Ostatnie zaadptowalam w wigile bozego narodzenia.
Ktos zaproponowal mi zebym jescze owce wziela. Ale chyba odpuszcze. W bloku nie da rady.
Gdzie moge to cos robie. A czasem po prostu nie moge. A raz z 10 lat temu)np nic nie zrobilam bo sie balam. I do tej pory mnie to meczy, bo dotyczylo to kogos mi bliskiego.
I nie zgodze sie ze szala przechyla sie na zla strone. ze wiecej jest zla niz dobra..
W ogole nie chce uzywac slow "zli ludzie"... Ludzie czasem czynia zlo, Ale wciaz stoje za tym, ze ludzie sa bardziej dobrzy niz zli..
Zlo jest bardzo chwytliwe, rzuca sie w oczy, super przyciaga w wiadomosciach.. A dobro po cichutku kroczy, jest wsrod nas, wokol nas, w nas, w ludziach obok.. TYlko ze my czasem wolimy widziec ze sasiadka obgadala pania kasie, a nie widzimy ze ta sama sasiadka pomaga za darmo pani zuzi od lat i karmi bezdomne koty i robi to i tamto..
dobra,musze czytac..
ale mnie kusisz tym wyjazdem.
z tym ze wiem jesli wyjade bede tesknic i to mnie meczy.. no ale zobacze.
ta moj znjoma pracowala do 60 roku zycia. to mam jeszcze chwilke
Ann
wszyscy nie
ale gro
ludzkisc naprawde sie spsila
i sprzedala za towar i cywilizacje..wygode
jak traktujemy zwierzeta
te ktore jemy?
tylko czesc z nas je zabija a reszta źre
to nie ja krzywdze!
idziesz przez wies
widzisz psy na 20 cm lancuchach ,w blocie
przeciez to mie ty
a robisz cos?
ziemia naprawde rzadza bardzo brzydcy
nie do konca ludzie
Polska naprawde od lat rzadza zlodzieje szubrawcy kretacze lamusy itd itd
na dole jest wiecej ludzi zyczliwych uczciwych milych serdecznych
ale oni wiele do powiedzenia nie maja
jednostki przewodnie tzw latarnie wciaz sa
ale do tego by mialy sile przebicia potrzeba przebudzenia
coraz wiekszej liczby ludzi
mowisz
nie wszyscy
mahac na uwadze
ze wiekszosc jest ok
szala juz sie dawno przechylila na zla strone
i takie cis jyz bylo w dzuejach ludzkosci
stad potop
stad zatopione szcz*tki po cywilizacjach
nie chodzi o to zeby nie widziec zla i jego ogromu
ale zeby nie wzmacniac
to jest tak
ok widze
.wiem
i teraz z pelna PARĄ wzmacniam dobro
odwracanie glowy od psa na krotkim lancuchu w blocie
nie jest rozwiazaniem problemu
wszyscy nie
ale gro
ludzkisc naprawde sie spsila
i sprzedala za towar i cywilizacje..wygode
jak traktujemy zwierzeta
te ktore jemy?
tylko czesc z nas je zabija a reszta źre
to nie ja krzywdze!
idziesz przez wies
widzisz psy na 20 cm lancuchach ,w blocie
przeciez to mie ty
a robisz cos?
ziemia naprawde rzadza bardzo brzydcy
nie do konca ludzie
Polska naprawde od lat rzadza zlodzieje szubrawcy kretacze lamusy itd itd
na dole jest wiecej ludzi zyczliwych uczciwych milych serdecznych
ale oni wiele do powiedzenia nie maja
jednostki przewodnie tzw latarnie wciaz sa
ale do tego by mialy sile przebicia potrzeba przebudzenia
coraz wiekszej liczby ludzi
mowisz
nie wszyscy
mahac na uwadze
ze wiekszosc jest ok
szala juz sie dawno przechylila na zla strone
i takie cis jyz bylo w dzuejach ludzkosci
stad potop
stad zatopione szcz*tki po cywilizacjach
nie chodzi o to zeby nie widziec zla i jego ogromu
ale zeby nie wzmacniac
to jest tak
ok widze
.wiem
i teraz z pelna PARĄ wzmacniam dobro
odwracanie glowy od psa na krotkim lancuchu w blocie
nie jest rozwiazaniem problemu